romanticca
12.11.07, 14:59
Pomóżcie,
dziś na spacerze prawdopodobnie zgubiliśmy ukochaną maskotkę naszego synka. Opowiem jak to było.
Byliśmy w banku, jestem pewna, że mu ją dawałam do rączki gdy z niego wychodziliśmy, zaszliśmy do fryzjera (byliśmy tam jakieś 3 minuty), potem do sklepu, gdzie kupiłam synkowi kurtkę a potem skierowaliśmy się do domu.
Maskotki w domu nigdzie nie ma, na dodatek wydaje mi się, że nie miał jej już gdy na dole w klatce wypinałam go z wózka. Wcześniej - nie wiem. Ale mogę się mylić (oby)
Obleciałam całą trasę - nie ma. Pytałam wszędzie gdzie zachodziliśmy i w okolicznych sklepach - nikt nie oddał. Płakać mi się chce bo synek ją kocha bardzo swoim malutkim serduszkiem. Próbowałam zajrzeć w karty, ale na pytanie gdzie jest otrzymałam: MAGA, ARCYKAPŁANA I SĄD. Nie bardzo umiem to dopasować, a pytałam o najbliższe otoczenie.
Chciałabym wiedzieć czy jest w domu (wątpię), czy ktoś ją już zwinął, czy może jednak jeszcze leży gdzieś biedna i czeka.
Acha, ta maskotka to kaczuszka.
Pomocy kochane!