Co dalej z moimi studiami?

15.12.12, 01:21
W tym momencie mam dziekankę i zastanawiam się, co dalej. Mam nieodparte wrażenie, że jest to bez sensu, bo nie przyda mi się to do pracy w żadnym razie, nie daje mi gwarancji niczego i mam wrażenie, że zajmuje mi czas, który mogłabym przeznaczyć na coś innego (np. pracę). Z drugiej - lubię większość przedmiotów, sprawia mi przyjemność obcowanie z wykładowcami i przedłuża mi to dzieciństwo... Rezygnując ze studiów sprawiłabym zawód całej rodzinie, która w tym momencie mnie wspiera, także finansowo (choć oczywiście nie tylko), ale z drugiej strony rzucając studia mogłabym spróbować znaleźć pracę już teraz albo zacząć pracować na własny rachunek. Nie mam zielonego pojęcia jaką decyzję podjąć - rozsądek jest równie rozdarty jak serduszko wink Plusów po każdej stronie tyle samo co minusów.
Pytanie brzmi więc: co powinnam dalej zrobić ze studiami?
Jakieś 4 lata temu nastukałam sobie na Szkółce prawie 100 postów, ale jeśli ktoś sobie życzy, to chętnie wyślę "zapłatę" przed wróżbą smile
    • baba_potwor Re: Co dalej z moimi studiami? 15.12.12, 21:14
      Rozkład "Decyzja", Rider-Waite.

      Obecna sytuacja: Kochankowie. No, widać jak na dłoni konieczność podjęcia decyzji w jedną albo w drugą stronę.

      To będzie, jeżeli pozostaniesz na studiach: 7 monet, 10 pucharów, Księżyc. W 7 monet wyszła dziekanka, rodzina będzie szczęśliwa, ale ty sama - chyba nie bardzo, na co wskazuje Księżyc. Możesz dojść do wniosku, że studia były pomyłką (na przykład, że kierunek wybrałaś niewłaściwy).

      To będzie, jeżeli zrezygnujesz ze studiów: rycerz monet, Głupiec, król pucharów. Pracę znajdziesz dość szybko, potem w Twoim życiu pojawi się serdeczny, ciepły mężczyzna. Głupiec sugeruje jakiś zasadniczy zwrot - może zmianę miejsca zamieszkania? Niewykluczone też, że będziesz musiała jednak uzupełnić kwalifikacje na jakichś kursach. Tak czy inaczej, nie widzę zdecydowanych argumentów ani za jednym, ani za drugim rozwiązaniem. Inne pomysły mile widziane smile.
      • szarrak Re: Co dalej z moimi studiami? 16.12.12, 03:44
        Dziękuję! Wysłałam Ci maila.
        Kurczę, to drugie (za rezygnacją) mi bardziej pasuje do tego, o czym myślałam, chociaż z tym ciepłym mężczyzną to już raczej za mną - taki mój rycerz denarów wink Na króla pucharów mam pomysł idący w nieco innym kierunku... Mój optymizm, nad którym usilnie pracuję, każe mi tego głupca nieszczęsnego interpretować tak jak podpowiedziałaś, bo zmiana miejsca zamieszkania wpisuje się bardzo ściśle w moje pomysły na siebie, ale wcale mi on nie pomógł, bo sam mi się nasuwa brak odpowiedzialności i zupełnie nieprzemyślane decyzje. Uzupełnienie kwalifikacji - niewykluczone, wręcz niemal pewne, gdybym się zdecydowała.

        Pierwsza trójca mnie osłabiła, 100% racji... W czasach, kiedy pamiętałam jeszcze cokolwiek z tej dziedziny pewnie padłoby na te właśnie trzy karty, gdybym miała świadomie wybrać coś opisującego tę sytuację wink

        Na razie wrócę sobie na te studia i niech się dzieje co chce, zrezygnować mogę zawsze, a później - całe życie przede mną smile

        To może inaczej, bo to mnie intryguje - co wyniknie z moich nowych-starych planów życiowych? Sprawdzę się w tym czy będzie to życiową pomyłką? Zawsze chciałam się tym zajmować, ale czułam się za mało kompetentna i nie mam w sumie pojęcia, jak się za to zabrać - za mało pewności siebie i odwagi, choć teoretycznie mam predyspozycje. Nie będę mówić o szczegółach, żeby nie sugerować zbyt wiele smile
        • baba_potwor Re: Co dalej z moimi studiami? 16.12.12, 19:20
          Rozłożyłam celtycki na pytanie: co się stanie, jeżeli szarrak ponownie podejmie swoje dawne plany życiowe.

          1. Sytuacja: paź pucharów. Czy myślisz o zajęciu o charakterze artystycznym? Wygląda na to, że będziesz musiała czegoś się douczyć, może zdać jakiś egzamin.
          2. Atmosfera: Głupiec. Znów Głupiec smile. Skaczesz na głowę do nieznanej wody. A to nigdy nie jest bezpieczne.
          3. Twoja świadomość: Kochankowie. Tak jak w poprzednim rozkładzie, zajmuje Cię konieczność podjęcia decyzji typu albo-albo.
          4. Twoja nieświadomość: 6 mieczy. To przedsięwzięcie będzie oznaczało coś w rodzaju zaczęcia całego życia od początku, być może daleki wyjazd. Ale jednocześnie będzie mu towarzyszyć uczucie ulgi.
          5. Teraźniejszość, która mija: Mag. Masz zdolności do tego zajęcia, o czym już wiesz.
          6. To przyjdzie najpierw: Świat. Poczujesz się zadowolona i spełniona. Jakby jakieś kontakty z zagranicą też się kroiły.
          7. Ty w tej sytuacji: Pustelnik. Nic nie rób pochopnie. Dobrze przemyśl i zaplanuj swoje działania. Lepiej też nie zwierzaj się nikomu ze swoich planów.
          8. Wpływ otoczenia: 3 buław. Pojawi się szansa na podjęcie działania zmierzającego do realizacji Twoich zamiarów.
          9. Nadzieje i obawy: 4 mieczy. Mogą się pojawić przestoje, przerwy w pracy, martwe sezony.
          10. Dalsza przyszłość: 3 pucharów. Praca da Ci sporo zadowolenia, może też nowe, fajne znajomości. Dobrze też będzie zapewnić sobie wsparcie ludzi, którzy mogą Cię np. poznać z potencjalnym klientem, ułatwić jakieś sprawy urzędowe itp. Suma wszystkich kart wynosi 8 - Moc. Co oznacza, że masz potencjał i szanse na sukces, ale rób niczego w ciemno, pośpiesznie, bez zastanowienia. Dobrze się przygotuj, zrób biznesplan, pozwól, żeby czas działał na Twoją korzyść.
Pełna wersja