Dodaj do ulubionych

Słońce - nie taki happy end?

12.08.19, 18:55
Ostatnio się z pewnym panem, poznanym na portalu randkowym, "posprzeczałam" - napisałam mu coś niemiłego, on się obraził.
Rozłożyłam karty (było, jest, będzie + karta dociągnięta):
Wieża, Diabeł, Kapłanka, dociągnięte Słońce.
Myślałam, że jak Słońce na końcu, to się "pogodzimy" i dalej będziemy kontynuować znajomość, że będzie wszystko OK.
No i po tej całej "sprzeczce", myślałam o nim przez tydzień; koniec końców napisałam do niego z przeprosinami i prośbą o "drugą szansę" dla mnie - on odpisał, że okej, przeprosiny przyjęte, ale kontynuować znajomości ze mną nie chce.
Pytanie - czemu pokazało mi się Słońce?
Obserwuj wątek
    • mala_mi_2018 Re: Słońce - nie taki happy end? 12.08.19, 21:24
      Może w tym wypadku słońce oznacza tu nie Waszą relację, ale jego relację przyjacielską z jakąś kapłanką...? czyli, że urwał znajomość, ponieważ sprawiłaś mu wieżę (dotknęłaś głęboko słowami), a on w wyniku tego poszukał sobie innej koleżanki, z którą ma teraz to słońce
        • qp Re: Słońce - nie taki happy end? 15.08.19, 14:19
          Sprawa jest chyba głębsza, niż tylko ta konkretna znajomość z portalu randkowego. Można przypuszczać, że Twoje życie osobiste wygląda trochę tak, jak w powyższym rozkładzie. Twoje podejście i rozumowanie może powodować, że życie miłosne "nie ma podstaw", w sensie zdrowych podstaw. Dociągnięta karta Słońce może mieć tu "za zadanie" rzucić Ci nieco światła na tę sprawę/ten rozkład składający się z samych "zaciemnionych" kart i informuje o możliwości pójścia w inną stronę, niż dotychczasowa, by móc uzyskać inny rezultat/stan życia osobistego, niż ten (negatywny) i dość łatwy do przewidzenia. Masz do przepracowania "negatywną karmę miłosną" w sensie pewnych negatywnych wzorców, czyli masz w tym temacie "lekcje do przerobienia", choć można to też nazwać zwyczajniej: "osobistym podejściem", które daje takie, a nie inne sytuacje/relacje.
    • bazarka Re: Słońce - nie taki happy end? 26.09.19, 08:46
      Wracam do tematu wink Od tamtej sytuacji minęło 1,5 miesiąca i ten pan wciąż jest na tym portalu randkowym, odwiedza go codziennie - więc wydaje mi się, że Kapłanka niekoniecznie pokazała inną kobietę w jego życiu (chyba, że już jest w związku, a w internecie szuka kochanki - ale tego to już nie wiem).
    • anna_b81 Re: Słońce - nie taki happy end? 28.09.19, 17:19
      Słońce nie było tu ani kartą główną ani wynikową, tylko dociągniętą na Kapłankę, która tu jest kartą główną i wynikową za razem więc słońce oznacza tu tylko tło sprawy o którą pytamy i nie ma wpływu na wynik sprawy. Nie wiem jakie było pytanie, ale jeśli pytałaś ogólnie o przyszłość waszej znajomości, to wg mnie on chciał się przede wszystkim pocieszyć w Twoich ramionach po jakiś nieciekawych przejściach, byłaś dla niego kimś w rodzaju przyjaciółki i odskoczni, czuł się przy Tobie dobrze, widać tu jakieś zła nawyki, uzależnienia lub jakieś negatywne wpływy z przeszłości (wieża), które nie pozwalają wejść na głębszy poziom relacji. Co najwyżej możesz być na pozycji kochanki i przyjaciółki, przynajmniej na tamtą chwilę w której pytałaś
      • anna_b81 Re: Słońce - nie taki happy end? 28.09.19, 17:39
        Teraz jak patrzę na te wszystkie karty razem mam wrażenie, że on jest uzależniony od kontaktów internetowych z kobietami, może tu też chodzić o romanse i kontakty seksualne z wieloma kobietami jednocześnie. On obecnie ma bardzo luźne stosunki z wieloma osobami w tym samym czasie, nie szuka nikogo na stałe, to czego szuka to nieoficjalny romans i spontaniczne wesołe znajomości. Chce się po po prostu bawić nie myśląc co będzie dalej. To ta wieża sprawiła, że nie chce się teraz wiązać na stałe i być z jedną kobietą

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka