Dodaj do ulubionych

Kotek w potrzebie i weterynarz

09.11.21, 10:43
Poproszę o karty, czy obecna weterynarz mojego kotka, pani T., jest dla niego dobra. Mam wątpliwości, zobaczyłam mieszane opinie na jej temat, kotek nadal cierpi sad Szukam kogos innego, ale jestem ciekawa. Swoje już zrobiła, żałuję, że pozwoliłam jej wyrwać chorego ząbka, ale chciała wykorzystać narkozę. Była z niby z polecenia.
Obserwuj wątek
    • sevrena Re: Kotek w potrzebie i weterynarz 09.11.21, 13:02
      Jak pozbędziesz się nadmiaru emocji to powiedz proszę czy ząbki były myte, czy zwierzak miał po prostu zabieg pod narkozą a nic nie wiesz na temat tego na co jest chory.
      R Buław.
      Co za dziwna szybka diagnoza bliższa przeprowadzkom nie wiem sugeruje, że niby - lepsze w efekcie znane zło - ale moje zwierzęta nie mogłyby mieć lepszego przyjaciela- i tańszej "obsługi lekarskiej" - bo za darmo często, i natura i tak leczyła sama bo musiały "pod lekami" odleżeć złamania i kryzysy.W ogóle najtańsi weterynarze okazali sięnajlepsi, nawet ziołami leczyli. I wychodzilo.
      Chociaż masz KMieczy - to zmiana w 5 Buław- kontakt z kimś nowym za głupiutkie 4Den /- niezbyt cieszy oko.

      Co go boli? Może lepszy i naturoterapeuta, ale naciągaczy masz za zakrętem u mnie w kartach.
      Ząbek naprawdę był chory?
      Czy pseudoterapia pod Głupim Jasiem niepotrzebna?Na co cierpi?Pozbieraj się i daj jakieś konkrety.
          • sevrena Re: Kotek w potrzebie i weterynarz 16.11.21, 12:38
            Pchnijcie to dalej,plase, bo nie mam czasu, a zwierzak aboli, głupio by było,gdyby to tak zostawić.
            Tylu jest mądrych wróżbitów,że aż się prosi.
            Ja ze swojej opcji mam tylko 4 Pentakli/-
            Zapłacisz, tendencje finansowe.
            Na co chory naprawdę? znów 10 Den/-
            Reszta podonie, dół na minusiskach, wszystko płatne ponad miarę.
            Może znane zło rzeczywiście jest lepsze niż " gołąb na dachu" Taki debilny rytm?
            • uhuhana Re: Kotek w potrzebie i weterynarz 16.11.21, 15:55
              sevrena, dziękuję Ci bardzo za karty, natomiast mam wrażenie, że nie nadaję na Twoich falach bo serio mam trudności aby zrozumieć to, co piszesz. Przepraszam. Jest to po prostu dla mnie niezrozumiałe. Kot ma się lepiej, na kontrolę wezmę go gdzieś indziej, zdecydowałam, że nie będę kontynuować u pierwszej lekarki.
              • sevrena Re: Kotek w potrzebie i weterynarz 17.11.21, 12:27
                Oki, kocia sprawa najważniejsza, a ja leczę po swojemu, made natura, i stały vet i może to cię rozbija bo u mnie jest na odwrót.
                Najważniejsze że kotek ma się lepiej, a ty pewno sprawdzisz jak ta nowa robi i co.
                Tak coś wyglądało z tym R Buław, aż się prosiło żeby powiedzieć "przenosimy się z kotkiem", nawet za wszelka cenę.
                Cóż z reguły kocia karma niby jest inna i jesteśmy czasami do bólu jej świadomi, no i co my tworzymy, i że w cudzym choć mniejszym życiu...
                Ja to jeden płomień z kicią, wbabrzę się z kotami po uszy, kiedy z kąpieli wyjdziemy to nie wiadomo,ale zdrowi, na ogół.
                Do własnej matki i pary tak nie miałam.
                Czasami też słyszys cośi "odbija" od ciebie wszellką energię, wydaje się czasami, że uszybolą,a to na ogółkarma albo i wlasna wola pacjenta/tki....
                Powodzenia na te święta i Sylwka,i - milszego "dowodzenia"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka