Upiór przeszłości

25.12.12, 18:41
Świętujecie? Bo ja właśnie zrobiłam sobie przerwę i weszłam na pewien biznesowy portal, na którym mam profil. Portal ma to do siebie, że jak się opisze przebieg swojej kariery zawodowej, to podaje nazwiska innych użytkowników, których możemy znać z poprzednich miejsc pracy. No, i właśnie zapodał, że mój profil przeglądał ktoś taki. Znajomość kosztowała mnie wiele zdrowia i nerwów, ale potem życie potoczyło się swoim torem, zapomniałam o gościu. Zapytałam kart, dlaczego to zrobił.

Sedno: 5 buław. Zobaczył listę nazwisk, wybierał sobie niektóre z nich i ja akurat znalazłam się w tej grupie.
To była przyczyna: 6 pucharów. Zauważył znajome nazwisko, to i kliknął.
To nie była przyczyna: Papież. Nie czuje żadnej skruchy, nie ma co liczyć na jakiekolwiek moralne rozrachunki z jego strony.
Podsumowanie: królowa mieczy. Odcięłam się od niego i niech tak zostanie.

Zrobiłam też drugi rozkład z pytaniem, czy X będzie próbował nawiązać ze mną kontakt.

To przemawia za: 2 monet. Może by i to było miłe.
To przemawia przeciw: 4 puchary. Zwyczajnie nie ma na to ochoty.
Podsumowanie: 4 mieczy. Nie będzie mnie zaczepiał. I dobrze. Wesołej reszty świąt smile.
    • freya_v Re: Upiór przeszłości 26.12.12, 13:11
      Mi tam jeden dzien swiat by stanowczo wystarczyltongue_out
      Ta 6 pucharów czesto mi pokazuje sentyment.. ale faktycznie nie widac zeby probowal odnowic kontakt pamieta Ciebie jako ta krolowa mieczy i wolil sobie odpuscicsmile
      bez sensu zreszta jest takie odnawianie relacji, nie lubie tego jak nie wiemtongue_out
      • baba_potwor Re: Upiór przeszłości 26.12.12, 15:01
        > Ta 6 pucharów czesto mi pokazuje sentyment.. ale faktycznie nie widac zeby prob
        > owal odnowic kontakt pamieta Ciebie jako ta krolowa mieczy i wolil sobie odpusc
        > icsmile

        Za jego kadencji byłam raczej królową pucharów - oszalałą z miłości, potem coraz mocniej rozhisteryzowaną uncertain. Królową mieczy zostałam dopiero po jego następcy.

        > bez sensu zreszta jest takie odnawianie relacji, nie lubie tego jak nie wiemtongue_out

        Ja też. Do mnie się nie wraca, żadnych drugich, piątych ani siedemnastych szans nie daję. Przeszłość jest przeszłością, odgrzewane kotlety powodują tylko niestrawność.
Pełna wersja