Rozkład studnia ....dlaczego nie wierzę w siebie

22.02.08, 23:01
Rozkład studnia - dlaczego nie wierzę w siebie

1) karta pierwsza określa osobę pytającą, szczególnie w kontekście
zaistniałej sytuacji.

As buław (p)

Mam nowe pomysły , nowe plany które bardzo chcę zrealizować ....


2) karta druga symbolizuje lustro wody, odbija ono obraz problemu,
który dostrzegł pytający zaglądając do studni.

5 buław (o)

Niestety skazuję je raczej na porażkę - karty pokazują że nie chcę walczyć o
to żeby mi się udało ....
(kurcze ale przecież ja chcę !!! )


3) Karta trzecia to przeszłość, bliższa lub dalsza, w zależności od
tego gdzie znajduje się przyczyna zaistniałej sytuacji, jest to
głębokość studni.

2 miecze (p)

hmm nikt w przeszłości nie nauczył mnie walczyć o swoje ?? hmm
byłam sama ze swoimi problemami hmm nikt nie pokazywał jak je rozwiązywać

4) karta czwarta to dno studni. Tutaj spoczywa problem, przyczyna dla
której zaistniała rozpatrywana sytuacja.

2 puchary (o)

nie umiem otwierać się do ludzi , rozmawiać z nimi , boję się obcych ...


5) karta piąta, leżąca na tym samym poziomie co trzecia stanowi
opzycję do niej i oznacza przyszłość, nakreśla prawdopodobny rozwój
wypadków. Do tej pory schodziliśmy do studni w poszukiwaniu
przyczyny naszych problemów. Ta karta rozpoczyna proces wychodzenia
ku przyszłości.

słońce (o)

pokonywanie swoich barier - nie wiem sama



6) Karta szósta to lustro wody lecz widziane od dołu. O ile karta
druga symbolizowała odbicie naszych zmartwień to tutaj widzimy drugą
stronę tego problemu czyli jego rozwiązanie. Otrzymujemy radę co
zrobić aby maksymalnie poprawić zaistniałą sytuację.

cesarzowa (p)


wow i mamy cesarzową i co mam zrobić mam się zachowywać tak jak ona tzn karta
mówi że mogę osiągnąć sukces i być kimś smile


7) karta siódma - znów jesteśmy ponad studnią. Teraz mądrzejsi o
wyprawę w głąb siebie. Jest to karta określająca rezultat podjętych
działań.

10 monet (o)

i pojęcia nie mam co to w tym przypadku dla mnie znaczy sad




prośba o pomoc bo w samoobsłudze i w tak ważnych dla mnie problemach głupieję crying
    • ines113 Re: Rozkład studnia ....dlaczego nie wierzę w sie 23.02.08, 00:57
      Mysle, ze swietnie sobie zinterpretowalas te karty i moge jedynie
      dodac jakies swoje skojarzenia, choc nie uzywam odwroconych kart.

      czaszka00 napisała:

      > Rozkład studnia - dlaczego nie wierzę w siebie
      >
      > 1) karta pierwsza określa osobę pytającą, szczególnie w kontekście
      > zaistniałej sytuacji.
      >
      > As buław (p)
      >
      > Mam nowe pomysły , nowe plany które bardzo chcę zrealizować ....

      Przede wszystkim potrzebujesz zburzyc stereotypy w swoim umysle na
      swoj temat, bo as bulaw wskazuje, ze masz naprawde potencjal i sile,
      zeby zwalczyc ta slabosc. Chcesz sie tego podjac i masz odpowiednie
      nastawienie. Moim zdaniem pokonasz swoja niewiare. Tak naprawde
      jestes optymistka , masz motywacje, zeby tego dokonac, jest to tez
      odpowiedni moment, nie jest to przypadek, ze akurat teraz o tym
      myslisz, to jak impuls, za ktorym podazasz. Jestes zdecydowana
      przezwyciezyc swoje obawy.
      >
      >
      > 2) karta druga symbolizuje lustro wody, odbija ono obraz problemu,
      > który dostrzegł pytający zaglądając do studni.
      >
      > 5 buław (o)
      >
      > Niestety skazuję je raczej na porażkę - karty pokazują że nie chcę
      walczyć o
      > to żeby mi się udało ....
      > (kurcze ale przecież ja chcę !!! )

      Odwrocona 5 bulaw moze tez mowic o skrzywionym obrazie swiata i
      Ciebie w nim. Moze po prostu czujesz sie jak osoba na tej karcie,
      wiecznie zagrozona przez innych, atakowana, zmuszona do walki czy
      jej chce czy nie. Moze dopatrujesz sie wrogow wokol siebie, ludzi
      nieprzyjaznych, ktorzy chca Ci "dokopac", a wcale tak nie jest. Moze
      po prostu walczysz z wiatrakami smile To moze byc Twoja wewnetrzna
      szarpanina.
      >
      >
      > 3) Karta trzecia to przeszłość, bliższa lub dalsza, w zależności od
      > tego gdzie znajduje się przyczyna zaistniałej sytuacji, jest to
      > głębokość studni.
      >
      > 2 miecze (p)
      >
      > hmm nikt w przeszłości nie nauczył mnie walczyć o swoje ?? hmm
      > byłam sama ze swoimi problemami hmm nikt nie pokazywał jak je
      rozwiązywać

      karta ta moze mowic o Twoim zamknieciu sie na ludzi w jakims
      momencie, ze nie chcialas na cos patrzec, bo postac ma zasloniete
      oczy, niemoznosc dokonania oceny sytuacji. Wszystkie dwojki mowia o
      jakims zetknieciu sie z druga osoba, z swiatem nas otaczajacym albo
      z naszym drugim ja, z ktorym w przypadku mieczy mamy jakis konflikt.
      Miecze wskazuja, ze chodzi o spojrzenie na rzeczywistosc. W praktyce
      moze to np. oznaczac, ze jakas druga osoba podwazyla Twoja wiare w
      siebie i pogubilas sie wewnetrznie, zaczelas analizowac czy osoba ta
      ma racje i zwatpilas w siebie. Gdybys sie wglebila w swoje ja,
      zobaczylabys, ze nie masz powodu do zwatpienia, umocnilabys sie w
      swojej pewnosci siebie, ale Ty posluchalas tego drugiego glosu i tym
      samym zamknelas sie na glos wlasnego serca i intuicji.
      >
      > 4) karta czwarta to dno studni. Tutaj spoczywa problem, przyczyna
      dla
      > której zaistniała rozpatrywana sytuacja.
      >
      > 2 puchary (o)
      >
      > nie umiem otwierać się do ludzi , rozmawiać z nimi , boję się
      obcych ...

      Znow dwojka. Tu wyraznie chodzi o to, ze ktos Ci "dopomogl" w tym,
      zebys przestala w siebie wierzyc. Sama na to nie wpadlas. Ktos Ci
      podsunal ten pomysl, ze nie jestes nikim nadzwyczajnym. Czesto tak
      jest, ze ktos glupi ale pewny siebie zrobi taka krzywde komus
      madremu. Madry ma to do tego, ze zastanawia sie nad soba i zyciem i
      latwiej mu popasc w samokrytycyzm. Moze ta osoba tak naprawde byla
      zazdrosna o cos w Tobie i chciala to zniszczyc, odegrac sie , ale
      musialas jej ufac, albo przynajmniej musialo to budzic w Tobie
      emocje, bo to w koncu puchary. A emocje wzmagaja negatywne mysli i
      nasycaja je wiara. Moze chodzi o jakas nieodwzajemniona milosc w
      przeszlosci, ktora odebrala Ci ta wiare w siebie? W kazdym razie
      relacje z druga osoba sa tu istotne, bo sa najwyrazniej zrodlem
      problemu.
      >
      >
      > 5) karta piąta, leżąca na tym samym poziomie co trzecia stanowi
      > opzycję do niej i oznacza przyszłość, nakreśla prawdopodobny rozwój
      > wypadków. Do tej pory schodziliśmy do studni w poszukiwaniu
      > przyczyny naszych problemów. Ta karta rozpoczyna proces wychodzenia
      > ku przyszłości.
      >
      > słońce (o)
      >
      > pokonywanie swoich barier - nie wiem sama

      Poczatek bedzie trudny, bo bedziesz musiala zrobic ten krok sama.
      Nikt tu nie moze Ci pomoc, bo karta slonca to taki cieply swiatek ,
      w ktorym zylismy i czas wyjsc z tego swiatka w zimna rzeczywistosc.
      Twoje uczucie niewiary moze Cie jeszcze przesladowac, mozesz czuc
      sie jak dzieciak wyrzucony nagle z bezpiecznego miejsca , w ktorym
      mial dotychczas opieke. to jakby nawolanie- zrob to, czego sie
      boisz, a strach zniknie. Tak jak w ciemnosciach wszystko wyglada
      strasznie, ale jak sie wzrok przyzwyczai, to zaczynamy rozrozniac
      kontury.
      >
      >
      >
      > 6) Karta szósta to lustro wody lecz widziane od dołu. O ile karta
      > druga symbolizowała odbicie naszych zmartwień to tutaj widzimy
      drugą
      > stronę tego problemu czyli jego rozwiązanie. Otrzymujemy radę co
      > zrobić aby maksymalnie poprawić zaistniałą sytuację.
      >
      > cesarzowa (p)

      Popatrz, tame karty- dwie dwojki, teraz cesarzowa, czy nie chodzi
      tak naprawde o podniesienie samooceny siebie jako KOBIETY ? Wiem, ze
      masz kochajacego meza. Nie namawiam do romansow. Chodzi o smialosc
      w stosunku do mezczyzn. Ale tez i pewnosc siebie wobec innych
      kobiet, bo cesarzowa to swiat kobiecy.
      Zacznij od drobnych spraw- nowa fryzura, nowy styl, pomaluj
      paznokcie, zrob cos czego jeszcze ze soba nie robilassmile kosmetyczka,
      masaze, pozwol sie rozpiescic swojemu mezowi, niech Cie glaszcze i
      masuje plecy big_grin Sam stroj odpowiednio zmieniony zmieni tez Twoje
      nastawienie, moze trzeba wlozyc na siebie cos bardziej
      prowokujacego? Zaskocz nawet sama siebie, taka odmiana dobrze Ci
      zrobi. Poza tym cesarzowa bierze to, na co ma ochote, czyli zajmij
      sie tym, co naprawde chcesz miec, osiagnac i lubisz to. Tutaj mozesz
      sobie afirmowac, ze stajesz sie kobieta sukcesu, ktora dostaje to,
      czego chce. Nie daj sie tez zjesc zazdrosci innych kobiet, pamietaj
      ze czym grozniejsza rywalke w Tobie widza, tym zlosliwsze beda
      (oczywiscie nie mowie o wszystkim, ale o tych zlosnicach). Moze
      czasem trzeba sie odgryzc, jak nie ma innego wyjscia. I zawsze
      mozesz obrocic wszystko w smiech , to najlepsze lekarstwo smile
      >
      >
      > wow i mamy cesarzową i co mam zrobić mam się zachowywać tak jak
      ona tzn karta
      > mówi że mogę osiągnąć sukces i być kimś smile
      >
      >
      > 7) karta siódma - znów jesteśmy ponad studnią. Teraz mądrzejsi o
      > wyprawę w głąb siebie. Jest to karta określająca rezultat podjętych
      > działań.
      >
      > 10 monet (o)

      Rezultat- mozliwosc osiagniecia pelnego sukcesu. Denary to nie
      bujanie w oblokach tylko rzeczywistosc, realia, wiec jesli nad tym
      popracujesz, osiagniesz pelna pewnosc siebie w kazdej sytuacji a
      przy tym pozostaniesz wierna sobie samej. Piekny rozklad !!!
Pełna wersja