Dodaj do ulubionych

Poznalam kogos, ale...

07.09.16, 22:14
Podszedl do mnie na ulicy, poprosil o numer telefonu. Jest Chorwatem, ma bardzo mila aparycje, wiec zdziwilam sie, ze jest... zawodnikiem MMA... U mnie ciezko o zaufanie do kogos, ale szczegolnie do facetow "tego typu". Czy moglybyscie postawic karty, bardzo prosze, na jego intencje, charakter? Ktos w miare sensowny, czy co miasto, to inna dziewczyna? W moim sercu nadal jest Jakob, chociaz zaprzeczam temu z calych sil. I nie chce siedziec w domu, chce wychodzic do ludzi, wiec... Jego imie to Vlado. Tak na marginesie, to ja sie czuje dobrze raczej w towarzystwie ludzi spokojnych, takich troche cieplych kapci, "swojakow". Taki Vlado raczej mnie oniesmiela...
Obserwuj wątek
      • ucztababette Re: Poznalam kogos, ale... 07.09.16, 22:59
        Kur... Zacznę krzyczeć. 11latvjestem sama i niech szlag trafi moje małżeństwo. Do czego sie tak pchasz ? Weź no na wsteczny iposłuchaj moze jakiegoś dobrego jazzu albo obejrzyj ucztę babette Wyłap pozytywy. Ja uwielbiam ten film za surowe życie, kunszt, zagadkę główna bohaterke. Ojej wyspij sie dziewczyno bo jak nadejdzie kiedyś czas odlotowego seksu, małżonek Ci nie datuje a pózniej Wasze dziecko to zobaczysz ze ktoś z dali dobrze radziłsmile
          • misboaa Re: Poznalam kogos, ale... 09.09.16, 21:08
            I tak to jest z tarotem smile
            Mial byc ktos "od ciebie" i jest! big_grin Slowianin. Podobna mentalnosc. Podobny jezyk.
            Bierz Vlada rozbojnika, ale to ty "pij" jego krew!!! big_grin (to byl zart- przenosnia zeby opis byl wesoly)
            On da tobie ukojenie. "Uleczy" twoje serce.
            Nastaw sie na rozmowy z nim. Cokolwiek i czegokolwiek tobie nie zaproponuje ty skup sie na tym. Nie wyskakuj z zadnym romansem. Wyjdz do niego z poziomu duszy. Poczuj tez jego wibracje. Dajcie sobie czas na poznanie siebie. Swojego wnetrza. Nie przechodzcie do erotic. fascynacji bo Vlad musi sie przyzwyczaic i zobaczyc co masz w srodku. Powstrzymaj tez swoj wybuchowy temeprament (jesli dasz rade) bo on tego tolerowac nie bedzie. To nie ta droga z nim.
            Rozmawiaj z nim. Sluchaj jego. On tez musi mowic. To jest wasza podstawa. Poznawajcie swoje slowianskie dusze. Szukajcie podobnych slow w naszych jezykach. Starajcie sie mowic po slowiansku, a nie niemiecku. Byc moze on tak nie wyglada, a nawet nie zdaje sobie sprawy, ale on tez teskni za tymi samymi korzeniami.
            Jak sie dobrze porozumiecie na poziomie duszy i na tym siecskupicie to relacja bedzie ladna.
            Jej sens jest taki dla ciebie ze zobaczysz wszystko to czego nie mialas, a o czym nawet nie zdawalas sobie sprawy. Ubieraj sie ladnie, naturalnie. Pamietaj zeby we wszystkim co teraz robisz nie bylo szok-erotic. Nie nastawiaj sie na romans, nawet jesli on ma taki zamiar. Pijcie kawe, soczki z owocow siedzac w twoim parku i gadajcie smile
            • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 09.09.16, 21:58
              mis, raczej nie bedzie z tego zadnego zwiazku, bo on okazal sie 4 lata mlodszy big_grin no i mma fighter? Tacy faceci raczej hm... no mam swoje zdanie, chociaz moze nie ladnie wsadzac wszystkich do jednego worka. Dlatego prosilam o karty.
              • tabularasa22 Re: Poznalam kogos, ale... 10.09.16, 12:53
                No skuszą się skuszą smile bo też rzadko osoby wracają z weryfikacją, więc zaglądam co u ciebie słychać.
                Wyszłaś mi w 4 kielichów - co chyba zrozumiałe.
                On - w Paziu Mieczy ! I młodziak, i zawodnik smile
                Jego intencje - V Kapłan smile to się nie będę powtarzać za Miss . Myślę, że to uczciwy chłopak.
                A ode mnie : czy wiek dyskwalifikuje ? Czy od razu trzeba widzieć finał ? a sama droga ? może warto jeśli nie od razu związek to relacja, kumpel, przyjaciel, jakaś nowa znajomość, nowe towarzystwo - no wszystko co się wiąże z poznawaniem kogoś. Jesteś obolała - czy już od razu chcesz relacji ? nie dowiesz się czy jest możliwa jeśli go nie poznasz.
                A co do profesji - to trudny sport. Wymaga rozmaitych fajnych cech - konsekwencji, wytrzymałości, uporu, zdolności do koncentracji , opanowania, umiejętności przeżywania porażek i zwycięstw i mnóstwa innych wcale nieczęsto spotykanych. Nie wspomnę o walorach fizycznych big_grin Nie jesteś ciekawa kto zacz ?
                Na naszym podwórku proszę bardzo - przyjechał Mehmet Khalidov z Czeczenii , ożenił się z Polką, ma rodzinę - rozbił bank MMA w PL.
                Rozkładzik skromny - bo i początki smile może jednak nie taki fighter straszny wink
                • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 10.09.16, 13:00
                  Dzieki tabula. Tak, jestem obolala i szukam osob spokojnych, takich troche ciapciakow, przy ktorych czuje sie bezpiecznie. Przebojowe, rozrywkowe osoby na dzien dzisiejszy mnie przytlaczaja. Dlatego chcialam wiedziec, co to za jeden.
                  • tabularasa22 Re: Poznalam kogos, ale... 10.09.16, 22:41
                    Wiesz, w Paziu Mieczy to pewnie do końca taki spokojny nie jest, w końcu młody facet smile ale może ten swój wigor zostawia bardziej na ringu. Znam jednego boksera. Niesłychanie uparty. W towarzystwie milczek, zdystansowany, obserwator. Nie pogadasz za dużo. Nie imprezowicz. W życiu nie wdał się w żadną bójkę. Na ringu za to mega waleczny.
                    Tak że różnie może być. Ten Vlado ma parę - jak podbił tak na krechę na ulicy do ciebie.
                    Myślę, że ostatnie czego można się po nim spodziewać to manipulacje itp. Po kartach to - co będzie chciał to powie, pokaże smile Co ci zależy smile zawsze to jakiś świeży powiew w życiu smile
    • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 11.09.16, 16:27
      Uhuhana dziewczyny mają rację. smile Co Ci zależy na kawę czy na spacer z nim iść? Nie musisz się przecież od razu w związek pchać, a już samo to,że ktoś Cię trochę poadoruje, to może pomóc Ci podleczyć rany.
      4 lata młodszy - fakt, też bym miała problem, bo zawsze wolałam starszych od siebie facetów, no przynajmniej w jednym wieku, jak młodszy, to od razu był przekreślony. Tyle tylko,że masz już 30lat, więc te różnice trochę się zacierają. Przypomnij sobie jak myślałaś w wieku 26lat. Czasami w tym wieku można już bardzo rozsądnie i dojrzale myśleć. Wiem,że faceci później dojrzewają, albo raczej dojrzewają do 5 roku życia, a potem już tylko rosną. wink Natomiast co Ci szkodzi go poznać i zobaczyć na ile on jeszcze dzieciakiem, a na ile odpowiedzialnym mężczyzną jest? Na ile jest narwany, a na ile spokojny w codziennym życiu?
      Odwagi mu z pewnością nie brakuję, że tak sobie podszedł na ulicy i o nr poprosił. smile
      • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 11.09.16, 17:10
        Tutaj to sie zdarza, ze na ulicy podchodza, ale to domena tych z zagranicy, sami Niemcy tacy nie sa. Macie racje, generalnie staram sie do ludzi wychodzic,ale nie mam pojecia, dlaczego akurat on mnie oniesmiela. Mysl o spotkaniu stresuje mnie na tyle, ze chyba zrezygnuje. No chyba, ze rozlozycie bardziej szczegolowo karty, w stylu co by bylo. To by mi pomoglo. Ostatni tydzien to byl dla mnie raczej dołek, mam teraz niska samoocene i uciekam od ludzi jak on. Taki pewny siebie chojrak. Az mi wstyd.
        • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 20:43
          1. Stosunek pana J.do Agnieszki? - 6Kiel(o)
          2. Czy pan J. jest zainteresowany Agnieszką? - QKiel(o)
          3. Czy pan J. darzy miłością Agnieszkę? - 5Kiel(o)
          4. Dalsze plany pana J.na znajomość z Agnieszką? 9buł(o)
          5. Jak J.się czuje po rozstaniu z Agnieszką? - 7Buł(o)

          Aga przykro mi to pisać, ale z tego już nic nie będzie. Owszem są karty kielichowe, ale to raczej zranione uczucia. Nie wszystko w nim jeszcze wygasło, ale on nie chce tego na nowo zaczynać, wręcz miota się z tym,żeby w końcu pozbyć się tego bólu i uwolnić emocjonalnie.

          1. Stosunek się ochłodził, nie chce już okazywać czułych i romantycznych gestów, dawać dowodów sympatii, darzyć sentymentem.

          2. Nie jest.
          Tak z ciekawości jakiego koloru masz włosy? Chciałabym wiedzieć czy karty wskazują na osobę, czy na postawę. To będzie dla mnie przydatna informacja na przyszłość.

          3. Pan jest bardzo zraniony, cierpi z powodu niespełnionej miłości, nie uwolnił serca do końca, ale to nie jest karta, w której chciałby wracać, rozbudzać miłość na nowo.

          4. Myślę,że będzie chciał się odciąć, żeby łatwiej, szybciej zapomnieć, bo cały czas go to rani i on wie, że pomału musi wylizać te rany, nim stanie pewnie na własnych nogach.

          5. Walczy ze sobą. Po pozostałych kartach myślę,że ma typową huśtawkę osoby świeżo po rozstaniu. Nadal go to boli, nadal cierpi, ale mocno z tym walczy i idzie do przodu. Chce w końcu zapomnieć, zacząć normalnie żyć.
          • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 20:47
            dzieki beata smile czyli standard. Zawsze tak bylo. Pozniej znowu do siebie wracalismy... ale tez mam wrazenie, ze teraz rozum bierze gore znaczaco i ze to juz the end. Jestem brunetka. Krolowa kielichow oznacza, ze nie jest juz zainteresowany? Dlaczego?
              • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 20:54
                dopiero zauwazylam, ze wyszla odwrocona. Wszystkie wyszly odwrocone, wow (??). Mnie wychodzily tez 9 bulaw, krolowa kielichow i 6 kielichow. Dokladnie te same karty... Ale ja nie stosuje odwroconych. Moja b. dobra, wrecz swietna tarocistka (w PL) tez tego nie robi. Hm... Szkoda mi, ze on cierpi. Mam wrazenie, ze tym razem bardziej, niz ja (?). Szkoda mi, ze sie rozstalismy. Ucze sie na bledach i to dosc powoli.
                • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:05
                  To ciekawe,że wyszły nam identyczne karty.
                  Ja nie twierdzę,że nie stosowanie odwróconych jest złe (bardzo wiele osób ich nie stosuje). Ja mam jednak problem z rozeznaniem czy chodzi o cień, czy o światło karty. Może dlatego,że od samego początku, od pierwszej wróżby, stosowałam karty odwrócone i już inaczej nie umiem z nimi gadać. Te odwrócone karty, to dla mnie kolejny ważny znak z rozkładu.
                    • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:15
                      A próbowałaś z odwróconymi? Mi to właśnie pomaga uniknąć takich sytuacji jaka Tobie się przytrafiła przy interpretacji.
                      Swoją drogą chciałaś potwierdzenia, czy dobrze karty losujesz, więc się okazało,że tak. Tarot uznał i Twoją dodatkową prośbę, gdy moje karty zamieszały w Twoich energiach.
                • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:07
                  Na razie się nie zapowiada powrót, chociaż wierzę,że nasze działania mogą zmienić układ kart. Pamiętaj, że to jest prognoza, najbardziej prawdopodobny scenariusz przy zachowaniu obecnego kierunku działania.
                  Tak, jest mu trudno, więc jeśli nie masz zamiaru tego na nowo zaczynać, to najlepiej daj mu spokój.
                  • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:16
                    niestety dla mnie, ta nasza wiez karmiczna, czy cokolwiek to jest, jest na tyle silna, ze trzyma mnie nadal. Nie cierpie, nie rozczulam sie, ide do przodu, ale gdybym mogla, to pewnie domyslasz sie, w ktora strone bym poszla. Beata, co chcialabys w zamian? Ja niestety nie wroze innym, bo mam za malo doswiadczenia. Sobie tak, bo po prostu czuje, co karty mi mowia, bo tez znam sytuacje. Nie wiem, na ile bezczelne byloby cie jeszcze o cos prosic... chcialabym zapytac, jaka bylaby reakcja z jego strony, gdybym sprobowala sie z nim skontaktowac. Ale nie chce ciebie wykorzystywac. Dlatego z wielka checia spelnie twoja prosbe smile Lubie twoje interpretacje i wyczucie kart.
                    • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:38
                      Uhuhana, Szkółka jest po to,żeby się uczyć, a nauczysz się tylko pisząc własne interpretacje. Nie przejmuj się,że nie są doskonałe. Moje kiedyś też były znacznie gorsze, a nadal się cały czas uczę (myślę,że tarota można uczyć się do śmierci i ciągle nowe rzeczy odkrywać) i nadal uważam, że najlepiej się uczyć ćwicząc. wink
                      Możesz mi na maila wysłać jakiś ładny obrazek wilka. big_grin Coś fajnego na tapetę najlepiej, żeby się nadało. smile
                      Poza tym proszę żebyś zamieściła swoje interpretację pod wątkami, które się pojawiały w ostatnich dniach - to taka Twoja praca domowa. Ja w zamian dociągnę kartę jak by on zareagował na kontakt z Twojej strony.
                      Nie czuję się wykorzystywana, kiedy ktoś coś od siebie tu daje, a nie tylko wymaga. Najbardziej mnie wkurza podejście do Szkółki i do naszego czasu jak do baru szybkiej obsługi. wink
                    • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 21:58
                      Jaka byłaby reakcja J., gdyby Agnieszka spróbowałaby się z nim skontaktować?
                      1.W głowie (świadomie) Kochankowie (p)
                      2.W sercu (podświadomie) 10 Buław (o)
                      3. To by pokazał na zewnątrz - 6 Mieczy (o)

                      Zawziął się w sobie i pokazywał by ze wszystkich sił, że to koniec.
                      Jest jednak świadomy uczuć i konieczności wyboru dalszej drogi, a podświadomie bardzo dużo by go to kosztowało, ta sytuacja go przeciąża.
                      • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 22:05
                        tego sie wlasciwie spodziewalam. Wczesniej tak bywalo... dopiero jak wiecej czasu uplynelo, taka pierwsza zlosc, to stawal sie bardziej dostepny. Odrobie zadanie na dniach smile Wilczka poszukam jutro. Dziekuje Ci, Beata
                        • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 22:11
                          ale wiesz, wlasciwie to mnie dziwi, ze on tak sie czuje. Podczas mowienia mi ciao stwierdzil, ze nie wie, dlaczego zerwania sa dla mnie dramatem. Nie moglam tego pojac z deka. A tu nagle niby tak cierpi. Jakos nie ma to rak ani nog
                        • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 22.09.16, 22:15
                          uhuhana napisała:

                          > tego sie wlasciwie spodziewalam. Wczesniej tak bywalo... dopiero jak wiecej cza
                          > su uplynelo, taka pierwsza zlosc, to stawal sie bardziej dostepny. Odrobie zada
                          > nie na dniach smile Wilczka poszukam jutro. Dziekuje Ci, Beata


                          OK, cierpliwie czekam. smile
                          • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 24.09.16, 15:41
                            Dzis walcze ze soba strasznie, aby do niego nie napisac. Czuje, ze predzej czy pozniej to zrobie mimo ze wiem, ze albo kaze mi spadac na drzewo, albo nie odp wcale. Okropne to wszystko jest. Jest piekna sobota, a ja leze w lozku, nie mam na nic energii. Nie wiem, co sie dzieje, bo jeszcze tydzien temu bylam optymistyczna, otwarta na ludzi. sad((((
                            • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 24.09.16, 17:31
                              Chociaż to nieprzyjemne, to zapewniam Cię,że reagujesz zupełnie normalnie. Typowy spadek nastroju w takich sytuacjach. Zaleganie w łóżku, to najgorsze co możesz zrobić, bo w tym stanie łatwo popaść w depresję.
                              Wstań, nawet na siłę, wyjdź na spacer, spotkaj się z kimś, idź na rower.
                              Zajmij czymś się, nie myśl non stop o nim.
                              Poza tym leżenie nie pomaga Ci w Twojej obecnej sytuacji, a działanie tak.
      • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 25.09.16, 12:39
        wiesz, Bea, pytanie o niego zadalam jakis tydzien temu wczesniej, bo nie chcialam tu juz mędzic, na innym forum. Myslalam, ze nie dostane odpowiedzi, ale dzisiaj akurat jedna osoba postawila karty i zinterpretowala sprawy inaczej - ze on juz o mnie w ogole nie mysli, wrecz czuje sie wyzwolony. Co sadzisz? Przykro jest to czytac, ale coz. Co ciekawe, wyszla znowu odwrocona krolowa kielichow. Z innych kart odwrocone trzy miecze i odwrocona 10 mieczy. Matko, jak to ku..sko boli sad
        • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 25.09.16, 12:59
          On do tego dążył, do pozbycia się uczuć. W moim rozkładzie on je jeszcze czuł, ale już nie chciał, bo go raniły tylko.
          Rozumiem,że wyszło to nie celowo, ale rozkładanie kart co chwilę na to samo potrafi też zamącić w rozkładach. Chociaż zauważyłam,że jak dwie inne osoby stawiają, to mniej , niż jedna i ta sama karty katuje.
          Nie widzę niestety kart z tej drugiej wróżby, żeby coś więcej Ci powiedzieć.
          • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 25.09.16, 18:32
            Taka oto odpowiedz dostalam, jesli jestes ciekawa smile
            1. W/g Kart - On jakby przestał już "martwić się" o Ciebie ( Tobą ) ... przestał "rozpaczać" i w ogóle przejmować się Tobą ... ( 3 Mieczy p.o ).
            Jakob aktualnie nawet czuje się jakby "wyzwolony" ( ? ) i wolny od Ciebie ... ( 10 Mieczy p.o ! ).
            2. Waszego konkretnego, jakiegoś sensownego spotkania, które dałyby coś pozytywnego w tej sytuacji - w Tarocie - nie widać ( Królowa Kielichów p.o ).
            Karty wskazują, że kontakt - znajomość - relacja - związek - między Wami jest raczej zakończony ( Królowa Mieczy p.o + Głupiec p.o ).
            Tarot wskazuje na to - jednoznacznie ( bez wątpliwości)

            Wiecie, jakie emocje durne sa... Dzis znajomy zaciagnal mnie do niemieckiego kosciola, gdzie mlodzi ludzie koncertowali i spiewali o Bogu, jednosci, milosci i ja durna, majac ostatnio tylko J. i tesknote w glowie, nie moglam powstrzymac lez naplywajacych do oczu, przeprosilam i poszlam do domu <lol...>
            • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 26.09.16, 01:07
              Ja bym te karty nadal interpretowała w taki sam sposób jak podałam Ci interpretację przy swoim rozkładzie. 3 Miecze to złamane serce, rozpacz, a 10 Mieczy to powolne podnoszenie się z tego i odcinanie się od przeszłości. Tak, on nie chce do Ciebie wracać, mimo, że nadal go to boli.
              W sumie to innymi słowami, ale dostałaś praktycznie tą samą wróżbę. Przecież ja Ci tez pisałam,że niestety nic z tego nie będzie.
            • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 26.09.16, 01:11
              Przykro mi, że tak cierpisz. Na tą chwilę daj spokój sobie ze wszystkim co może się z miłością kojarzyć - ckliwe romansidła, rozczulające piosenki itp. Unikaj takich rzeczy!
              Nie durna, tylko cierpiąca po rozstaniu. Daj sobie czas i trochę wyrozumiałości. Troszcz się tak o siebie, jak byś troszczyła się o najlepszą przyjaciółkę w podobnych tarapatach.
                • beata25_84 Re: Poznalam kogos, ale... 26.09.16, 14:10
                  No właśnie odwrócone to tym bardziej smutek, ból i cierpienie.
                  Tutaj to oczywiście nie dotyczy tego tematu, ale jako ciekawostkę podam, że 3 Miecze odwrócone to może być np.informacja o pogrzebie.
                  Uhuhana dziel się swoimi interpretacjami na rozkłady innych, to najlepsza nauka. Wiem po sobie ile się nauczyłam ćwicząc na Szkółce. smile Nie bój się,że błąd gdzieś zrobisz.
                  Poza tym będziesz miała trochę zajęcia (a to się przyda Tobie teraz), bo nauka kart jest bardzo czasochłonna. wink
                  Dziękuję za słowa uznania co do moich umiejętności. smile
                  • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 26.09.16, 21:37
                    a widzisz, ktos inny zinterpretowal to calkiem inaczej - ze on juz ma mnie totalnie w pupie. Ufam jednak Twojej interpretacji, bo jestes zaznajomiona z sytuacja.
                    Ostatnio nie mialam glowy do int. kart, ale hamuje mnie cos innego - to, ze ludzie oczekuja poprawnej wrozby, jak juz o cos pytaja, a nie jakania sie stazysty... Ale tak, dla rozwoju wlasnego to dobra droga smile
      • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 08.10.16, 13:58
        bea, a jak rozklad - 7 kart, w srodku wieza (jako sytuacja zwiazku; zapewne znasz ten rozklad) po stronie pana pokazuje od gory: odwrocona krolowa monet, odwrocony swiat, cesarzowa - co to oznacza? Ja na poczatku zinterpretowalam to tak, ze wszystko sie juz rozpadlo, o mnie juz zapomnial - odwrocona krolowa i odwrocony swiat - ja mam ciemne wlosy jak ona, i pochodze "ze swiata" - z zagranicy, i interesuje sie kims innym - cesarzowa, blondynka. Z drugiej strony, pytanie brzmialo: czy O MNIE jeszcze mysli, wiec czy cesarzowa oznacza jednak mnie (kiedys bylas dla niego cesarzowa). Dlaczego pytam - robie te rozklady sama dla siebie w celach naukowych, aby czytac tarota, ale mam z tym jak widac problem. Przychodza mi do glowy dwie kompletnie rozne interpretacje i nie wiem, na czym opierac opinie, ktora jest prawdziwa. Moglabys, jesli masz czas, mi pomoc? Od czego interpretacje zaleza, ktore wybrac?
        • misboaa Re: Poznalam kogos, ale... 08.10.16, 17:23
          To ja odpowiem.
          Własne interpretacje (o ile sprawa jest ważna) zależą od chciejstwa i mentliku myśli.
          Lekarz nie leczy się sam. Psychoterapeuta chodzi na terapię do innej osoby. Stąd rozbieżności.
          Wciąż jesteś zaangażowana. Wciąż stawiasz karty pytając o to samo. Pytasz również na innych forach. Jak masz z tej gmatwaniny wyczytać coś sensownego?
          Uhahana, nikt nie byłby w stanie tego zrobić.
          Ja czytam twoje wątki, ale nie zawsze się wypowiadam dlatego, że nie widzę w tych kartach niczego nowego ponad to co już powiedziałam wcześniej. Muszę w tym miejscu powtórzyć raz jeszcze: rozumiem czym się kierujesz i dlaczego tak robisz. Nie jesteś pod tym względem żadnym wyjątkiem. Masz serce więc czujesz. Oto cała prawda.
          W Szkółce wielokrotnie o tym mówiłyśmy: przychodzi taki moment, że kategorycznie należy przestać losować karty bo zaczyna to przynosić odwrotny skutek.
          Jeśli potrzebujesz ćwiczyć wróżby to zastanów się nad inna sprawą która ciebie nurtuje i na tym próbuj obserwować karty.
          Wracam do wyciągniętych kart. Bez ogródek, by tobie pomóc.
          Koniec jest definitywny. Kropka. Niczego już w tym kierunku nie będzie robił. Grób zasypany.
          Teraz skupia się na innej kobiecie. Niekoniecznie już ja zna, ale tak też może być. Myśli o kimś wyjątkowym. Nie wiem czy to jest konkretna osoba, czy na razie jego myśli o niej.
          Nie, to nie ty byłaś dla niego Cesarzową.

          Poprzedni rozkład to źle zadane pytanie bo nie odpowiada na sens o który pytasz. Tak, myśli o tobie czasami. Nie oznacza to, że myśli ciepło. Byłaś częścią jego życia przez jakiś czas więc o tym pamięta, tak jak pamiętamy wszystkie inne historie jakie przeżyliśmy. Czasami przypomina nam się sąsiad z działki, do którego niekoniecznie czujemy sentyment. Jego myśli to coś w tym stylu.
          Beata ma rację. Daj sobie chwilę na wzięcie oddechu od życia uczuciowego. Skup się na innych przyjemnościach ponieważ potrzebujesz emocjonalnie stanąć w innym miejscu. To da tobie większą pewność siebie i większe szanse na spotkanie właściwej osoby.
          Potrzebujesz przejść "rekonwalescencje" smile Na pewno są inne dziedziny twojego życia które obecnie też są ważne. Pomyśl o nich.
            • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 08.10.16, 19:39
              i wiesz, wydawalo mi sie, ze przy pytaniach do sytuacji, w ktorych "sie siedzi", jest latwiej, bo sie czuje odpowiedz. Ale tak nie jest smile Absolutnie nie jest mi tez przykro, ze jest tak jak piszesz. Moje uczucia do niego wygasly w znacznej mierze i wiem, ze niepotrzebny mi jest ktos, kto traktuje mnie jak opcję i mysli jak o ogrodniku big_grin porownanie mistrzowskie mis smile
              • misboaa Re: Poznalam kogos, ale... 10.10.16, 19:32
                uhuhana napisała:

                > i wiesz, wydawalo mi sie, ze przy pytaniach do sytuacji, w ktorych "sie siedzi"
                > , jest latwiej, bo sie czuje odpowiedz. Ale tak nie jest smile

                Jest latwiej o ile ma sie do tego stosunek calkowicie neutralny. Mimo wszystko w tym wypadku ty jeszcze tego niecosiagnelas wiec stad trudnosc.
                Postaw sobie karty na to czy ugotowac jutro pomidorowa czy kupic mrozona pizze i zaraz zobaczysz roznice w czytaniu kart.
                Rozklady emocjonalne dla siebie i najblizszych sa najtrudniejsze. Wlasciwie to uwazam ze nie ma/sensu ich robic.
                Przyznam sie (bez nickow smile ) ze kiedys padlam ze smiechu i rwalam wlosy z glowy tutaj w Szkolce gdy przeczytalam interpretacje wlasna jednej z naszych bardzo dobrych wrozek!
                Sprawa byla dla niej wazna. Co tu duzo mowic, karty czytala jakby przed wrozba wypila pol litra big_grin Az nie moglam uwierzyc ze to ona.
                Z tego samego powodu konsultuje wrozby dla mnie i osob na ktorych mi bardzo zalezy. Niekoniecznie tylko te dotyczace milosci. Wszystkich innych waznych spraw rowniez. Mistrzowie tarota nie wroza sami dla siebie tylko prosza o pomoc tych do ktorych wiedzy maja zaufanie


                Absolutnie nie jest
                > mi tez przykro, ze jest tak jak piszesz. Moje uczucia do niego wygasly w znacz
                > nej mierze i wiem, ze niepotrzebny mi jest ktos, kto traktuje mnie jak opcję i
                > mysli ogrodniku big_grin porownanie mistrzowskie mis smile

                Nie chcialam zeby to zabrzmialo az tak dosadnie. Mialam bardziej na mylsi to, ze jak zaytasz kart czy ja o otbie mysle to tez wyjdzie, ze tak bo przeciez czytam cie i odpisuje wiec sila rzeczy musze o otbie myslec smile Zadawaniectskiego pytania ma sens wtedy gdy np: osoby stracily kontakt na lata i nie jest sie pewnym czy ten ktos jeszcze pamieta.
                Kiedys zerknelam dla siebie w karty pytajac o kogos kogo nie widzialam 10 lat. Wtedy wyszlo mi ze bardzo czesto o mnie mysli i pieknie wspomina.

                • uhuhana Re: Poznalam kogos, ale... 10.10.16, 19:46
                  mis, zwroce sie personalnie do Ciebie, poniewaz widze, ze nikt nie ma czasu lub checi - oczywiscie, tez mozesz odmowic - moze bys postawila karty na tego faceta w moim watku? Opisalas go z numerologii, ale mi to do niego za bardzo nie pasuje. No chyba, ze sciemnia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka