Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie

07.05.13, 08:38
Wczoraj zaliczyłam mój pierwszy razsmile heheheh wiem, jak to brzmi ale
zostałam wystawiona, głupia sprawa ale coś mnie niepokoi i bardzo Was proszę o pomoc.

Napisał do mnie pan na portalu randkowym, zaraz po zalogowaniu się pierwszy raz i tak od maila do maila zaproponował spotkanie zapoznawczo kawowe, w niedzielę wymiana zdań, żarty na portalu w sumie 140 wiadomości, potem sms około 20, spotkanie umówione na poniedziałek, ponieważ pracuję do 17 zaznaczyłam, że mogę ale dopiero po 18, pan, że godzina nie gra roli ale zależy mu na poniedziałku, ostatecznie dlaczego nie?
W poniedziałek sms za sms, fajna sprawa, żarty, twarz moja uśmiechnięta i jadę na spotkanie, jestem o 18.25 (niezłą bieganinę miałam, pracuję w jednym mieście, mieszkam w drugim a umówiłam się w trzecim) sprawdzam telefon a tu niespodzianka, sms o 18.20 masz spóźnienie 15 min, a o 18.22 sorki nie mam czasu jadę. Myślałam, że żartuje, napisałam sms, potem zadzwoniłam, nie odebrał.

I tu moja prośba, ponieważ nurtuje mnie to bardzo:
1. Czy pan rzeczywiście wkurzył się i pojechał?
2. Czy robił sobie jajca i wystawił mnie nie przyjeżdżając wcale, taki żarcik? (ja mieszkam blisko ale on troszkę km miał)
3. Przyjechał, widział mnie ale moja uroda tak go powaliła, że zwiał?

I dodatkowo napisał mi jakim będzie samochodem i tu może jestem stuknięta ale na serio, jak wróciłam do domu i podjechałam pod bramę, na głównej ulicy zatrzymał się samochód w takim kolorze i podobnym modelu i ktoś patrzył w moim kierunku, jednak mam kawałek do ulicy i osoby nie widziałam.
Nie wiem czy to akurat zbieżność przypadkowa ale od wczoraj czuję niepokój wewnętrzny, czego dawno już nie odczuwałam.

Napisałam mu wiadomość z podziękowaniem za bardzo udane spotkanie. Przeczytał nie odpisał.

Ostatnio byłam 3 lata w związku ale nie wyszło i zaczynam na nowo, parę lat temu zaliczyłam randki jedna za drugą ale taki przypadek zaliczam po raz pierwszy. Na serio nie rozumiem ludzi, 21 wiek ostatecznie skoro zadał sobie tyle trudu aby przyjechać, to chyba nie miał przeznaczone na to 10 minut.
    • wanilkowa Bardzo proszę, bardzo, bardzo... 08.05.13, 08:07
    • anna151sx Re: Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie 08.05.13, 09:03
      Na niektóre pytania postawię, jeśli podpowiesz pytanie - zapytam smile
      Ty juz o tym wiesz: należy zachować ostrożność i chronić swoją prywatność, "dziwaków" nie brakuje.
      Jakie były powody niedanego spotkania zapoznawczego?

      Sedno - 4 kielichy
      Takie były powody nieudanego spotkania zapoznawczego - Kochankowie, Paź kijów, 8 mieczy
      Takie nie były powody - Królowa kijów, 2 mieczy, Rycerz kijów
      Rada/wynik - 3 kijów, 3 denarów

      Może być tak, że on niechętnie rusza się sprzed tv. Na mojej karcie (tarot 78 drzwi) przed tv siedzi dość obleśny mężczyzna, je chipsy, obok fotela stoi butelka i w miseczce resztki jedzenia. Może on jest już w związku? I chciał nowych atrakcji? Chęć spotkania zapewne była, ale czy się pofatygował?
      Na pewno nie Ty byłaś powodem nieudanego spotkania, raczej nie wyruszył - Rycerz kijów w negatywie.
      Taki był powód zatrzymania sie auta w okolicy zamieszkania Wanilkowej
      Taki nie był powód - Królowa kijów, 2 mieczy, Rycerz kijów.
      Radę rozumiem jako szukanie dalej i napracujesz się przy tym wink
      Pozdrawiam i życzę miłych wrażeń.
      • anna151sx Re: Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie 08.05.13, 09:15
        Powinnam czytać przed wysłaniem wink

        Sedno - Królowa kielichów
        Taki był powód zatrzymania się auta w okolicy zamieszkania Wanilkowej - Sąd (8 mieczy)
        Taki nie był powód - Król kijów, Rycerz kielichów

        A może to poprzedni partner? A może ten sprzed tv się jednak ruszył? I tak go zeźliło to czekanie, że poszpiegował Ciebie trochę?
      • wanilkowa Re: Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie 08.05.13, 09:45
        Anno
        "Na niektóre pytania postawię, jeśli podpowiesz pytanie - zapytam "

        bardzo proszę o odpowiedź na pytania
        1. Czy on przyjechał na to spotkanie do umówionego miasta?

        I teraz jeśli odpowiedź wyjdzie nie, to już wszysto wiem i jest OK

        a jeżeli przyjechał to prosze o odpowiedź na pytania:

        1. Czy odjechał zanim ja przyjechałam, bo stwierdził, że się spóźniam?
        2. Czy czekał, zobaczył mnie i zrezygnował?
        3. Czy to on podjechał pod mój dom?
        • anna151sx Re: Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie 08.05.13, 10:33
          Rozkłąd zaczerpnęłam z książki A. Jasniak :Wróżba z tarota", ale jest on popularny.

          Czy Pan przyjechał na to spotkanie z Wanilkową do umówionego miasta?

          Królowa mieczy (-) As denarów (-) Koło fortuny (-)

          Dla pewności powtórzyłam procedurę

          6 kielichów (-) 4 kielichów (-) Śmierć (-)

          Myślę, że nie przyjechał.
    • wanilkowa Re: Randka starszej pani - tajemnicze zniknięcie 08.05.13, 09:58
      Anno napisałam maila.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja