Dodaj do ulubionych

Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi

21.04.16, 19:51
Witam smile

Wykonalam rozklad partnerski, dostosowalam go do moich potrzeb smile

Oczywiscie napisze moja interpretacje, ale nie wszystko jest dla mnie czytelne (wiecie jak to jest - brak dystansu we wlasnej sprawie), dlatego jak kiedys cos sie Wam "rzuci w oczy", to bede wdzieczna za pomoc, ale pamietajcie - mnie sie w tej sprawie nie spieszy smile

Rozklad dotyczy stalego zwiazku. Uzylam talii Initiatory Golden Dawn Tarot, bez odwracania.


Ja Karty wspolne On

to wnosze: to wnosi:
Krolowa kielichow 7 bulaw

to w myslach: to laczy: to w myslach:
Rycerz monet________8 kielichow________Giermek monet

to w sercu: to w sercu:
II. Kaplanka__________________________6 kielichow

to pokazuje to pokazuje
(postawa): to dzieli: (postawa):
XXI. Swiat___________2 monet__________Giermek bulaw


co mozliwe:
As kielichow

co nie jest mozliwe:
XVI. Umiarkowanie

a wiec:

Energia, ktora wnosimy w te relacje (ja: Krolowa kielichow, on: 7 bulaw) i ta Krolowa, to dla mnie emocjonalnosc, patrzenie sercem, dojrzala romantycznosc - glupawo sie interpretuje karty na sama siebie...ogolnie ta Krolowa, to czasem taka "glupia cipa" - przepraszam, ze sie obrazilam wink a jesli chodzi o te jego 7 bulaw, to przy znajomosci luznej bylo by to moze "bronienie sie" przede mna, a w stalym zwiazku, to tez "nie lubie" tej karty na uczucia, bo to taki "stan gotowosci" - jak ktos wejdzie na "jego terytorium", to dostanie kijem po glowie..to takie "posiadanie" partnerki - zamiast zachowania bardziej tworczego, kreatywnego, to takie koncentrowanie sie na ochronie swojej pozycji (czy ona faktycznie zagrozona, czy tez jedynie tak profilaktycznie..).

Co w myslach, czyli co uwazamy na temat tej relacji, jak oceniamy ten zwiazek - oboje mamy tu karty monetowe (ja Rycerza, on Giermka), czyli cos pewnego, stalego (9 lat pod jednym dachem). Dochody sie lacza, a wydatki dziela na pol. Ciekawe jest to, ze ani u mnie, ani u niego nie ma Krola, czy Krolowej, czyli to tez takie malzenstwo na dorobku. Pewnosc, zasiedzenie, bo monety, ale tez nie siedzenie calkiem na laurach, bo Rycerz i Giermek. W sumie dosc powazne podejscie.

W sercu u mnie II. Kaplanka, u niego 6 kielichow - ok, jak na te pytania. Kaplanka, to taka milosc opiekuncza, troche matczyna (dzieci nie mamy), to i u niego takie uczucia, jakbysmy byli para nastolatkow, a nie ludzmi ostro po 30-tce.. Ta Kaplanka jednak zapachniala tajemnica..wink a i ta jego 6 kielichow, jak "ciagla tesknota", co deklaruje, to i wyszlo.

Jako zyciowa postawa w tej relacji, to u mnie XXI. Swiat..cholernie trudno pisac o sobie samym..uncertain Za to on wyszedl taki zawadiacki w tym Giermku bulaw - w tym XXI. Arkanie, to moge na niego spogladac niejako z gory..ale on sie chyba nie zraza z tego powodu wink

i zaczynaja sie dla mnie interpretacyjne "schody" - laczy 8 kielichow, a dzieli 2 monet..mysle, ze laczy nas to, ze juz sie "dotarlismy", sporo razem przezylismy emocjonalnych wzlotow i upadkow - po kazdym emocjonalnym dystansie przychodzi znow bliskosc, a dzieli nas chyba w sumie niewiele, bo to 2 monet, wiec blotka..ale moze czegos nie widze w tych kartach, bo "za blisko stoje" wink

Co mozliwe - As kielichow, co nie jest mozliwe - XIV. Umiarkowanie..i tu juz nie wiem, bo nie chce spekulowac, jak tego "nie widze"...


Moze mi kiedys ktos podpowie - nie trzeba owijac w bawelne..moze byc prosto z mostu smile
Obserwuj wątek
    • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 21.04.16, 20:03
      Ta rozpiska rozkladu sie mi tu "rozmyla", wiec powtarzam:

      Wnosi - ja: Krolowa kielichow / on: 7 bulaw

      W myslach - ja: Rycerz monet / on: Giermek monet

      W sercu - ja: II. Kaplanka / on: 6 kielichow

      Postawa - ja: XXI. Swiat / on: Giermek bulaw

      Laczy: 8 kielichow / Dzieli: 2 monet

      To mozliwe: As kielichow / To nie jest mozliwe: XIV. Umiarkowanie
      • misboaa Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 24.04.16, 20:18
        Juz dopisuje jak ja was widze. Poniekad zgadzam sie z babetka odnosnie Swiata, ale nie do konca tak jest w waszym przypadku. Wy, pomimo lat spedzonych razem jestescie bardzo rozni. Co nie znaczy nieczego miepokojacego dla mnie. Inaczej tez widzicie relacje. To co najbardzie mi sie rzuca w oczy to to ze nie da siep ogodzic waszych wizji. Jestescie inni i juz. Wam tovchyba jednak nie przeszkadza smile
        Uwazam ze to moze byc fajne. Czesto lepsze niz dwa takie same klony po latach w jednym domu.
        Wydej mi siecze ty w jego oczach zmienilas sie. Nie jestes taka jak kiedys. Mysle ze on chcialby ciebie z tamtych lat. Jestes zonka ok i spelniasz oczekiwania ale... brak tobie iskry! Musisz dodac sobie troche chili big_grin Taka spokojna, wyciszona jest fajna bo ufacie sobie, ale gdzie "karnawal". Poniewaz troszke sie poznalysmy wiec najprosciej mi porownac, ze wypad do restauracji to swietny pomysl, ale stolik przy akwarium bo dlugo sie czeka na podanie to niestety powinnas wyrzucic z kregu atrakcji. Jego to stagnacja zaczyna zloscic. Widac ze facet ciebie kocha i wiciaz milosc bedzie z wami. O to nie maciecsie co martwic. Zrob mu jakas atrakcje. Pojdzie tobie latwo poniewaz potrafisz to zrobic tylko zapomnialas o tym. To jest moment Swiata u was. Wejdz na nowa droge czyli zacznij od poczatku. Skoncz z obowiazkami a zacznij od figli. Wejdz w role wesolej nastolatki tudziez dziewczyny w wieku w jakim bylas gdy sie poznaliscie. Rob tak jak wtedy. Dokladnie tak samo bo on za tym teskni. Oboje dbacie o materialna strone zycia i jestvto dobre. On chetnie by sobie jednak lekko odpuscil te sprawy na rzecz zabawy big_grin
        Tobie bedzie latwiej "dorownac" do nie go niz na odwrot. Myslisz ze niczego wam nie potrzeba a wyglada ze to ty jestes zadowolona a on choc rowniez szczesliwy to nie "rozruszany". W sumie ty vtez tego potrzebujesz poniewaz mozesz sie bez tego obejsc to tego tak nie odczuwasz. Wyjscia jednak nie ma innego jak cos zrobic. I to zaraz natychmiast! Pojedzcie gdzies. Moze lubicie razem gory? Wspinaliscie sie wtedy? Robiiscie spontaniczne wypady? W waszym przypadku nie o uksusowy hotel chodzi tylko o spontana nawet w schronisku. Nie macie dzieci to zacznijcie sie zachowywac jak one. Skonczcie z obowiazkami bo tego wam nie potrzeba. Ograniczcie do niezbednego minimum, czyli ty obniz swoja poprzeczke w tej kwestii i ruszajcie gdzies. Znane miejsca sa fajne, ale przed wami jeszcze tyle innych o ktorych nie macie pojecia. Nie zwracaj az tak bacznej uwagi (w tym momencie) na finansowe zabezpieczenie. Mniej na lokate emerycka wiecej na bilety smile Roznice wykorzystaj na aktywnosc. Niech sie chopak rusza, zmeczy. Jesli tego nie zrobisz to stagnacja w jak powoli wpadacie was wykonczy. Nie wiedzecwc tych kartach takiego konca jaki wiedzi babetka, ale wiedzs koniec "zycia". On na to nie pojdzie. Mysle ze zacznie sie wyklucac. Naburmuszac itp. Krwi ci napsuje. To nie jest wam potrzebne.
        Druga sprawa jaka widze, a jest to bardzo wazne to jednak sprawa dziecka. Nie mowisz z jakiego powodu nie jest to mozliwe. On jak widziesz o tym intensywnie mysli. Nie wydaje mi sie zeby tak latwo odposcil. Dla ciebie to nornormalka, jestes pogodzona , on nie. To jest absolutny priorytet. Jesli jest tak ze wczesniej nie chcieliscie to nalezy sie nad ty zastanowic raz jeszcze. Jesli sa przeszkody zdrowotne to szukac wyjscia medycznego. Na koncu adopcja. Mysle ze on chcial by miec syna. Wyobraza sobie jak bylo by fajnie kopac pilke. Na razie o tym tylko mysli. Jesli problem dotyczy jego strony to moze po prostu sa to takie mysli.
        Zgadzam sie z babetka ze takie zycie jakie prowadzicie teraz moze nie miec racji bytu w dalekiej przyszlosci. Kwestia dziecka wcale nie jest u was rozwiazana. Jest uspiona, niby pogodzona, ale nie zamknieta.
        W tym rozkladzie tak jak opisalam wiedze dwie wazne sprawy. Teraz jest moment w ktorym wszystko zalezy od ciebie. Zmien, rusz sie, zawalcz, poprobuj. Nie daj mu " przejac paleczki" do rozwiazania bo zrobi to niedelikatnie. Nie teraz ale kiedys tam.
        W zyciu wrozek dzieja sie takie niezwykle rzeczy, ze wstawiajac wode na herbate zmieniamy tym cale swoje zycie. Przypadkowe "cos" dla kogos zyjacego w swiecie magii nie jest nigdy przypadkiem. Mysle ze tak sie stalo wlasnie teraz. Masz wskazowke. Masz duzo czasu by wszystko latwo, lekko i przyjemnie poukladac.
    • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 22.04.16, 23:47
      Nie planowalam tego rozkladu, wyszedl spontanicznie - w srodku nocy zachcialo sie mi pic, ale mialam ochote na cos cieplego, wiec czekalam, az sie woda zagotuje i w tym czasie "bach" postawilam karty, zapisalam, a interpretacje napisalam dopiero tu na Forum - dzis widze ciut wiecej: brak w rozkladzie kart mieczowych, zadnej 9-10 sygnalizujacej koniec cyklu, lub przesyt czegos (nie liczac w mojej postawie XXI. Arkan), po mojej stronie mocniejsze karty (Krolowa, dwa WA), u niego az dwa Giermki i zadnego WA, jako "co laczy" moga byc sprawy karmiczne, a jako "co nie jest mozliwe", to pewno nie jest mozliwa emocjonalna powsciagliwosc, zamkniecie w jakichs ramach, brak "wylewnosci" - tymbardziej, ze mozliwe, to As kielichow.. Nadal trudno mi interpretowac karty dla samej siebie i to niemal w kazdej sprawie..ale za kilka dni moze zobacze w nich cos wiecej..smile
    • evro44 Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 24.04.16, 13:04
      Uzupełnieniem do tego co już sama zinterpretowałaś może być to, że Twój partner jest mniej dojrzały emocjonalnie niż Ty ale na zasadzie uczeń-nauczycielka.Chcecie być ze sobą, nie macie ochoty na zmianę partnerów chociaż w 2 monet widać różne spojrzenie na formalizację związku. A w tym asie może chodzi o powiększenie rodziny? Bo nudy i stabilizacji na razie nie widać
      • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 24.04.16, 13:46
        Evro, dziekuje Ci bardzo za pochylenie sie nad moim rozkladem smile

        Nie wiem o co chodzi z ta formalizacja zwiazku, bo tak jak jest w mojej interpretacji, jestesmy malzenstwem, wiec o co chodzi z tym innam spojrzeniem?
        Powiekszenie rodziny nie jest mozliwe, ale brak potomstwa nie jest dla nas tragedia.
        Nie widac nudy i stabilizacji? Z pierwszego sie ciesze, ale z drugiego juz mniej..smile
        • evro44 Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 25.04.16, 13:36
          Nie doczytałam, że jesteście małżeństwem więc stąd ta rozbieżność więc 2 monet może dotyczyć innego spojrzenia i oczekiwań każdego z was od związku. Ty taka "kwoka" na grzędzie a mąż "kogucik" smile
          Ten as może pokazać też odnowę uczuć albo jakąś nową miłość tylko brak w Twoim rozkładzie pytania co spowoduje tę nową sytuację.
          • ucztababette Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 25.04.16, 18:45
            A ja jeszcze wpadlam na pomysl! Tez nie wiedzialam ze jestescie married. Moze to co pierwsze przyszlo mi do glowy przez swiat i 8kiel to wlasnie zmiana obrotu aytuacji... i aprepope kurde cuda sie zdarzaja... moze pojawi sie dzieciatko...i to rozpieprzy Wasza cala zastoine i wybuchnie ten As kielichow z potrojna mocawink tez mi sie wydajr ze powinnas gdIes na luzaka wyskoczyc z nezem. Poczuc sie jak wtedy kiedy zaczynaliscie...i wtedy moze aie to stac... ale by byly numery. Czego ozywiscie zycze z calego seeca. A niech to! Moze akurat ta bezplodnosc jest tylko wielka BLOKADA. Wow
      • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 24.04.16, 13:52
        Dziekuje Ci Babette za Twoje zdanie do mojego rozkladu smile

        Co masz tak mniej wiecej na mysli piszac "rychly"?
        Swiat wychodzi Ci zawsze na final lap - co znaczy to "lap"?
        Myslalam, ze 8 kielichow mamy ze soba od lat - emocjonalnie raz dalej, raz bardzo blisko, a to sie ma dopiero urzeczywistnic? o matko i corko..
    • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 24.04.16, 16:35
      Spiesze dodac, ze post Babette mnie wcale nie obruszyl - napisalam na koncu pierwszego postu: "nie trzeba owijac w bawelne..moze byc prosto z mostu", co nie znaczy, ze niepomyslne info bedzie oznaczac, ze zaraz polece wniesc sprawe o rozwod - w koncu dzisiaj niedziela wink

      moze Beatka, albo Misboaa jeszcze cos podpowiedza, bo nadal nie kumam kilku aspektow..moze Green_Bell cos dopisze, albo Tabulka wpadnie na forum i nakrzyczy na mnie, ze uzywam zdrobnieniawink

      Pomarzyc dobra rzecz smile
      • beata25_84 Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 01.05.16, 00:27
        Misboaa napisała tak trafnie,że w sumie nic dodać nić ująć. Tak już poza kartami, ale na podstawie skojarzeń do tego co zostało przez Was napisane. Może mąż obawia się, że skoro Twoje zachowanie się zmieniło i brak dzieci jest raczej z jego powodu (rozumiem, że bezpłodność jest po jego stronie stwierdzona), to obwinia się, że nie jest już dla ciebie tak atrakcyjny jak kiedyś, jego męskie ego cierpi, dodatkowo może się obawiać, że jednak poszukasz kogoś innego. Może też nie móc się pogodzić z tym, że jednak tego dziecka mieć nie może. Wzmacnianie więzi między Wami - wspólnie spędzanie czasu, intymność - seks, przytulanie, dzielenie się przemyśleniami myślę, że mogły by Wam pomóc. Czuję, że się po prostu oddaliliście od siebie i na nowo trzeba tą iskrę wskrzesić.
    • aprepope Dziekuje Ci, Misboaa !!! 24.04.16, 21:56
      Nasza Kochana Miss Boa smile Calkiem powaznie - nie wiem jak mam Ci dziekowac, ze poswiecilas tyle czasu i uwagi temu mojemu spontanicznemu rozkladowi - jakbym sie nad nim zastanawiala, to bym w efekcie nie rozlozyla wink a wiec, zeby Ci tu "szkolkowo" podziekowac, a i nakierowac, bo napisalas mnostwo trafnych uwag, to sprobuje to "zweryfikowac" od mojej strony:

      "Wy, pomimo lat spedzonych razem jestescie bardzo rozni."
      Jestesmy rozni, a jednoczesnie podobni - niby paradoks..a sie zgadza, a wiec jak najbardziej Twoje spostrzezenie jest dobre, bo to bylo wlasnie mocno widac w tych kartach.

      "Inaczej tez widzicie relacje."
      Maz ma takie przekonania, ze ma byc do konca zycia, a ja reki juz nie dam..co najwyzej oba kciuki wink

      "Wydaje mi sie ze ty w jego oczach zmienilas sie. Nie jestes taka jak kiedys."
      Mysle, ze on ubolewa, ale tak, zmienilam sie dosc mocno...chyba sie tego po mnie nie spodziewal..smile

      "Mysle ze on chcialby ciebie z tamtych lat."
      Tez tak mysle, ale sie chyba tak nie da.

      "brak tobie iskry! Musisz dodac sobie troche chili. Taka spokojna, wyciszona jest fajna bo ufacie sobie, ale gdzie "karnawal"."
      Kiedys on byl powazny, a ja bardziej szalona, a teraz wyraznie teskni za tym moim "szalenstwem" wink W tej Krolowej kielichow i Kaplance, to nie ma "karnawalu" wink

      "Poniewaz troszke sie poznalysmy wiec najprosciej mi porownac, ze wypad do restauracji to swietny pomysl, ale stolik przy akwarium bo dlugo sie czeka na podanie to niestety powinnas wyrzucic z kregu atrakcji. Jego to stagnacja zaczyna zloscic."
      Nie wykluczam, ze moze go stagnacja zloscic, ale narazie nie okazuje, ale to taki typ, ze nie zawsze wszystko okaze.

      "Widac ze facet ciebie kocha i wiciaz milosc bedzie z wami."
      Tez tak mysle - jakby nie milosc, to bysmy pewno nie byli ze soba do teraz.

      "Skoncz z obowiazkami a zacznij od figli."
      i tu bedzie problem, bo sie wlasnie jakos zacielam na "figle" - jakas blokada u mnie..chyba to ta Kaplanka w sercu...obecnie wole sobie "odmowic" wink Mam za duzo "tylow" w obowiazkach.

      "Wejdz w role wesolej nastolatki tudziez dziewczyny w wieku w jakim bylas gdy sie poznaliscie."
      W role wesolej nastolatki..bedzie trudno, ale zobacze, co sie da zrobic wink

      "Rob tak jak wtedy. Dokladnie tak samo bo on za tym teskni."
      Wiem, ale jestem dziwnie na nie, nie chce sie "cofac" w rozwoju..brzmi dziwnie, ale jednakwink

      "Mniej na lokate emerycka wiecej na bilety"
      Sporo czasu tak robilam, ale od pewnego czasu mysle wlasnie w kierunku emeryckim wink ale czytasz w moich myslach, bo doslownie 2 dni temu postanowilam, ze zamieniam krotki pobyt w luksusowym hotelu na dluzszy pobyt w srednim standardzie - pisze, ze ja zdecydowalam, bo poczulam, ze kilka dni mnie juz nie urzadzaja - potrzebuje pobyc dluzej z mezem w innym otoczeniu - to mi potrzebne, bo nie wybywalismy ze 2 lata i chce, zeby to byl urlop z duza iloscia chili...mysle, ze bede mogla "zaszalec" i chce miec czas smile

      "Druga sprawa jaka widze, a jest to bardzo wazne to jednak sprawa dziecka. Nie mowisz z jakiego powodu nie jest to mozliwe. On jak widziesz o tym intensywnie mysli. Nie wydaje mi sie zeby tak latwo odposcil. Dla ciebie to nornormalka, jestes pogodzona , on nie. To jest absolutny priorytet. Jesli jest tak ze wczesniej nie chcieliscie to nalezy sie nad ty zastanowic raz jeszcze. Jesli sa przeszkody zdrowotne to szukac wyjscia medycznego. Na koncu adopcja. Mysle ze on chcial by miec syna. Wyobraza sobie jak bylo by fajnie kopac pilke. Na razie o tym tylko mysli. Jesli problem dotyczy jego strony to moze po prostu sa to takie mysli."

      Juz pisze dlaczego - bezplodnosc. Leczenia maz nie podjal, bo dzieci, to nie byl dla niego priorytet, a na adopcje nie bylo szans - wiele par na jedno jedno dziecko. On jest zawsze mily dla dzieci, ale mysle, ze woli byc moim "oczkiem w glowie" i chyba cieszy sie, ze nie ma..."konkurencji" ;/ Stad u niego dwa Giermki i 6 kielichow.

      "Kwestia dziecka wcale nie jest u was rozwiazana. Jest uspiona, niby pogodzona, ale nie zamknieta."
      No wiesz, ja teoretycznie "moge"...ale to tak teoretycznie wink "Mozliwosci z zewnatrz" mialam - nie wyobrazalam sobie skorzystac wink

      "Teraz jest moment w ktorym wszystko zalezy od ciebie."
      Wiele zalezy ode mnie...niby sie ciesze, ale to tez odpowiedzialnosc.

      "Zmien, rusz sie, zawalcz, poprobuj."
      Pomysle i pewno poprobuje smile

      "W zyciu wrozek dzieja sie takie niezwykle rzeczy, ze wstawiajac wode na herbate zmieniamy tym cale swoje zycie."
      W zyciu Wrozek moze tak, a ja sie Wrozka nie czuje - moze za iles lat...ale wiem, co masz na mysli - to byl taki impuls i wiedzialam, ze karty beda "mowic" smile

      "Przypadkowe "cos" dla kogos zyjacego w swiecie magii nie jest nigdy przypadkiem."
      Tylko czy w tym swiecie jest miejsce na "poswiecenie sie" malzenstwu...to codzienna praca, nie zawsze magiczna..pomysle smile

      Pozwolilam sobie poprawic leciutko Twoje literowki - mam nadzieje, ze sie nie obrazisz smile
      Dzieki Ci wielkie - bede to czytac jeszcze z 10 razy w ciagu najblizszy tygodni - wiecej zrozumiem, wiecej z tego wyciagne informacji dla siebie - dzieki! smile
    • aprepope Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 02.05.16, 17:13
      Jeszcze raz dziekuje Wam Dziewczyny za podpowiedzi ! smile

      Dowcipne porownanie "kwoka i kogucik", to tez trafne sformulowaniewink

      Poczekam jeszcze jakis czas, moze kiedys jeszcze Tabula, czy ktos inny cos doda, a jak nie, to tak, czy inaczej napisze w momencie natchnienia detaliczna "weryfikacje", bo z czasem mnie oswiecilo i kazda karta i rozklad razem ma gleboki sens - nie w sensie pragnienia potomstwa..to by wtedy byl bardziej rozklad na problem, jak np. tajna kieszen, a przy takich kartach, jak po mojej stronie (Krolowa kielichow, II. Kaplanka), to czula bym to juz przed polozeniem tych kart..a tu chodzi o nas jako pare doslownie, w odniesieniu tylko do nas nawzajem i te karty (stety, lub niestety) sa calkiem doslowne. Jakbym wrozyla komus, to by to bylo dla mnie moze prostsze, a sobie, to sie widzi karty calkiem nieostro..ale to byl najwyrazniej odpowiedni moment do wyciagniecia kart, takie nagle natchnienie, bo karty pokazaly mi wszystko od A do Z. Bez "dzikiego wypadu" dla "higieny umyslu" sie nie obedzie i bardzo dobrze smile Pozdrowionka smile
    • tabularasa22 Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 03.05.16, 22:28
      Hej Apre smile
      a dodam dodam smile małe co niecosmile jestem po fantastycznym wyjeździe , odpoczęłam, oderwałam się od rutyny, połaziłam po górkach, postrzelałam z łuku, połowiłam ryby, potańczyłam i popiłam , i pospałam.
      Ale ad rem :
      Często jak rozkładam karty na parę, to bardzo zwraca moją uwagę kierunek , w którym zwrócona jest postać na karcie. Czy do środka - ku partnerowi, czy na zewnątrz. Tak jakoś mówi mi to dokąd płynie energia, czy osoba jeszcze jest wewnątrz, co wnosi, a co już ze związku wynosi.
      Odniosę się do ostatnich linijek, bo mi najbardziej utkwiły w pamięci.
      obejrzałam sobie talię - Świat faktycznie patrzy z góry, i to mooocno, obserwuje, rozlicza, włada i króluje, kontroluje. Jednak to na co patrzy jest jej całym światem. Jeśli twoja karta wypadła po lewej..
      Obejrzałam też pazia buław - no wypisz wymaluj to nie paź, ale rześka kobieta , w nazwie nie paź a księżniczka, zwrócona w prawą stronę, coś poskramia gestem ? coś za jej plecami ? nie widzę dobrze bo mam słaba kopię. Jeśli ta karta wypadła na męża , po prawej stronie, to w jakimś sensie on się odwraca, gdzieś ten swój ogień wynosi, sygnalizuje, zachęca, prowokuje .... takie skojarzenia budzi we mnie ta karta. Jest bardzo żeńska, nieokiełznana - podczas gdy Świat tchnie jak dla mnie o wiele większą męską energią. Nadaje kształt , formuje, wytycza kierunki i granice.
      Co dzieli - 2 monet - jak zobaczyłam kartę też pomyślałam o sprawie dzieci, temacie, który gdzieś tam w tle wciąż może się odnawiać, może dzielić. Jak dziewczyny pisały - nawet przerobione, przedyskutowane, wciąż może co jakiś czas w słabszych momentach wypływać. Może dlatego blotka tutaj, bo macie ten temat pewnie przemaglowany i nie jest aż tak niebezpieczną miną, a innej dzielącej sprawy na horyzoncie brak ( z czego należy się ciszyć smile)
      Niemożliwe Umiarkowanie XIV - no fiu fiu, to ja bym się cieszyła że nie grozi wam jeszcze letnia emerytura przy dwóch telewizorach smile jednak jak przyglądam się tej karcie, to jest zupełnie inna niż w mojej talii. W oddali dymiący wulkan, a ona przelewa z dzbana do dzbana. Dzbanów nie da się odstawić, ich kształt na to nie pozwala. Ona stoi jedną noga na lądzie, jedną w wodzie, na palcach. Pomyślałam że tym przelewaniem chce symbolicznie ugasić ten wulkan. Jakby kroczyła po to by godzić przeciwieństwa, wygładzać, gasić pożary, studzić porywy. Na to więc nie licz smile
      As kielichów na możliwości - tylko się cieszyć smile można złapać w żagle nowy wiatr w tym stadle smile
      • misboaa Re: Rozklad partnerski - prosba o podpowiedzi 04.05.16, 22:14
        Gdy ktos odnosi sie do moich wrozb widze ze nie pracuje na darmo smile Fajnie smile
        Figle, wiadomo ze na pstrykniecie palcow nie przyjda. Trzeba sie stopniowo nastawiac. Wyjazd powinien podrajcowac energie zyciowe, a za ty moga przyjsc inne "szalenstwa".
        Nie idz w kierunku myslenia ze nastolatka to cofanie w rozwoju. W tych czasach na emeryture zbiera sie od bardzo mlodych lat a pomimo to szalony duch krazy dookola big_grin
        Wiesz, dobra jest taska wrozba gdy widac ze wszystko zalezy od ciebie. Ster w rekach to super sprawa. Trzymaj go wiec i kieruj w dobra strone. Nudy nie bedzie. Stagnacji tez nie. Przekomazanki sa super gdy jest APuch smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka