TAK! Karty mówią!

28.07.07, 16:25
Zadałam dziś jedno pytanie mojej mini talii (tylko AW bo na dużą talię mam bana - jak już pisałam gdzieś) i zrobiła mnie w konia brzydko mówiąc.
Spytałam jak powinnam postąpić, a gdy zrobiłam jak kazały - okazało się, że bryndza. Tylko mi się ciśnienie podniosło ze złości.
No ale nic to. Spytałam kart czemu mnie oszukały? Czy może są zmęczone i tak w duszy pomyślałam do siebie, że pewnie jak zmęczone to wyciągnę strażnika... I co??? Wyciągam GŁUPCA - Strażnika!!!
Talię ułożyłam, schowałam do pudełka i odstawiłam na półkę smile
    • higienistka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 18:22
      dzisiaj miałam podobnie
      postawiłam sobie karty i wyszły na wierzch wszystkie lęki, obawy, strachy, które
      mnie dręczą aż do obłąkania
      a potem - myślę sobie 'pocieszcie mnie, pokażcie coś miłego, jakąś nutkę
      optymizmu' - i pokazały, owszem - Głupca. POczułam się mniej więcej tak, jakby
      wróżka czy astrolog zaprezentowali mi całą przyszłość w najczarniejszych
      barwach, a potem powiedzieli: 'hahaha żartowałem, nic ci nie powiem'
      chyba karty zrobiły mnie w balona
      zresztą nie lubię sobie wróżyć, bo w balona jestem robiona dość systematycznie -
      do autoanalizy mogę używać kart, ale do nakreślania choćby najbliższej
      przyszłości - absolutnie nie
    • alex-alex1 Jak rozpoznać? 28.07.07, 18:44
      W jaki sposób rozpoznać, że karty sobie żartują, że nie pokazują prawdy - jak
      piszecie, klamią? W koncu karta Glupca, którą się wyciąga nie zawsze jest oznaką
      żartow, prawda? Na co zwracać uwagę, na co szczegolnie patrzeć, co interpretować
      aby wiedzieć, że dziś jest zly czy nieodpowiedni dzień na stawianie kart.
      Proszę o odpowiedz.
      • romanticca Re: Jak rozpoznać? 28.07.07, 18:56
        Na pewno będziesz to wiedziała intuicyjnie podczas rozkładu, że coś jest nie tak. Często karty sygnalizują, że "nie chcą" wróżyć, przez pokazanie Strażnika talii w przełożeniu. Ja - jak wiesz - zadałam konkretne pytanie o zmęczenie. Higienistka również chciała wiedzieć co jest grane a Głupiec to naiwność wink
        • kopalinka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 19:03
          i ja dziś dostałam pstryczka w nos od mioch kart sad
          może coś w powietrzu nie tak wink
        • alex-alex1 Re: Jak rozpoznać? 28.07.07, 19:07
          To jeszcze jedno pytanie - choć nie do końca na temat wątku. Chodzi mi o
          cwiczenia. Autorzy ksiąźek piszą o tym, aby często rozkladać karty, na początku
          szczególnie po to, aby się uczyć. OK, tylko o co pytac? O siebie i wiąż o to
          samo? Taką sesję dla siebie zrobiłam i jestem pod wrażeniem uzyskanych
          odpowiedzi - nie wiem jak i skąd i dlaczego, ale na wszytskie pytania typu czego
          oczekuję cz się boję etc karty daly dokladną odpowidz- co więcej-odp. taką, że
          szczęka opada, dokładnie to, co co chowam głęboko w swoim sercu... Skąd,
          dlaczego? Jestem pod ogromnym wrażeniem...

          OK, podajcie odpwoiedź co z tymi cwiczeniami? Można pytac o to samo modyfikując
          tylko pytanie?
          • kopalinka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 19:12
            nie rozkładaj kart na siłę tylko dlatego że ktoś tak gdzieś napisał.
            musisz poczuć że to ten moment na rozmowę z nimi.
            wtedy i pytania same się nasuną.
          • romanticca Re: Jak rozpoznać? 28.07.07, 19:34
            No właśnie TUTAJ możesz ćwiczyć smile Po to powstało to forum. Osoby, które proszą o wróżbę mają ją w zasadzie za darmo, a w zamian my mamy temat i możliwość do kształcenia się! Jeśli jakaś prośba o karty Cię zaintryguje i poczujesz, że chcesz wiedzieć więcej - zajmij się tym śmiało. Intuicja Cię wzywa smile)
        • higienistka Re: Jak rozpoznać? 28.07.07, 19:08
          kiedy rozkładałam karty sobie (a rozkład dotyczył bardzo, ale to bardzo ważnej
          dla mnie sprawy), ręce mi się trzęsły na myśl, że wyjdzie coś nie tak
          no i o, wyszło, wszystkie brudy, wszystkie lęki pokazały się natychmiast -
          Głupiec w tym kontekście pokazał mi się jako 'a kuku, żartowałem, może tak
          będzie, a może nie, nic ci nie powiem'
          po zastanowieniu się zresztą nie wykluczam, że karty pokazały przeszłość, bo
          przykre dla mnie zdarzenie już raz miało miejsce i bardzo, ale to bardzo bym nie
          chciała, żeby się powtórzyło
      • kopalinka Re: Jak rozpoznać? 28.07.07, 19:07
        alex-alex1 napisała:

        > W jaki sposób rozpoznać, że karty sobie żartują, że nie pokazują prawdy - jak
        > piszecie, klamią?

        karty nie żartują i nie kłamią. po prostu czasem nie chcą nic powiedzieć.
        przynajmniej ja tak mam wink
        a jak rozpoznać ? zwyczajnie - w rozkładzie jest STRASZNY bajzel i nijak go
        sensownie nie można zinterpretować. jedna karta zaprzecza drugiej.
        to widać " gołym okiem "
    • mysza012 Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 19:35
      Ciekawe jest to, co piszecie... Czy mnie karty robia w balona to wlasciwie nie
      wiem. Zdarzalo sie, ze jak bylam zmeczona, to uklad mi nie wychodzil, ale raczej
      nie wydaje mi sie zeby karty mowily cos nie tak. Klade karty wylacznie sobie,
      wiec tez mam od razu podglad na sprawdzalnosc tych tzw wrozb. Jak sie tak
      bardziej zastanowic nad tym zjawiskiem, to byc moze jak na razie (odpukac)
      wszystko bylo ok, bo mam dystans do tego co mi karty mowia. Tzn daja mi one
      pewien material do przemyslen, ale decyzje koncowa zawsze zostawiam sobie i
      podejmuje ja zgodnie z wlasna intuicja. Tak samo zreszta traktuje tarotowe rady.
      • kopalinka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 19:39
        mysza - bardzo dobre podejście do kart !
        ja z kolei nigdy nie pytam tarota o radę.
        zawsze sama podejmuję decyzję i nie wyobrażam sobie słuchać się kart.
        to już chyba uzależnienie smile
        • mysza012 Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 20:02
          Co do rad - rady czasami bywaja calkiem niezle, a czasami zupelnie bez sensu
          albo zupelnie niezyciowe. Ostatnio mi wyszlo zebym nie robila czegos, na co bym
          i tak sama nigdy nie wpadla. Ze ten rozklad dotyczy mnie samej, to wiem skad
          taka glupia rada sie wziela. Po prostu w moim zyciu pojawi sie ktos (Giermek
          Mieczy), kto mi bedzie usilowal cos doradzic. Tyle, ze ten ktos nie wie jeszcze,
          ze nie uznaje zadnych autorytetow, wiec te jej rady bedzie mogla sobie sama.... wink
        • higienistka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 20:16
          > zawsze sama podejmuję decyzję i nie wyobrażam sobie słuchać się kart.
          > to już chyba uzależnienie smile

          problem w tym, że nie zawsze istnieje w ogóle jakaś rada i nie zawsze można
          świadomie podejmować jakiekolwiek decyzje
          ot, choćby mój problem, o którym wspomniałam - ewentualna ciąża i jej finał
          nie mam najmniejszego wpływu na to, czy - jeśli w nią zajdę - utrzyma się czy
          nie, mogę sobie decydować co najwyżej o imieniu dziecka, natomiast o przebiegu i
          finale nie mam nic do gadania
          szukałam pociechy, a dostałam od tarota dokładny obraz tego, co już raz było, i
          tego, czego się boję
          mam nauczkę - o takie rzeczy, na które nie mam wpływu, pytać więcej nie będę,
          dostałam po łapach
          • romanticca Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 20:37
            jeśli starasz się o dziecko to polecam nosić przy sobie runę Berkano. Ja tak robiłam smile
            Reklamuję Ci w tym miejscu forum ifyso RUNY link jest w nagłówku.
            • higienistka dzięki za radę :) 28.07.07, 22:28
              już o to zadbałam smile)
              a na forum 'runy' zaglądam i uczę się
      • higienistka Re: TAK! Karty mówią! 28.07.07, 19:46
        w poprzednich postach trochę niefortunnie się wyraziłam z tym balonem smile
        to nie jest kwestia świadomego oszukiwania, tylko raczej mojej własnej
        niedoskonałości smile
        karty powiedziały prawdę, pokazały dokładnie to, czego się boję i co mi
        najbardziej leży na sercu, ale niekoniecznie to, co na pewno, na 100% się zdarzy
        - gwóźdź programu tkwi w tym, że nie mam do tego dystansu tym bardziej, im
        bardziej sprawa jest dla mnie ważna
        ten dystans pokazały mi dwie karty - po pierwsze Głupiec, który dał mi kuksańca
        i wykazał mi moje własne braki, a po drugie - Pustelnik, którego wyciągnęłam z
        innej talii kart, mniej zmaltretowanej, prosząc o ostateczne zamknięcie sprawy.
        Pustelnik pokazał mi, że mam się uspokoić i wyciszyć, że mam nauczyć się samej
        siebie i do samej siebie się zdystansować, zostawić sprawy swojemu biegowi,
        wycofać się i czekać, spokojnie, nie przebierając nóżkami z niecierpliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja