destiny1983
10.12.07, 14:29
Przez 1.5 roku mieszkalam z facetem..zawsze bylismy kims wiecej niz
tylko przyjaciolmi, ale nigdy zwiazkiem..W miedzyczasie znalam
kogos, z kogo rezygnowalam za kazdym razem, ze wzgledu na
przywiazanie do mezczyzny z ktorym mieszkalam..Miesiac temu zaczelam
spotykac sie z tym drugim, w momencie kiedy pierwszy sie o tym
dowiedzial wyznal milosc, powiedzial ze otworzyl oczy, ze jestem dla
niego najwazniejsza, kiedy ten drugi od poczatku wklada wszystko w
nasz zwiazek..Dalej mieszkam z tym pierwszym, ktory chce o mnie
walczyc, ale jestem z tym drugim..Powiedzialabym ze jestem
zdecydowana, na tego drugiego z ktorym od poczatku wszystko jest
jasne i piekne, ale z drugiej strony maci mi odrobinke w glowie
przyzwyczajenie do pierwszego i to co teraz mowi..Do czego
zmierzam..chcialabym tylko potwierdzenia ze wlasciwie robie ze
stawiam na tego drugiego...Przepraszam jezeli to wszystko dziwnie
brzmi, byc moze dziecinnie, byc moze zagmatwanie, ale blagam,
potrzebuje czyjegos obiektywnego spojrzenia..
Moja data urodzenia to 30.10.1983..mam na imie Ania..
Facet z ktorym mieszkam to Maciek 25.02.1985..
Ten na ktorego sie zdecydowalam to Konrad 17.05.1984..
Bede niesamowicie wdzieczna...