Rozkład na poprzednie wcielenie

01.02.08, 01:14
Dziewczyny znalazłam takowy w książce misterium tarota
chrzanowskiej. Kusi mnie strasznie a z drugiej strony jakoś odpycha
i wiem, że nie jestem jeszcze gotowa. Znacie ten rozkład - robiła
któraś z Was?
    • szu_bu_bu Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 11:49
      abys6 napisała:

      > Znacie ten rozkład - robiła
      > któraś z Was?

      Witam!
      Ja nie znam, bo dopiero od niedawna poznaję rozkłady (wykorzystałam
      już kilka z tej strony i z innych, bo nie mam książek). Możesz
      podrzucić ten rozkład, to go wypraktykuję.
      Pozdrawiam
      • abys6 Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 14:54
        Należy wybrać sygnifikator, przetasować talię i przełożyć na trzy
        części ale nie tak jak klasycznie do siebie tylko od siebie - lewą
        ręką oczywiście. Wylosowujemy 12 kart i rozkładamy je następująco
        zaczynając od ostatniej. Chyba o to chodzi, że pierwsza będzie tą na
        wierzchu?
        ...11...10....9............12
        8..S..................7
        ...6..5..4..3..2............1

        Znaczenie:
        S - sygnifikator
        1- wpływ starszych wcieleń niż ostatnie
        2i3 - to, przewija się przez większość wcieleń, motyw łączący
        reinkarnacje
        4,5,6 - warunki i okoliczności życia w poprzednim wcieleniu
        7- najważniejszy problem przeniesiony z poprzedniego wcielenia
        8 -sposoby i możliwości jego rozwiązania obecnie
        9,10,11 - to, co przeznaczone oraz nieuniknione w tym życiu,
        zrozumienie czego pozwoli na wypełnienie misji z tego wcielenia
        12 - prawdopodobne przyszłe wcielenie (prawdopodobne, gdyż jest to
        zależne od tego, jak wypełnimy przeznaczenie tego wcielenia )

        Ciekawae co nie?
        Alicja Chrzanowska "Misterium tarota"
        • flosruberum Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 15:11
          Witam,

          uzywamy tylko wielkich arkanow?
          • wyrdlove1 Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 19:53
            Abys...interesuje Cię temat poprzednich wcieleń?Mam diagramy do tego typu
            informacji i jeśli się zagłębisz i masz wahadełko, chętnie Ci je prześlę do
            sprawdzeniasmileWiola
        • misboaa Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 21:54
          To ciekawe. Wypróbuje.
          A sygnifikator losuje się z talii czy samemu wybiera? Nie mogę wciąż
          jakoś zrozumieć jego roli we wróżeniu.
          • flosruberum Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 01.02.08, 22:13
            misboaa,

            tutaj był wątek o sygnifikatorach smile
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46867&w=74737356&v=2&s=0
        • szu_bu_bu Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 02.02.08, 11:00
          DZIĘKI!
          Już spraktykowałam.
          Tylko ja nie stawiałam dla siebie samej, ale dla mojej koleżanki,
          która tydzień wcześniej poprosiła mnie o położenie jej kart na
          pytanie "Dlaczego nie udaje jej się wejść w stały związek?". Chciała
          poznać, gdzie ona sama może blokować sprawę.
          Pytanie było dla mnie, jeszcze nowicjuszki w kartach, trudne, ale na
          moje rozeznanie (zastosowałam rozkład "dlaczego?") czytając karty,
          niektóre z kart dawały mi jednak taki kierunek, że właśnie przyczyny
          mogą leżeć w poprzednim wcieleniu czy poprzednich wcieleniach.

          I teraz mam z tego rozkładu na poprzednie wcielenie potwierdzenie.
          Wygląda tak jakby ta sprawa braku partnera powtarzała się u niej
          poprzez kilka wcieleń...

          Wierzyć, nie wierzyć? Nie wiem, czy tylko taka wiedza coś jej da.
          • bennaz Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 02.02.08, 13:13
            chcialabym sprobowac:

            czy sygnifikaor wybieramy z calej talii czy tylko z wielkich..?
            • bennaz Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 02.02.08, 13:14
              i czy tasujemy bez sygnifikatora?>
              • bennaz Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 02.02.08, 14:05
                uwaga:
                moj S TO 5 monet:
                interetuje jako 'ja' w poprzednim w cieleniu-moje cechy
                charakterstyczne:

                bylam skupiona na sprawach przyziemskich, na przezyciu, rzeczach
                namacalnych, policzlanych, nie dane mi bylo spojrzec 'wyzej', bo
                zaraz cos mnie 'przywracalo do pionu', ciagle troska o 'byt
                doczesny', kalkulowanie, liczenie-kojrzay mi sie z rodzina
                wielodzietna, albo z domem dziecka, tez patrzenie na zycie przez
                pryzmat pieniedzy-ze to one oznaczaja czlowieka, ze nimi Go mozna
                mierzyc, ze jesli ktos jest biedny materialnie-to jest rowniez
                biedny 'wszedzie'.


                1- wpływ starszych wcieleń niż ostatnie: 6 kijow
                tutaj jakby 'zadzwonilo'-wczesniej mialam wieksze mozliwosci, a we
                wcieleniu 5 monet-'wiem, co stracilam'


                2i3 - to, przewija się przez większość wcieleń, motyw łączący
                reinkarnacje: as kijow, 7 mieczy
                brak spoczynku, ciagle 'parcie' naprzod, ciekawosc, nieustanne
                poszukiwanie, pytanie, energia zycia, ciekawosc swiata.


                4,5,6 - warunki i okoliczności życia w poprzednim wcieleniu
                rycerz denarow, cesarz, 2 monet:
                bylam na 'utrzymaniu panstwa', sama - utrzymywalam rodzine, brak
                pracy, perspejktyw, wszsytko opieralo sie na pieniadzach,
                zaleznosciach..albo pracowalam u kogos.

                7- najważniejszy problem przeniesiony z poprzedniego wcielenia: 6
                MONET
                przeczytalam tarake i: ''Popadłeś w stan pewnego emocjonalnego
                zobojętnienia i wytarcia. Liczą się pieniądze, awanse i pozycja
                społeczna, nie dostrzegasz życia własnej duszy.'' -teraz tez tak
                jest, moga mnie kroic na kwalki, a mnie malo co 'rusza'..-skaposc
                uczuc, czasem zupleny brak, obojetnosc-skupienia na tym, co 'teraz',
                co doczesne, rokujace na przyszlosc...tez poddanie sie, rezygnacja

                8 -sposoby i możliwości jego rozwiązania obecnie:
                walet kijow:
                niczego sie nie bac, przec do przodu?

                9,10,11 - to, co przeznaczone oraz nieuniknione w tym życiu,
                zrozumienie czego pozwoli na wypełnienie misji z tego wcielenia:
                krol mieczy, gwiazda, rydwan
                mam perspektywy, cos dostalam 'na zycie',- tez poczatek i oderwanie
                od ponurej przeszlosci, wyrwanie sie z wiezów, wolnosc,
                zachlysniecie zyciem, dosc przykrosci, smutnych mysli, obiwniania
                sie?, los mna pokieruje, zmiany-niechybne i jakby 'odgornie'
                zaplanowane..? w solaris jest: '' Otwarcie na nowości, nieznane.
                Nowe horyzonty myślenia. Spontaniczność i naturalność.''
                Tutaj chyba wiem o co chodzi-nie wiem czy znaczenie ma ile mam lat-
                ale odp ewnega czasu bardzo duzo sie dzieje-mysle,ze kazdy kto
                nzalby moja sytuacje tak by uznal. Moje zycie bardzo sie mzienia-
                praktycznie' z miesaica na miesiac' i ja te mziany odczuwam, a tutaj
                wyraznie wyszlo, ze zmoiany sa nieuniknione i to nie takie 'drobne'.

                12 - prawdopodobne przyszłe wcielenie (prawdopodobne, gdyż jest to
                zależne od tego, jak wypełnimy przeznaczenie tego wcielenia )
                3 mieczy:
                jestem przrazona!!!:
                The Three of Swords is about feeling lonely and pain but knowing
                that the pain will end and you will be stronger in the end. This
                card is about reflecting on yourself and trying to understand
                others. In a lot of decks this card has such a negative meaning that
                I feel that the it can scare people and this card should not be just
                about the pain but on the strength and hope that going through it
                can give you

                wydaje m i sie, ze bede oszpecona, kakleka, badz inna i stad to
                cierpinie







                • elleshesie Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 03.02.08, 18:48
                  Bennaz, nie znam się na tych sprawach za dobrze, ale wydaje mi się, że akurat
                  przyszłymi wcieleniami nie powinno się już teraz przejmować i się ich bać.smile Bo
                  jeśli okazałoby się, że można je określić już teraz, to by znaczyło, że CAŁE
                  NASZE ISTNIENIE, od początku do końca jest już zaplanowane. A według mnie nie
                  jest. Radzę więc się skupić na wcieleniu obecnym, żeby przeżyć je najlepiej, jak
                  się da, wypełnić swoją "misję", natomiast przejmowanie się tym, co będzie w
                  przyszłych wcieleniach wydaje mi się, no przepraszam, ale pozbawione większego
                  sensu.smile
                  Nie bój się więc i żyj TERAZ!

                  Tak to wszystko czuję.smile
                • angelbell Re: Rozkład na poprzednie wcielenie 03.02.08, 21:07
                  Jezeli moge swoje 3 grosze wrzucic to malusia uwaga do
                  interpretacjismile.
                  -ty w poprzednim wcieleniu 5 monet-osoba poswiecajaca swoje zycie
                  glownie na zarabianie pieniedzy, owszem, moze nawet dosc zamozna na
                  co wskazuja warunki i okolicznosci zycia, lecz nie mogaca w pelni
                  rozwinac swoich mozliwosci, stale o krok od pelni szczescia w tej
                  kwestii, zarabiajaca duze pieniadze lecz glownie dla kogos, mozliwe
                  ze (sadzac z warunkow wcielenia) makler gieldowy, ksiegowy, szef od
                  gospodarowania finansami ewentualnie urzednik panstwowy.Mam wrazenie
                  ze to dosc meskie karty wiec raczej bylas facetem.

                  -wplyw poprzednich wcielen 6 kijow...no niezle niezle ale wiecej sie
                  balowalo niz pracowalo a takoz zylo na wysokim poziomie, lecz nie
                  wiem czy za wlasne zarobione pieniadze, chyba nie calkiem

                  -co przewija sie przez wiekszosc wcielen- as kijow i 7 mieczy to
                  kombinacja ktora mi mowi o niezrealizowanym potencjale wlasnym,
                  wszak 7 mieczy to gadanie gadanie, plany bez realizacji,
                  postanowienia nie wykonane, brak konsekwencji w dzialaniu,a kto
                  wie , moze to byla polityka tez w niektorych wcieleniach (uch jakze
                  mi to do polityki pasuje).W kazdym razie na wiecej czynow i
                  rezultatow bylo cie stac niz wykazywalo to twoje zycie pozniej

                  -warunki wcielenia ostatniego- rycerz monet(administrator,
                  prawnik,ksiegowy, urzednik, makler,pracownik banku-no sektor
                  finansowy jednym slowem)cesarz(szef lub praca dla rzadu, dla krola-
                  glowy panstwa)2 monet(nie ty bylas glowa panstwa czy glownym bossem
                  a pracowalas dla tegoz)

                  -najwiekszy problem z poprzedniego wcielenia-6 monet-karta
                  uczciwosci, skrupulatnosci, rzetelnosci, obowiazkowosci,
                  konsekwencji w dzialaniu

                  -mozliwosci rozwiazania obecnie-walet kijow-zdecydowanie, energia w
                  dzialaniu, postepowanie energiczne i jawne, na jasnych i
                  zrozumialych dla innych warunkach i zasadach

                  -co przeznaczone i warunkuje wypelnienie zadan na to zycie- krol
                  mieczy, Gwiazda,Rydwan.Trudny poczatek zycia, koniecznosc zdobycia
                  dobrego wyksztalcenia i wypracowania sobie pozycji zawodowej,
                  kariera realizowana szczebelek po szczebelku nie blyskawicznie,
                  cierpliwosc, samozaparcie.Dana ci jest inteligencja a mozliwosci
                  masz szukac sama, nikt ci ich nie stworzy.No i do tego Rydwan- jak
                  dla mnie oznacza to czesc zycia, moze duza spedzona bardzo daleko od
                  miejsca urodzenia gdzie bedziesz zaczynala mozna powiedziec od zera
                  niemal.To by bylo logicznie zbiezne z tym co masz do poprawki z
                  poprzednich wcielen w moim odbiorze.

                  Ostatnia karta co cie tak straszy.Niepotrzebnie.Wiedz ze za tego
                  zycia nie jest przesadzone nastepne poniewaz dopiero majac zaliczone
                  to, bedziesz decydowala dalej.Mozna te karte potraktowac jako mniej
                  wiecej wyznacznik czy w tym zyciu nalezycie realizujesz to co sama
                  postanowilas.Z tej karty sadze jednak ze jeszcze nie bardzo.Coz,
                  poznanie podstawa zmiany wiec mam nadzieje ze potraktujesz ten
                  zestaw do przemyslenia dla wlasnej korzyscismile

                  Sorry ze sie wtracilam ale to mi sie nasunelo jak przeczytalam twoj
                  rozklad, mozesz oczywiscie sie z tym nie zgadzac smile
                  • bennaz angelbell !! 03.02.08, 22:26
                    ''Trudny poczatek zycia, koniecznosc zdobycia dobrego wyksztalcenia
                    i wypracowania sobie pozycji zawodowej, kariera realizowana
                    szczebelek po szczebelku nie blyskawicznie, cierpliwosc,
                    samozaparcie.Dana ci jest inteligencja a mozliwosci masz szukac
                    sama, nikt ci ich nie stworzy.No i do tego Rydwan- jak
                    dla mnie oznacza to czesc zycia, moze duza spedzona bardzo daleko od
                    miejsca urodzenia gdzie bedziesz zaczynala mozna powiedziec od zera
                    niemal.To by bylo logicznie zbiezne z tym co masz do poprawki z
                    poprzednich wcielen w moim odbiorze.''

                    czytalm Twoje pierwsze poprawki w mojej interpetacji i tak 'cos mi
                    swiastalo'...
                    w moim zyciu od jakkiegos czasu (mniej wicej od 2,3 lat) bardzo
                    wazna role odgrywa LICZENIE!!!: w sensie dodawania, mnozenia...
                    Jest to dla mnie bardzo naturalane-wszystko zmieniam w liczby.. ale
                    nie o tym..

                    WStrząsnąl mnie wyzej zacytowany przeze mnie fragment. Pozwolisz, ze
                    ja-pozwole sobie na 'odnoszenie sie do jego poszczegolnych częsci':


                    ''Trudny poczatek zycia, koniecznosc zdobycia dobrego wyksztalcenia
                    i wypracowania sobie pozycji zawodowej, kariera realizowana
                    szczebelek po szczebelku nie blyskawicznie, cierpliwosc,
                    samozaparcie.Dana ci jest inteligencja a mozliwosci masz szukac
                    sama, nikt ci ich nie stworzy''

                    nie wiem czy moj poczatek byl trudny.. to, ze jestem tam gdzie teraz
                    to lwasnie efekt, tego ze mUSZE zdobyc wlascie taki 'dobre'
                    wyksztalcenie, takie ktorego sie nie podważa, ktore budzi
                    autorytet.. stąd ciagle sie musze uczyc..po odrobince,
                    systematycznie, ale ciągle.. do tego moja motywacja jest slaba,
                    potrzebuje ciaglej mobilizacji, 'nakrecania sie'.. bardzo mi z soba
                    w tym trudno i jest wlascie ten 'szczebelek po szczebelku'-gdzie
                    zeby cos 'zdobyc' musi minąc sporo czasu i sporo sił musze temu
                    poświęcić.. Niestety w pewnym momencie zycia zostala sama-zostalam
                    osierocona... i zaczelo mi brakowac doradcy... kogos kto potrafilbym
                    i pomoc podjąć decyzje, wszystko psadlo na mnie-od tamtej pory sama
                    samodzielnie kształtuje swoj los: podejmuje sie przeroznych zadań od
                    jakis fakultetów po miedzynarodowy handel z chinami w jezyku
                    angielskim... brzmi to niedorzecznie-ale nagle to na mnie 'zlecialo'
                    i.. musze. Nikt tego za mnie nie zorbi...


                    ''No i do tego Rydwan- jak dla mnie oznacza to czesc zycia, moze
                    duza spedzona bardzo daleko od miejsca urodzenia gdzie bedziesz
                    zaczynala mozna powiedziec od zera niemal.''

                    Mieszkam bardzo daleko od miejsca swojego urodzenia, to byl inny
                    kraj... Wyjechalam majac nascie lat-zaczynalam od zerasad

                    Ide 'analizowac' poprzednie rozbieznosci z moja intepretacja...
                    szkoda ze tak sie róznią
                    a sie staralam i mialam 'chęć'





                    • bennaz Re: angelbell !! 03.02.08, 22:27
                      a tego, ze bylam kiedys NIM, zamiast NIą-jestem pewnasmile
                      • angelbell Re: angelbell !! 03.02.08, 22:47
                        Wlasnie to ze zostalas sama wczesnie i to, ze od zera zaczynalas to
                        miesci sie w pojeciu trudny poczatek zycia bo w skali calego zycia
                        nascie lat pierwszych to poczatek.To ze jestes zdana na siebie i ze
                        pomalutku masz wspinac sie na szczebelki kariery to jest wlasnie to
                        co postanowilas bo tym samym cwiczysz to co masz na poprzek z
                        poprzednich wcielen a mianowicie konsekwencje, samozaparcie,
                        cierpliwosc, wiare w sluszny cel i w swoje mozliwosci.Doswiadczasz
                        tego na zywca wlasnie i sprawdzasz praktycznie.DOBRZE JEST!!!!
                        Swietnie realizujesz swoj zaplanowany przed narodzinami cel.Brawo!!!
                        Wiec nie patrz na ostatnia karte, ona ci przypomina ze gdybys nie
                        przecwiczyla tego co zaplanowalas, tobys sama sobie dowalila
                        trudniejsze jeszcze warunki dla mobilizacji big_grin Moja interpretacja w
                        sumie nie rozni sie wiele, moze troszke inaczej spojrzalam na to co
                        tobie wyszlo.W kazdym razie takze brawo za analize tak duzego i
                        trudnego rozkladusmile W tym rozkladzie w przeznaczeniu Gwiazda i
                        Rydwan zapowiadaja ze mozesz daleko/wysoko zajsc jesli bedziesz
                        dobrze realizowala swoj plansmile No i dlugie zyciesmile
                        • bennaz Re: angelbell !! 03.02.08, 22:57
                          dlugiego zycia to ja bym nie chciala...
                          mam jednak nadzieje, ze skonczy sie przed 75... i to az za duzo..
                          nie..za dluugie zycie to ja podziekuje.. u mnie w rodzinie
                          sami 'dlugowieczni'...nie.. nie..
                          • angelbell Re: angelbell !! 03.02.08, 23:04
                            Sama sobie wybralas hehe.Dlugie nie znaczy zle big_grin
                            • bennaz Re: angelbell !! 03.02.08, 23:16
                              idac tym tropem, zapytalam czy bedzie mi towarzyszyla osoba-moj
                              chlopak-wlasnie do 'konca moich dni' (nie chce zyc dlugo i smaotnie-
                              buhah)


                              gwaizda, ksiazeyc, 5 kijow:

                              Kojarzy sie ze staruszkami, z usmiechami, przytkaiwaniem głową, ze
                              znaniem sie na wylot-i z czyms tkaim 'dziwnym'.. Z tym,że
                              przytakujemy sobie tymi glowami, ale wiemy, wiemy ze musimy isc
                              dalej, ze rozłączymy, że nam sie 'tu' udalo, ale to lda nas nie
                              koniec. Nie jest to uczucie dla inego przerazajace, tylko dla mnie.
                              Mysle,ze on zachoruje, ze bedzie bardzo stary i zachoruje na
                              cos 'ciezkiego', ale nie bedzie to wyrok-bo w tym okresie zycia nie
                              ma wyorkow, bo nadchodzi 'nieubłagane', tu występuje raczej
                              stwierdzenie 'ach, szkoda', 'szkoda, ze juz, że tak szybko', 'oj,
                              jeszcze nie, jeszcze chwila' I ten spokoj-starczy spokój przemieni
                              sie w moją 'gorączkę', w wlake-ze wczesniej uzgadnialismy,ze bedę
                              potrafiła 'sie zachować', a gdy przyjdzie 'co do czego', ja 'dam
                              plamę'. Mysle, ze dojdziemy gdzie razem i ze pora bedzie sie
                              pozegnac, a ja nie bede chciala, mimo , ze bede wiedziala, ze 'pora
                              na rozstanie'.

                              Wk azdym badz razie: bedziemy do konca, razem-ale on umrze pierwszy,
                              zwyczjanie zachoruje, przewiduje bardzo POLSPOLITA' chorobe rak,
                              badz serce-ale to bez nzaczenia, bo przeważy tu starośc, niż
                              choroba..
                              • bennaz Re: angelbell !! 03.02.08, 23:19
                                sprawdzalam mu dizisaj 'jego wcielnie'

                                i 4,5,6-wyszly mi wiesielc, smierc..i 5 mieczy

                                wydajem i, sie ze od kogos byl zlaezny, ten ktos trszymal go 'z
                                daleka' od swiata, chronil i.. umarl,po czym on sam-jako ze zawalil
                                mu sie grunt pod nogami-umarl razem z nim...

                                dodam,ze bardzo nie chcial bym mu wrozyla wlasnie w tych punktach-
                                jakby blyo to lda niego przykre..

                                ale wrozenie duzo refleksji wnosi
                                • angelbell Re: angelbell !! 04.02.08, 00:13
                                  Mozliwe, ze tak bylo.W sumie istotna jest calosc rozkladu bo wyciaga
                                  sie jeszcze wnioski wynikajace z powiazan kart.Z tej sekwencji
                                  sadzac, mozna byloby nie widzac reszty kart sadzic takze, ze byl na
                                  wygnaniu lub w odosobnieniu czy niewoli, z ktorej chcial wyrwac sie
                                  za wszelka cene, cos podobnego do Robinsona Cruzoe moze a moze inny
                                  los, nie wiem....Sadze tez ze byla to smierc na wygnaniu czy w
                                  miejscu do ktorego trafil pomimo swojej woli i ze do domu czy
                                  swojego starego zycia nie powrocil juz.Moze zolnierz wziety w
                                  niewole, nie wiem bo tylko z warunkow sadzac to moglo roznie
                                  byc.Fakt, ze przelamalo mu sie zycie na pol i ze w duzej czesci
                                  swego zycia nie byl panem swojej woli chyba...tak mniemam
                                  • abys6 Re: angelbell !! 04.02.08, 00:33
                                    Dziewczyny a tak się zastanawiam czy można ustalić datę poprzedniego
                                    wcielenia jak to zrobić? Na pewno się da nie zastanawiałyście się
                                    nad tym, bo jestem Ciekawa. Ustalić miejsce też się na pewno da i
                                    wtedy się kapniecie czy była Robinsonem czy kimś innym smile jak to
                                    zrobić - podjarałam się smile
                                    • angelbell Re: angelbell !! 04.02.08, 00:54
                                      Mozna ustalic takze za pomoca wahadla i biometru narysowanego w tym
                                      celu.Za pomoca kart takze a przynajmniej okreslic wiek, znaczy w
                                      ktorym wieku.Mozna to zrobic za pomoca kart ulozonych w oś czasu,
                                      mozna tez wykladac po 3 karty na kazdy wiek, patrzec w ktorym jest
                                      wskazanie kart.Tyle, ze moze byc jedno a moga 2 lub 3 zycia w jednym
                                      wieku byc.W kazdym razie ja bym ukladala karty od narodzin w obecnym
                                      wcieleniu "w tyl" patrzac kiedy ta dusza przekroczyla granice
                                      smierci w poprzednim wcieleniu i np kazda karta to 50 lat.Nie ma
                                      sposobow doskonalych, mozna tez klasc sekwencje 3 katr i pytac:
                                      ostatnie zycie bylo w XVIII wieku? I dolozyc po jednej karcie
                                      na "wczesniej" i "pozniej".Mozna zadac serie pytan o warunki
                                      spoleczne, historyczne, czy byl okres wojenny czy pokoj, jakie wazne
                                      historyczne wydarzenia na skale swiatowa wtedy sie dzialy? Mozna z
                                      tego zrobic male sledztwo, tylko po co? Jesli czas ow nie ma
                                      znaczenia to niekoniecznie trzeba ryc w tym.
                                      • flosruberum Re: angelbell !! 04.02.08, 01:13
                                        a czemu to ma być przeszłość a nie przyszłość i czemu ta planeta lub świat a nie jakiś inny np.? hm
                                        • abys6 Re: angelbell !! 04.02.08, 01:31
                                          Dla mnie to ma znaczenie a powiem Ci dlaczego. Odkąd pamiętam zawsze
                                          wiedziałam, że kiedyś mieszkałam w pewnym zamku. Rok temu (jeszcze
                                          nie zajmowałam się tarotem)znowu widziałam tą scenę a mianowicie
                                          biegnę przez taki jakby hol zamku, skręcam w takie małe przejście i
                                          biegnę po schodach (takie niby tajne przejście, ale każdy je znał i
                                          na skróty przechodził na drugą stronę zamku właśnie tą stroną). Po
                                          przejściu wbiegłam na taki główny korytarz - podniosłam suknię (była
                                          koloru szarego - jasno szara)i biegłam do jakiejś dużej sali. Po
                                          drodze widziałam studnię dokładnie wiem jak wygląda - każdy
                                          szczegół. I na tym się urywa trop smile Czasami próbowałam sobie coś
                                          przypomnieć, jakiś szczegół cos jeszcze, ale zawsze ta sama scena i
                                          te same szczegóły. jakieś 5 lat temu mojemu M powiedziałam, że
                                          czuję, iż chcę zwiedzić teraz ten zamek. Bardzo chciałabym tam
                                          pojechać - bardzo bardzo. Jakiś rok temu to było w śnie - poprzednie
                                          wydarzenia mi się nigdy nie śniły mam je poprostu w głowie - zawsze
                                          miałam. Śnił mi sie obraz jakiegoś szlachcice. Nawet wtedy
                                          pamiętałam jak się nazywał to znaczy imię i liczbę 17, 16-sty , 18-
                                          sty. Niestety nie zapamiętałam - nie pamiętam teraz. Wiem, ze
                                          przejrzałam net i znalazłam takich dwóch, ale żaden nie był z tego
                                          obrazu. Nawet po zamkach "błądziłam" przez net związanych z nimi i
                                          wiedziałam, że znam pewne szczegóły, że jestem w stanie określić czy
                                          to ten zamek, ale nic. Może wyda Ci sie to głupie, może nie, ale dla
                                          mnie jest ważne. No mam nadzieję, że nie jestem chora psychicznie wink
                                          Na początku zakładając ten post napisałam, że nie jestem jeszcze
                                          gotowa. Tak nie jestem gotowa sama sobie na ten temat stawiać kart,
                                          bo nie czuję się na siłach idealnie to zinterpretować a nie mówiąc o
                                          określaniu wieku, dat itp. A w moim przypadku miejsce jeszcze
                                          trzebaby było smile Zawsze mnie to nurtowało. Chociaż wierzę w Boga i
                                          reinkarnacja odpada ale z drugiej strony wierze też w to, co czuję.
                                          I bądź tu mądra wink Do tej pory niegdy nikomu o tym nie pisałam,
                                          tylko mąż wiedział. No a teraz cała Polska wink Mam nadzieję, że nie
                                          spalicie mnie na stosie wink hihihihi
                                          • abys6 Re: angelbell !! 04.02.08, 01:37
                                            No jak w kartach wyjdzie księżyc to bym wskazywała, że jest to inna
                                            planeta. Gorzej z określeniem kim się było, bo chyba trudno opisać
                                            coś czego nie znamy. A co do przyszłości mnie osobiście jakoś mniej
                                            interesuje - jestem o to spokojna wink
                                          • angelbell Re: angelbell !! 04.02.08, 01:43
                                            Ee, no co Ty? Na grill zapraszaja MiB czyli faceci w czerni, nie
                                            my.Na tym forum na topie jest byc onegdaj zgrillowana przez samego
                                            bossa MiB...no ostatecznie przez biskupa tongue_out
                                            • abys6 Re: angelbell !! 04.02.08, 12:18
                                              Może któraś z Was porwie się na sprawdzenie tego - to super
                                              wyzwanie. Widzę, że są tu dziewczyny z większą wiedzą na te tematy
                                              niż ja? Co Wy na to?
                                              • abys6 Re: angelbell !! 05.02.08, 23:07
                                                Podbijam. Jak nie-trudno sad Obrażona smile
Pełna wersja