Bardzo prosze o wróżbe.

26.10.07, 12:40
Witam. Chodzi mi o nasze małżenstwo . Otóz moj maz od 2,5 roku pracuje za granica, problem jest taki ze za zadne skarby nie potrafie go nakłonic zeby to juz zakonczył--nie chce na stałe wrócic do polski i do nas. Mamy dwoje dzieci, on przyjezdza w odwiedziny -owszem ale na stałe nie chce wracac. Nawet nie potrafi okreslic ile tam jeszcze pozostaniesad(( Jest mi bardzo ciezko samej z dziecmi...
Dodam ze z wielu zródeł wiadomo mi ze miał (lub nadal ma ) tam kobiete-on twierdzi ze to czysto fizyczny zwiazek , bo on tam daleko i tego potrzebuje..Nie pomagaja ani prosby ani grozby moje..
Błagam powróżcie mi czy nasze małzenstwo przetrwa to wszystko.czy on w koncu wróci?
Bardzo prosze..
Ps. Na jaki adres trzeba wysłac "cos" do wróżki jako zapłate? Moge wysłac nasze zdjecia.
Pozdrawiam.
    • gosiam29 Re: Bardzo prosze o wróżbe. 27.10.07, 08:59
      Błagam niech mi ktos pomoze..ja chyba zwariuje od tego wszystkiego...dzisiaj mu znowu powiedziałam zeby juz tam nie jechał , zeby został z nami bo my go potrzebujemy tak poprostu-zeby z nami był a on zaraz obrazony ze mam nie marudzic w kółko to samo i ze on tam chce jeszcze troche popracowac. Boze...jestem bezsilna, tak bardzo go kocham, miałam ochote mu powiedziec ze skoro tak to niech wcale nie przyjezdza -ale nie potrafie tego zrobic, nie wyobrazam sobie stracic go całkowicie...Wydaje mi sie ze my nie zyjemy razem tylko obok siebie...on ma swoje sprawy ,swoje zycie tam i tylko to go interesuje, a jak ja mu chce opowiedziec cos o sobie o swojej pracy to widze ze mnie nie słucha bo czasem jak do niego mowie to on mi odpowiada na to cos o swoim aucie lub niemcach...Pomozcie ...Niech mi ktos powie co dalej z nami bedzie???????? Co robic? Mam tak czekac w nieskonczonosc nawet niewiadomo do kiedy? Czy to pomoze ze nie bede nic mowic?
      • angelbell Re: Bardzo prosze o wróżbe. 27.10.07, 19:35
        A nie rozmawialiscie nigdy o tym, zebys ty z dziecmi tam sie
        przeniosla? Skoro ona tam ma ustabilizowane od 2,5 roku zycie,
        prace...
        • angelbell Re: Bardzo prosze o wróżbe. 27.10.07, 19:36
          On* mialo byc.Sorry smile Jaki jest jego stosunek do takiego
          rozwiazania? Jesli mu zalezy-chcialby bardzo.Jesli nie zalezy-rownie
          bardzo by tego nie chcial....
    • romanticca Re: Bardzo prosze o wróżbe. 27.10.07, 23:39
      Wygląda na to, że jemu jest z Tobą dobrze. Jesteście jego rodziną i tak Was traktuje – jako bezpieczną przystań. Lubi czuć się dla Ciebie ważny, ale też ma poczucie, że musi zapewnić Wam byt, przy czym w jego rozumowaniu ten byt nigdy nie będzie na wystarczającym poziomie.
      Jego zachowanie nie odwzorowuje jego uczuć. Jest raczej chłodny. Zachowuje się jak głowa rodziny. Lubi być mężczyzną w domu, nie zaprząta sobie głowy takimi „bzdurami” jak czułość.
      Faktycznie widać tu kobietę. Odnoszę wrażenie, że on w jakiś sposób jest od niej uzależniony, może to mieć związek z pracą. Może to jego szefowa?
      Uważam, że ten związek zostanie zerwany w najbliższym czasie, ale nie wygląda na to by on zechciał wrócić do kraju. Karty pokazują, że to Ty powinnaś tam pojechać.
      Co do Waszego małżeństwa to nie jest tak źle jak to odbierasz. Nie sądzę by było zagrożone.
      Pozdrawiam serdecznie

      chętnie obejrzę Wasze zdjęcia smile
      • angelbell Re: Bardzo prosze o wróżbe. 27.10.07, 23:43
        Ano wlasnie-pierwsze co poczulam czytajac, to zdziwienie ze jeszcze
        nie jestescie tam....
        • gosiam29 Re: Bardzo prosze o wróżbe. 28.10.07, 10:48
          Dziekuje Wam Kochane ze do mnie napisałyscie. Z tym naszym wyjazdem jest tak ze on nas tam nie chce zabrac choc wiele razy prosiłam..mąż tłumaczy ze tam (tzn w Niemczech) jest trudno utrzymac cała rodzine z jego pensji i ze lepiej mamy pozostac tutaj i czekac az on wróci. Tez tak mówi jak Wy napisałyscie ze on tylko nas kocha ..Jednak moze rozumiecie ze mnie naprawde jest trudno jemu wierzyc skoro go tu niema i po tym wszystkim jak dochodza do mnie takie wiadomosci o niej sad(
          Pozdrawiam goraco.
          • angelbell Re: Bardzo prosze o wróżbe. 28.10.07, 12:20
            A ja widze ze Ty mu na Swieta postawisz jakies ultimatum jednak.Hmm,
            jednak z tego co mi tu wychodzi, jemu odpowiada takie zycie,
            przywykl do niego i nie ma najmniejszego zamiaru wracac, tu borykac
            sie z problemami, ryzykiem finansowym i ewentualnym widokiem
            zawiedzionej miny kobiety niezadowolonej (czyli Ciebie).Jemu jest
            tak dobrze i dom raz na jakis czas oraz swiadomosc jego posiadania
            jakos mu wystarcza i jest mu niezle.O ile Wasz slub byl efektem
            wielkiej fascynacji i zauroczenia ( jakos pospiesznie mi on wyszedl
            i z wielkim zakreceniem, zachlysnieciem sie ) o tyle teraz on
            przezywa renesans swojej wolnosci i niezaleznosci.Podoba mu sie
            to.Nikt mu nie powie ze jest nie w porzadku a jednoczesnie nie musi
            tkwic w domowym kieracie.Zaspokaja wszystkie swoje potrzeby.Swoje,
            bo te sa najwazniejsze-jemu ma byc dobrze.Uczuciem to on Cie darzy,
            ale o uszczesliwieniu Cie raczej nie masz co myslec, on siebie
            uszczesliwia i nie pozwoli zeby mu ktokolwiek jakies klopoty
            dodatkowe na glowe wsadzal, moze na jakies straty narazal.Dom,
            rodzine chce miec ale zeby na glowie i na co dzien to nie
            bardzo.Status mu sie poprawil i to go cieszy, patrz ze nie chce
            sobie go pogorszyc sciagajac Was do siebie.Niezupelnie to prawda ze
            tam nie mozna utrzymac rodziny, bez przesady.Niestety nie widze zeby
            sie przejmowal Twoim smutkiem, rzeklabym ze cudzy bol go nie boli,
            on uwaza ze trzeba poniesc niewygody i juz-tyle ze nie jego a
            Twoje.Ciekawe, ze gdybys mu rzekla ze zamiast niego ktos powinien
            zaspokoic Twoje oczekiwania fizyczne toby mu wszystkie wlosy na
            glowie stanely deba z oburzenia a buzka by mu sie otworzyla w sposob
            jaki nie nadaje sie do sluchania w zadnym wieku.Coz, moze to co
            pisze nie jest sielankowe, grzeczne i ulizane ale to samo
            zycie.Jesli nie zejdziecie sie w jednym miejscu w ciagu okolo
            poltora roku to macie wszelkie szanse nie zejsc sie w ogole .Ty masz
            dosc i przyszly rok bedzie oczekiwaniem...oczekiwaniem ktore jest
            jak bomba zegarowa.On nie wroci.Rok 2009 moze rozstrzygnac to...albo-
            albo.Tak to widze.Nie ma sensu dzis podawac szczegolow, decyzja
            bedzie nalezala do Ciebie i niech bedzie madra.A on musi zrozumiec,
            ze rodzina w zamrazalniku nie bedzie grzecznie siedziala i ze dobro
            rodziny nie tak wyglada.Ty nie jestes zadnym dzieckiem uposledzonym
            na utrzymaniu, razem mozecie tam zadbac o srodki finansowe, ale
            skonczy mu sie zlota wolnosc, za to rodzina przetrwa.Jego nie pros,
            sama zastanow sie nad tym jakie mialabys tam szanse rowniez
            pracowac.Potem przedstaw mu koncepcje konkretna.I patrz co z tym
            zrobi.To na tyle.
    • romanticca Re: Bardzo prosze o wróżbe. 28.10.07, 13:12
      Gosiu dziękuję za zdjęcia smile Fajna z Was rodzinka, warto o nią walczyć.

      Angelbell pięknie to wszystko napisała. Ja bym dołożyła do tego tylko dwie rzeczy, o których zresztą wspomniałam wcześniej. Jedna to taka, że on postępuje tak, jak agnelbell napisała ale w jego sercu to uczucie jest, ceni tę rodzinę, cieszy sie, że ją ma, ale właśnie - raz na jakiś czas. Bo to, że ceni nie oznacza, że docenia. Druga: u mnie w kartach wyszło, że wg niego choćby nie wiem ile zarobił to i tak będzie za mało. Stąd wnioskuję, że on faktycznie może wierzyć w to, co mówi, że trudno będzie tam utrzymać całą rodzinę. To nie musi być prawda, ale on mówi to szczerze. A że mu wygodnie tak jak jest - to oczywiście inna sprawa, nie podlegająca chyba żadnym dyskusjom.
      Weź dziewczyno powiedz mu tak:
      "drogi mężu. Wiem, że mężczyzna ma swoje potrzeby dlatego wybaczyłam Ci tę kobietę, skoro przysięgasz się, że nic do niej nie czujesz. Jednocześnie informuję, że ja jako kobieta takowe potrzeby równiez posiadam, nie będziesz miał zatem chyba nic przeciwko bym i ja skorzystała z pomocy jakiegoś miłego pana, do którego oczywiście nic nie będę czuła - mogę Ci to obiecać".
      Powiedz mu tak i patrz, jak mu się szeroko buzia otwiera, oczy nabierają krwią, a twarz robi się: biała, następnie czerwona a pod koniec powinna być zielonkawa. Może wystąpić też kolor bordo.
      Trzymaj się i nie daj się. Jesteś w końcu KOBIETĄ istotą "wyższą" smile))
      • angelbell Re: Bardzo prosze o wróżbe. 28.10.07, 13:46
        No wlasnie hahaha.Nie od rzeczy wspomniec, ze ow pan oczywiscie nie
        bedzie Cie mial tylko Ty jego, wiec nie pozwolisz na zadne oznaki
        dominacji, sama sie pobawisz ile i jak bedziesz chciala.Taak,
        oczywiscie ze bez uczuc, on chyba wie najlepiej jak to sie robi i ze
        to normalne jest, wrecz trzeba to rozumiec.Uch bylam zgryzliwa ale
        jak czytam cos takiego jak u Ciebie to zaraz mam ochote wielka
        przylac moja czarodziejska miotla facetowi, dla ktorego rodzina
        oznacza realizacje JEGO projektu li i wylacznie.I nawet jak taki nie
        chce zle to wychodzi z tego jakies monstrum, ale on sam budzi sie
        kiedy kobieta z dziecmi juz ostatnie walizki wynosi i za pozno
        ratowac.Jestes od niego bardziej swiadoma i Tobie musi zalezec skoro
        on nie ma interesu nic zmieniac.Jak juz mu przedstawisz piekna wizje
        konsumpcyjna tak zeby wilk (on) byl syty i owca (ty) tak samo
        najedzona to miej przygotowany konstruktywny projekt na temat
        Waszego tam wyjazdu, Twojej ewentualnie szansy na prace i zamiarow,
        kwestii opieki nad potomstwem itd.Wez sprawy w swoje rece bo jemu
        nie zalezy by cokolwiek zmieniac wiec nic nie zrobi a na razie
        jeszcze na Tobie i rodzinie mu zalezy.Na razie....do czasu, rozlaka
        robi swoje, erozja zwiazku idzie naprzod, w koncu skruszeje i to nie
        przez niego raczej a rzeczywiscie w Twoim zyciu zjawi sie facet,
        ktory Cie zaczaruje i pociagnie za soba.A Ty w rzeczywistosci nie
        bedziesz umiala tego rozstrzygnac inaczej jak odchodzac od meza
        poniewaz nie umiesz dzielic serca na pol jak on.Maz zas w ogole o
        tym nie mysli widzac w Twoich oczach "psie" oddanie i niema prosbe o
        laskawe przybycie na stale do Was.Nie mysli ze moze go zastapic
        jakis inny facet, strasznie jest pewny swego.Czas mu kubeczek
        chlodnej wody na te glowke zadowolona wylac, jak na razie slownie w
        formie bliskiej temu co powyzej Romanticca napisala smileTyle, ze nie o
        klotnie chodzi a o postawienie zaraz konkretnej oferty na poradzenie
        sobie wspolnie tam w Niemczech.Pozdrawiam smile
        • gosiam29 Re: Bardzo prosze o wróżbe. 04.04.08, 15:50
          Czesc ..Witam ponownie smile) Chciałabym Was drogie Wrózki poprosic jeszcze raz o spojrzenie w karty w sprawie naszej rodzinki. Otóz zbyt wiele sie nie zmieniło przez ten czas u nas..M cały czas jest za granica...cos tam nadgaduje ze mozeby i nas zabrał ze soba ale zawsze sa jakies "ale" z jego strony , Był czas ze było miedzy nami bardzo dobrze tzn jesli chodzi o sfere uczuc i strone fizyczna -było naprawde ok wink a teraz mam wrazenie ze M znowu sie oddala odemnie...JA z dziecmi mieszkamy z moja matka i bratem i jest nam tutaj coraz to gorzej bo ciagle jestesmy wyzywane ze ciasno ze zawadzamy i wogle , musze sama płacic wszystkie opłaty zwiazane z domem bo tak matka wymaga moj brat nie musi nic ...nawet na jedzenie nie daje.
          M ostatnio wymyslił zebysmy wzieli jakis wiekszy kredyt na dokonzcenie remontu jego domu gdzie mielibysmy mieszkac i jakby sie udało na otwarcie jakiejs działalnosci dzieki czemu on nie jechałby juz do niemiec..tak bynajmniej obiecuje...
          Powiedzcie ....czy to byłoby dobre rozwiazanie? Czy on naprawde wtedy zostałby w domu z nami?
Pełna wersja