Nasza intuicja i rozkłady.

15.03.08, 20:51
Witam.
Chcę was zapytać jak ważna jest dla was intuicja oraz czy używacie własnych rozkładów?
Czy w trakcie korzystania z własnego rozkładu zwracacie bardziej uwagę na intuicje czy znaczenia kart, które już znacie i macie wypracowane? Czy zdarza wam się czasem zamienić kolejność kart w rozkładzie, bo coś w środku wręcz krzyczy, że tak właśnie trzeba tym razem?

Od kilku dni byłem jakiś smutnawy, aż pewnego wieczoru poczułem, że muszę sobie postawić karty. W jednej chwili pojawił mi się w głowie rozkład z pełną jasnością, co każda karta będzie oznaczała. Byłem tym dosyć mocno zdziwiony, ponieważ nie zdarzyło mi się to nigdy wcześniej. Oczywiście postawiłem sobie karty korzystając z rozkładu, który podsunęła mi intuicja (czy jakkolwiek zechcemy to nazwać). Efekt był dla mnie wręcz porażający, tyle rzeczy, których nie chciałem widzieć i sam z siebie świadomie odsuwałem, zostało mi przedstawione w tych kartach.

Właśnie dlatego chcę was zapytać czy zdarzyło się wam coś podobnego i jak do tego podchodzicie? Czy intuicja/prowadzenie, które otrzymujecie w tej chwili jest dla was najważniejsze i ufacie mu bezgranicznie? Czy może wiedza zdobyta przez czas pracy z kartami okazuje się dla was ważniejszy niż ten cichy głosik wewnątrz?

Ja muszę się przyznać, że od dawna staram się podążać za tym cichym głosem intuicji. Już sam krok w stronę tarota, wybór pierwszej talii [Rider Waite] oraz pierwsze ”poważniejsze” poczynania z kartami były zupełnie intuicyjne (chodzi mi tutaj o wróżby a nie ćwiczenia – uważam że kartami bawić się nie wolno).

Pozdrawiam,
Oktawiusz.
    • ines113 Re: Nasza intuicja i rozkłady. 15.03.08, 21:28
      Same interesujace pytania !! Wchodze a tu taki smakolyk , hehhe smile

      "Chcę was zapytać jak ważna jest dla was intuicja oraz czy używacie
      własnych rozkładów?"

      Intuicja jest najwazniejsza. Mysle, ze jednak kazdemu sie inaczej
      ujawnia, kazdy ja inaczej rozpoznaje. Np. Ty piszesz o cichym glosie
      wewnetrznym, a w moim przypadku taki "glosik" jest mylacy i nie
      biore go powaznie. W moim przypadku uczucie pojawia sie inne,
      przypomina to rodzaj olsnienia, blysk wewnetrzny. Nie jest cichy,
      raczej glosno krzyczy i robi halas smile To olsnienie przypomina rodzaj
      wewnetrznej pewnosci , ze jest lub bedzie dokladnie tak, jak czuje.
      Czasem widze jedna karte tylko i nagle czuje to olsnienie i wtedy
      wiem, ze moge wyciagac i 20 dalszych kart, ale juz i tak wiem
      wszystko. Trudno przyrownac to do czegos. Niestety nie pojawia sie
      to za kazdym razem sad, ale mysle, ze ten zmysl wciaz sie rozwija w
      miare korzystania z Tarota, wierze ze sie rozwija, bo czasem i bez
      kart dostaje takiego uczucia... i czuje sie wtedy , jak z innej
      planety big_grin big_grin big_grin)
      Zauwazylam, ze potrafie to tez "sztucznie" wywolac. Jesli np. jakis
      rozklad do mnie nie przemawia, czuje, ze cos jest nie tak , ze
      czegos tu nie rozumiem (oczywiscie musi mi zalezec, zeby dotrzec do
      prawdy, bo przeciez nie zawsze mam na to ochote, zalezy czy dotyczy
      mnie samej i na ile jest dla mnie wazny) , to wystarczy ze nad nim
      mysle robiac cokolwiek innego , a potem zapominam i przychodzi nagle
      wlasnie to olsnienie i nagla pewnosc, ze wiem, ze jest tak , a nie
      inaczej. I to jest wlasnie intucja, zawsze sie sprawdza, zawsze ma
      racje...
      Samo czytanie i interpretowanie kart nie wystarcza. Z czasem MUSI
      sie to przerodzic w sztuke. A ta sztuka jest czytanie intuicyjne i
      trudno jest to wytlumaczyc komus, kto tego nie czuje, bo to nie musi
      byc logiczne wcale, po prostu cos wiesz, czujesz....
      Intuicja jest najwazniejsza, to wyzsza szkola jazdy, ktora czeka
      kazdego, kto zajmuje sie Tarotem, a odkrywanie tego sprawia wielka
      radosc, prawda?
      Tak samo wlasne rozklady wynikaja wlasnie z tego wewnetrznego glosu
      i sa kolejnym etapem rozwoju.

      "Czy w trakcie korzystania z własnego rozkładu zwracacie bardziej
      uwagę na intuicje czy znaczenia kart, które już znacie i macie
      wypracowane?"

      Swoj punkt widzenia wyjasnilam powyzej.

      "Czy zdarza wam się czasem zamienić kolejność kart w rozkładzie, bo
      coś w środku wręcz krzyczy, że tak właśnie trzeba tym razem?"

      Zdarza mi sie , ale karty odwracam dopiero po wyciagnieciu
      wszystkich i jesli zmieniam ich kolejnosc to tez dopoki sa
      odwrocone, wiec nie widze w tym czasie obrazkow.
      • okwilk Re: Nasza intuicja i rozkłady. 16.03.08, 11:29
        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedzsmile

        > Intuicja jest najwazniejsza. Mysle, ze jednak kazdemu sie inaczej
        > ujawnia, kazdy ja inaczej rozpoznaje. Np. Ty piszesz o cichym glosie
        > wewnetrznym, a w moim przypadku taki "glosik" jest mylacy i nie
        > biore go powaznie.
        Całkowicie zgadzam się z tym, że u każdego to uczucie jest inne. Wydaje mi się
        też, że zależy to od sytuacji w jakiej się znajdujemy np. jeśli znajdujemy się w
        samochodzie, który za chwile bedzie miał wypadek to możemy czuć, że jest bardzo
        niewygodny i musimy wysiąść - nie ma w tym momencie głosu lecz nie oznacza to,
        że nie jest to intuicja. Odebranie intuicji jako cichego głosu może wynikć z
        pewnych predyspozycji(uważa się że intuicja jest znacznie słabiej rozwinięta u
        mężczyzn), z drugiej strony mówię o cichym głosie również w przenośni - ponieważ
        większość ludzi jest nauczona przekrzykiwać/zagłuszać ten głos. Moim zdaniem
        intuicja towarzyszy nam cały czas, tylko bardzo często gubimy ją w gorączce dnia
        codziennego.

        > Czasem widze jedna karte tylko i nagle czuje to olsnienie i wtedy
        > wiem, ze moge wyciagac i 20 dalszych kart, ale juz i tak wiem
        > wszystko. Trudno przyrownac to do czegos. Niestety nie pojawia sie
        > to za kazdym razem sad
        Czasami też tak mam, niestety dosyć rzadko. W większości muszę się dobrze
        namęczyć żeby zestroić się z kartami do tego stopnia by już pierwsza z nich
        opowiedziała całą historię.

        > Zauwazylam, ze potrafie to tez "sztucznie" wywolac. Jesli np. jakis
        > rozklad do mnie nie przemawia(...)
        Owszem ja osobiście nazywam to wywoływaniem lepszego zestrojenia nas samych z
        kartami(ale oczywiście nazwa nic nie zmieniasmile), dzięki temu jesteśmy zdolni
        widzieć przekaz. Ja np. jeśli zupełnie nie wiem co dana karta ma znaczyć w całym
        rozkładzie: biorę ją w ręce, zamykam oczy i staram się poczuć emocje. Potrafię
        wąchać kartę, przykładać do czoła, dotykać próbując poczuć jej strukturę - może
        to brzmieć dziwnie, jednak w większości przypadków działa tak, że po kilku
        sekundach/minutach dostaje bardzo jasną dla mnie wskazówkę co ta karta robi w
        tym miejscu i co oznacza.

        > (...)oczywiscie musi mi zalezec, zeby dotrzec do
        > prawdy, bo przeciez nie zawsze mam na to ochote, zalezy czy dotyczy
        > mnie samej i na ile jest dla mnie wazny(...)
        Wydaje mi się że to jest kwestia osobista, ja np jeśli podejmuje się
        wróżenia(sobie czy komuś innemu) to staram się dotrzeć do prawdy. Jeśli nie
        zależy mi na zobaczeniu prawdy/nie mam na to ochoty to odmawiam stawiania kart.
        Ale to jest moja osobista umowa z kartami takie tam BHP smile

        > to wystarczy ze nad nim mysle robiac cokolwiek innego , a potem zapominam i
        przychodzi nagle
        > wlasnie to olsnienie i nagla pewnosc, ze wiem, ze jest tak , a nie
        > inaczej.
        Wydaje mi się, że intuicja może się pojawić w nas dopiero w momencie gdy nasze
        głowy przestają pracować. W chwili ciszy i skupienia, kiedy potok
        bezwartościowych myśli odchodzi. Właśnie w takiej chwili następuje to cudowne
        "aha.." - przynajmniej tak jest u mniesmile

        > A ta sztuka jest czytanie intuicyjne i
        > trudno jest to wytlumaczyc komus, kto tego nie czuje, bo to nie musi
        > byc logiczne wcale, po prostu cos wiesz, czujesz...
        Ponownie zgadzam się w całości, wiem też że tłumaczenie czegoś tak subtelnego
        jak intuicja, która w jednej sekundzie się pojawia a za kilka zniknie jest
        bardzo trudne, zwłaszcza kiedy trafiamy na osobę sceptycznie nastawioną, która
        nigdy nie zwróciła na to uczucie uwagi(uważam że wszyscy tego
        doświadczamy[oczywiście z różną częstotliwością], tyle że nie większość z nas
        nie jest tego świadoma.)

        > Zdarza mi sie , ale karty odwracam dopiero po wyciagnieciu
        > wszystkich i jesli zmieniam ich kolejnosc to tez dopoki sa
        > odwrocone, wiec nie widze w tym czasie obrazkow.
        W moim przypadku jeśli intuicyjnie zmieniam znaczenie kart to następuje to już
        przed rozłożeniem kart w odpowiedniej pozycji. Tzn. czuje w momencie kiedy kładę
        kartę na danym miejscu, że w tej chwili znaczenie jest zupełnie inne niż zawsze,
        wiem też dokładnie co będzie oznaczała ta karta.Ja również odwracam karty
        dopiero po rozłożeniu wszystkich w rozkład, tak więc nie jest to spowodowane
        "tym co chcę zobaczyć w kartach" smile

        Pozdrawiam z wdzięcznością smile
        Oktawiusz.
Pełna wersja