Dlaczego on się tak zachowuje???

03.01.08, 18:57
Nie mam już siły do tego facetasad
Siedzę i ryczę,bo czuję się kompletnie bezradna...Jesteśmy razem od kilku
miesięcy,na początku związku było oczywiście pięknie i ładnie,a teraz facet
potrafi nie odzywać się całymi dniami,a nasze dwie ostatnie rozmowy
telefoniczne dały mi do myślenia-był dziwnie oschły,zimny i taki
"olewatorski",a jeszcze kilka dni temu mówił że nie chce nikogo innego.
Zaangażowałam się jak głupia...
Nie chcę mu się narzucać i pierwsza nie zaczepiam. Bardzo chciałabym wiedzieć
dlaczego on się tak zachowuje? Co ukrywa? Czy ma w planach danie mi porządnego
kopniaka na pożegnanie?
Błagam,pomóżcie mi Drogie Wróżki,bo wariuję pomału...
Oczywiście prześlę zapłatę na maila
    • ines113 Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 03.01.08, 19:44
      nie wskakuje moja informacja, wiec jeszcze raz- persona zadomowiona
      • marianna761 Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 03.01.08, 21:06
        Jeśli ktoś znajdzie dla mnie chwilkę to będę bardzo wdzięcznasmile
    • herbatazcytryna Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 03.01.08, 21:28

      Dlaczego? 2 denary – myślę, że on wie coś, albo wydaje mu się, że wie na Twój
      temat, czego się dowiedział przypadkiem i teraz musi sobie poukładać wszystko.
      Co zrobi w związku z tym? 2 buław –w końcu się zdystansuje, ale dalej może się
      odsuwać od Ciebie. On dba o swoje bezpieczeństwo, nie chce się odkryć, żeby nie
      być zranionym.
      Przyszłość Waszego związku – 3 kielichy – relacje się poprawią, znajdziecie
      wspólne cele.
      Jeszcze zapytałam o to, co powinnaś robić w związku z nim, bo poprawić relacje?
      7 buław – Coś mi się widzi, że musisz być przygotowana na atak z jego strony.
      Przygotuj sobie argumenty i nie bój się, bo dasz radę.

      No to czekam na Twoją opinię i "zapłatę" smile
      • marianna761 Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 04.01.08, 13:01
        Herbatko,bardzo dziękuję za wróżbę,właśnie wysłałam zapłatę na mailasmile
        2 denary-możliwe że faktycznie on coś wie na mój temat i nie mówi mi tego(ale ja
        mam czyste sumienie na szczęściewink,hmmmm....a może on wzbrania się przed
        bardziej ustabilizowanym związkiem,takie mam czasem odczucia i tak sobie balansuje?
        2 buław-"On dba o swoje bezpieczeństwo, nie chce się odkryć, żeby nie być
        zranionym"-bardzo możliwe że tak właśnie jest,bardzo często powtarza że kobiety
        potrafią jedynie ranić i nie warto im ufać.
        Te 3 kielichy to chyba pozytywne zakończenie naszych kłopotów,obysmile)))
        7 buław-ten atak z jego strony już miał miejsce!!!Zarzucał mi,że za bardzo go
        kontroluję i on czuje się czasem jak niewolnik....i teraz nie wiem,czy ponownie
        mnie zaatakuje? Bo ja już teraz wiem,że muszę zachowywać się tak żeby nie miał
        wrażenia,ze go złapałam do złotej klateczki. Myślę,że wiele się zgadza,karty z
        Tobą rozmawiająsmile
        Jeszcze raz baaaaardzo dziękuję!
        • angelbell Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 04.01.08, 14:04
          Jezeli beda sie u niego powtarzaly takie hustawki-najpierw slodko,
          pieknie mowi a potem nagle zmienia front, robi sie na cierpiacego
          mlodego Wertera co to z zimnym cynizmem mowi ze kobietom nie warto
          ufac bo tylko rania i slucha czy patrzy jak bardzo Cie to ubodzie i
          jak bardzo zmobilizuje do udowadniania mu, ze Ty jestes inna, nawet
          dasz sie ranic i nie odwalisz mu, zeby pokazac ze jest z toba
          bezpieczny to...powiedz mu to taktownie i wprost, ze zaufanie do
          niego, jego slow i zachowan w obliczu takiej amplitudy nastrojow
          staje sie problematyczne a takie samo prawo do zaufania masz Ty jak
          i on.Tak sie bawia tylko bardzo niedojrzale i niezrownowazone
          emocjonalnie jednostki z syndromem dziecka odrzuconego, ale ich
          miejsce jest najpierw u terapeuty a potem w zwiazku.Patrz tylko
          zebys nie weszla w relacje z czlowiekiem toksycznym, ktory
          nieustannie wystawia Cie na proby jakoby w imie swojego
          bezpieczenstwa.A Twoje bezpieczenstwo to co???? Niewazne? Sprowadz
          go delikatnie i stanowczo na ziemie uswiadamiajac mu, ze rani Cie i
          sam przyczynia sie do ewentualnych napiec.Jak ich nie ma to je
          stworzy i sam sobie udowodni, ze faktycznie nie ma co lokowac uczuc
          trwalszych bo potem tylko starcia sa.A ze sam bedzie ich autorem,
          rezyserem....no coz, podswiadomie zawsze dazymy do tego zeby nasze
          przekonania sie w zyciu zmaterializowaly i potwierdzily jako sluszne-
          nawet kiedy swiadomie nie chcemy tego.Sorry, nie podoba mi sie
          wybitnie postawa tego kolesia i nie daj sie wpedzic na jakas
          chomicza karuzele na ktorej bedziesz latala w kolko a ani kroku
          naprawde sie do przodu nie posuniesz.Nie to ze kracze ale mi to nie
          pachnie ladnie.
          • angelbell Re: Dlaczego on się tak zachowuje??? 04.01.08, 14:08
            A poza tym jak uslyszysz haslo "kazda kobieta" czy "wszystkie
            kobiety" to mu mow ze Ty masz na imie Marianna (czy jak tam) a nie
            Kazda Kobieta i ze uprzejmie prosisz aby bedac z Toba nie byl
            jednoczesnie z Kazda Kobieta i Wszystkimi Kobietami bo robi sie tlok
            jak na wschodnim bazarze tongue_out
            • marianna761 Angelbell 04.01.08, 19:08
              No niestety...masz trochę racji,zdaję sobie z tego sprawęsad I "nosa"też masz
              dobrego-facet pochodzi z rozbitej rodziny,ojca nie było w domu,wychowywała go
              mama,z którą zresztą ma do tej pory bardzo ścisły,emocjonalny kontakt.
              No i niestety trzeba przyznać,że jest nieco niedojrzały.Chce być w związku,a
              jednocześnie być wolny i niezależny. Ja również byłam wychowywana w niepełnej
              rodzinie,pewnie brak ojca przyczynił się do tego że wybieram trochę
              niewłaściwych facetów.
              Ten mechanizm jest na tyle silny,że w ogóle nad nim nie panuję,chociaż brałam
              udział w przeróżnych terapiach.
              Po czasie okazuje się,że każdy z moich partnerów ma jakieś wady nie do
              przeskoczenia....a może po prostu tak to jest w życiu?
              Będę się oczywiście przyglądać temu facetowi i to dokładniesmile))

              • angelbell Re: Angelbell 04.01.08, 19:59
                Uch, znaczy mamcia przyczynila sie do tego, trenowal na niej sposob
                poslugiwania sie kobieta, naciskanie guziczka z napisem TYLKO TY i
                guziczka z napisem WSZYSTKIE SA BEE, POKAZ ZE TY NIE. Tylko smarkacz
                mowi do matki ktora nie chce mu dac kolejnego piecdziesiatego
                samochodzika : -Wiedzialem !( z satysfakcja odkrywcy Ameryki)Ty mnie
                wcale nie kochasz i nigdy nic mi nie dajesz.Wiedzialem ze bedziesz
                mi zalowala tego jednego malego samochodzika!" Taa...a co do cholery
                robi 49 takich samych samochodzikow w pokoju smarkacza???? Nic, to
                dowody rzeczowe poczucia winy i niekonsekwencji matki.Pozostaje miec
                nadzieje ze znajdzie sie choc jedna kobieta, ktora rozwydrzonemu
                smarkaczowi powie" -Kotku, powiedziales mi ze wiesz, ze jestes
                pewny, ze tylko mnie chcesz, ze jestem wyjatkowa.Od tej pory nic sie
                nie zdarzylo i nie zmienilo wiec przestan ujadac ze jestem jak
                wszystkie kiedy tylko jest ci to na reke i chcesz mnie sobie
                podporzadkowac .Takim kitem nakarm szklarza bo to dla niego chleb
                powszedni a dla mnie niestrawne danie".Tylko czy taka sie znajdzie,
                ktorej samoocena wytrzyma manipulatorka??? A moze jedna taka dama
                nie widzac skutkow terapii teoretycznych zamowila sobie takiego
                trenera zeby przecwiczyc pozadane dla siebie reakcje obronne i nie
                dac sobie wejsc na glowe i butow wytrzec o koafiure???? Co,
                Marianno???
Pełna wersja