dopiero zaczynam, prosze o interpretacje

16.03.08, 15:52
Witajcie! Pisze tutaj pierwszy raz, wiec prosze o wyrozumialosc wink
Tarotem zainteresowalam sie na powaznie dopiero jakis miesiac temu,
kiedy zszokowana wyszlam od wrozki (pierwszy raz), ktora
opowiedziala mi o mojej przeszlosci z drobiazgowa wrecz precyzja.
Ale do rzeczy.

Jakis czas temu rozstalam sie z narzeczonym po prawie pieciu latach
bycia razem (to on zakonczyl ten zwiazek). Nasza sytuacja dalej jest
dziwna, bo niby nie jestesmy ze soba, ale nadal mieszkamy razem, nie
mozemy rozstac sie ze soba. Jedyna powazna roznica w naszym zyciu
teraz jest to, ze nie ma miedzy nami fizycznej bliskosci, spimy tez
w osobnych lozkach (chociaz on probuje sie czasami przytulac do
mnie, raze tez kiedy obudzilam sie w nocy, glaskal mnie po wlosach).
Nasz zwiazek byl chwilami burzliwy i trudny (jego zdrada ponad dwa
lata temu - wybaczylam mu), ale zawsze wychodzilismy z naszych
problemow obronna reka i szlismy dalej, zgodnie razem...
Ja po tym "rozstaniu" nie wiem, co robic dalej, walczyc o niego, czy
odejsc (chociaz zupelnie nie wiem, jak to zrobic, bo on nie daje mi
spokoju, twierdzi, ze jestem wazna dla niego, ze chce troszczyc sie
o mnie dalej)? Stad moje pytania do kart. Prosty rozklad, pierwsza
karta - problem; druga - negatywny aspekt, ostrzezenia; trzecia -
wskazowka co robic. Zadalam dwa pytania:

1) Czy on cos czuje jeszcze do mnie, co?
odpowiedz:
dziewiatka kielichow, rycerz kielichow, czworka kijow

2) Czy czekac na jego powrot do mnie?
odpowiedz:
piatka monet, piatka kielichow, dziesiatka monet

Bardzo prosze o interpretacje... Moze dodam na koniec, ze kiedy
bylam u wyzej wspominanej wrozki i pytalam ja o nasz zwiazek, to
powiedziala mi, ze teraz nie ma miedzy nami wiekszych uczuc, raczej
uzaleznienie z mojej strony i ze u podstawy decyzji mojego
narzeczonego stoi jakas fascynacja druga osoba (a on jawi sie jako
czlowiek marzyciel, ktory ciagle przebiera w kobietach, ale nigdy
nie jest zadowolony) i ze takie zawirowania potrwaja u nas jeszcze
kilka miesiecy, ale pod koniec wiosny mamy rozmawiac o naszym
zwiazku i powinnismy sobie wszystko wyjasnic, bo z kart wynika, ze
bedziemy szczesliwym malzenstwem z przeznaczenia...
    • angelbell Re: dopiero zaczynam, prosze o interpretacje 16.03.08, 16:22
      Piszesz, ze Tarotem interesujesz sie od okolo miesiaca i pod wplywem
      wizyty u wrozki, ktora jak piszesz duzo ci powiedziala.Zastanawia
      mnie dlaczego juz po miesiacu usilujesz na wlasna reke z Tarota
      dowiedziec sie czegos wiecej lub innego niz to co ona powiedziala
      skoro jak rozumiem przez ten miesiac nie stalo sie nic przelomowego
      co zasadniczo odmieniloby uklad sil miedzy wami.Jestes bardzo
      poczatkujaca i jesli moge ci cos poradzic to nie dlub teraz jeszcze
      w sprawach do ktorych nie mozesz miec odniesienia
      zdystansowanego.Niewiele wiesz o mowie Tarota, rozkladajac teraz na
      czynniki pierwsze wasz zwiazek mozesz sobie wieksza szkode niz
      przysluge uczynic.Nauka rozmowy z Tarotem zaczyna sie od poznania
      jego jezyka, potem cwiczen w ktorych dobrze jest brac na tapete
      swoja osobe, takze zdarzenia przeszle ktore znasz i patrzec w jaki
      sposob Tarot bedzie o nich mowil ( zaznaczam-nie nalezy narzucac mu
      wlasnej wersji zdarzen tylko starac sie obejrzec je poprzez karty z
      zalozeniem,ze mozesz zobaczyc cos lekko odmiennego w wymowie niz to
      co ci sie w pamieci zapisalo).Dobrze jest cwiczyc wybierajac karty
      dnia, karty opisujace twoje samopoczucie lub zestawy
      (mysli+emocje+czyny+rezultat....albo plusy sprawy+minusy sprawy+rada
      co czynic najlepiej).Bierz na tapete sprawy, ktore beda mialy dla
      ciebie znaczenie edukacyjno-cwiczebne, lepiej na tym wyjdziesz.Jesli
      zaczniesz poprzez karty przezywac wiwisekcje swego zwiazku to nic
      dobrego z tego nie bedzie. Ja w kazdym razie nie wypowiem sie na
      temat przedstawionych przez ciebie kart poniewaz nie chce
      uczestniczyc w "akcji jazda i zamet po wizycie u wrozki".Jesli
      milosc do Tarota jest u ciebie prawdziwa to zniesie niewygody
      szkolenia i nie bedzie sie koncentrowala jedynie na sprawdzeniu tego
      co rzekla wrozka.Jesli zas to chwilowe zauroczenie kartami, nie bede
      przykladala reki do powiekszania zametu.PozdrawiamsmileAha, radze
      przemyslec dlaczego kazde z was karmi sie iluzja- twoj facet iluzja
      ze moze z wszystkiego wybrnac, najwyzej jak skrzywdzi to sie
      poopiekuje i jakos sie sprawa sama rozwiaze nie jego rekami, zas ty
      iluzja ze jesli bedziesz cichutko i nie zrobisz zadnego ruchu, nie
      postawisz sprawy jasno to sie samo jakos ulozy bo facet nabierze
      wewnetrznej glebokiej madrosci i nie skrzywdzi.Moze dlatego ze
      dobrze znacie nawzajem swoje slabe strony...jednak i tak bez
      powaznej rozmowy sie nie obejdzie, karty tego nie zalatwia
      • angelbell Re: dopiero zaczynam, prosze o interpretacje 16.03.08, 17:37
        A, jeszcze dodam cos.Jesli zamierzasz na powaznie uczyc sie Tarota i
        korzystac ze wspolnych doswiadczen tu na tym forum, przeczytaj
        uwaznie regulamin.Jest w nim napisane takze, iz wlasne rozklady,
        ktore chce sie poddac konsultacji z wrozkami z forum, nalezy
        najpierw opatrzyc wlasna interpretacja smile
Pełna wersja