mialam piekny sen i wyjme karty:D

28.11.12, 15:30
niemozliwy do sprawdzenia,ale.... Cudny film hehe, muszę to gdzies zapisaćsmile

Żyłam w jakiejś innej epoce(średniowiecze,romantyzm? nie wiem, ale nosiło się suknie hehe). Najpierw płynęłam długo przez jakieś mokradła brudne,ochydne takie, aż dopłynęłam do miejsca zaślubin. Byłam chyba księżniczką i brałam ślub z bardzo starym królem,nie znałam go. Miałam piękną suknię z peleryną-ałtem ksztcoś ala drakula ale białą z koronki, byłam wogóle jakaś szczupła i jasna,włosy upięte niczym Maria Antonina. Ślub się odbył, po podpisaniu ślubu mieliśmy jechać dłuuugim kuligiem po miejscowości by podwładni nam klaskali itp. Ale Król odrazu zmarł uncertain I w tej chwili zostałam Królową wszystkiego(haha) i tym więc tym zaprzęgiem poślubnym pojechałam w karocy sama bez króla u boku.To był najładniejszy fragment snu a jednocześnie dziwny.
Padał śnieg, wszystko było białe i piękne,grała muzyka, przygotowana kareta i cały zaprzęg,białe konie i moja peleryna,suknia, rękawiczki, fryzura.Każdy kiczowaty szczegół został zaprojektowany. Nawet zakończenia tej "drakulej" koronkowej peleryny miały na końcu jakieś perełki czy diamenciki. Ludzie klaska wiwatowali nowej królowej. Trup króla został przyczepiony do ostatniego "wagonu" kuligu na siedzeniu,tak żeby sztywno się utrzymał i też jechał z nami i mógł brać udział w wydarzeniu(co to wogole za pomysł?!). Klaskano więc na cześć królowej jak i oddawano jakiś pośmiertny hołd królowi. Otrzymałam piękny,wielki zamek w lesie który cały był mój i miałam tam bar piwny hehe.Jedynym minusem speluniastego baru był fakt, iż nie było w nim solonych chipsówbig_grin
I nagle okazało się, ze mój Król był wampirem i przed swoim odejściem mnie jakoś zaraził. Dowiedziałam się, że będę musiała wiecznie żyć,w dodatku czasami musiałam spać pod stołem z psem,bo zęby mi wychodziły, a to chciałam ukryć przed światem. Miałam przecudne suknie i komnatę, za którą mieszkali jacyś kuzyni króla i ciągle podsłuchiwali co robię,chcieli mi wszystko zabrać. Tak więc i przed nimi musiałam się maskować i wychodzić tak,żeby nikt się nie zorientowali, że czasami wychodzą mi zęby. Żeby porozmawiać o swoim problemie z jakąś kobietą, musiałam wcześniej dokładnie nasłuchiwać ścian i szczeliny przeglądać,czy już nie siedzą i nie czyhają. Sen zakończył się już wogole nie pasując do reszty; rozmawiałam z jakimś panem(chyba mi w czymś radził, pomagał). Leciały balony(wielkości domu) w niebie wysoko, powiedział mi że takim balonem mogę stąd uciec.Ale ja mam lęk wysokości(nie we śnie, realnie naprawdę go mam) i odparłam we śnie, że to nie możliwe, oszaleję. Jednak skorzystałam, żeby balon ruszył trzebabyło zapalić zapalczniczkę. Przede mną było niebo zasiane tymi balonami, były wieelkie, kolorowe, miały kszałty hipopotamów, słoni itp. Bałam się ale spojrzałam pod siebie i nagle się okazało, że mi sie podoba, widziałam wielkie morze i uznałam, że tędy lecę bo do wody mogę spaść. W sumie nie widziałam gdzie lecę,ale leciałam. I tak całe to morze pełna zachwytu przeleciałam na swoim balonie, aż dotarłam do współczesnego świata, zamiast lotniska w moim mieście był parking dla balonów.Odstawiłam swój i poszłam w drogę. Pod koniec snu(niestety budzik przerwał) szłam i spotkałam jakiegoś Pana,mowił że chce odlecieć, czy mam zapalniczke.Pogrzebałam w plecaczku i dałam mu ją. i skonczylo się sad((

Poprosiłam karty, by opisały mój sen.
Ogolnie, jaki to sen? jaka karta opisałaby całosc? Rycerz mieczy
1sza częśc snu(ślub,uroczystość i piękne konie)- 3 puchary smile
druga(odkrycie wampiryzmu)- Król Monet
trzecia(podróż balonów)- Król pucharów
Czy w tym śnie jest coś co powinnam wziąc pod uwagę,może ostrzeżenie,a może cos dobrego. Co z tego snu może się sprawdzić?smirkprawiedliwość + Wieża
Co z tego snu napewno się nie wydarzy: Rycerz kijow + 5 pucharów
    • coill interpretacja 28.11.12, 15:44
      Ogolnie, jaki to sen? jaka karta opisałaby całosc? Rycerz mieczy
      Zaskoczyłam sie, myślalam ze Tarot pokaże bajkowośc snu, moje wniebowzięte odczucia, a tu taki rycerz mieczy hehe. Ale rycerz jest szybki, pokazuje nagłe zmiany i zwroty wydarzeń,przemieszczanie się - więc pasuje. No i konie zimą(a to największą moją uwagę i zachwyt zyskało)
      1sza częśc snu(ślub,uroczystość i piękne konie)- 3 puchary
      Trójka pucharów, jak to wesele i zabawasmile
      druga(odkrycie wampiryzmu)- Król Monet
      hmm..może chodzi o włości,byłam na najwyższym stanowisku tego lądu, posiadałam zamczysko. Jednocześnie ten Król jakby sprawił, że chcąc nie chcąc na zawsze muszę należeć do tego świata, a więc jakiś Król Monet "zawładnął" planem na życie?
      trzecia(podróż balonów)- Król pucharów hmmmmm albo chodzi o nadmiar wody, albo o to że jakiś dziadek poradził mi tę podróż, albo o to że jadąc myślałam o moim ukochanym, że się z nim zobaczę. Ale chyba chodzi o wodę i tego staruszka który baloniki pokazał.
      Czy w tym śnie jest coś co powinnam wziąc pod uwagę,może ostrzeżenie,a może cos dobrego. Co z tego snu może się sprawdzić? Sprawiedliwość + Wieża
      Ojej...zamczyska to ja napewno nie odziedziczę ani nie nabędę takiej wieży. Moze tu ogółem chodzi o budynek? Albo jakimś prawem(SPR) zostanę związana z czymś,może właśnie domem?
      Co z tego snu napewno się nie wydarzy: Rycerz kijow + 5 pucharów
      Smutna przejażdżka z końmi? hehehe ani też nikt nie okarze się wampirem ze schowaną twarzą pod peleryną ?big_grin może ogółem sen nie dotyczy mężczyzn, nie brać króla pod uwagę, ważniejsza ta Wieża.
    • amazela Re: mialam piekny sen i wyjme karty:D 01.12.12, 23:35
      Twój sen wydaje mi sie bardzo ciekawy i napisze Ci, jakie mam skojarzenia, ale bez sięgania do kart. Dlaczego? Bo jestem ciekawa, czy nasunie Ci się w trakcie czytania skojarzenie, o co chodzi. Zwróc uwagę na pierwszą myśl, skojarzenie. A tak w ogóle to gratuluję zapamiętania aż tylu szczegółów snu! Twoja podświadomość porozmawiała sobie obrazami, a teraz trzeba to rozszyfrować i odnieść do realiów. Na pewno chodzi o coś konkretnego, co się dzieje w Twoim życiu.

      coill napisała:

      > niemozliwy do sprawdzenia,ale.... Cudny film hehe, muszę to gdzies zapisaćsmile
      >
      > Żyłam w jakiejś innej epoce(średniowiecze,romantyzm? nie wiem, ale nosiło się s
      > uknie hehe). Najpierw płynęłam długo przez jakieś mokradła brudne,ochydne takie
      > , aż dopłynęłam do miejsca zaślubin.
      Wszelkie wody we śnie, również mokradła odnosza się raczej do świata emocji. Brudne i ohydne wskazują, że masz niezbyt miłe uczucia co do sprawy, którą opisują. Chodzi o coś, co budzi Twój wstręt i niechęć. I najwyrazniej masz się z tym czymś zaślubić, czyli jakby zaakceptować fakt, że to coś, co budzi Twoja głęboką niecheć, stanie się częścią Twojej codzienności (tak jak w małżeństwie).
      Byłam chyba księżniczką i brałam ślub z ba
      > rdzo starym królem,nie znałam go. Miałam piękną suknię z peleryną-ałtem ksztcoś
      > ala drakula ale białą z koronki, byłam wogóle jakaś szczupła i jasna,włosy up
      > ięte niczym Maria Antonina. Ślub się odbył, po podpisaniu ślubu mieliśmy jechać
      > dłuuugim kuligiem po miejscowości by podwładni nam klaskali itp. Ale Król odra
      > zu zmarł uncertain I w tej chwili zostałam Królową wszystkiego(haha) i tym więc tym za
      > przęgiem poślubnym pojechałam w karocy sama bez króla u boku.To był najładniej
      > szy fragment snu a jednocześnie dziwny.
      Byc może to Twoje marzenia podświadome, żeby to coś, co budzi Twój protest/ wstręt/niechęć umarło śmiercią naturalna, czyli żeby tak się potoczyły wydarzenia, żeby koszmar obrócił się w bajke. Problem sam znika i zostawia Cię w zadowoleniu i szczęściu.

      > Padał śnieg, wszystko było białe i piękne,grała muzyka, przygotowana kareta i
      > cały zaprzęg,białe konie i moja peleryna,suknia, rękawiczki, fryzura.Każdy kicz
      > owaty szczegół został zaprojektowany. Nawet zakończenia tej "drakulej" koronkow
      > ej peleryny miały na końcu jakieś perełki czy diamenciki. Ludzie klaska wiwatow
      > ali nowej królowej. Trup króla został przyczepiony do ostatniego "wagonu" ku
      > ligu na siedzeniu,tak żeby sztywno się utrzymał i też jechał z nami i mógł brać
      > udział w wydarzeniu
      (co to wogole za pomysł?!). Klaskano więc na cześć król
      > owej jak i oddawano jakiś pośmiertny hołd królowi.
      Byc może sumienie Cie gryzie i nie pozwala postapić tak , jakbys chciała, skoro "trupa" musisz ciągnąć za sobą. Sprawę trudni zignorować, zapomnieć i mieć z głowy.

      Otrzymałam piękny,wielki zam
      > ek w lesie który cały był mój i miałam tam bar piwny hehe.Jedynym minusem spelu
      > niastego baru był fakt, iż nie było w nim solonych chipsówbig_grin
      > I nagle okazało się, ze mój Król był wampirem i przed swoim odejściem mnie jako
      > ś zaraził. Dowiedziałam się, że będę musiała wiecznie żyć,w dodatku czasami mus
      > iałam spać pod stołem z psem,bo zęby mi wychodziły, a to chciałam ukryć przed ś
      > wiatem.
      Ta choroba to Twoje sumienie, które Cię gryzie. Może za bardzo przejmujesz się, co powiedzą inni , jakbys postąpiła naprawdę wg własnego zdania i przekonania. Jesteś zarażona czyli nie mozesz sie odciąć od całej sprawy. To jest w psychice, a nawet może odbic się byc może na zdrowiu całkiem realnie. Będziesz musiała z tym WIECZNIE żyć, może z poczuciem winy. Sprawa jest stara i ciagnie się (król był stary). Miałabys ochotę rozładować swoją wściekłość i "gryżć", dlatego zęby Ci wychodzą, ale ukrywasz to przed światem, hamujesz sie, żeby nie wybuchnąć,bo boisz się, że to Ci zaszkodzi, że to nie bedzie ok, albo czegoś jescze innego. Powstrzymujesz się przed powiedzeniem komus prosto w oczy, co myslisz, wyrazeniem swojej złości.


      Miałam przecudne suknie i komnatę, za którą mieszkali jacyś kuzyni król
      > a i ciągle podsłuchiwali co robię,chcieli mi wszystko zabrać. Tak więc i przed
      > nimi musiałam się maskować i wychodzić tak,żeby nikt się nie zorientowali, że c
      > zasami wychodzą mi zęby. Żeby porozmawiać o swoim problemie z jakąś kobietą, mu
      > siałam wcześniej dokładnie nasłuchiwać ścian i szczeliny przeglądać,czy już nie
      > siedzą i nie czyhają.

      Czujesz się oceniana i krytykowana. Masz uczucie, że chcą Ci cos ważnego zabrac, może szacunek do samej siebie, poczucie własnej godności, a moze coś jeszcze innego.Jest tu tez motyw kontroli, może wydawać Ci sie, że to ktoś kontroluje sytuacje, a może Ty mu na to pozwalasz.

      Sen zakończył się już wogole nie pasując do reszty; rozm
      > awiałam z jakimś panem(chyba mi w czymś radził, pomagał).

      Myślę, że Twoja podświadomośc próbowała Ci doradzić, jak wyjść z tej sytuacji.

      Leciały balony(wielko
      > ści domu) w niebie wysoko, powiedział mi że takim balonem mogę stąd uciec.Ale j
      > a mam lęk wysokości(nie we śnie, realnie naprawdę go mam) i odparłam we śnie, ż
      > e to nie możliwe, oszaleję. Jednak skorzystałam, żeby balon ruszył trzebabyło z
      > apalić zapalczniczkę. Przede mną było niebo zasiane tymi balonami, były wieelki
      > e, kolorowe, miały kszałty hipopotamów, słoni itp. Bałam się ale spojrzałam pod
      > siebie i nagle się okazało, że mi sie podoba, widziałam wielkie morze i uznała
      > m, że tędy lecę bo do wody mogę spaść. W sumie nie widziałam gdzie lecę,ale lec
      > iałam. I tak całe to morze pełna zachwytu przeleciałam na swoim balonie, aż dot
      > arłam do współczesnego świata, zamiast lotniska w moim mieście był parking dla
      > balonów.Odstawiłam swój i poszłam w drogę.

      Podswiadomość podpowiada Ci, że mozesz uciec z tej sytuacji czyli uwolnic się, odejść, może odizolowac od osoby, która Ci szkodzi. Boisz się we śnie, ale okazuje sie, że jak sie odważyłaś, to jest zachwycająco. I ona próbuje Ci powiedziec, że tak jest dobrze dla Ciebie, że nie sie czego bać i w końcu odciąć sie od tego, co Cię meczy i szkodzi. Zdobyc się na odwage, a okaże sie, że było warto, ze to Cie zaniosło w nowe, lepsze miejsce.

      Ogólnie mam wrażenie, że Twoja podświadomość próbowała Ci cos ważnego powiedzieć w tym śnie. Może nawet ostatni motyw oznacza , że poznasz kogoś interesującego, kto tez przed czyms chce uciec i Ty mu w tym pomożesz. Myślę, że powinnas sie zastanowic, o jaka sprawę chodzi w tTwoim życiu i sama znajdziesz odpowiedz.
      Sen świetny, obrazowy. Świadczy o Twojej duzej wrazliwości na odbiór sygnałów z podświadomości. To nie przypadek, że go zapamiętałaś. Myślę, że ta częśC Ciebie, która chciała, żebyś go zapamietała, postarała się o to.Na pewno są to sprawy, których nie chcesz poruszać na forum, jednak mam nadzieje, ze przyszło Ci do głowy, o co może chodzic.
      Pozdrawiam Cie serdecznie i zyczę wielu takich wyrazistych i zapamietanych snów, które będa podpowiedzia i skarbnicą informacji dla Ciebie. Bardzo mi się podobał smile
      • amazela Re: mialam piekny sen i wyjme karty:D 01.12.12, 23:54
        Tak sobie jeszcze podczytywałam zaległe wątki i pomyslałam, ze może to w góle jakas stara sprawa, która sie ciągnie( król umarł, a musiałas go wlec za soba i jego krewniacy Cie podglądali potem). Jestem jednak pewna, ze musisz kojarzyc o co moze chodzic w Twoim życiu. Dobra, ide juz spac smile Pozdrawiam.
Pełna wersja