asia.33
23.11.12, 20:03
przepraszam, ze nie zagladałam
miałam ciezkie chwile ale uf juz oo wszytskim
pamietacie ze od sierpnia sprzedawalam mieszkanie w PL
w roznych watkach wychodzilo na ta sprawe KOŁO FORTUNY
i juz opisuje ..w sprawach gdzie wazna stabilnosc i pewnosc ta karta zle wrozy
zapowiada ciagle zmiany i zamieszanie
we wrozbie jaka tu mi Dziewczynki robiłyscie był rydwan i koło fortuny
i któras nawet powiedzila ze mieszkanie kupi ktos przyjezdny z zagranicy
-pojawiła sie Pani starsza majaca firme w Niemczechuz na samym początku wrzesnia
podpisałysmy umowe przedwstepna ale było to załatwione przez posrednika i zdalnie bo pani nadal była w Niemczech
17 pazdziernika mialo odbyc sie podpsianie aktu notarailanego sprzedazy, dwa dni przed uslyszałam od posrednika ze pani nie przyedzie a bank nie udzielł jej kredytu (pani zapewniala we wrzesniu za posaiada gotówke , pozniej juz ze tylko polowe a retze z banku a jak sie sama przeszłam do Banku uslyszałam ze pani stara sie o kredyt na 100%) . Zadzwoniła do mnie tego 17 ze bedzie w Pl 31 pazdziernika i tym razem wplaci mi 30% wartosci mieszkania i nadal stara sie o kredyt na mieszkanie - malo tego ja jej znalazłam bank, który był skłonny udzielic jej krwdytu.
Pojawiła sie , starsza Pani , podjechała vw cabrio z rozsuwanym dachem , ubrana w panterke.
Robila dobre wrazenie. Ale po jej wyjsciu nastapil szok! Pani nie ma ani grosza nawet tych obiecanych 30% , mało tego po jje wyjsciu okazało sie ze mi "zabrała " telefon. Dzownie z drugiego tel do niej z zaoytaniem czy przypadkiem nie zabrała tel ... pierwsze słowa ze alez skąd . Tak sie złozyło ze ten zabramny tel to nie był moj głowny tylko zapasowy i chyba sie zorientowała bo zadzwonilam do niej z głownego numeru , który znała bo rozmawiałysmy zanim przyjechała. Poprosułam grzecznie aby sprawdziła torebke no i auto mze przyapdkiem wzieła (wiedziałm ze wzieła , na dodatek pokazła mi sie karta 7mi) oddzwioniła ze tak jest w auvie. To ja sie pytam jakim cudem tam sie znalazł????
Po tym zdarzeniu bardzo sie zdenerwowałam bo pzreciez nie wiem kim jest i jakie sa jej prawdziwe zamiary, kogo tak naprawde wpusciłam do domu. Kolejny sygnał o 7mi ... dzwoni do mnie Pani z banku, w którym Pani Niemiecka starała sie o kredyt z uwaga abym szukała innego nabywcygdyz bank stwierdza nieautentycznosc przedtswionych przez nia doikumentów i nie zgłosi tego na pilicje ale poczeka az nasza umowa wygasnie z dniem 15listopada i po prostu wycofa sie z udzielenia kredytu !! Szok !!!
tego samego dnia zadzwoniłam do osoby , która chciała kupic jako druga . W niedziele postanowila ze kupuje a juz wczoraj wpłaciła mi zywa gotowke u Notariusza ... zalatwione przez 5 dni w sumie.
Koło fortuny zapowiad a naprawde zmiany, cigłe zamieszanie i niepewnosc sytaucji, i faktycznie po 5 razy dziennie miałam od niej sprzeczne wiadomosci a nawet jak ja starałam sie do niej zadzwonic to niestety okazywało sie ze jest pijana i nie jest w stanie rozmawiac. Jest w polsce jeszcze do konca listopada i ja tez bo mnie przetrzymała tu az 2 miesiace. Wariowałam przez nia i bałam sie ze wpakuje mnie w kłopoty. szcegołnie po tym tel i po wiadomosci z banku o dokumentach.
Ciezki byl listopad bardzo , walizki spakowane , Ukochany nie moze sie doczekac, wariowal ze mna przez tel, uspokajał mnie i wspieral bo inaczej naprade ta pani(babsko wrecz okropne) wykonczyłaby mnie na amen.
Sprzedałam troszke taniej , niewile taniej ale szybko i bez problemów z nowym kupujacym (pan z zona mieszkanie dla dziecka jako inwestycja).
nie lubie kola fortuny wprowadza zamieszanie i metlik - dosłownie jak w kołowrotku.
Pamietacie , ta karta nam wychodziła na pytanie o wszelkie loterie - lotto.