Dodaj do ulubionych

Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe

01.08.15, 06:35
Przedwczoraj do domu nie wrócił Misiek, moja wielka kocia miłość-wypuszczam go zaledwie od tygodnia na dwór, bałam się dotychczas, bo jest gruby ma 8 kg i nigdy nie opuszczał mieszkania. Ale patrzył z zazdrością jak wypuszczam Burka czy Czarnego. Nie panikowałabym, bo inny kot-Czarny umiał zniknąć na 4 dni i wracał-ale Misiek to bojaźliwa sierota, która nie zna psów, aut i niebezpieczeństw, poza tym ma gabaryty nie sprzyjające uciekaniu. Od wczoraj odchodzę od zmysłów, stawiałam sobie wczoraj karty i myślałam,że wróci..jak spytałam czy wróci wieczorem to wyszło Słońce..potem znowu stawiałam karty późno w nocy i jak spytałam czy Miśkowi coś grozi wyszły 3 miecze, przestraszona zapytałam czy żyje-wyszło 10 mieczy, czy wróci: Wieża... po takich kartach mam nieprzespaną noc, zaraz idę znowu go szukać. Biorę pod uwagę,ze karty ze mnie zakpiły bo kilka razy pytałam się o niego, stąd proszę o postawienie kart, czy coś mu grozi, kiedy wróci.
Ja idę zaraz znowu szukać. Będę wdzięczna za pomoc..
Obserwuj wątek
    • carolina-8 ponawiam prośbę 02.08.15, 10:11
      Dziewczyny ponawiam prośbę o pomoc, wiem,że jak ktoś nie ma zwierzaka to nie zrozumie mojej rozpaczy-ale ja oszaleję z niepewności, czy on wrócił, kiedy..
      Już nie mam pomysłu gdzie go szukać-to 3 doba, a on nie umie ani polować, ani szukać jedzenia..to spasiony i wypieszczony kocur, który chowa się do szafy jak ktoś mnie odwiedza..nie wiem jak radzi sobie na dworze.
      Postawię karty w rewanżu jeśli ktoś będzie chciał.
    • lilijova Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.08.15, 22:00
      Położyłam karty, ale najpierw co do twoich to mi się 3 mieczy i 10 mieczy skojarzyła z fatalnym samopoczuciem Miśka. Gdziekolwiek jest na pewno jest zdezorientowany, przestraszony i stęskniony. Co do wieży to karta ta pokazuje także po prostu budynki, może być to także dom za co trzymam kciuki smile

      Co się dzieje z Miśkiem?
      kochankowie, mag, 8 mieczy

      Czy wróci do domu?
      3 denary, tło: sąd, król buław


      Po kartach powiedziałabym, że ktoś go zgarnął do domu i nie bardzo wie co dalej zrobić. Czy wróci mam mieszane uczucia. Jeśli się odnajdzie to chyba trochę to jeszcze potrwa, ale po kartach równie dobrze może znaleźć nowy dom i tam pozostać. Jeśli masz jakieś osiedla z wysokimi blokami to tam bym, przez twoją wieżę, wieszała najwięcej ogłoszeń.
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.08.15, 22:29
        lilijova przede wszystkim dziękuję za odzew!
        Teraz też myślę,że 3 miecze i 10 mieczy było związane z jego paskudnym samopoczuciem.
        I Twoje 8 mieczy mi potwierdza,że nie zna wyjścia ze swojej sytuacji, boi się zrobić krok
        Czy wróci do domu? ja widzę ingerencję osoby trzeciej..
        Objeżdżam rowerem osiedle 4 razy dziennie-obcykałam wszystkie piwnice-mają okna plastikowe, pozamykane (spółdzielnia dba o to), byłam na boisku szkoły niedaleko mnie-zagadałam ochroniarza o dziury, luki.. porozwieszałam ogłoszenia na dużym terenie..mam wysokie bloki w okolicy-zwiedzałam je, ale będę tam jeździć do bólu..porozwieszam więcej ogłoszeń.
        Mogłabyś zadać pytanie gdzie obecnie się znajduje? i co mogę zrobić aby go znaleźć?
        nie wytrzymałam popołudniu i zadzwoniłam na infolinię ezoteryczną..wg tej pani z ezo lini- ktoś zobaczy "gabaryty" Misia i zorientuje się,że to domowy kot i wspomoże opieką, wodą i jedzeniem ale nie weźmie go do domu, ja mogę go znaleźć w ciągu 2 tygodni..stąd może Wieża mi wychodziła,że on sam nie wróci-ja muszę go znaleźć. We wróżbie jako miejsce pobytu wychodziło 6 denarów:czyli sklepy, obszukałam..
        Martwię się, to 4 doba, a idę ogromne upały-bez wody i jedzenia nie przetrwa..odchodzę od zmysłów.

        Może ten Król buław to jakiś facet który odnajdzie Misia? i mi go zwróci?
            • lilijova Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 16:01
              Jeśli mam być szczera po kartach skłaniałbym się ku temu, że Misiek znajdzie nowy dom. Trójka denarów to karta nauki, także nowego życia. Dodatkowo oni na karcie są jakby ukryci. Z drugiej jednak ja lubię tą kartę tak prywatnie. Mi zwykle leci w rozkładach z pozytywnym dla mnie zakończeniem, chociaż nigdy na tip top. Zawsze muszę to sobie wypracować. Także ja bym na pewno nie składała broni smile

              Może lepiej zapytać co należy zrobić? Gdzie szukać? To chyba będzie bardziej przydatne w tej chwili niż odpowiedzi na pytania, na które nie mamy wpływu.

                • free.hugs Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 18:31
                  Nie jestem genialna we wróżeniu ale czasem mam intuicję, może coś pomoże. Gdzie jest Misiek - Królowa pucharów, charakterystyczna cecha miejsca - 4 miecze, co powinnaś zrobić żeby go odnaleźć - 10 denarów.
                  Na moje Misiek jest u jakiejś kobiety. Na mojej karcie 4 mieczy miecze układają się w znak dwóch X lub po prostu w XX czyli 20. Może poszukaj bloku o tym numerze albo jakiegoś grafiti w tym kształcie. Mogą to być też kraty - schronisko? Co powinnaś zrobić - moim zdaniem porozwieszać ogłoszenia i wyznaczyć nagrodę za jego odnalezienie.
                  Trzymam kciuki, żeby Misiek wrócił do domu!!!!
      • bladamery Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 18:45
        Gdzie jest misiek? Mag,Krol Denarów, Słońce.

        Na moje to on się gdzieś jeszcze pałęta biedak - za dużo roślinności, kwiatów, drzew....No i to ogromne palące słońce! Może gdzieś się zapędził na jakieś pole, gdzies gdzie nie ma zabudować. Uciekl od zgiełku i ludzi ze strachu. Krzaki, lasek, zagajnik, pole masz coś takiego w pobliżu?
        • bladamery Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 18:50
          Co Carolina ma zrobić, aby go znaleźć? VI buław, 5 denarów, 4 puchary.

          Wskocz może na rower i śmignij gdzieś dalej, w każdym razie n ie poddawaj się, bo myślę, że go znajdziesz. 4 puchary - może Twoje ogłoszenia zadziałają, ktos Ci go przyniesie, 5 den, to tak jakbyś była bardzo blisko niego, kręcisz się tam gdzie moze byc i go nie zauważasz.

          Jestem dobrej myśli. Powodzenia, nie zalamuj się. Trzymam kciuki!
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 19:47
            Dzięki dziewczyny, właśnie wróciłam z rundki 1,5 h po osiedlu-miałam 3 telefony pod rząd od różnych ludzi- to rezultat wczorajszych ogłoszeń. W tym 2 telefony zmyłki-bo Panie pomyliły innego mojego czarnego kota z Misiem.
            Jedna informacja okazała się prawdziwa-Pan widział Misia leżącego w trawie w pt o 11 rano-czyli po nocnej ucieczce. Pogłaskał go i Misiek zwiał w krzaki, Pan mówi,że nigdy nie widział tak wielkiego kota, myślał,że to jakiś rasowy. Było to pod nr 26 ulicy niedaleko wieżowca. Poszłam do piwnicy tego wieżowca, który miał okno wybite-chodziłam wzdłuż i wszerz piwnicy i wołałam. Potem poszłam obok do szkoły podstawowej i ją okrążyłam-szkoła jest ogrodzona...Myślę,że Wasze odpowiedzi się pokrywają,że on może być w tamtym rejonie, idę więc jeszcze raz teraz pod ten nr 20 i na boisko szkoły, bo jest ogromne i jej część jest kompletnie dzikie i zielone-tam mógł się schować.
            • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 20:55
              Dziewczyny, przejechałam rowerem 2 razy teren szkoły i wieżowców i nic.
              Ale zgodnie z tym co znalazłam w sieci pod linkiem tarotmojapasja.blogspot.com/2010/09/tarot-miejsca-puchary.html, oznaczenie wskazanych przez Was kart jako MIEJSCE: może oznaczać szkołę:
              Królowa Pucharów-szkoła, sala plastyczna, ładne miejsce, ptaki, natura, szkoła tańca.
              Magpokój z książkami, pokój młodej osoby, jeżeli szkoła, to raczej dzieci i młodzież;
              Słońce- na dworze, pod niebem.. ale blisko są ulice, budynki, przedszkole lub szkoła (tam gdzie są dzieci), ogród, park, miejsca nauki (Centrum Nauki Kopernik np)
              Obok mnie jest podstawówka, ogrodzona, dużo zieleni, teraz dzieciaki mają wolne..tylko na boisku grają w kosza.
              Do niektórych miejsc nie wejdę, bo są kraty, ale będę ten teren penetrować.
              Jestem Wam ogromnie wdzięczna, bo zawęża to teren moich poszukiwań.
              Przeraża mnie to,że ktoś mógłby go przygarnąć..pytałam woźnych z szkole, zostawiłam info w okolicznych sklepach..

              Jeszcze raz Wam dziękuję za zrozumienie i wsparcie!!!!!!!!!!!!!!!
                • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 21:38
                  W całej szkole są zamknięte okna, ale nie wiem co jest za kratą, zagadałam dzisiaj Panie-ze szkoły, nie wiem co one robią w szkole podczas wakacji, potem ochroniarza..więc jak go zobaczą to skojarzą ze mną. Ale więcej otapetuję okolicę ogłoszeniami-bo dzisiaj te 3 telefony pod rząd, były dla mnie mega szokiem.. może te 3 denary co wyszły lilijovy oznacza współpracę-że z kimś znajdę Misia.
                  Jeszcze pomyślę nad interpretacją bladamery i Twoją free.hugs w zakresie działań smile
                  • lilijova Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.08.15, 21:43
                    Ta szkoła to chyba dobry trop, w końcu 3 denary to nauka jakby nie patrzeć smile Trzymam kciuki, chociaż ja bym zwyczajnie przelazła przez płot. Z doświadczenia wiem, że raczej to nie wzbudzi niczyjego zainteresowania, zwłaszcza jeśli chodzi o szkoły. Trochę ogrodzeń w życiu zaliczyłam smile Zresztą w razie czego tłumaczenia wystarczą, no chyba że byś trafiła na jakiegoś zrzędę...
                        • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 04.08.15, 17:50
                          Dzisiaj jeszcze nie szukałam, czekam aż się ochłodzi, ściemni.
                          Muszę wypocząć, bo stres i brak snu odbija się na mojej pracy, nie umiem się skoncentrować, i dzisiaj miałam rozmowę w pracy co się ze mną dziejesad
                          Zasłużyłam sobie na ten stres, to moja wina co spotkało Misia, wykazałam się nieodpowiedzialnością, naraziłam życie kota, wykazując się brakiem wyobraźni..bo to można było przewidzieć, że kot wychowany cały czas w domu, może po wypuszczeniu na dwór zapodziać się..
                          tylko,że ja myślałam,ze jego bojaźliwy charakter będzie go trzymać blisko balkonu..

                          ale tak sobie jeszcze raz siedziałam nad Twoją interpretacją bladamery, co mam zrobić by go znaleźć i tak myślę: 6 buław- wierzyć w zwycięstwo, a 5 denarów i 4 kielichy być konsekwentną i wytrwałą w poszukiwaniach.
                          • lilijova Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 04.08.15, 20:33
                            Nie masz co się obwiniać. Ja tam mam świra na punkcie zwierząt, zwłaszcza swoich ale nie jestem zwolenniczka zamykania w złotej klatce (co ostatnio jest supermodne wśród kociarzy, zwłaszcza, widzę). Sama mieszkam w bloku, w dużym mieście i zawsze, nawet na terenie zielonym, ryzykuję spuszczając psa ze smyczy (nigdy do ulicy nie jest nie wiadomo jak daleko jednak, zwłaszcza dla pędzącego za czymś psa a to przecież nie robot, którego można zaprogramować). Mogę mu zapewnić bezpieczniejsze życie ale co to za życie jak nawet pohasać dobrze nie można? Zwierzęta to zwierzęta, maja swoje instynkty i marzenia o zielonej trawce. Wiem, że łatwiej się mówi jak się za ryzyko nie zapłaciło, ale kurde nie można tak myśleć. Bo idąc takim tokiem myślenia to może i my z domu nie powinniśmy wychodzić.
                            • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 04.08.15, 22:34
                              Niestety znowu porażka, chodziłam po osiedlu jak już się ściemniało, mając nadzieje,że jak się ochłodzi to wyjdzie z kryjówki..i nic. Zagaduję staruszki na ławce-panie w sklepie, każdego uczulam..Mam wsparcie w kumpeli, która spacerując z psem też intensywnie szuka..
                              Nie ma nic gorszego niż nie wiedza, domysły, i niemoc. To bardzo wrażliwy kot, prędzej się zamknie w sam w sobie w ciemnej dziurze i będzie przeżywał swoją sytuację, niż będzie próbował wyjść i walczyć. Żeby ten deszcz popadał trochę..
    • inguszetia_2006 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 06.08.15, 11:30
      Witam
      Karolciu, szukaj nad wodą. Macie tam jakąś wodę w okolicy? Jeziorko, oczko wodne, mały stawik, źródełko? Tu jest kot - 9 buław, 5 kielichów, 7 buław. Gdzieś blisko wody.
      W krzakach to pewnie nie, ale może gdzieś jest sterta drewna porąbana, drzewa jakieś powalone po burzy? Tu bym szukała. Codziennie warto karty postawić, bo kot może zmieniać miejsce pobytu. Na znalezienie kocura - 4 denarów, Król kielichów, Arcykapłanka. Rozwieszaj zdjęcia, chyba jednak ktoś ci tego kota dostarczywink
      Nagroda go skusi. Głowa do góry.
      Pzdr.
      Ing
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 06.08.15, 16:10
        inguszetia, dziękuję za postawienie karty. Jest jedna fontanna na osiedlu, oblegana przez ludzi, dzieci-zajrzę wieczorem..

        Druga sprawa-od wczoraj nie ma Miśka brata..Kajtka trzymał się blisko balkonu i od wczoraj w nocy nie ma go..szukałam go przed 5 rano w piżamie, potem wróciłam do domu, ubrałam się -wysłałam do pracy info,że biorę urlop na żądanie i znowu go szukałam...Czuję się jak idiotka-wołam na zmianę: Misiu, Kajtek..
        I jak kamień w wodę obydwa koty-a we Wrocku 40 stopniowe upały od jutra..

        Kajtek ma na szczęście różową obrożę z adresem-więc jakoś mniej się boję, stawiałam wczoraj na niego czy sam wróci i wyszedł mi Świat...w związku z tym,że ta karta może oznaczać negatywnie,że on poszedł "w siną dal"-to dociągnęłam jeszcze jedną kartę i wyszło Słońce-więc może prędzej wróci..

        Ale co do Miśka karty w ogóle nie są jednoznaczne.
        Dodrukowałam więcej ogłoszeń i dzisiaj znowu pojeżdżę rowerem. Byłam wczoraj w szkole podstawowej, zwiedziłam ją całą, gadałam z pracownikami- wszyscy mnie kojarzą-zagaduję ludzi na ławkach..

        Na znalezienie kocura - 4 denarów, Król kielichów, Arcykapłanka.. może to do moich nerwów się odnosi abym nie siała czarnowidztwa, a może faktycznie ktoś trzeci pomoże, bo dziewczynom wcześniej też to wyszło.
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 07.08.15, 13:10
        Rozumiem ze pytanie dotyczyło Misia ? bo nie wiem czy doczytałaś że jego brat Kajtuś też znikł 3 dni temu..
        Czy mogłabyś też na niego karty postawić kiedy wróci?

        Co do Twojej wróżby oczywiście dam znać!!!zaczynam naprawdę dzięki Wam dziewczyny wierzyć że ktoś mi Misia przyniesie! pozytywne karty wychodzą! za każdym razem w kartach pojawia się figura męska i damska..
        Tak bym chciała żeby ten koszmar już się skończył
        • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 13:18
          Cześć Karolinko. Bardzo mi przykro z powodu Twoich kotów. sad Widać,że kochasz te zwierzaki całym sercem. Myślę,że mało kto by brał urlop na żądanie, żeby szukać zwierzaka. Nie obwiniaj się za to co się stało, bo jestem pewna, że dobrze się nimi opiekowałaś. Mam nadzieję,że mimo wszystko się znajdą.
          Postawiłam karty na Miśka i za moment postawie na Kajtka.
          • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 13:38
            Karty na Miśka - wyjątkowo stosowałam tylko w pozycji prostej.
            Co pomaga w sytuacji - 5 Monet - to jest karta niedostrzegania pewnych szans, jako pomoc, to może że sytuacja wcale nie jest tak beznadziejna jak Ci się wydaje, że można jeszcze coś w tym wszystkim zrobić.
            Co szkodzi - 9 Kielichów - czyżby to że sama szukasz tych kotów za bardzo Cię przeciążało, a w dodatku nie jesteś w stanie być w kilku miejscach na raz.
            Gdzie szukać Miśka - 5 Kielichów - z tego co znalazłam w necie karta wskazuje takie miejsce jak domek, ogródek, działka, ścieżka w ogrodzie, park - często z rzeczką lub stawikiem, miejsca przepełnione smutkiem - np.cmentarze. Wcześniej dziewczyny pisały o podobnych miejscach, więc dokładnie przeanalizuj czy gdzieś mogłabyś jeszcze poszukać, czy może czegoś nie przeoczyłaś. Pomyślałam też o schroniskach, jako miejscach przepełnionych smutkiem, zwłaszcza,że te skojarzenie po innych kartach mi przyszło do głowy. Sprawdzałaś schroniska?
            Jak się on czuje - 9 Buław - jest zmęczony całą sytuacją i nieufny.
            Czy się odnajdzie - Diabeł - czyżby Diabeł tkwił w szczegółach, jakieś niebezpieczeństwo. Nie spodobała mi się ta karta, więc dociągnęłam jeszcze dwie 3 miecze + Arcykapłan.
            3 Miecze to też jakiś smutek, ale Arcykapłan kojarzy mi się z urzędnikiem i w tym kontekście pomyślałam właśnie o schronisku. Nawet jeśli wcześniej się pytałaś, to spróbuj ponownie, bo przecież przez te kilka dni mogło się wiele zmienić. Arcykapłan to też może ksiądz, więc może poszukaj na okolicznych cmentarzach (jeśli są gdzieś w pobliżu takie), czy sobie tam schronienia Misiek nie znalazł - często też jest sporo zieleni, w dodatku mniej ludzi się kręci, co dla przestraszonego kota może być sporym atutem.
            Trzymam kciuki. Za chwilę postawie karty na Kajtka.
            • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 13:57
              Karty na Kajtka - też tylko w pozycji prostej stosowałam.
              Co pomaga 7 buław - to,że Kajtek umie sobie poradzić, zawalczyć o siebie.
              Co szkodzi - Paź buław - może czasami jest zbyt zadziorny, zbyt pewny siebie.
              Gdzie szukać Kajtka - 3 Monety - to co znalazłam w necie na temat miejsc oznaczonych tą kartą to ? miejsce pracy, wnętrza budynków (renowacja), miejsca napraw wszelkiego rodzaju (samochodów, zegarków, szewc, naprawy AGD, RTV..), miejsca skupiające ludzi i pieniądze. Może gdzieś się komuś wkupił w łaski i ktoś go dogląda, dokarmia itp. Jest teraz takim kotem pracowniczym. wink
              Jak on się czuję 7 monet + 10 Kielichów - jest mu tam dobrze.
              Czy się odnajdzie - Świat - wyszła mi chyba taka sama karta jak Tobie. Dla mnie to jednak karta zawsze z pozytywną energią, więc myślę,że Kajtek w końcu wróci jak uzna, że już zawojował świat i chce do domu. wink
              • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 14:01
                Szczerze, to bardziej martwię się o powrót Miśka, gorsze karty na niego wyszły. Poza tym 5 Kielichów należy pamiętać, że jest to karta brama, karta pogodzenia się ze stratą czegoś.... Mimo wszystko nie trać nadzieji i szukaj. Zwłaszcza,że tak jak byś coś pomijała, nie dostrzegała tej szansy na znalezienie tam gdzie trzeba szukać, tak jak dziewczyny wczesniej napisały - chodziś gdzieś w poblżu miejsca gdzie jest Miśiek i go nie widzisz.
    • sermag Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 16:15
      Carolino, czytam Twoj watek od poczatku. Podobnie jak Ty kocham koty. Kart niestety Ci nie postawie, bo nir znam sie na tym, ale mige Ci powiedziec gdzie zawsze chowal sie moj kocur. Sprawdz drzewa. Moj zawsze przesiadywal na drzewie. Potrafil od rana do wieczora tam siedziec i bal sie zejsc. Tylko ze strasznie przy tym miauczal, wiec na pewno bys uslyszala jest Twoje kocury by tam zawedrowalysad w kazdym razis trzymam mocno kciuki zeby wrocily cale i zdrowe do domu!
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 17:51
        Beatko dziękuje za postawienie kart.
        Co do Misia, to od początku wychodziły średnie karty..ja już się właściwie poddałam, bo nie wiem gdzie go szukać, każdego wieczora spaceruję i nic..Cmentarz mam oddalony dalej od domu, od miejsca gdzie go ostatnio widziano-byłoby dziwne gdyby aż tam zapodział się.. przejadę się jednak tam za godzinę-bo jest tam blisko inna szkoła-a ta szkoła, dzieci też wychodziły często. Ponadto codziennie przejeżdżam tam rowerem do pracy-więc może chodzi o to niedostrzeganie..
        Strasznie za nim tęsknię i wkurza mnie to,że sam nie wraca..tyle czytałam o kotach-że umieją znaleźć drogę do domu-jeśli zapamiętają punkty padania światła w ich miejscu zamieszkania, ponoć koty po tym znajdują drogę.
        Co do Kajtka to cieszę się, bo to jeszcze większy ciapek niż Misiek, mam nadzieję,że lada dzień wróci do domu, chodź czytałam dużo jak ciężka do interpretacji jest karta Świat.
        • hanna1985 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 18:04
          Przed snem popros przewodnika duchowego, aby pomogl Ci odnalezc kotka. Zwroc sie do Aniolow. Do osob niezyjacych z Twojej rodziny i z gory podfziekuj im. Powtarzaj co wieczor. Byc moze ktos z rodziny przyjdzie Ci na mysl. Przewodnik duchowy to Aniol, badz osobe, ktora juz niezyje. Uzasadnij swoja prosbe.
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 08.08.15, 20:51
            Byłam na cmentarzu, szukałam obok dwóch szkól umiejscowionych dalej od mojego domu-szukałam z koleżanką. Duży krąg zrobiłyśmy. Mogę powiedzieć,że całą okolicę odhaczyłam...zieleni coraz mniej-bo taka susza.
            Hanno, ja proszę już mojego Przewodnika/Anioła Stróża o pomoc w znalezieniu, o inspirację..jedynie co zauważyłam,to że potem spokój na mnie spływa i uczucie,że wszystko będzie dobrze, że Misiu wróci kiedy ja odpuszczę jak to w życiu bywa.,, ale będę w takim razie dalej kontynuować- wiem do kogo się zwrócę o pomoc z nieżyjących bliskich..
            Beata, dzwoniłam do schroniska i nie było, staram sie załatwić transport na jutro żeby podjechać do schroniska-bo jest na obrzeżach miasta.
            Co do 3 mieczy i Kapłana jako wynik-przypomniała mi się kiedyś moja interpretacja na podobny wynik w sprawie kota..to był VEt który wyleczył kota..nie wiem- może od VEta będzie info? Diabeł jest dla mnie trudną kartą, ale nie odbieram jej do końca negatywnie..
            Kajtka też szukałam w zakładzie mechanicznym-ale bez rezultatu.Widziałam pustą miskę plastikową-może to dla kota było?
            Sermag dziękuję za kciuki-są mi bardzo potrzebne..
            Tak sobie myślałam o tych 5 denarach przewijających się i może ja Miśka nie doceniam? pisałam,że wg mnie to tchórz nie poradny- a może on sobie dobrze radzi??

            Powiem szczerze- że ta Wieża która mi wypadła jako wynik tydzień temu determinuje moje działaniu-nawet jak pozytywnie myślę, że on wróci, to potem przypomina mi się ta karta i od razu płaczę, ze Miśka więcej nie zobaczę...A przecież mogła pokazywać moje emocje..
    • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 09.08.15, 20:37
      Hanna, medytowałam dzisiaj w ciągu dnia prosząc swojego Przewodnika, Anioły o pomoc..
      Efektem tego jest spokój który na mnie wpłynął i myśl,że mam przestać panikować, że wszystko będzie dobrze..myślisz,że to możliwe? nie mam doświadczenia w rozmowach z Aniołami, Przewodnikiem-ale autentycznie coś kazało mi się uspokoić.. i tak mnie trzyma cały dzień. Mało tego zaczęłam mieć wizualizacje-że Misiu leży obok mnie na kanapie, jak to miał w zwyczaju. Wcześniej ciężko było mi bez bólu o tym myśleć, a teraz z radością na mnie spływają takie obrazy.
      Więc wierzę,że wszystko będzie dobrze.
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 14.08.15, 18:33
            Żadnych wieści, to się nie odzywam...
            Nie tracę nadziei, może jak pogoda się pogorszy (zapowiadają deszcze) to się zdopingują do powrotu.
            Codziennie proszę siły wyższe o pomoc, aby moje koty znalazły w sobie wytrwałość i siłę w znalezienie drogi do domu
            • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 16.08.15, 18:47
              Dziewczyny, potrzebuję wsparcia, pozytywnych informacji, nadziei, bo się kompletnie rozsypałam..jak zaczęłam płakać od wczoraj, tak trwa to dzisiaj cały dzień..
              Misia nie ma 17 dzień, Kajtka 12.. normalnie jakbym od kogoś słyszała,że tyle nie ma już jego kota, to bym po cichu pomyślała, że już po kocie..
              strata jednego zwierzaka to tragedia, a dwa na raz to dla mnie dramat.
              Chciałabym tylko wiedzieć co z nimi, jestem tak zmęczona domysłami..że coś im się stało, że potrzebują pomocy..
              • bladamery Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 16.08.15, 18:54
                Co się dzieje z misiem? Wyciągnęłam 2 den. Słońce i Maga. Kucze, to nie są złe karty, no i ponownie wyszło mi Słońce. Ciężko mi to zinterpretować, bo tak naprawdę zabrakło mi już pomysłów. No ale chyba nie jest źle, mimo że syt. nie wyglada dobrze....
                    • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 18.08.15, 22:50
                      Hanna, odczułam dzisiaj działanie moich Opiekunów, Aniołów

                      Miałam depresję, nie śpię od 3 tyg, nie jem, mam problemy przez to z koncentracją w pracy- odbiło to się na mojej psychice. Czuję się, jakby mi dzieci zginęły..Mając tak silnie rozwinięty instynkt macierzyński, odczuwam bardzo mocno utratę dwóch kotów które od maleńkiego wychowałam. I nie wstydzę się tego. Przeżywam obecnie dramat.
                      Poprosiłam kolegę o dodrukowanie 80szt ogłoszeń. Siedziałam dzisiaj nad nimi i ogarnęła mnie czarna rozpacz, że jaki to ma sens po 3 tygodniach..
                      Zadzwoniłam na linię ezoteryczną: Pani stwierdziła: Misiu wróci do m-ca, Kajtek znalazł nowy dom.
                      Poszłam po schowane karty i postawiłam PONOWNIE pytania na ich odnalezienie, wyszło: na Kajtka Świat, na Misia 3 miecze, 5 mieczy. A kilka dni temu wyszło mi Słońce kiedy spytałam czy Misiek wróci w sierpniu (przestaję lubić tą kartę).
                      Płakałam, wpadłam w kompletną histerią..Siedziałam nad tymi ogłoszeniami i wyłam, tak bardzo tęsknię za moimi kotami. Zaczęłam głośno szlochać, że potrzebuję pomocy, że nie dam rady sama..
                      Po jakiś czasie zorientowałam się przez łzy, że pod moim oknem usiadła znajoma koleżanka pod oknem z psem. Nigdy nie siada na tej ławce. Przez łzy zaprosiłam ją do domu. Poryczała się nad moją sytuacją, bo sama ma 3 koty i psa... pomogła oprawiać w "koszulki foliowe" ogłoszenia, a potem przez 3 godz. oklejałyśmy okolicę..zabrała mi karty tarota na przechowanie, nakazała pozytywne myślenie!
                      I jak to nie jest działanie sił wyższych? powiedziała mi,że nie siada nigdy na tej ławce pod oknem, a dzisiaj coś ją skłoniło..
    • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 23.08.15, 11:08
      Hej, niestety żadnych wieści. Rozwiesiłam w tym tygodniu 80 szt. ogłoszeń proponując nagrodę za Misia i Kajtka.
      Kilka telefonów było-każdy sprawdzam. Spaceruję z koleżanką na dużych obszarach.
      Nie wiem co mogę jeszcze zrobić, medytuję i oczyszczam się metodą hoppono z negatywnych myśli..
      Karty które mi postawiła bladamery ostatnio wskazywały, że u Kajtka i Misia nic złego się nie dzieje, więc to już wiele..
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 24.08.15, 21:07
        Wczoraj nie wytrzymałam i zadzwoniłam na linię ezoteryczną, bo kart nie mam w domu..
        Pani mi powiedziała, że Misiu prawdopodobnie jest pod opieką jakiejś kobiety, że nie tyle że go sobie wzięła, ale podkarmia, a ten się nie rusza z miejsca. Powiedziała też, że jakiś mężczyzna mi o tym doniesie i to nie długo...
        to by się pokrywało z Waszymi wróżbami, bo wszędzie jakaś babka wychodziła i facet jako nowiny..
        Co do Kajtka to również podobnie wyszło, że ten jest odważniejszy, szlaja się i mu się to podoba, i wróci później, jak uzna to za słuszne..
        Ucieszyło mnie,że wróżby tak się pokrywają z tym co Wam wychodziło.
    • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 27.08.15, 22:00
      Dziewczyny, żadnej z Was nie wyszły karty dosadne sugerujące brak powrotu chłopaków, prawda? większość wróżb się pokrywała.. ze trochę czasu to wymaga i udziału osób trzecich..
      nie wiem jak sobie zapewnić stabilność w emocjach, jestem tak bardzo wyczerpana nerwami tego m-ca..to chyba najbardziej stresujący m-c w moim życiu..
      trzymam się kurczowo tego,że w końcu zadzwoni jakiś facet i mi powie o Misiu..
      dzisiaj miałam tylko telefon z informacją o rozjechanym kocie, którego widziałam wcześniej-nawet nie był czarny..serce mi stanęło na kilka sekund zanim osoba dzwoniąca powiedziała mi,że chodzi o kota którego widziałam wcześniej..
      • bladamery Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 27.08.15, 22:13
        Szkoda mi Ciebie straszecznie.....jak pojawia się powiadomienie o wątku, to normalnie serce mi staje....Zrobiłaś to, co mogłaś zrobić, więc przestań obciążać się psychicznie. Wiesz, że los lubi zaskakiwać,więc trzeba mieć nadzieję...Uspokój się, odpręż, nie dręcz się......Banalne "co ma być, to będzie"....
    • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 30.08.15, 21:07
      Karolinko bardzo mi przykro, że koty się nie odnalazły. sad Proszę Cię jednak postaraj się tak tym nie zadręczać, zrobiłaś wszystko co mogłaś, a nawet więcej. Mam nadzieję,że w końcu ktoś Ci je odda, albo same się przyczłapią, ale nie możesz się do tego czasu psychicznie wykończyć. Czas żebyś coś miłego zrobiła dla siebie, przestała się zadręczać. Może przygarnięcie nowego kota jakoś by Ci pomogło?
      Trzymam kciuki za odnalezienie kotów, ale również za Twoje dobre samopoczucie.
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 31.08.15, 22:07
        Beatko, nie poddam się tak łatwo.
        Wciąż wierzę,że się odnajdą. Za bardzo kocham moje koty, aby tak łatwo odpuścić i znaleźć dla nich zastępstwo. Czasem mam takie propozycje, abym przygarnęła kociaka-ale co będzie jak Misiu i Kajtek się odnajdą?
        Niby mam 3 inne koty:Czarnego, Burka i Niunię, które wyczuwają mój nastrój i w nocy przytulają się, ale mimo, to że je kocham, wciąż tęsknię za Misiem i Kajtkiem. Je wychowałam od maleńkiego, kiedyś nawet myślałam,że są moimi opiekunami, żebym sama nie zwariowała w mieszkaniu, że to nie przypadek,że trafiły do mnie.
        Dzisiaj po raz kolejny dzwoniłam na linię ezoteryczną, i wciąż to samo słyszę, są blisko- pod opieką ludzi, niby ktoś je przygarnął, dokarmia-nic im się złego nie dzieje.
        Szansa na odnalezienie jest, ale nie mogę zaprzestać szukania. Trzymam się tego. 3 dni temu dzwoniła do mnie Pani,że paląc papierosa w oknie widziała 2 dni z rzędu w nocy czarnego kota, jak zawołała "Kajtek to zero reakcji, jak Misiu to się zatrzymał i popatrzył na nią". Tak Pani nie miała telefonu do mnie, więc nie mogła w nocy zadzwonić. Ale ma dać znać jakby go widziała.
        Teraz muszę trochę odpuścić,bo ostatni m-c odbił się na mojej pracy, nie zdałam egzaminu w piątek-od którego zależy przedłużenie mojej umowy, mam czas do 14/08 na naukę i poprawę, więc muszę przyłożyć.
        • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.09.15, 00:01
          Karolinko wiem,że się nie poddasz i w cale nie o to chodzi, a jedynie o to,żebyś znalazła jakiś sposób na to, żeby lepiej się poczuć, bo w tym nic złego czy niewłaściwego nie będzie.
          Masz jeszcze 3 koty, to zawsze jakieś pocieszenie. Gdybyś wracała do pustego mieszkania to byłoby o niebo trudniej. Za Kajtka i Miśka trzymam cały czas kciuki. Fajnie, że jakieś pierwsze informacje się pojawiły, że może ktoś je widział i że cały czas dobre karty na ich losy wychodzą, że cały czas masz info zwrotne, że mają się dobrze.
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 05.09.15, 11:31
            Szczerze mówiąc, przez ostatni tydzień wyparłam ze świadomości nieobecność kotów, nie dałam rady-zajmowałam się pracą. Staram się wychodzić z domu do ludzi..
            Miałam jeszcze 2 tel. ale dotyczyły innego czarnego kota.
            Nie widzę sensu stawiania już więcej kart, nic się nie sprawdza..chyba tylko poza tą wieżą,którą na początku wyciągnęłam przy Misiu-jest ona w pełni analogiczna,że życie mi się zawaliło kiedy zaginął.
            Mam jednie nadzieję,że chłopcy mają pomoc ludzi-jak to Wam często w kartach wychodziło..
            Dzisiaj śniło mi się,że Kajtka zobaczyłam-okazało się, że przygarnęła go inna rodzina z dzieckiem i innym kotem. Wzięłam Kajtka na ręce,a ten mi powiedział,że nie chce wracać, ze dobrze mu z tą rodziną.. nie wiem co to może oznaczać, że czuję się porzucona? bo chyba straciłam nadzieję.
                • carolina-8 Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 10.09.15, 22:36
                  Pan z linii ezoterycznej wyciągnął mi w takiej kolejności karty na powrót kotów..jak byście to zinterpretowały?
                  Myślałam,że Gwiazda ozn. wynik, ale stwierdził, że kartą wynikową jest pierwsza karta-Moc, a reszta to tło sytuacji i podpowiedź. Dziwne to było, ale nie dyskutowałam, bo słyszałam,że czytał opis kart..nie znał ich przesłania..Na ogół tak nielubiany rozkład 3 kart (przez większość doświadczonych wróżbitek) ozn. przeszłość, teraźniejszość, przyszłość..
                  nawet gdyby patrzeć na wyciągnięte karty w jego interpretacji-uważam że są pozytywne. Mówią,że muszę walczyć z negatywnym myśleniem, działać i że mam wsparcie sił wyższych..to moje zdanie..
                  Nie oceniajcie mnie,że znowu dzwoniłam po 11 dniach..jest zimno na dworze-5 stopni rano-(codziennie myślę, jak przetrwały noc), wróciłam do palenia, a nie paliłam 5 lat.. w mojej ocenie wyszły dobre karty. znowu.
                  Wczoraj obkleiłam trzecią partią ogłoszeniami osiedle..
                  • lilijova Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 11.09.15, 21:00
                    Ciągnął z całej talii? Co do rozkładu to ja też tak robię jak kładę trzy karty, tzn intuicyjnie przed ustalam czy pierwsza czy ostatnia jest najważniejsza, także nie widzę w tym nic dziwnego smile

                    Pociągnęłam ci karty, z nastawieniem bardziej na grafikę niż znaczenie kart, na pytanie gdzie powinnaś się rozglądać. Niestety jakoś nic sensownego mi do głowy nie przyszło, poza oczywistym nawiązaniem do wody... chociaż niekoniecznie standardowo, może miejsce gdzie bardziej zbiera się woda podczas deszczu? Ze sprawiedliwością nie wiem czemu skojarzyła mi się hodowla gołębi, może jest jakaś w okolicy?
                    Zostawiam zdjęcia kart, może inni dorzucą koncepcje. Trzymam wciąż kciuki smile
                    4 puchary https://www.shadowscapes.com/picts_images/77.jpg
                    sprawiedliwość https://www.shadowscapes.com/picts_images/35.jpg
                      • carolina-8 Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 12.10.15, 20:42
                        Witam,
                        czy ktoś mógłby mi postawić krótki rozkład, czy Misiek i Kajtek sobie radzą na dworze? mają opiekę? albo nowy dom?
                        Już miesiąc nie stawiałam kart (a dalej nie ma swoich), i w tej chwili chciałabym się tylko upewnić, że radzą sobie na dworze, może któremuś ktoś pomaga.
                        Bo już się poddałam jeśli chodzi o powrót-uspokoiłabym się, nawet jeśli rozpoczęłyby życie u kogoś innego.
                        Będę wdzięczna.
                        • beata25_84 Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 14.10.15, 16:35
                          Karolinko, bardzo mi przykro że koty się nie odnalazły. sad
                          Mam nadzieję, że przestałaś się już tym tak zadręczać, że na prawdę jakoś się pogodziłaś z tą sytuacją i idziesz do przodu.
                          Wyciągnęłam karty:
                          Misiek:
                          1. Jak sobie radzi - 3 kielichy - odwrócone
                          2. Czy ktoś mu pomaga - 4 kielichy - odwrócone

                          Kajtek:
                          1. Jak sobie radzi - Król monet - prosty
                          2. Czy ktoś mu pomaga - Rycerz kielichów - prosty

                          Misiek jest niestety sam sobie pozostawiony i nie wygląda to najlepiej, chociaż nie tragicznie, bo mogły się np.jakieś karty mieczowe pokazać.
                          Kajtek żyje w dostatku, opiekuję się nim jakiś mężczyzna.

                          Już nie pamiętam dokładnie wcześniejszych kart, a nie chce mi się przegrzebywać przez cały wątek, ale chyba potwierdziły się moje wcześniejsze obawy, że Kajtek sobie poradzi, bardziej martwiłabym się o Miśka.
                          • carolina-8 Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 14.10.15, 19:06
                            Beatko, jestem Ci ogromnie wdzięczna.
                            Pogodziłam się z pustką w domu, ale każdego dnia myślę, jak sobie radzą w mroźną noc i w deszczu, gdy nigdy nie musiały szukać schronienia przed zimnem. Wyłapałam je z piwnicy jak miały 2 m-ce, całe życie w cieplarnianych warunkach.
                            W poprzednich postach wychodziła przy Misiu kobieta, że się nim opiekuje, więc dobiłam się teraz tymi kartami..4 kielichy oznaczają, że ktoś przestał, zobojętnienie-tak doczytałam
                            Misiek jest bardziej uczuciowy niż Kajtek-więc te kielichy pasują. 3 kielichy oznaczają chyba rozczarowanie Misia, że pozostał sam..nie umiem tego zinterpretować inaczej.
                            Tak jak mówisz mogły miecze wyszły, kielichy emocje, które przemijają.
                            Gdybym wiedziała co mogę zrobić, aby znaleźć Misia sad
                            Cieszę się ogromnie z powodu Kajtka, że chociaż on ma wparcie.
                            Beatko,
                            Jeszcze raz ogromnie dziękuję,że znalazłaś czas.
                                • carolina-8 Na znalezienie Misia 15.10.15, 18:38
                                  Dziewczyny, ostatni raz proszę o pomoc w interpretacji, ostatnia szansa dla mnie..
                                  Wczoraj koleżanka mi postawiła karty na Misia, pytanie:
                                  Co mogę zrobić aby znaleźć Misia? Król Denarów, Kochankowie, Cesarz- kochankowie kierować się sercem, Cesarz wytrwałością i cierpliwością-nie wiem co tu Król Denarów oznacza..może też miejsce oznaczać i że Misiu siedzi uparcie w jednym miejscu.

                                  Czy mam szansę na znalezienie Misia: Paź Pucharów, dobrana Cesarzowa...jest szansa chyba..albo pomoc ze strony młodego chłopaka i kobiety, albo paź oznacza dziecięcą ufność a Cesarzowa to ja która znajdzie Misia.
                                  Możecie coś podpowiedzieć?
                                  Cały czas mam telefony, wczoraj nawet o północy,że ktoś widzi kota pod danym blokiem, idę tam dzisiaj wieczorem, a dzisiaj 2 inne telefony.. napiewa to optymizmem, że ludzie wciąć chcą mi pomóc-w większości to kociarze tongue_out
                                  • beata25_84 Re: Na znalezienie Misia 15.10.15, 21:40
                                    Może rzeczywiście w końcu jakiś mężczyzna się Misiem zaopiekuje. Cesarz kojarzy mi się z pozycją, więc może to będzie ktoś na stanowisku. Nie wiem tylko jak to się ma do Twoich możliwości... Wskazywało by na kontakt z kimś takim, bo Kochankowie to nawiązanie relacji...
                                    Paź pucharów to karta dobrych wiadomości, a Cesarzowa to troskliwość matki, a o te koty troszczysz się jak o swoje dzieci.
                                    Karty wyszły dobre, więc mam nadzieje, że odnajdziesz Misia.
                                    Dziwi mnie fakt, że on sam nie wraca, bo przecież koty silnie do miejsca się przywiązują, a on u Ciebie od malutkiego kociaka się wychowywał.
                                • beata25_84 Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 15.10.15, 21:44
                                  Proszę Karolinko! smile
                                  Trzymam mocno kciuki za oba koty i z całego serca kibicuję Ci w ich znalezieniu! smile
                                  Jestem pod wrażeniem Twojej determinacji. Mam tylko nadzieję, że wiesz że robisz wszystko co możliwe i nie zadręczasz się tym, bo to ani kotom ani Tobie nie pomoże.
                                  Trzymaj się cieplutko Karolinko! smile
                                  • bladamery Re: Moc, Cesarzowa, Gwiazda na powrót kotów 15.10.15, 21:54
                                    Nie odważę się już wyciągać kart na chłopakow, bo za dużo już się tu podziało w tym temacie, tylko czytając co już zostało polożone można poczuć zamęt. Ja myślę, że karty w niczym już Ci nie pomogą. Zdaj się na własną intuicję, pogadaj z Aniołem Stróżem jeśli masz, uspokój myśli, pogódź się z sytuacją, pomyśl, że może zdarzyć się cud....znajdź swój sposob na tę okoliczność.

                                    Z jednej strony podziwiam determinacje, ale z drugiej strony musi być to bardzo obciążające psychicznie. Tak czy siak, życzę Ci szczęścia smile
                                    • carolina-8 Na znalezienie Misia 25.11.15, 20:21
                                      Dziewczyny, kilka tygodni temu spotkałam miejscową karmicielkę kotów i powiedziała mi,że widziała Misia kilka razy. Mówiła to z takim przekonaniem,że spytałam skąd wie że to mój kot. A ona,że kot porusza się przy ziemi jakby nóżek nie miał. Sunie przy ziemi przestraszony.
                                      Misiu tak robił jak ktoś mnie odwiedzał w domu-szybko uciekał do szafy, zawsze przy ziemi nisko przy podzłodze. To domena bojaźliwych kotów. Żaden na dziko wychowany kot tak się porusza, normalnie chodzi.
                                      Babka powiedziała,że jest kompletnie dziki, a widziała go w okolicy kiedy go widziano od razu po zaginięciu. Kręci się w okolicy śmietników.
                                      Czyli to są te wiadomości Paź Pucharów+Cesarzowa. Dobre wieści,bo Misiu żyje.
                                      Dalej nie wiem dlaczego nie podejmuje prób powrotu do domusad

                                      Stawiałam karty na niego, rożnie wychodzą-generalnie radzi sobie.
                                      Ale zapytałam kart-czy moje nastawienie ma znaczenie w jego odnalezieniu, wyszło mi:
                                      10 mieczy, 5 Pucharów, Wieża...no cóż -czy komuś muszę mówić, jak przeżyłam jego utratę? nie wierzę w jego powrót po 4 miesiącach..a stratę głęboko odczuwam każdego dnia.

                                      Zadałam więc pytanie: czy zmiana mojego nastawienia i dalsze poszukiwania mogą pomóc w sytuacji: Śmierć, 7 denarów, Słońce.
                                      Oczywiście dalej go szukam wieczorami-wczoraj skończyłam po godz. 23 -ale jest temperatura minusowa, i coraz mniejsza możliwość, że w takim zimnie będzie wędrować.
                                      Czy w waszym odczuciu, ten ostatni rozkład ze Śmiercią oznacza, że muszę diametralnie zmienić nastawienie? czy mam się pogodzić z jego utratą? czy te 7 denarów i Słońce daję nadzieję, że za kilka m-cy nie poddając się mogę go znaleźć?
                                      Wciąż codziennie proszę siły wyższe o opiekę nad nim i Kajtkiem.
    • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 25.11.15, 20:58
      Karola,jako wynik w K7 wyszla mi karta 8 kieliszkow.
      Czy ten Twoj kicius nie wloczy sie w zimnie I biedzie gdzies, co symbolicznie bedzie przejsciem granicy? czyli np masz granice dzielnicy, ulicy abo paradoksalnie podworka?
      Moze chlopak zyje sobie gdzies w domu obok? Przelazl gdzies I tak jak karta pokazuje: jest za ciezki zeby przeplynac jakis tam rowek z woda I siedzina drugiej gorze lodowej.
      Co za Pimpek? Bo watpie zeby zdechl.Ta karta pomimo ze bramka, to chyba nie mowi o Bialej Damie. Smialabym sie jak u saiada sie zagneizdzil gdzies, patrz jakiegos Cesarzasmile
      • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 25.11.15, 21:18
        A co Ci wyszło w reszcie kart?
        Już raczej chudy jest po 4 m-cach...nie kojarzę granicy podwórka, wszystko jest przejściowe. Może się kręcić w okolicy szkoły, parkingu, miejsca ruchliwego-tam miałam 2 zawiadomienia o nim.
        Gdyby mi wyszedł u kogoś w domu, to by mi z serca spadł kamień, ale wychodziło mi,że sam się boryka z zimnem.
        Nawet jak spytałam się czy tęskni za mną, to Wieża wypadła sad też przeżył strasznie rozstanie ze mną.
        • misboaa Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 26.11.15, 20:50
          Zmiana twojego nastwienia i pooszukiwan nie nie pomoze. Nie w tym rzecz po prostu. On ma sie swietnie. Ja taz poimuslkalam o granicy a potem zobaczylam ze Babette tez o tym mowi. Granica moze byc umowna jhak np. podworko, osiedle lub cos co "granice" przypomina bo obie karty o niej mowia.
          Gdzie u ciebie sa rury cieplownicze? On nie marznie. Jest tam gdzie jest cieplo i moga byc tez inne zwierzeta czyli kotki  Slonce!  Poszedl sobie w dluga bo chce byc sam. Mysle ze mial dosc domowego towarzystwa. Tamta Pani mogla go widywac poniewaz on wciaz jest w swoim terenie.
          Daj jej swoj nr tel. bo byc moze znowu go spotka. Mogla bys natychmiast tam pobiec i sprawdzic czy to on.
          🐱 Carolcia - kocie serce 🐈
    • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 26.11.15, 23:02
      Carolka, dw razy w dwoch rozkaldach wylazl mi Eremita. Ten Twoj Pimpek albo juz sie gdzies zagniezdzil u jakiego Cesarza I siedzi skubany w ciepelku albo zdecydowal sie na samotniczy byt po smietnikachsmile
      Mysle, ze zyje. Nie zdechlsmile Rozkladu Ci juz nie wyloze, bo go zrobilam ekspresem I tylko skanem polecialam, pierwsze konkluzje pucilam od razu!
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 01.12.15, 20:49
            Przed chwilą wracając ze sklepu przeszłam się podwórkiem, na który widywano Misia i zaczepiłam Państwa, którzy wyprowadzali kota na smyczysmile zagaiłam ich o Misia-i co? Pan go widział dzisiaj o 5 rano jak przebiegał między krzakami! tyle tam łażę i nic-ciągle go widzą obcy ludzie!
            Podałam Panu mój nr telefonu żeby do mnie dzwonił jak znowu Misia zobaczy.
            A sama dzisiaj idę z latarką i zostawię w krzakach suchą karmę, może Misia przyzwyczaję do przychodzenia tam do jedzenia i kiedyś w końcu go spotkam.
            Już wiem co jest granicą- szkoła z ogromnym boiskiem- stoi między moi osiedlem a tamtym.
            • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 01.12.15, 22:28
              Jasna medusa,ale numery. Mialam w watku o nowej szefowej Cie pytac, czy przypadkiem aby nie znalazl sie Misiek, Pimpek jeden. I voilasmile Przeleciala mi mysl jak proca, ze kocurek sobie hasa tu I tam.
              Az sama nie moge uwierzyc, ze sie ta granica rypnela. No I masz Cesarza - sasiada, byc moze sama znim niezle obie herbatke popijasmile
              Jelsi kocur madry, to wroci do chatysmile Przynajmniej na swietasmile
              a to Lajdaksmile))))
              • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 01.12.15, 23:24
                Cesarz to chyba w tym przypadku zasiedzenie. Twardo wciąż w tym samym miejscu. Odkąd zaginął- info o nim jest o pobycie w tym samym miejscu. Wciąż słyszę, że ktoś go widział jak mykał z krzewu do krzewu nisko przy ziemi. A krzewy są gęste, niskie-takie jodły. Trzeba się położyć na ziemi żeby zobaczyć coś pod nimi.
                Włożyłam tam suchą karmę i będę chodzić i dosypywać.
                Misia (jako szkraba) złapałam z piwnicy na jedzenie, więc może i tym razem cierpliwie go na to złapię smile
                Żyje, radzi sobie. To ważne.
                Tylko o Kajtku nic nie wiemsad
              • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.12.15, 22:36
                E tam Rikolsmile ja mam watahe z czwórką i tylko sie gonia po calej chalupie jak stado elefantowsmile poza tym wiedza ze sa kochane jednak na lidera wybraly o dziwo wszystkie: moja corkesmile
                Pimpek Misiek to jest dopiero wloczykij Eremit. Kajtek to piorun wie co Nim bo o nim mowa a ja stawialam K7 only na Pimpka Miska. Karolka stawiac ten sam rOkad na Kajtka Majtka?
                • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.12.15, 23:00
                  Bzdury kompletne, że koty nie lubią innych kotów. Mam 20 lat koty i wiem coś o tym.
                  Kajtek to nie Majtek, ale Kajtek Srajtek smile tak mówiłam o nim: Kajtek Srajtek, bo był ciapek i nicpoń, a Misiu obżartuch i przytulanka tongue_out
                  Stawiaj na Kjtka - podsyłam jego zdjęcie z Misiem żeby lepiej się stawiało (Misiu na legowisku, a Kajtuś na parapecie)
                  http://images78.fotosik.pl/127/f4d3baf444c50c4bmed.jpg
                  • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 02.12.15, 23:38
                    Karolka, ja piernicze jakie te Twoje Diably na psa urok urodziwce!!!!
                    Ta nasza Kota bezdomna taka jak Kajtek, ale ma garniturek na sobie zbiala koszulasmile

                    Dobra, stawiam na Kajtka K7 gdzie jest Kajtek:

                    Przeklad: 9 kieliszkow I Krol Mieczy

                    1. Problem: Rydwan
                    2i6: negatywy: 4 mieczy I 5kiel sad
                    3i6: pozytywy: Rycerz Bulaw I paz mieczy
                    4: Korona: Papiez
                    7: wynik, co przyszlosci: 7 kielichow

                    Kurde, czyzby zyl u kogos w domu. Papiez jako Korona bedzie dominowac, wiec wydaje mi sie ze ten sliczny kocurek zyje I byc mze gdzies mieskza gdzie jest dziecko.
                    dziewczyny tu lepiej tez klimat wylapai, wiec moze dojdziemy do sedan sprawy gdzie Kajtek dupa wolowa mieszka I sie podziewasmile

                    A propos kotow: moje majowe od Koty opiekowaly sie cala piatka mlodzieniaszkow z wrzesnia. Koty sa stadne I bardzo opiekuncze gadziny!Kocham moje kocury najbardziej zaraz za mja corasmile)
                    • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.12.15, 19:44
                      Ucztababette dzięki ogromne smile !!
                      Szczerze mówiąc, szkoda, że moje są całe czarne- bo zawsze taki "garniturek" jest cechą charakterystyczną kota.
                      Problem- oddalił się daleko od domu w przeciwieństwie od Misia, negatywy: wycofał się z pomysłu powrotu do domu, albo próbował i poddał się- 5 kielichów sad
                      Pozytyw- jakiś Pan go dokarmia? pomaga?
                      Wynik? nie wiem co oznacza te 7 kielichów..
                      • ucztababette Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 03.12.15, 22:00
                        Wstawilabym foty wszystkich moich czterolapowwink,alenie moge zdjec wstawic, kruca fix!
                        Well, kocica z ulicy to np. chodzaca ang dama, choc za taka uwaalalm tylk oLady Di,no ale takocica to jednostka wyjatkowa!

                        Misiek Pimpek jak schudnie to wroci do Ciebie.Oze I nawet na Boze Narodzenie.No Kajtek jesli poczul cieplo I miske, mozebyc roznie. A noz widelec sie natniecie na siebie, czego of course zyczesmile
    • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 05.12.15, 01:58
      Też mi się wydaję,że Kajtek się u kogoś zadomowił i raczej nie odzyskasz go. W sumie, to mi kiedyś chyba podobne karty na niego wychodziły. Misiek jak zawojuje świat, to miał się przeprosić z ciepłym i wygodnym domem. Jeśli ktos go widział, to są duże szanse,że się "kocia cholera" wink odnajdzie. Żeby one tylko wiedziały ile Ty stresów przez tą ich eskapadę przeżyłaś, to by grzecznie w domu przy miskach siedziały.
      • hanna1985 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 06.12.15, 21:28
        Wigilia tuz tuz. Mam propozycje. Kazda z nas dzielac sie oplatkiem, pomyslmy o kotkach. Bynajmniej w Wieczor Wigilijny, poprosmy, aby wrocili, dali znak, ze wszystko ok. Carolina teskni, wiec mozemy jej pomoc, sprobowac pomoc. To najpiekniejszy wieczor w roku, wiec zwierzeta czuja wiecej, Co W y na to?
        • beata25_84 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 06.12.15, 22:12
          Sczerze? Jak najbardziej mogę przesyłać pozytywne myśli w stronę Karolinki i jej kotów, ale nie koniecznie w chwili dzielenia się opłatkiem. Nie znoszę tej tradycji. Wiem,że to może dziwne się wydać, ale podejrzewam,ze więcej osób tak ma, może tylko nie każdy się do tego przyzna. Dla mnie to jest nieszczere i wymuszone, a ja nie lubię nic na siłę robić. Lepiej bez przymusu komuś coś pozytywnego powiedzieć, gdy akurat przyjdzie na ochota.
          • carolina-8 Re: Kot zaginął-pilna prośba o wrózbe 07.12.15, 19:47
            Haniu, dziękuję za pomysł smile
            Fajnie, że nadal obserwujesz wątek-bo wiem, że temat mocno wyczerpany i nie wiadomo co tu więcej napisać.
            Beatko, na pewno każde pozytywne przesłanie myśli moim kotom pomaga im. Ja w to wierzę! natomiast może faktycznie są dni, kiedy szczególnie możemy mocniej coś przekazać? dlaczego mówią, że wróżby andrzejkowe są bardziej sprawdzalne? smile

            Mi się ostatnio śniło, że znalazłam Misia i wzięłam go na ręce i poszłam w stronę domu, był bardzo przestraszony i ja bałam się,że mi się wyrwie zanim dojdę do domu. Weszłam do klatki schodowej-ale to nie był mój dom. Nie wiedziałam gdzie jestem, nie wiedziałam gdzie jest mój blok i gdzie mam iść. Byłam przerażona,że Misiu zaraz mi ucieknie i nie doprowadzę go do domu, byłam kompletnie zdezorientowana otoczeniem. Obudziłam się i to było na tyle.
            I teraz pytanie, czy Misiu tak właśnie ma?? czy to moje myśli? bo nie wiem jak może być tak blisko domu i nie umieć do mnie trafić - nie rozumiem tego. A za bardzo kochał wygody, jedzenie i pieszczoty aby zrezygnować ze mnie i cieszyć się wolnością.. Kajtuś może tak, ale Misiu nie.

            Więc będę wdzięczna za każdą chwilę myślenia o moich kotach, przyda się każde wsparcie smile
            • carolina-8 Widziałam MISIA !!! 07.12.15, 22:03
              Dziewczyny, widziałam Misia!!!!!!
              chodzę już do sklepu przez tamtą okolicę i noszę z sobą latarkę. Zobaczyłam go i zaczęłam go wołać, ale uciekał-na szczęście spotkałam Państwa których wcześniej widziałam z kotem i przynieśli mi suchą karmę. Podszedł bliżej żeby jeść i oglądnęłam go sobie i to on!
              potem zadzwoniłam do kumpeli aby przyszła z kontenerem i próbowałam go na mokrą karmę zachęcić-podszedł na pól metra, ale jest mega ostrożny, zdziczały. Więc darowałam sobie branie na siłę. Będę dalej tam chodzić z karmą.
              Stał i słuchał mnie jak gadałam do niego pieszczotliwie, ale nie chciał abym podchodziła. No to już 5 m-cy...
              Będę więc dalej go oswajać. Dobrze wygląda- zeszczuplał, ale fajnie wygląda. Aż wierzyć mi się nie chce..tyle o tym marzyłam, myślałam, że podbiegnie do mnie czy co, ale czytałam że koty po tylu miesiącach są bardzo ostrożne...
              • ucztababette Re: Widziałam MISIA !!! 07.12.15, 23:56
                HUUUUUUUUUUUUURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRA!
                Wczoraj napisalam post, ale moj komp to stary dziad I sie skaowalo.a pisalam tak: Pimpek zapierniczaj do domu. No I voila, mamy znajde!
                Japamietam jak moj Inzynier zwinal sie na kilk agodzin. Jak mis ie plakac chcialo.
                No to Karolka, juz wiemy ze nie zdechl,pieronski Pustelnik!
              • beata25_84 Re: Widziałam MISIA !!! 08.12.15, 00:26
                carolina-8 napisała:

                > Dziewczyny, widziałam Misia!!!!!!
                > chodzę już do sklepu przez tamtą okolicę i noszę z sobą latarkę. Zobaczyłam go
                > i zaczęłam go wołać, ale uciekał-na szczęście spotkałam Państwa których wcześni
                > ej widziałam z kotem i przynieśli mi suchą karmę. Podszedł bliżej żeby jeść i o
                > glądnęłam go sobie i to on!
                > potem zadzwoniłam do kumpeli aby przyszła z kontenerem i próbowałam go na mokrą
                > karmę zachęcić-podszedł na pól metra, ale jest mega ostrożny, zdziczały. Więc
                > darowałam sobie branie na siłę. Będę dalej tam chodzić z karmą.
                > Stał i słuchał mnie jak gadałam do niego pieszczotliwie, ale nie chciał abym po
                > dchodziła. No to już 5 m-cy...
                > Będę więc dalej go oswajać. Dobrze wygląda- zeszczuplał, ale fajnie wygląda. Aż
                > wierzyć mi się nie chce..tyle o tym marzyłam, myślałam, że podbiegnie do mnie
                > czy co, ale czytałam że koty po tylu miesiącach są bardzo ostrożne...

                Karolinko jak ja się cieszę,że go znalazłaś!!! big_grin
                Zdziczały czy nie, jak raz go oswoiłaś, to i drugi raz przekupisz kocimi smakołykami. wink Grunt,że na własne oczy go widziałaś i masz pewność, że to on i że ma się dobrze koci łobuz.
                W końcu jakiś pozytywny przełom w sprawię! big_grin
                A pozytywne myśli to Ci co jakiś czas przesyłam, jak tylko myślę o naszym tarotowym forum. smile
                • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 08.12.15, 19:50
                  Byłam nie tyle wzruszona co poruszona. Bo kot zachowywał się jak nie mój, nie podszedł, uciekał-w dodatku zmężniał i wydawał się już kotem podwórkowym. Tyle sobie wyobrażałam tą scenę i miałam nadzieję, że chociaż się odezwie do mnie jak mnie zobaczy-a to obserwacja i ciszatongue_out
                  Nie przestajecie trzymać kciuków, bo łapanie może trochę trwać. smile
                  Cieszę się, że moja wytrwałość się opłaciła, i mimo że niektóre karty mnie dołowały, ja i tak robiłam swoje i nie zaprzestałam szukania. Ale sprawdziło się tutaj to, że facet mi przyniesie dobre nowiny-bo dzięki temu Panu co powiedział mi,że widział Misia w tym miejscu, mogłam zawęzić obszar poszukiwań smile
                  • misboaa Re: Widziałam MISIA !!! 11.12.15, 19:40
                    Wspaniala wiadomosc ? To da spokoj twojemu sercu Karolciu.
                    Czy nie pomyslalas o tym ze moze on by wolal zyc na wolnosci? Sam przeciez odszedl.
                    Koty maja swoje kocie sprawy, kocie pragnienia. Zobaczylas go. Dobrze wyglada wiec widac ze sobie radzi. Pomysl o tym. To byla jego decyzja. Jego pomysl na szczescie.
                    Wesprzyj sie kartami. Zrob rozklad i zoczacz jego wnetrze.
                    • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 12.12.15, 23:15
                      Misboaa..
                      mam koty od 20 lat, a dokarmiam bezdomne od kilkunasty i wiem, że każdy kot wybierze ciepłą kanapę od zimnej piwnicy. Dowodem tego są koty, które wzięłam do domu rok temu-wychowane od urodzenia na dworze i mieszkające w piwnicy. Leżą właśnie teraz obok mnie na kanapie smile
                      Jak Misiu wróci do domu i będzie chciał wyjść na dwór to wyjdzie-mam taką możliwość. Ale najpierw go oczipuję i założę obrożę.
                      Nie spotkałam Misia od poniedziałku, ale chodzę codziennie i zanoszę mu suchą karmę, która wyjada-więc nie poddaję się.
                      • beata25_84 Re: Widziałam MISIA !!! 13.12.15, 13:54
                        Karola, to może wszystkie oczipuj i wyposaż w obróżki - dla własnego spokoju. Ta cała sytuacja zbyt dużo nerwów Cię kosztowała. Mam nadzieję,że Misiek łaskawie wróci do domu. Kiedyś we wróżbie Ci napisałam, że wróci jak uzna,że zawojował świat. Może on po prostu potrzebował takiej wolności, nawet za cenę mniejszych wygód, a może biedak rzeczywiście miał problem z powrotem do domu lub też ktoś go złapał i teraz taki nieufny jest do ludzi. Dziwne,że Cię nie pamięta. Koty podobno przywiązują się do miejsca, psy do ludzi, ale to i tak powinien chcieć wrócić na stare śmieci. Nawet jeśli to takie stworzenia,że łaskawie pozwalają o siebie dbać właścicielowi i nie są aż tak wierne, wdzięczne, oddane i "służalcze" jak psy. wink Cały czas nie przestaję trzymać kciuków. smile
                        • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 20.12.15, 22:37
                          Codziennie chodzę jak nawiedzona z tym kontenerem na koty i nie spotykam Misia sad nie dość, że po robocie zrąbana wracam późno, to potem spaceruję wieczorem i go szukam-jestem zmęczona sad tydzień temu postawiłam karty czy go jeszcze zobaczę..nie pamiętam pierwszej karty ale druga to było 5 buław i 10 kielichów jako wnik- czyli nie poddawać się i walczyć...czy uda mi się go złapać -6 buław-uda się.
                          Jak ja bym chciała na święta go złapać-przed tym strzelaniem w sylwestra.
                          • beata25_84 Re: Widziałam MISIA !!! 21.12.15, 01:17
                            Z tych kart co podałaś, to powinno być dobrze. Może idź tam na spokojnie weekend, ale za to na dłużej. Jak tam siedzi, to w końcu będzie musiał wyjść, a możliwe,że gdzieś biega w tym czasie, co Ty na chwilę tam jesteś.
                            Trzymam kciuki! Jesteś i tak mocno do przodu, z tym że wiesz gdzie on jest i go wcześniej widziałaś!
                            • misboaa Re: Widziałam MISIA !!! 27.12.15, 17:10
                              Mialas z nim pozniej kontakt?
                              Mam pomysla taki: zrob karty na to czego on pragnie? Czy chcialby wrocic do domu czy pozostac na wolnosci?
                              Z moich kocich doswiadczen wynika, ze kiedy grupa jest przeladowana jeden odchodzi doborowlnie. Sam szuka swojej drogi. "Ignoruje cie" bo tak wlasnie postepuja koty. Sa samodzielne w podejmowaniu decyzji. Napewno ciebie pamieta bo to jest zbyt krotki okres by zapomniec. Po prostu daje do zrozumienia, ze teraz jest juz w innym swiecie. Gdyby to sie potwierdzilo w kartach bylo by tobie Carolcia lzej na sercu.
                              • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 27.12.15, 21:57
                                Misboaa, mój kot nie był prześladowany w domu, żyły w harmonii! naprawdę nie wiem skąd pomysł, że mój kot wybrał wolność bo w domu było mu źle.
                                Czytałam już Twoją poprzednią wypowiedź i wypowiedziałam już się w tym zakresie.
                                Nie wiem dlaczego sądzisz, że znasz koty i mojego kota lepiej niż ja.
                                • misboaa Re: Widziałam MISIA !!! 29.12.15, 17:48
                                  carolina-8 napisała:

                                  > Misboaa, mój kot nie był prześladowany w domu, żyły w harmonii! naprawdę nie wi
                                  > em skąd pomysł, że mój kot wybrał wolność bo w domu było mu źle.
                                  > Czytałam już Twoją poprzednią wypowiedź i wypowiedziałam już się w tym zakresie
                                  > .
                                  > Nie wiem dlaczego sądzisz, że znasz koty i mojego kota lepiej niż ja.

                                  Wiesz Carolina, zaskoczylas mnie tak, ze w tym momencie trudno mi przychodzi pisanie. Nie prowadze korekty swoich tekstow, pisze zawsze na goraco i wrzucam wiec kiedy sie kogos nie widzi przed soba to jest ryzyko ze moze nastapic jakies przeklamanie rozumienia. Tego sie obawiajac przeczytalam raz jeszcze oba maile.
                                  Mam poczucie, ze nie zasluzylam na taka odpowiedz.
                                  • carolina-8 Kajtek się znalazł! 21.01.16, 22:29
                                    Dziewczyny, dzisiaj miałam telefon, że od 2 dni kot nie chce wyjść z klatki schodowej jednego z bloków, wypychali go, a on i tak się wpychał. W końcu jedna Pani go wzięła dzisiaj do mieszkania i zadzwoniła, że to chyba Misiu. Poszłam i jak go zobaczyłam to byłam w 100% pewna, że to Misiu.
                                    Ale jak go wzięłam do mieszkania, to nie zachowywał się jak Misiek. Po dłużej obserwacji zachowania po poruszaniu się po mieszkaniu stwierdziłam,że to Kajtek! Reaguje zresztą na imię i jest niejadek, nie chciał jeść, a Misiek wtedy w krzakach wariował na punkcie jedzenia. Obaj byli tak do siebie podobni, że tylko waga je różniła tongue_out
                                    Jest zadbany i ma obcięte pazury-nie boi się psów, a wcześniej tak. Moja teoria jest taka,że był u kogoś w domu kto miał psa, zresztą w kartach wychodziło wszystkim,że ktoś go przygarnął.
                                    Postawiłam karty czy to Misiu -6 mieczy czy Kajtek-Rycerz Pucharów smile
                                    Jestem wciąż w szoku, bo pogodziłam się z jego stratą, a tu po 6 miesiącach takie cudasmile
                                • aprepope Re: Widziałam MISIA !!! 22.01.16, 00:08
                                  To, co dla Ciebie jest harmonia, wcale nie musialo byc fajne dla kota...jakby mu niczego nie brakowalo, to by nie zwial - Wolnosc, to tez wartosc..a szczegolnie dla kotow..a i kota mozna "zaglaskac na smierc"...ale jak dostana po "czipie", to juz sobie za skutecznie nie zwieja, jak poczuja taka potrzebe..zew natury...biedaki. Czlowiek, to sie moze rozwiesc..wyprowadzic..usamodzielnic..wink
                                    • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 22.01.16, 21:42
                                      Dzięki Beatko smile za bardzo jestem happy aby martwić się jakimiś komentarzami.
                                      Pozbyłam się wątpliwości czy to on, bo w nocy spał przytulony do mnie, a dzisiaj siedział w wannie i jak za starych czasów spijał krople wodysmile Kajtuś lubi wodęsmile
                                      • carolina-8 Re: Widziałam MISIA !!! 23.01.16, 18:42
                                        Dzisiaj okazało się, że to nie jest Kajtek, a kot który zaginął małej dziewczynce tydzień temu. Odezwali się Państwo, że bardzo by go chcieli zobaczyć, bo słyszeli o wałęsającym się kocie, a im zaginął.
                                        Podobieństwo ogromne, musiałam oglądać 10 filmów i setki zdjęć, aby zobaczyć jak szczegółami ten kot się różni od Kajtusia i poddać się, że pomyliłam się. Cała rodzina przyszła odebrać kota, szczęśliwa i happy, głęboko mi wdzięczna.
                                        Czuję się rozgoryczona, po tym ile emocji przeszłam przez ostatnie pół roku, to jeszcze los ze mnie tak zakpił.
                                        Dziękuję wszystkim za wsparcie, zamykam wątek.
                                        • kamerados Re: Widziałam MISIA !!! 08.06.19, 03:03
                                          Karolciu, u nas w Warszawie, może jesteś jesteś czasami jako tarocistka i podczytujesz, albo pisujesz pod innym nickiem, powiem ci, jak rozwiązują te sprawy właściciele kotów i wolontariusze, bo my wszyscy też cholernie o te zwierzaki dbamy, a każda klatka identyczna, zresztą raz kiedyś zgubiłam na wsi młodego mojego,który z balkonu spadł, po prostu, nocą. Pierwsze - byłby to koszmar,gdyby koty nie był znakowane, za darmo była kiedyś akcja czipowania, i czułam się zmuszona zaczipować moje wychodzące zwierzaki, bo jak mówisz, jeden podobny do drugiego, a wszystko to niezależnie od alleluja i aniolów, nie zawsze pościg janowidza, który niby jak chce to potrafi, ja miałam np. dokładne wizje z Tarotem, co się z kicią działo.Również agresorów odnalazłam po kurtce i zachowaniu w mig, jak rónież po chwili znaleźli się oprócz zmenelałych supermenów z sąsiedztwa - historie kotów i piesków , które nie wróciły do domów, no i dało się zaangażować policję.
                                          Znakowanie to nie zawsze jedna tylko z technik, teraz będęzresztąwychodzić z kotkiem, ale z klateczką, młode koty i tchórzofretki ludzie od razu przyzwyczajają do smyczy. I tak chodzimy po trawniczkach, chroniąc się nawzajem przenp. psami, aczkolwiek mój np. ukochał psa koleżanki, a sąsiad z ogródka przydomowego - miał swoją parę lubiących się psa z kotem. Co prawda Kubuś też już za Tęczowym Mostem, ale po prostu uczymy koty, jak wychodzić,na smyczach. Rozniosło się to już dawno jako pierwsza praktyka treserska, obok znakowania ziwerzaków wychodzących, bo niby jeden szary i drugi szary. Mój był rudy, ale wszystkie rude znałam w okolicy, kochały się zresztą jak rodzina, niby były nie do pomylenia....ale jak się wołało jednego, przychodziły jeszcze ze trzy inne. A że 5 dni trwała kampania poszukiwania Bigli - pieski były tej samej rasy, no i duże, zwiały przed wetem big_grin - to mówię już dawno, że bez znakowania często nie ma siły. Mój wrócił dzięki temu do domu, kiedy go pobito, ktoś u weta widząc adres przyniósł mi go pod drzwi, nawet nie pytając, i włożył chorego do pudełka . Pozdrawiam wszystkich kociarzy i psiarzy, w Warszawie w końcu założyśjy odiedlowe siłownie, obok Internetu i aku - ławek za free oraz znakó drogowych. Ale za takie czy inne opcje trzeba bylo pokrzyczeći podemonstrować, a tu jest forum Tarotowe, nie polityczne. ;D Zresztą, jak się nie kocha zwierząt to odradzam wink bo moje przyplątały mi się z sąsiedztwa dawno temu i zmieniając właściciela odmieniły los - w pierwszym przypadku ktoś wilka wyrzucił z domu. W innym - nie szukał już wypadającego z okna kotka. Z takich "właścicieli" lepiej zrezygnować, patrząc z psiej pozycji.
                                          PS. Ja miałam z Tarotem b. konkretne wizje, ale już doświadczenie 25 -letnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka