karty pomiete

10.01.08, 18:31
moje kARTY, mimo ze now to:

sa pogiete, pomiete: przykleilam je do stolu na moid i gwaltownie
odkleilam.. ma to znaczenie
sa tez 'obstukane' o stol
czasam przy namietnym tasowaniu jedna wypadnie i nie wiem jak to
traktowac?, bo wtedy 'stawoiam' bez niej

dzisiaj postanowilam zaprzestac tarotowac
jestem tym przmeczone
odchodze naj kais czas; tydzien.. od kart

    • ines113 Re: karty pomiete 10.01.08, 18:45
      Jak Ci wypadnie jakas karta z talii przy tasowaniu, nalezy ja z
      powrotem wlozyc do talii i jeszcze raz dokladnie przetasowac.
      Domyslam sie, ze specjalnie swoich kart nie przykleilas miodem do
      stolu? Wazna zasada przed stawianiem kart jest zadbanie o porzadek ,
      przynajmniej w miejscu w ktorym stawiasz Tarota.
      Chaos zewnetrzny ma odbicie w Twoim umysle, wiec dbanie o porzadek
      jest wazny dla koncentracji, nie wspominajac juz o uniknieciu
      sytuacji przyklejenia kart do brudnego stolu.
      Mysle, ze takie poklejone karty nie nadaja sie do uzytku i z
      nastepna talia powinnas sie inaczej obchodzic.
      To ze Ci sie cos zagnie przy tasowaniu, to nie jest problem, ale
      klejace karty, to juz nie do przyjecia.
      • bennaz Re: karty pomiete 10.01.08, 19:05
        karty byly zlaczone
        zostaly wymytw
        ale oderwalo sie kawlaek tylnej cienkiej stronki..
        juz je rozlaczylam i dobrze wrozasmile

        chodzilo mi o to czy jesli wrozy sie bez jedenj karty, o czy ma to
        jakies znaczenie?
        • ines113 Re: karty pomiete 10.01.08, 19:40
          Nie obraz sie, ale to stol powinien byc myty, nie karty.
          Nie rozumiem Twojego pytania. Wrozy sie z calej talii i nie powinno
          brakowac zadnej karty.
          • angelbell Re: karty pomiete 10.01.08, 20:00
            Absolutnie nie do przyjecia jest uzywanie niepelnej talii.Zostaje
            zaburzona rownowaga energetyczna calej talii i mozna sie z nia
            pozegnac bo nie bedzie mowila wlasciwie.Tarotem nie da sie bawic,
            trzeba na powaznie do niego podchodzic albo wcale, jesli odpowiedzi
            chce sie miec na powaznie.
            • herbatazcytryna Re: karty pomiete 10.01.08, 20:07
              Mi się wydaje, że skoro zniszczenie jest niewielkie,to można wróżyć - ja bym
              wróżyła. Na pewno nie wyrzucałabym karty z talii. Z kolei jak karta wypadnie,
              zapamiętuję ją i wkładam z powrotem.
              Jestem dość liberalna jesli chodzi o zabawę kartami. Może okropnie zabrzmi,ale
              wróżenie na szkółce tez jest jakąś kategorią zabawy,szczególnie gdy w grę
              wchodzą średnio poważne pytania i się testuje,co np wyjdzie za niedługi czas.
              Pozdrowienia
            • angelbell Re: karty pomiete 10.01.08, 20:15
              Aha, co do wypadajacych kart przy tasowaniu.Zalezy jaka kto ma umowe
              z kartami.Ja zauwazylam ze kiedy mi albo osobie pytajacej wypadnie
              jakas karta, czasem 2 albo 3 nawet, nie wkladam ich do talii tylko
              klade na bok.Po rozlozeniu rozkladu klade z boku te "wypadniete",
              mozliwie w takim porzadku w jakim wypadly.Przewaznie sa znakomitym
              komentarzem do rozkladu tak jakby karty same z siebie niezaleznie od
              woli tasujacego i przekladajacego, chcialy informacje wlasna
              przekazac.Ja tak robie i mi to dobrze pracuje, Wy robcie tez jak
              wolicie i jak Wasze karty lubia smile
    • romanticca Re: karty pomiete 10.01.08, 21:35
      Jak mi karta wypadnie to działam dwojako:
      - jeśli upadnie rysunkiem do góry to wkładam kartę z powrotem do talii, ale biorę ją pod uwagę przy rozkładzie. Nadaje ona wtedy atmosferę rozkładowi, uzupałnia go.
      - jeśli upadnie tak, że obrazek jest przykryty to nie zaglądam jaka to karta, wkładam do talii i wróżę dalej.

      Co do miodu - myślę, że jeśli karta się przedarła to czas się pożegnać z talią, ale jeśli to tylko kawałek warstwy to może nic się nie stanie? Wróżki, które mają swoje ukochane talie i wróżą nimi wiele lat też mają w końcu te talie zniszczone... Tyle, że będziesz wiedziała jaka to karta i może to wpłynąć na Twoje losowanie/tasowanie.

      Ale podstawa to SZACUNEK do kart. Pamiętaj o tym!!! Inaczej możesz w ogóle odstawić karty bo nie będą mówiły Ci prawdy. Jeśli Ty ich nie będziesz szanować to one Ciebie też nie.
      Jeśli już nie chce Ci się przed wróżeniem specjalnie sprzątać to kup sobie/uszyj jakąś specjalną serwetę na której będziesz wróżyć. Tyle, że ją też trzeba utrzymywać w czysstości. Albo specjalny kącik do wróżenia. Malutki stolik na którym nic nie będzie się działo. Wtedy problem masz z głowy smile

      A jeśli jesteś kartami zmęczona to decyzja Twoja jest słuszna - odpoczynek.
      pozdrawiam.
      • bennaz Re: karty pomiete 11.01.08, 10:40
        Karty sa nowiutkie-nie sa zalepioine,ale 'obrazek' z tylu wydarl sie
        na ok 9mm.. i mine to boli bo talia jestp iekna
        aj elsi chodzi o przygotowanie to jesli maa impuls, to wystarczy mi
        czyste biurko w znaczeniu 'puste' .ale zawsze jakas kropelka miodu
        po sniadaNIU SIE znajdzie..
        • vickydt Re: karty pomiete 11.01.08, 13:07
          przepraszam, ale zdumiałaś mnie. Bo jakem mega-bałaganiara, to prócz
          okruszków, gdy jadam nad ksiązką, bo tak mi lepiej smakuje, raczej
          nic płynnego czy tłustego nie można znaleźć na stole. Tym bardziej
          tam, gdzie wróżę. a właściwie to mnie pocieszyłaś, bo myślałam, ze
          moje zamiłowanie do artystycznego nieładu osiąga apogeum wink
    • gosiaczek-1234 Re: karty pomiete 19.01.08, 15:33
      hehe , tez mi wypadaja karty i to czesto , najdziwniejsze jest to ze
      gdy juz mi wypadnie i ja wloze spowrotem do tali to prawie zawsze w
      rozkladzie ja wyciagam , zastanawia mnie inny problem , sama nigdy
      nie odwracam kart , ale czasami , w wyniku nieuwagi , wylosuje jakas
      odwrocona i jak ja wtedy interpretowac, skoro zalozylam ze kart nie
      odwracam jak prosta czy jak odwrocona ??
      • flosruberum Re: karty pomiete 21.01.08, 21:34
        Hahaha

        A myslalam, ze tylko ja jestem taka niezdara, ze mi karty wypadaja przy
        tasowaniu smile)
        I tez nie wiedzialam co z nimi robic. Ale robie tak jak romanticca, ze jak widze
        jaka to karta, to czesto pamietam, a jesli nie zdazylam zobaczyc to wkladam
        spowrotem. Kiedys mialam smieszna sytuacje, bo wypadla mi 3 razy ta sama karta!
        przy tasowaniu, nie pamietam juz jaka to byla karta ani pytanie, ale miala sens smile

        I ja tez jestem balaganiara, ale o karty dbam smile to taki moj maly skarb.
        Jakkolwiek teraz gleboko je schowalam, bo niestety trzeba sie zajac egzaminami...
Pełna wersja