Dodaj do ulubionych

jak wrocic do rownowagi emocjonalnej?

18.01.08, 11:30
Po ostatnich przykrych zdarzeniach ciagle trudno wrócic mi do
rownowagi. Dzis rano az sie wystraszylam wchodzac na wage i patrzac
na siebie w lustrze. Przez kilka tygodni schudlam 6 kg i wygladam
jak cien, mam ciagle zmienne nastroje i chodze poddenerowana.
Pomyslałam, ze moze dobrym pomyslem byloby spytac tarota co mogloby
pomoc mi odzyskac siły i jako taką rownowagę. Moze znacie, mozecie
polecic mi rozkład, z ktorego mogłabym skorzystac?
Obserwuj wątek
    • flosruberum Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 18.01.08, 21:50
      Witam,
      Znalazłam trzy dość ciekawe. Nie wiem z ilu kart lubisz rozkłady smile

      Przesyłam jeden, który najbardziej mi się spodobał. Jest po angielsku.
      Przetłumaczę skrótowo.

      Wybierasz kartę pierwszą.
      1. Problem, ogólna sytuacja.
      Oraz kartę 6 tą, która oznacza upragniony wynik.

      Później dokładasz pozostałe 4.

      1. Wybrana uprzednio.
      2. Co musisz zrozumieć na temat Twojego problemu?
      3. Jak możesz się zmienić, aby pokonać ten problem.
      4. Jaką mądrość wyniesiesz teraźniejszej sytuacji.
      5. Jak możesz przekształcić swoją teraźniejszą trudność w coś bardziej pozytywnego.
      6. Wybrana uprzednio.

      pozdrawiam.


      Dealing with Difficulties Spread

      This spread is different than any I have created before. For the first and last
      positions in the spread you will pre-select the cards for yourself.

      Pick up your deck and concentrate on whatever difficulty you are having at
      present [or the querent's difficulty]. When you are ready turn your deck face up
      and find the card that best mirrors your [the seekers] present difficulty. Lay
      this card out to the left. This is the 'Difficulty Card' [present situation card].

      1 ..

      1.) Difficulty Card [Situation Card], choosen by the seeker [or the reader for
      the seeker depending on the seekers difficulty/problem.]

      Next, either the seeker [or you the reader] selects a card from the deck that
      best represents what would solve the difficulty, where you/seeker would like to
      be, or that will bring you/seeker the most happiness. This will be card #6 in
      the layout and will be the 'Desired Outcome' card. Place this card to the right
      leaving enough space for four (4) cards to go between cards #1 and #6.

      1 .. 2 .. 3 .. 4 .. 5 .. 6

      1) Difficulty Card
      2)
      3)
      4)
      5)
      6) Desired Outcome Card

      Now turn the deck face down and shuffle and cut as you normally would. You are
      going to deal out four cards in the hopes of finding out how to "go from your
      [the seekers] difficulties to your [the seekers] desires".

      When you are ready deal four cards out onto positions 2 through 5. Try reading
      the cards to see what they tell you and how you might go from your [the seekers]
      difficulties to your [the seekers] desires.

      1 .. 2 .. 3.. 4 .. 5 .. 6

      1) Difficulty Card [pre-selected]
      2) .. What do you need to understand about your present difficulty?
      3) .. How might you change yourself to get past this difficulty?
      4) .. What wisdom will you gain from your present difficulty?
      5) .. How might you transform your present difficulty into something more positive?
      6) Desired Outcome Card [pre-selected]

      Lets say you have lost your job and select for your 'Difficulty Card' the 5 of
      Pentacles. And for your 'Desired Outcome' card you then select the Ace of Wands.

      1 ..... 2 .. 3 .. 4 .. 5 .... 6
      5oP .. 2 .. 3 .. 4 .. 5 .. AoW

      After shuffling and cutting you would now deal out cards 2 through 5.

      1 ........ 2 ........... 3 ............. 4 .................. 5
      .................. 6
      5oP .. Death .. Hierophant .. The Star .. Queen of Pentacles .. AoW

      Get the idea? Let me know if you try the spread and how it works for you.

      Don S.

    • flosruberum Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 18.01.08, 22:09
      zapomniałam dodać
      tak ode mnie...
      może lepiej zastanowić się nad powodem owego braku równowagi i go usunąć?
      może bardziej pomoże swój wgląd w sytuację lub rozmowa z osobą, która pomoże Ci
      zrozumieć jakieś sprawy, doradzić... (przyjaciel, psycholog...)
        • flosruberum Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 18.01.08, 22:41
          Witaj w klubie smile
          Ja po raz drugi mojemu byłemu dzisiaj powiedziałam, że nic z tego nie będzie...
          Ale życie się nie kończy, trzeba iść do przodu smile i się wspierać wink
          a z układem, też mi się spodobał, sama bym sobie zrobiła, tylko sama nie wiem w
          sumie czego chcę... spokoju chyba smile i mądrości papieżycy smile no to już wiem,
          jaką kartę dać szóstą big_grin haha!
          pamiętaj, że czarne dni w życiu są po to, żeby mogło nas oślepić światło tych
          jaśniejszych smile)
          wszystko z czasem...
                  • flosruberum Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 19.01.08, 11:18
                    fajny zbieg okoliczności hahaha
                    To ja też jestem za deportacją za ocean!! niech sobie wraca do swoich maorie,
                    KIWI jeden.... smile))
                    Tak w ogóle to mi zawrócił w głowie nieźle, a przy rozstaniu mi mówi: jeszcze
                    cię znajdę HA HA HA Trzeba się będzie ukrywać? smile

                    Chciałam się pochwalić co zrobiłam ostatnio w czasach tęsknoty smile tak sobie
                    myślę, że ładne wyszło, już się przynajmniej nie rozczulam jak to oglądam big_grin

                    youtube.com/watch?v=UOUHyXxSZFo
                    miłego weekendu życze...
                    • troll16 Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 19.01.08, 11:26
                      Wiolu,

                      nie bedzie chyba az tak zle wink
                      Flosruberum,
                      niezly ten tekst, brzmi jak grozba niedojrzałego emocjonalnie
                      czlowieka...
                      Ale i tak moj byly przebil wszystko w tym tygodniu. Wystosował do
                      mnie maila, z prosba o przyjazn, niezapominajac wspomniec o swojej
                      nowej dziewczynie, planach z nia zwiazanych, po mojej odpowiedzi
                      raczej juz sie na szczescie obrazil i cicho juz siedzi wink))
                      Az mi go zal...smile)))))))))))
                          • angelbell Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 15:39
                            No Trollciu, przecie obie z Ines Ci mowilysmy cobys sie powtorki z
                            rozrywki wystrzegala-czyli masz to w swoich lapkach.Wezmiesz-bedzie,
                            nie wezmiesz-nie bedzie.Tak to juz jest, ze czesto karty jako
                            przyszlego potrafia pokazac takiego nie do konca bylego co to
                            jeszcze mozna sie na niego glupio skusic, jak zas przejdziesz to to
                            byly staje sie historia i pokazuja sie nowe rzeczy.Moze teraz nie
                            masz widziec zamiennika, zwlaszcza ze masz nieco problemu z
                            pocwiczeniem emocjonalnego uwalniania sie a takowe uwalnianie z
                            wizja nowego pana i Wladcy to zadne uwalnianie tylko latanie
                            korytarzem z pokoju do pokoju tongue_out Nie przejmuj sie , nie ma czym, a
                            jesli jest czym to tylko ewentualnie wlasna konsekwencja i
                            stanowczoscia big_grin
                            • troll16 Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 16:12
                              Nic Angelbell, trzymam sie i nie zamierzam zbaczac z drogi smile
                              pozatym poki co nie istnieje zadna szansa na nasz jakikolwiek
                              kontakt, dodatkowo on jest z inna kobieta wiec w ogole zdziwiona
                              jestem kartami...
                              w rozkladzie "wyjasniajacym" (bo jak zobaczyłam 1 rozklad to az sie
                              wystraszyłam) co by bylo gdyby byly wrocil (nie bede cytowac calego
                              rozkladu z mojego tarotowego notatnika coby Cie nie zadreczyc moimi
                              sprawami smile jako rozwiazanie wyszedl sad. to tak transformacyjnie
                              interpretuje smile
                                      • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 21:52
                                        moja droga, jako, ze przechodzilam w swoim zyciu serie zwiazkow o podobnej
                                        roznicy wieku, daje sobie prawo powiedziec Ci, zebys brala nogi za pas,
                                        stowarzyszenie geriatrii odstawila na bukany fotel, niech je sobie tarte z
                                        cukrem jabluszko.

                                        Na powaznie: facet, szukajacy poklasku u kobiety 20 lat mlodszej robi to bo wie,
                                        ze nie moze rownolatce (czy np. 10 lat mlodszej kobiecie) niczego konkretnego
                                        zaproponowac.

                                        usciski
                                          • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 07:48
                                            andropauza jak nic. Najgorsze, ze tacy andropauzyczni nie otrafia docenic
                                            fascynacji, jaką ich obdarzają młode damy wink) Wręcz przeciwnie, dziecinnieją,
                                            zachowują się roszczeniowo, chwytAją najczesciej jeszcze jedną srokę za ogon, bo
                                            tak się biedni w sobie gubią. A idź Ty, tzn. : "a niech sobie idą w cholerę"
                                            wink) Po prostu nie znam szczesliwego zwiazku z taka roznica. Najczesciej kobiety
                                            cierpia, a tacy panowie maja sie kim pochwalic w towarzystwie. Wyjatek aktorki
                                            Magdy Zawadzkiej to za malo.
                                            3mam kciuki za Twoj spokoj duszy i za znalezienie Mr. Right smile
                                            • troll16 Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 09:01
                                              ja znam coprawda taki szczesliwy zwiazek i wiem, ze w zyciu roznie
                                              moze byc, ale u Przedandropauzalnego smile to chyba kwestia charakteru
                                              (on to takie 7 pucharów- to bym chcial i tamto). Cóz, trafił mu sie
                                              diamencik, wybrał chwasta smile)))
                                              A u mnie poki co karnawałowe, imieninowe szalenstwa, mimo, ze juz w
                                              pracy smile
                                              • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 09:10
                                                bardzo trafna uwaga. To nie chodzi o różnicę wieku, mi też podobali
                                                się panowie starsi, szukałam w nich dojrzałości emocjonalnej i
                                                odpowiedzialności. A to albo sie ma albo nie i nie jest zależne od
                                                wieku. Natomiast facet szukający kobiety tyle młodszej (najczęsciej
                                                chodzi o takich, którzy to robią permanentnie, ale przecież zawsze
                                                jest ten pierwszy raz) najczęściej jest włąśnie emocjonalnym
                                                gówniarzem, zbitym pikusiem i misiem, którego trzeba przytulić i
                                                ukochać, bo miał nieszczęśliwe dzieciństwo i dominującą matkę.
                                                Postawię wiele na to, że w istotnych sprawach Twój andropauzyczny
                                                rozkładal ręce. Zgadłam?
                                                • troll16 Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 09:22
                                                  owszem zdarzylo mu sie i dlatego sie rozstalismy smile on wolał zdac
                                                  sie na bieg wydarzen niz sam podjac decyzje. Kompletna niedojrzalosc
                                                  emocjonalna, ale paradoksalnie (to byl moj i jego pierwszy zwiazek z
                                                  taka roznica) "uwiodło" mnie to, ze jest obiektywnie swietnym ojcem
                                                  a ze mi zabraklo tego w dziecinstwie to zapaliły mi sie zielone
                                                  swiatelka zamiast czerwonych. Ech... ale uwazam, ze nie ma tego
                                                  złego smile Teraz sobie z Wami psychoterapie grupowa uprawiam wink)
                                                  • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 09:32
                                                    tez szukalam ojca w takich gosciach. Uzdrow w sobie brak fajnego
                                                    ojca. Jestes dorosla fajna laska, silna i niezalezna. Szukanie w
                                                    facecie ojca NIGDY nie konczy sie znalezieniem cudnego faceta.
                                                    Znajdz w swoim ojcu jakies zalety, znajdz w sobie sile i wiare w to,
                                                    ze nie popelnisz bledu Twojej mamy i dla siebie znajdziesz cud
                                                    goscia na zycie. I nie bedzie to Mr. Andropauza.
                                                  • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 10:38
                                                    witamy w klubie. Ale też dlatego nie możesz pozwolić, by niemi.łe
                                                    doświadczenia z własnego domu spieprzyły Ci przyszłe życie. Z
                                                    pewnością w przeszłosci juz wystarczająco namieszały. Zrozum motywy
                                                    swojego ojca (lub brak motywów, jego brak zastanowienia się nad
                                                    sobą) i zostaw to tak jak jest. Jego nie naprawisz poprzez innego
                                                    faceta...
                                                  • angelbell Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 11:21
                                                    vickydt napisała:

                                                    Szukanie w
                                                    > facecie ojca NIGDY nie konczy sie znalezieniem cudnego faceta.

                                                    Racja.Konczy sie znalezieniem cudnego dochodzacego ojca dla
                                                    wszystkich jego dzieci z wszystkich jego bylych zwiazkow.Albo
                                                    cudnego ojca, ktory nigdy w zyciu nie zrani dzieci rozwodem nawet
                                                    kiedy te dzieci maja dorosle dzieci juz i bywaja w domu 3 razy na
                                                    rok.Co nie przeszkadza cudnemu ojcu miec kochanke na boku, ktora
                                                    wytrwale uswiadamia, ze jest cudnym ojcem , moze nawet zaopiekuje
                                                    sie jej dzieckiem, moze nawet zrobi dziecko i bedzie dla niego
                                                    cudny dochodzacy ale kochajacy.Priorytet zas maja dzieci
                                                    najwczesniej zakontraktowane.Cudny ojciec nie znaczy cudny facet, o
                                                    tak.
                                                  • vickydt Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 21.01.08, 11:37
                                                    pięknie i trafnie to napisałaś. Na dodatek moim zdaniem tą jego
                                                    cudowną ojcowskość też wydaje mi się, ze łatwo podważyć. Ona jest
                                                    cudowna, gdy on o niej opowiada. Och, jak wtedy potrafi krokodylą
                                                    łzę uronić nad swym niespełnionym losem ojca, jak to złe_kobiety (bo
                                                    te sa przecież zawsze złe) nie dały mu dzieci wychować! A przecież
                                                    on, tak zwinięty w sobie zraniony miś, tak bardzo chce je wychować!
                                                    I na tę okazję potrafi jeszcze dziecko zapatrzonej weń machnąć. Po
                                                    czym pryśnie, kolejnej opowiadać o złych kobietach...

                                                    Właśnie opisywany w moim wątku maksi_dupek żekł, że rozwód
                                                    kolidowałby z jego wiarą, bo on wierzącym się staU. (ale wyrywanie
                                                    lasek mu jakoś nie koliduje? noSZZZZZZ!!!!!).
                                                    Kurcze, najbardziej nie trawię tchórzostwa.
                                  • angelbell Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 19:30
                                    Cos mi mowi ze te "zwiazki i rozwiazki" (z Kaśki Grocholi zrzynam
                                    to tongue_out ) beda mialy tendencje rozciagnietej i puszczonej gumki od
                                    majtek- beda z powrotem dazyly do poprzednich konfiguracji, w ktora
                                    by strone nie rozciagnac tej gumki, to jakas porabana cyklicznosc
                                    czy co?Tylko chyba coraz wiecej osob w tym sie konfiguruje hehtongue_out
                                    • angelbell Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 19:49
                                      O! Wlasnie sie mnie wygenerowalo takie doswiadczenie cyklicznosci
                                      gumki.Bierzesz jakies pol metra gumki od majtek ( takiej co to
                                      wiesz...solidna robota a nie jakies ze stringow wyprute
                                      cieniuskie).Jeden koniec przywiazujesz do gwozdzia w scianie, do
                                      drugiego zas uwiazujesz jakiegos plastikowego pajaca ( pajac
                                      konieczny-no, moze byc drewniany Pinokio, tez pasuje).Trzymasz
                                      pajacyka i odsuwasz sie od sciany o jakis metr...puszczasz pajacyka
                                      i patrzysz z rozkosza jak leci niby strzala na sciane i slyszysz to
                                      cudne BUM!.Pajac ma twarda glowke, wiec od sciany sie odbija, jesli
                                      bedziesz zreczna to go zlapiesz.Jesli zlapiesz to gumka bedzie
                                      pajacyka do sciany ciagnela...nie da rady, trza bedzie puscic....i
                                      znow pajac lot ku chwale zaliczy z podobnym BUM!Jesli bedziesz
                                      szybka i zreczna to jak sie odbije zlapiesz go.....etc. Jak sie
                                      znudzisz to na swoim miejscu postaw kolezanke niech sie
                                      pobawi...chyba ze glowka pajacyka jednak made in China i zabawa sie
                                      sama zdeaktualizujetongue_out Koniec demonstracji trudnych zwiazkow z
                                      infantylnymi przedandropauzalnymitongue_out
                                            • angelbell Re: jak wrocic do rownowagi emocjonalnej? 20.01.08, 20:11
                                              Wylacznie dobrze,jesli chce byc szczesliwy to niech do Mormonow
                                              przystanie i znikna wszystkie jego troski poza ta, jaka i mial guru
                                              Mormonow Brigham Young a mianowicie utrzymywanie biezacej
                                              inwentaryzacji zon i dzieci.No ale krolewskie troski posiadac to
                                              przecie wyroznienie jest.I niech zamieszka w Salt Lake City, tam z
                                              pewnoscia go beda rozumieli hehe
                                              • troll16 nie moge:D 20.01.08, 20:36
                                                Angelbell, jasnowidzka z Ciebie!
                                                Jego pradziadek byl mormonem!!! smile) Serio, serio....
                                                a on sam wlasnie z pln USA jest, ze stanu blisko Utah, Idaho!!
                                                smile))))))))))))))
                                                • angelbell Re: nie moge:D 20.01.08, 21:11
                                                  Angelbell, jasnowidzka z Ciebie!
                                                  Jego pradziadek byl mormonem!!! smile) Serio, serio....
                                                  a on sam wlasnie z pln USA jest, ze stanu blisko Utah, Idaho!!
                                                  smile))))))))))))))

                                                  Ano Trollciu, jakby trafilas tongue_out
                                                  • angelbell Re: nie moge:D 21.01.08, 21:51
                                                    On moze jest Mormon hobbysta taki...no wiesz, korzenie, tradycja, te
                                                    sprawy....porabane geny z dziwnych mieszanek...syndrom Munchausena,
                                                    syndrom Don Juana, syndrom Don Kichota, syndrom malego wacka,
                                                    syndrom poseksmisyjny, kompleks Edypa...
                                                  • angelbell Re: nie moge:D 21.01.08, 22:32
                                                    No widzisz jak dobrze, ze jestes dziewczynka? Gdybys byla takim
                                                    chlopcem jak powyzszy niegodny, mialabys rogalik ale odwrotny
                                                    chronicznie.I ogonek podkulony w pachwinke wcisniety. A jeszcze
                                                    jakbym Cie pozegnala rytualnie dajac miedzy slepia butla szampana ze
                                                    slowamitongue_outlyn po morzach i oceanach swiata na chwale Titanica... a
                                                    potem z mina mega platynowej blondynki bym zaprodukowala:-
                                                    eee...nieee...nie tak, nie Titanic....i jeszcze raz miedzy oczy
                                                    butla itongue_outlyn po morzach i oceanach swiata moj ty
                                                    lotniskowcu "Idaho",a nastepnie po padlym truchle przelecialabym w
                                                    szpilkach ( po lotniskowcu czy tez latawcu nalezy rytualnie
                                                    przeleciec w szpilkach jesli sie nie ma apetytu przeleciec inaczej i
                                                    szpilka dobic)...no to rogalik death na wieki.Hosanna Alleluja!
                                                  • flosruberum Re: nie moge:D 21.01.08, 22:49
                                                    A tak w ogóle, to czego on chciał, myślałam, że mu po ostatnim mailu napisałaś
                                                    co sądzisz o jego dziwnych próbach kontaktu... Może nie załapał jeszcze, a to
                                                    trzeba dogłębnie uświadomić człowieka, bo jak nie to będzie gnębił niepotrzebnie
                                                    i nie da furtki nam zamknąć...

                                                    Lubię ten temat bardzo.
                                                    Widzę, że tu dużo psychologów na tym forum. Ciekawe uzupełnienie...Też tak
                                                    sądzę, hihi.

                                                    Ile tu się człowiek może nauczyć o życiu... nie tylko o kartach, prawda? smile
                                                    Dziękuję Wam za nieświadome wsparcie dla innych zagubionych duszyczek.
                                                  • troll16 Re: nie moge:D 21.01.08, 22:58
                                                    ja tez "zawodowo" w psychologii siedze smile Zeby nie bylo, ze nie po
                                                    fachu smile)
                                                    Byly zadzwonil zlozyc mi zyczenia imieninkowe, na uprzejmosc mu sie
                                                    zebralo wink))
                                                  • angelbell Re: nie moge:D 21.01.08, 23:10
                                                    Alez Ci zyczy...normalnie rozczuliloby mnie to, torebka by mi sie
                                                    sfilcowala z wrazenia na te jego szlachetnosc szczegolna.Dobrze, ze
                                                    Ci z rozpedu zyczen z okazji Dnia Babci dzis nie zlozyl, tez bylby
                                                    pretekst...a jutro jest Dzien Dziadka, za chwile Matka Boska
                                                    Gromniczna i cale mnostwo innych tongue_out
                                                  • flosruberum Re: nie moge:D 21.01.08, 23:17
                                                    Hahahaha

                                                    Ja jestem za tym, że z Okazji Dnia Babci już złożył swojej obecnej kobiecinie i
                                                    jak się na niego zeźliła to już nie wiedział gdzie szukać schronienia... big_grin
                                                  • vickydt Re: nie moge:D 22.01.08, 00:24
                                                    leżę!!!! brakuje mi tu turlającego się po podłodze ludzika, by pokazać, co ze
                                                    mną czynisz angelbell! I proszę mi tu książkę pisać! (co najwyżej dołożę
                                                    rozdział o spotkanych w zyiu kretynach z syndromami wszelakimi).
                                                  • troll16 Re: nie moge:D 22.01.08, 09:27
                                                    Ja tez zamierzam opisac swoje podboje smilejeszcze tylko poczekam na
                                                    ten romans w polowie roku, ktory Angebell mi wywrózyła, ma byc jakis
                                                    młodzieniec wiec moze warto z ksiazka poczekac wink))
                                                    A pochwale sie, wczoraj imieninowo wszyscy moi byli zadzwonili z
                                                    zyczeniami smile) Przynajmniej dobrze ich wychowałam ! wink))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka