Z rodziną tylko na zdjęciu...

23.04.13, 14:01
Już mi się wydawało, że przekonałam rodzeństwo, że opieka nad mamą to również ich obowiązek. Trzecia prawda Tischnera uncertain. Kilka dni temu znów wybuchła awantura z siostrą uważającą, że mam obowiązek zawiesić swoje życie na kołku, zostawić własne mieszkanie na łasce losu i resztę życia spędzić u mamy, rezygnując z pracy i własnego zdrowia (mam coraz większe problemy z kręgosłupem, a opieka nad ciężko chorym człowiekiem to praca fizyczna). Rozłożyłam celtycki z pytaniem, jak ostatecznie zostanie rozwiązana kwestia opieki nad mamą.

1. Istota sprawy: 5 denarów.
2. Atmosfera: as buław.
3. Moja świadomość: 4 pucharów.
4. Moja nieświadomość: Głupiec.
5. Teraźniejszość, która mija: Wieża.
6. To przyjdzie najpierw: 6 buław.
7. Ja w tej sytuacji: 5 pucharów.
8. Wpływ otoczenia: 10 pucharów.
9. Nadzieje i obawy: 2 monet.
10. Dalsza przyszłość: 2 buław (dociągnęłam 9 monet).

Widać wyraźnie moje zmęczenie, zniechęcenie, poczucie krzywdy, świadomość, że coś trzeba z tym zrobić, ale zarazem przeszkody finansowe (gdybym miała pieniądze, po prostu wynajęłabym dla mamy opiekunkę). Chyba jednak ostatecznie sprawa rozwiąże się w sposób dla mnie zadowalający (wygląda na to, że ktoś z rodziny - może dalszej - przyczyni się do wyjścia z impasu). A Wy jak to widzicie?
    • anna151sx Re: Z rodziną tylko na zdjęciu... 23.04.13, 20:57
      No tak, coraz częściej myślę, że rodziny wielopokoleniowe miały sens. teraz jest tak, że rodzina oczekuje, że rodzicem ma zaopiekować się samotna córka. U mnie też tak jest i nikt nie pyta jak sobie radzę, jak mi pomóc. Dla wszystkich jest oczywiste, że mam poświęcić swoje życie, swoje potrzeby na rzecz mamy... Wiec rozumiem Twój żal i rozgoryczenie.

      Istota sprawy dokładnie pokazuje chorego człowieka i problemy finansowe. Kiedy dziś po raz pierwszy popatrzyłam na Twoje karty, pierwsza myśl była taka, że życie Twojej mamy zatoczyło koło i zbliża się ku końcowi...
      Myślę, że nie jesteś tego świadoma - Głupiec.
      Widać też, że w rodzinie zawrzało, wsadziłaś kij w mrowisko. Pozostałe rodzeństwo doskonale wie, że nie jest w porządku, ale skoro jesteś sama i sobie radzisz, to zwolnili się ze wszystkiego - zupełnie jak u mnie wink
      Wydaje mi się, że rodzina jednak się opamięta i na jakąś pomoc możesz liczyć - 6 buław.
      Ty rzecz jasna nie jesteś w komfortowej sytuacji 5 pucharów. Ponadto ciągły kontakt z ciężko chora bliska osobą jest naprawdę depresyjny.
      Twoje nadzieje i obawy sa skrajne: od optymizmu do czarnowidztwa.
      Możesz liczyć na odciążenie Ciebie od obowiązków, będziesz miała czas na relaks i miłe spędzenie czasu.
      Dalsza przyszłość nie wygląda źle, na pewno sobie poradzisz, skorzystasz ze swojej odwagi, inteligencji. Będziesz z kimś współpracowała i będziesz z tego zadowolona.
      Odwagi i wytrwałości Ci życzę smile


    • yool125 Re: Z rodziną tylko na zdjęciu... 23.04.13, 21:15
      baba_potwor napisała:

      > Już mi się wydawało, że przekonałam rodzeństwo, że opieka nad mamą to również i
      > ch obowiązek. Trzecia prawda Tischnera uncertain. Kilka dni temu znów wybuchła awantur
      > a z siostrą uważającą, że mam obowiązek zawiesić swoje życie na kołku, zostawić
      > własne mieszkanie na łasce losu i resztę życia spędzić u mamy, rezygnując z pr
      > acy i własnego zdrowia (mam coraz większe problemy z kręgosłupem, a opieka nad
      > ciężko chorym człowiekiem to praca fizyczna). Rozłożyłam celtycki z pytaniem, j
      > ak ostatecznie zostanie rozwiązana kwestia opieki nad mamą.
      >
      > 1. Istota sprawy: 5 denarów.
      emocjonalne ubóstwo siostry w tej kwestii lub po prostu o czym wspomniałaś brak kasy na opiekunke, to też moze być rożne widzenie tej samej sprawysadwaznej sprawy Waszej Mamy albo po prostu szukałaś pomocy i zrozumieniau Niej a wyszło jak zawszesad
      > 2. Atmosfera: as buław.
      wiesz jednak ,że działasz w słusznej sprawie,jest frustracja ale tez nadzieja na światełko w tunelu,a ja myślę ze ta energia się nie zmarnuje i uruchomi domino innej dobrej energii
      > 3. Moja świadomość: 4 pucharów.
      sad((masz dość...
      > 4. Moja nieświadomość: Głupiec.
      Nie uświadamiasz sobie swojej siły i potencjału, możez wiele zrobić dla Mamy z czego nie zdajes sobie sprawy obecnie i nie chodzi tylko o to nad czym sie zastanawiaz...to zupełnie inna droga i pomysł
      > 5. Teraźniejszość, która mija: Wieża.
      I dobrze, może ta kłótnia oczysciła atmosfere i dobrze się stało,dobra wiadomość jest taka,że gorzej juz nie bedzie
      > 6. To przyjdzie najpierw: 6 buław.
      Myśle,że najpierw bedą sie przyglądać Tobie i Twojej postawie i trochę jednak wspólczuc... po tym moze rusza z miejsca i dadza coś z siebie wiecej-jest na to szansa, szansa na zwycieśtwo dla Ciebie
      > 7. Ja w tej sytuacji: 5 pucharów.
      zdołowana, zasmucona, zapłakana...
      > 8. Wpływ otoczenia: 10 pucharów.
      Jest szansa na polepszenie w ostatecznośc tych relacji , ale w chili obecnej to te trudne relacje miedy Wami nie ulegną błyskawicznemu polepszeniusad chyba ze chodzi o jakąs dalsza rodzine rzeczywiscie co to dopiero sie zainteresuje, to dobra Kartasmile
      > 9. Nadzieje i obawy: 2 monet.
      starasz sie zachować rownowage emocjonalna ale to trudne,zmienny nastrój to normalne w takiej sytuacji, to takie krok w przód , po czym 2 kroki w tył...wiecej obaw niż nadziei masz w sobie,ale to raczej pozytywna Karta,
      > 10. Dalsza przyszłość: 2 buław (dociągnęłam 9 monet).
      Bedzie ok, to oiagnięcie w końcu harmonii i może jakiś układ z rodziną???w kązdym razie ja tez widze tuTwoje zadowolenie i satysfakcjesmile)) i tego Ci zyczę, pozdrawiam
      >
      > Widać wyraźnie moje zmęczenie, zniechęcenie, poczucie krzywdy, świadomość, że c
      > oś trzeba z tym zrobić, ale zarazem przeszkody finansowe (gdybym miała pieniądz
      > e, po prostu wynajęłabym dla mamy opiekunkę). Chyba jednak ostatecznie sprawa r
      > ozwiąże się w sposób dla mnie zadowalający (wygląda na to, że ktoś z rodziny -
      > może dalszej - przyczyni się do wyjścia z impasu). A Wy jak to widzicie?
      • yool125 Re: Z rodziną tylko na zdjęciu... 23.04.13, 21:19
        OOOOchhhh jak ja nie umiem wklejać tekstu, zeby było to czytelne, ale mam nadzieje ze jednak coś mozna bedzie przeczytaćsmile
    • baba_potwor Re: Z rodziną tylko na zdjęciu... 25.04.13, 23:53
      Dzięki, dziewczyny. Postaram się dać cynk, jak ostatecznie sprawa została załatwiona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja