Prośba o pomoc.

29.04.08, 01:11
Witajcie, znowu wink

Jakis czas temu juz tu bylam, ale ze tak powiem, zostalam delikatnie
odeslana z kwitkim wink Nie, nie obrazilam sie, rady wzielam sobie do
serca i od tamtego czasu prawie codziennie cwicze z kartami, karty
dnia, pytania o przeszlosc, o siebie itd. Po prostu ucze sie pilnie.

Dzisiaj postanowilam, ze juz moze czas, aby zapytac o przyszlosc,
tym bardziej, ze w moim zyciu tyle sie teraz dzieje. Dlatego
pomyslalam, ze byc moze teraz ktos z Was spojrzy na moje
interpretacjie i powie, co widzi, czy jestem na dobrej drodze? smile

Najpierw w skrocie napisze o co chodzi. Otoz kilka miesiecy temu
zostawil mnie narzeczony po kilkuletnim zwiazku. Okropnie to
przezylam. Niedawno pojawil sie jednak Ktos. Ten ktos swoj ostatni
zwiazek zakonczyl jakis rok temu, tez po wielu przejsciach. Jestem
ciekawa, co to jest naprawde miedzy nami. Odnosze wrazenie, ze
ogromne wibracje sa miedzy nami, ale jednak pewna nie jestem. Nasze
kontakty potrafia byc przez kilka dni baaardzo intensywne, a pozniej
on milczy przez kolejnych kilka, a mnie skreca wtedy z tesknoty,
jednak sie nie narzucam. On jednego dnia potrafi byc ze mna bardzo
blisko, a drugiego nie ma go wcale. Zastanawiam sie, jaka to ma
przyszlosc i co z tym wszystkim dalej? Zapytalam karty o nasza
relacje, oto co mi wyszlo:

Co On wnosi do relacji? 5 MONET. R. opiera tę relację na realizmie,
nie dąży na siłę do czegoś niezwykłego, magicznego. Nauczony
przeszłością podchodzi do tego wszystkiego z głową, chce wszystko
mieć policzone i zaplanowane, raczej nie oczekuje niespodzianek,
jest gotowy na to, że z tego może nic nie wyjść.
Co On ma w głowie? 8 MONET. R. wie, że w jego życiu nie wszystko
jest jeszcze poukładane, że jeszcze długa i żmudna praca przed nim
(także z jego słabościami), aby wkroczyć w nowe. Jest właśnie w
trakcie przemian i być może nie chce jeszcze angażować się (albo
mnie) w coś poważnego.
Co On ma w sercu? WISIELEC. R. jednak czuje, że w jego życiu zaczyna
dziać się coś ważnego, nowego, jakiś przełom. Ponieważ rozum karze
mu nie angażować się, ale jego bardzo ciągnie w tę stronę – na razie
pozwala sobie na obserwację tego wszystkiego. Codzienność wymyka się
mu spod kontroli i sprawy ducha stają się ważniejsze, mimo jego
usilnych starań, by tak nie było.
Co On pokazuje na zewnątrz? 3 MONETY. R. chce pokazać mi, że te
nasze marzenia są piękne, ale na razie są właśnie tylko marzeniami.
Nie przekonamy się, czy są możliwe do zrealizowania, jeśli nie
spróbujemy wprowadzić ich w życie. Czeka więc na sygnał, aby podjąć
jakieś działania.
Co Ja wnoszę do relacji? ŚMIERĆ. Za mną totalny przełom, który
odmienił mnie i teraz jestem nową osobą. Ta nowa relacja też jest
znacznej wagi i wpłynie w istotny sposób na moje, jego lub nasze
życie. To coś ważnego.
Co Ja mam w głowie? 9 KIJÓW. Jestem pewna siebie i tego, że to co
się teraz dzieje jest czymś ważnym, oraz chcę, żeby On też w końcu
tak myślał. Chcę, żeby wszystko działo się po mojemu i w moim
tempie, stąd moja niecierpliwość.
Co Ja mam w sercu? GŁUPIEC. Poprzedni bardzo ważny związek bardzo
dał mi popalić, zakończył się nieoczekiwanie i w sumie nie wiem
dlaczego, zostawiając w moim sercu spustoszenia. Zastanawiam się,
dlaczego tak było? Stąd moja potrzeba pewności tego nowego. Mimo
wcześniejszych porażek jestem gotowa znowu ponieść się uczuciu i
nieznanemu. Z nadzieją i radością patrzę w przyszłość.
Co Ja pokazuję na zewnątrz? KOŁO FORTUNY. Mimo tego, że tak mi
zależy, udaję że tak naprawdę chcę po prostu brać to, co przyniesie
los. Nie pokazuję, jak to wszystko jest ważne dla mnie.
Karta wspólna dla Nas. RYCERZ KIELICHÓW. Bardzo ciągnie nas do
siebie i wszystko wskazuje na to, że uczucia biorą górę nad rozumem.
Zakochanie i namiętność wiszą w powietrzu. Może warto się im poddać?

Podsumowanie: W tej relacji ja jestem stroną bardziej emocjonalną i
dominująca, chociaż chcę sprawiać wrażenie, że tak nie jest. Rafał
stara się kierować rozumem i dlatego opiera się temu uczuciu,
chociaż i dla niego staje się to czymś ważnym. Obydwoje boimy się
zaangażowania, ale coraz trudniej się jemu opierać.

Aby bardziej rozjasnic sobie sytuacje, zapytalam sie, jak wyglada
moja przyszlosc z Nim, oto co zobaczylam:

Moja przeszłość. 10 KIJÓW. Za mną ciężkie chwile, związek z osobą,
która miała nade mną absolutną władzę i wykorzystywała to.
Moja teraźniejszość. SPRAWIEDLIWOŚĆ. Czuję, że dobrze się stało, że
ten poprzedni związek się skończył, że tak miało być i że dzięki
temu mam szansę na coś dobrego, na szczęście. Odrzucam przeszłość i
otwieram się na przyszłość.
Co będzie się działo w najbliższej przyszłości? KSIĘŻYC. Wielka
wewnętrzna przemiana przede mną. Będą kierowały mną uczucia, a nie
rozum. Pchnę swoje życie do przodu.
Co mi to da? KOCHANKOWIE. Mimo wszystko będą to pozytywne zmiany.
Miłość i nowy bardzo ważny związek.
Wynik tej drogi. CESARZOWA. Nowy związek da mi pomyślność, dobrobyt
i bezpieczeństwo. Wszystkie zmiany idą na lepsze, mam poddać się
fali, pozwolić żeby mnie niosła, bo to dobry kierunek.

Podsumowanie: Większość kart w rozkładzie to AW, co świadczy o tym,
że wkraczam teraz w bardzo ważny dla mnie czas. To co najgorsze już
za mną i teraz będzie tylko lepiej. Tylko należy się nie bać i dać
ponieść się uczuciom.

I to by bylo na teraz... Bylabym niezmiernie wdzieczna, gdybyscie
rzucili na to okiem (jesli znajdzie sie ktos, kto zniesie tyle
literek, to chyle czola smile), bede bardzo wdzieczna. Pozdrawiam Was
serdecznie!
    • anuszzka Re: Prośba o pomoc. 29.04.08, 02:46
      ksiezyc jako przyszlosc-wnosi duzo lekow,obaw,niepwenosci ale takze i
      romantycznych chwil,kolacje we dwoje itp.jednak do ksiezyca podchodze
      ostroznie,dla mnie to podejrzany typ..
      kochankowie-co ci to da?-bycie we dwoje ale moze tez podejmiesz jakas decyzje
      odnosnie waszych relacji?
      cesarzowa-przy nim spelnisz sie jako kobieta,na pewno bedziesz sie czula
      dowartosciowana,ze hoho
      kolo fortuny-czy aby nie wysylasz mu sprzecznych informacji?jakby on odbiera cie
      jako osobe nieprzewidywalna(ale moge sie mylic)
      ogolnie odnosze wrazenie,ze jestescie na siebie bardzo zablokowani ale ten
      rycerz kielichow-to ladna karta,wiec wszystko mozliwe.moze powinnas sie bardziej
      na niego otworzyc i dac mu poczucie bezpieczenstwa?bo jesli on ma w
      sercu-wisielca-tzn.,ze sam nie wie,co czuje do ciebie,jeszcze cie
      obserwuje,rozwaza..
      to takie moje luzne skojarzenia,mam nadzieje,ze inne kolezanki ci pomogawink
      • abys6 Re: Prośba o pomoc. 30.04.08, 09:19

        Moja przeszłość.
        10 KIJÓW. Za mną ciężkie chwile, związek z osobą,
        która miała nade mną absolutną władzę i wykorzystywała to.

        To karta, gdzie całą odpowiedzialność za związek nosiłaś na swoich
        barkach. Związałaś się z partnerem uciekającym od wszelkich
        zobowiązań.


        Moja teraźniejszość. SPRAWIEDLIWOŚĆ. Czuję, że dobrze się stało, że
        ten poprzedni związek się skończył, że tak miało być i że dzięki
        temu mam szansę na coś dobrego, na szczęście. Odrzucam przeszłość i
        otwieram się na przyszłość.

        osiągnęłaś równowagę. Starsz się omijać temat poprzedniego partnera,
        relacje z nim. Chcesz czuć się samodzielna i przestałaś być
        uzależniona od niego. Dalej czujesz jakąś sympatię doniego, ale już
        zachowujesz niezależność.

        Co będzie się działo w najbliższej przyszłości? KSIĘŻYC. Wielka
        wewnętrzna przemiana przede mną. Będą kierowały mną uczucia, a nie
        rozum. Pchnę swoje życie do przodu.

        Księżyc w uczuciach to chęć przeżycia miłości jednak pewne rzeczy
        będą zwlekane. Tak jak napisała anuszzka ostrożnie z tym księżycem.

        Co mi to da? KOCHANKOWIE. Mimo wszystko będą to pozytywne zmiany.
        Miłość i nowy bardzo ważny związek.

        Związek ważny może być jak najbardziej, ale uważaj na księżyc.

        Wynik tej drogi. CESARZOWA. Nowy związek da mi pomyślność, dobrobyt
        i bezpieczeństwo. Wszystkie zmiany idą na lepsze, mam poddać się
        fali, pozwolić żeby mnie niosła, bo to dobry kierunek.

        No wiadomo dobra karta.Okres namiętności i seksu.

        Wydaje mi się, ze on poprzedni związek nie ma jeszcze do
        końca "przerobiony" i u niego trzeba czasu, żeby wszystko zostało
        zakończone. Coś mi się tak wydaje. Pozdrawiam Abys
    • wilawianka Re: Prośba o pomoc. 06.05.08, 11:56
      Dzieki dziewczyny za pomoc! Jest bardzo duzo racji w tym, co
      piszecie - we wszystkim, w ocenie mojego poprzedniego zwiazku i tego
      co teraz. Faktycznie jest tak, ze ja wysylam mu sprzeczne sygnaly,
      ale bierze sie to wlasnie stad, ze czuje, ze u niego poprzedni
      zwiazek nie jest jeszcze do konca posprzatany i nie wiem, czego moge
      sie spodziewac. Tak wiec chyba obydwoje chcemy, i sie boimy wink W
      kazdym razie sprawa rosnie w sile, ze tak powiem i niedlugo bedzie
      musialo sie cos stac (kochankowie - jakas decyzja?).
Pełna wersja