Rozmowa z kartami

28.01.08, 00:03
rozmawiacie z kartami ?? w jaki sposób - wróżąc sobie ?? czy jakoś inaczej ??
czytałam że z kartami trzeba się zaprzyjaźnić , rozmawiać z nimi ...
ale jak ????
ja je bardzo kocham ale czy one kochają mnie ?
jak się do nich zwracać ??
talio , tarocie hmm ????
    • angelbell Re: Rozmowa z kartami 28.01.08, 09:35
      pogawedki takie u mnie wygladaja tak, ze tasuje sobie talie i
      zwracam sie do niej z pytaniem, np jak sie miewa dzis-i otwieram
      talie na chybil trafil,jak widzi nasza dzisiejsza wspolprace- i
      otwieram, co sadzi o dzisiejszym dniu i otwieram, patrze co sie
      pokaze, co nam pomoze w dobrym kontakcie, co bedzie przeszkadzalo z
      mojej strony, co mysli o...(tu dowolna rzecz), no roznie, tak jak
      sie rozmawia z druga osoba.Czesto mowie co sadze na jakis temat i
      pytam: a co ty na to?Nie kombinuje, nie wyliczam znaczen kart, biore
      za odpowiedz pierwsza mysl, skojarzenie, czasem zdanie
      reprezentujace przeslanie karty, jakie mi przyjdzie od razu.Czasem
      forma jest surowa, lakoniczna, czasem przychodza zdania w dowcipnej
      formie, nie usiluje tego prostowac, wygladzac, robic z tego
      wypowiedzi oficjalnych jak komunikaty prasowe.Do kart zwracam sie
      per "moje kochane" albo do calej talii np."powiedz
      slonko".Najczesciej jednak mowie na ty jak do osoby.Inna metoda
      rozmowy polega na tym, ze tasuje karty,mowie cos i pytam co Tarot na
      to,przekladam na trzy i odwracam stosiki kart odkrywajac te pod
      spodem, odpowiedz zas czytam jako sekwencje 3 kart.Ostatnio coraz
      czesciej tak wlasnie robie bo pojedyncze karty sa dla mnie zbyt
      lakonicznymi odpowiedziamibig_grin
      • czaszka00 Re: Rozmowa z kartami 28.01.08, 12:02
        a czy przy takiej rozmowie tez należy zapalać świecę ??
        • angelbell Re: Rozmowa z kartami 28.01.08, 13:25
          Niekoniecznie swieca.Choc ja lubie i czesto mam jakas zapalona tak
          czy tak.Za to przy wrozeniu komus koniecznie swieca.Tu zas gawedzisz
          sobie z Tarotem po przyjacielsku i nie trzeba z tego ceremonii
          wielkiej czynic big_grin
      • mellisanda Re: Rozmowa z kartami 29.01.08, 09:38
        angelbell - dzięki serdeczne opis Twoich rozmów z Tarotem. wczoraj
        spróbowałam sobie tak po przyjacielsku pogadać i jestem w szoku - to
        działa ! o ile więcej się dowiedziałam w trakcie takiej "luźnej"
        konwersacji niż przy normalnych rozkładach ! poza tym - podczas
        wczorajszej rozmowy poczułam, że nareszcie nowa talia kart zaczeła
        ze mną cokolwiek współpracować! do tej pory było to dość mozolne
        wydzieranie informacji i czułam, że to tak właściwie zmuszam i
        siebie i karty do przekazu, a wczoraj - poprostu
        sobie "pogadaliśmy" smile jestem bardzo zadowolona - zrobię sobie z
        tego taki mały rytualik.
        to forum jest wspaniałe - tyle rzeczy można się dowiedzieć,
        nauczyć... super smile
    • szarrak Re: Rozmowa z kartami 29.01.08, 00:24
      Hihi, a ja tasując mówię do moich kart tak: "Karteczki moje kochane...
      Najśliczniejsze... Mam nadzieję, że dziś macie się dobrze, bo chciałabym was o
      coś zapytać... Naprawdę ładnie proszę o szczerą odpowiedź, cokolwiek by to miało
      być..." itp. Dopiero wtedy formułuję pytanie, zadaję i wyciągam karty smile Czasem,
      w celu wygadania się, opisuję im nawet, jak wygląda stan danej sytuacji na dzień
      dzisiejszy, ale to już podobno do leczenia jest wink Czasami, gdy mam jakieś
      wątpliwości lub czuję, że coś jest nie tak, pytam, czy mają ochotę mi dziś
      pomóc, przekładam i patrzę co jest na wierzchu - zazwyczaj odpowiedź jest ok, ze
      dwa razy gdy chciałam wróżyć, a miałam gorszy dzień, odmawiały współpracy. Takie
      bystre wink
      • czaszka00 Re: Rozmowa z kartami 29.01.08, 09:45
        noo ...to działa , też potwierdzam smile
        choć dowiedziałam się też parę nie miłych rzeczy sad((( eh muszę popracować nad
        tym....
    • troll16 Re: Rozmowa z kartami 29.01.08, 10:06
      Karty bywaja dla mnie (choc jestem baardzo poczatkujaca) takim
      wlasnie zimnym prysznicem, pokazuja to co siedzi gdzies głeboko w
      głowie, a co za wszelka cene chce z niej wyrzucic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja