bardzo prosze o wrozbe

11.12.07, 22:14
Moja sytuacjia zyciowa od dzisiejszego wieczoru-od 'przed chwila'
radykalnie sie zmienila. Nie zdradze szczegolow, ale wynikl bardzo
powazny konflikt-okazlo sie, ze byl skrywany, ale ja niczego takiego
sie nie spodziewalam. Kompletnie nie wiem co robic. Rece mi sie
trzesą. Nie moge uwierzyc. To byl zwykly dzien, wszystko bylo jak
zawsze. Ktos okazal sie kompletnym klamca, zostalam oszukana przez
ludzi, ktorzy ofiarowali pomoc, a maja teraz do mnie pretensje.

Prosze, niech mi ktos pomoze.
Mam kilka pytan:
czy oni mysleli o mnie tak od poczatku?
dlaczego to ukrywali, czy moze ja niczego nie widzialam?
jak to sie skonczy-koniec znajomosci?
co teraz bedzie?


PROSZE


    • ines113 Re: bardzo prosze o wrozbe 11.12.07, 22:32
      Jesli chcesz, zeby ktos sie skusil na postawienie kart, powinnas
      jeszcze raz zadac pytania.
      - czy oni mysleli o mnie tak od poczatku (to znaczy JAK? i kto?-
      trzeba wiedziec jakie jest pytanie, zeby szukac odpowiedzi)
      -dlaczego to ukrywali (czyli CO?)
      Jesli prosisz o wrozbe to musi byc konkretne pytanie. Mozesz tez
      nakreslic sytuacje i wrozka sama znjdzie odpowiedni rozklad.
      Czym bardziej precyzyjne pytanie, tym dokladniejsza odpowiedz.
      Brzmi to jak zagadka.
    • bennaz Re: bardzo prosze o wrozbe 12.12.07, 19:43
      wlasciwie to nie chce opisywac sytuacji. Jest m iciezko. Nie bede
      tego rozkladala na karty.
      • ines113 Re: bardzo prosze o wrozbe 12.12.07, 19:54
        Sama wrozysz , to wiesz, ze trzeba wiedziec, o co chodzi w pytaniu,
        zeby dobrze zinterpretowac karty. Rozumiem, ze nie chcesz o tym
        pisac, ale jak nie opiszesz, to watpie, zeby ktos chcial postawic
        karty na zagadke.
        Pozdrawiam Cie.
Pełna wersja