problemy w związku

09.05.08, 20:10
nie potrafię pogodzić się z rozstaniem, analizuję wszerz i wzdłuż, na dobrą
sprawę nie jest dla mnie odkryciem, że ja chciałam czegoś więcej, on wolnego
związku. Kombinuję, czy by mi to pasowało, wiem, naiwnych nie sieją wink Mimo,
że wiele rzeczy mi nie pasowało a rozmowy zbijane, to po rozstaniu analizuję
swoją winę...
Przy okazji uczę się siebie - karty pokazują mi rzeczy, które nie zawsze mam
ochotę oglądać.
Zastosowałam układ, ktory poleciłam Eleonorze, przy czym kładąc karty
POMYLIłAM ZNACZENIE KARTY NR 3 (pomyślałam "niech ta karta odpowie, co myślę"
a powinno być "co on myśli" - czy to ma jakieś znaczenie? W sumie to umowa z
kartami, więc pewnie ma)
******10*11*12********
**********3***********
********7***6*********
**9*******2********8**
********5***4*********
**********1***********

Stosunek partnera do Kwerenta:
1 - w przeszłości (3 monety)
2 - teraz (3 kielichy odwrócone)
3 - co planuję (tu wlasnie myślalam,ze o mnie chodzi-odwrócona wieża)
Co jest powodem złych relacji
4 - ze strony mężczyzny (Królowa pałek)
5 - ze strony kobiety (10 kielichów)
Czy są możliwe pozytywne zmiany w relacjach
6 - z jego inicjatywy (odwrócony pustelnik)
7 - z jej inicjatywy (9kielichów)
Co przyniesie zakończenie związku (jeżeli nie uda się go uratować)
8 - dla niego (4 denary)
9 - dla niej (odwrócone 5 kielichów)
10 - Jakie będą między partnerami relacje, jeżeli dojdzie do zgody (odwrócony
papież)
11 - Jaki będzie stosunek do partnera (wewnętrzna decyzja, jakie
miejsce będzie zajmował partner w życiu Kwerenta) (odwrócony księżyc)
12 - Jak się zachowywać ( realizacja podjętej decyzji) (8 monet)

W przeszłości łaczył nas wspólny cel, on miał poczucie, ze coś tworzy.(ja
miałam takie samo poczucie na samym początku, dlatego tak mnie do niego ciągnie)
Obecnie załamał się ukłąd partnerski
Ja planuję, łudzę się odbudować coś, co i tak trachnęło...a on?
Powodem złych relacji z jego strony jest odbieranie mnie jako zbyt zaborczej i
zaradnej?
Z mojej strony -uczucie niespełnionej miłości.
Czy są możliwe pozytywne zmiany w relacji:
z jego strony raczej nie, zasklepi się w sobie, odwróci
z mojej strony: pamiętna pieknych chwil pragnęłabym przezywac je na nowo wink
Jemu zakonczenie zwiazku przyniesie okres wewnętrznych napięc
mi smutek, zal po czymś, co się skonczylo
Jeśli nawet sie zejdziemy, to będzie między nami fałsz i obłuda
Jeśli z nim będę, nie będę miała już złudzeń co do jego celów
Rada (tego nie rozumiem) - zająć się pracą, a nie amorami? wink

Wcześniej zapytalam kart, czy on wróci, pytanie na 3 równorzędne karty:
wyszedł eremita, 3 pałki i as pałek. Czyli zasklepi się w sobie, obrazi
(bywało) potem to może być relacja na poziomie kochanków?
    • troll16 Re: problemy w związku 09.05.08, 21:57
      ta królowa buław jako powód złych relacji moze byc takze inna
      kobieta, inna krolowa....
      Jak sie zachowac- 8 monet- przerobic swoja lekcje, wyciagnac
      wnioski, zajac sie praca...
      • eleonora32 Re: problemy w związku 09.05.08, 22:02
        Właśnie też to chciałam napisać, o tej innej kobiecie. Tak mi się skojarzyło, że
        może jakaś baba za tym stoi. Reszta zinterpretowałaś obiektywnie, wydaje mi się,
        niestety niekorzystna ta wróżba sad Ale sama wiem jak trudno odpuścić, gdy się
        kocha.
      • vickydt Re: problemy w związku 09.05.08, 22:08
        no właśnie nic nie wskazywało, wcześniejsze karty też nie. Za kogoś głowy nie
        dam uciąć wink Tak czy siak nie tylko to mi nie pasowało, właśnie mi kumpela
        przypomniała rzeczy, które chciałam zapomnieć (zrobić z diabła misia wink)) i
        ciut mi przeszło wink)
        Dzięki smile
        • eleonora32 Re: problemy w związku 09.05.08, 22:22
          Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że wszystko przemija. Ból i cierpienie również.
          A to kończy się dlatego, że tuż za progiem czeka na Ciebie nowa miłość smile)
          Trzymam kciuki
          • vickydt Re: problemy w związku 09.05.08, 22:43
            dziękuję Eleonoro, nie zapeszam i wzajemnie! smile
    • czaszka00 Re: problemy w związku 09.05.08, 22:21
      No to i ja postanowiłam dorzucić swoje 3 grosze do twojego rozkładu
      napiszę jak ja to widzę wink

      > Stosunek partnera do Kwerenta:
      > 1 - w przeszłości (3 monety)
      > 2 - teraz (3 kielichy odwrócone)
      > 3 - co planuję (tu wlasnie myślalam,ze o mnie chodzi-odwrócona wieża)

      1 - w przeszłości mieliście razem zbudować wasz związek od podstaw , żeby
      niczego żadnej osobie nie brakowało - takie było założenie. (być może każdy z
      was czegoś tam wymagał od drugiego partnera) i oczekiwał że każdy spełni te
      wymagania
      2- Teraz jest smutek i żal po tym co było, były szczęśliwe chwile które minęły
      3 - nie rozumiem do końca ze względu, że nie wiem co ona w końcu miała oznaczać
      w tym rozkładzie .
      Ale wieża jak sama widzisz wskazuje na to że ten związek nie był idealny , nie
      był dobry , brakowało tych fundamentów które 3 monetki wymagały i dlatego to
      wszystko szlag trafiło .

      Co jest powodem złych relacji
      > 4 - ze strony mężczyzny (Królowa pałek)
      > 5 - ze strony kobiety (10 kielichów)

      hmm nie ma osoby 3 w tym związku ?
      jeśli jesteś pewna że nie ma ...to myślę że za bardzo dominowałaś w tym związku
      , może za bardzo też go naciskałaś 10 kielichów kojarzy mi się z rodziną może za
      bardzo chciałaś mieć już męża i dziecko i on się wystraszył ?

      Czy są możliwe pozytywne zmiany w relacjach
      > 6 - z jego inicjatywy (odwrócony pustelnik)
      > 7 - z jej inicjatywy (9kielichów)

      z jego inicjatywy raczej nie , on odszedł w siną dal
      nie chce wrócić, nie ma ochoty , boi się , chce być sam
      z twojej inicjatywy skończyło by się to raczej na relacjach koleżeńskich

      Co przyniesie zakończenie związku (jeżeli nie uda się go uratować)
      > 8 - dla niego (4 denary)
      > 9 - dla niej (odwrócone 5 kielichów)

      4 denary hmm 4 kojarzą mi się z zamkniętym pomieszczeniem
      tak jak kwadrat ma 4 boki ...myślę że twój ex po uratowaniu tego związku raczej
      nie umiałby lub nie chciał otworzyć tak na 100% swojego serca.
      Tobie też by to nic dobrego nie przyniosło - byłabyś samotna w tym związku ...
      Jakie będą między partnerami relacje, jeżeli dojdzie do zgody (odwrócony papież)

      nie zbyt dobre moim zdaniem , nie będziecie mogli się odnaleźć
      Taki papież sugeruje że to nie jest ta połowa jabłka którą szukasz i na którą
      czekasz , nie odnajdziecie się w tym związku , nie będzie spokoju , miłości ,
      oddania ...może być złość , zdenerwowanie , zadawanie ran ....

      12 - Jak się zachowywać ( realizacja podjętej decyzji) (8 monet)

      Myślę że pracą nad sobą ...karty tu mówią że nie jesteś gotowa jeszcze na stały
      związek może coś musisz poprawić w swoim zachowaniu ? coś zmienić ...



      • vickydt Re: problemy w związku 09.05.08, 22:43
        Czaszka00 napisała:

        > Co jest powodem złych relacji
        > > 4 - ze strony mężczyzny (Królowa pałek)
        > > 5 - ze strony kobiety (10 kielichów)
        >
        > hmm nie ma osoby 3 w tym związku ?

        Nie wiem, po prostu tego nie wiem. Nasza relacja byla dziwaczna. Wiem też, że w
        poprzednich związkach zachowywał się tak samo (uciekał, nie dotrzymywał słowa,
        chciał być sam a mowil co innego). Wiem też z numerologii, ze ma karmiczny dług
        niezależności...

        > jeśli jesteś pewna że nie ma ...to myślę że za bardzo dominowałaś w tym związku
        > , może za bardzo też go naciskałaś 10 kielichów kojarzy mi się z rodziną może z
        > a
        > bardzo chciałaś mieć już męża i dziecko i on się wystraszył ?

        O niczym takim nie mówiłam, nie kwiliłam nad wózeczkami wink)) Ani nie wzdychałam
        przechodząc koło kościoła, gdzie akurat był ślub wink))) spotykaliśmy sie na
        luźnych zasadach, to on na początku bardzo duzo mówił o związku, o potrzebie
        bycia razem (czym mnie zachwycił, bo i facet mi się podobał). Wiesz, różni
        ludzie mają różne potrzeby. My mieszkamy od siebie o 5 minut drogi, widywaliśmy
        się raz na miesiąc... mi było za mało, cierpła mi skóra od jego wymówek. Nie
        rozumiem, gdy ktoś mówi, że chce, że pragnie, a nie może wygospodarować więcej
        czasu niż wieczór co 2 tygodnie wink)
        Myślę, że po prostu nadajemy na różnych falach...a ja muszę to teraz odcierpieć wink
        Dzięki CzaszkoOO smile)
        • czaszka00 Re: problemy w związku 09.05.08, 22:57
          nie ma za co smile))
          ale kurcze tak rzadko się widywaliście ??
          to pachnie mi zdradą ..że facet swój czas poświęca i tobie i innej ehh
          daj sobie siana z nim ...
          • vickydt Re: problemy w związku 09.05.08, 23:18
            mi też pachniało, choć karty mowily co innego. I mialam dosc wymowek w stylu:
            przepracowanie, chora mama, wypadek z siedzeniem na policji do wieczora, zanikły
            roaming, zgubione klucze, których trzeba szukac cale dnie (a nie, to opowiadal
            innej) itp itd. Naprawdę nie wymagam wiszenia na sobie, sama mam swój świat,
            swoje zainteresowania, babskie spotkania, siedzenie na forum, na niektóre filmy
            idę do kina tylko z koleżankami bo wiem, ze facet będzie ziewać, po sklepach
            łażę sama albo w babskim towarzystwie, bo generalnie mężczyżni tego nie znoszą
            wink) itd. Ale inaczej widzę związek, nawet luźny...
            ...moze dla niego fajnie jest, gdy ktoś jest w zanadrzu, na wyciągnięcie ręki.
            Ja w takiej relacji więdnę.
            • czaszka00 Re: problemy w związku 09.05.08, 23:30
              tak czy siak to nie twoja połówka smile
              życzę ci żebyś szybko znalazła prawdziwą miłość i odchorowała szybko tą obecną wink)

              będzie dobrze wink))
              • vickydt Re: problemy w związku 10.05.08, 00:09
                smile))
            • ines113 Re: problemy w związku 09.05.08, 23:37
              ta 10 pucharow moze znaczyc tez przesyt emocjonalny czyli dajesz mu
              wiecej uczucia, niz on jest w stanie przyjac, co prowadzi
              do "zaglaskania kotka na smierc". Nie chodzi o to, ze taki masz
              sposob bycia, bo w to akurat watpie, ale on czuje sie jakby
              przesycony emocjami z Twojej strony. Jemu moze sie wydawac, ze nie
              mozesz mu dac wiecej, bo juz teraz nie stopniowalas dawanych uczuc ,
              tylko otworzylas sie na niego cala i od razu zaoferowalas mu
              wszystko, co masz do zaoferowania. Za kazdym razem, gdy Ci sie
              tlumaczyl, dlaczego nie moze sie spotkac, mial namacalny dowod na
              to, ze Ci zalezy i ze dajesz mu wiecej od siebie, niz on potrzebuje.
              Nie znaczy to jednak, ze stracilas swietnego faceta, bo wyglada na
              to, ze moglby to byc jakis paranoiczny zwiazek, w ktorym musialabys
              ciagle udawac przed nim kogos innego niz jestes, udawac, ze Ci na
              nim nie zalezy, zeby nie poczul sie zaglaskany itp. Jeszcze sa
              mezczyzni, ktorzy doceniaja cieplo kobiety i jej zainteresowanie. W
              koncu nie stanela karta 10 bulaw tylko 10 pucharow, wiec nie o
              presje tu chodzi i kontrole faceta, tylko o ludzkie, zwykle uczucia.
              A 8 denarow to moim zdaniem karta, ktora mowi, ze nie tak szybko
              zapomnisz o calej sprawie i moga sie za Toba ciagnac jakies
              wspomnienia, ktore Cie beda blokowac w znajomosciach z innymi
              facetami, czyli bedziesz ciagnac za soba balast przykrosci i zranien
              z tego zwiazku , co sie moze negatywnie odbic na Twojej psychice i
              przeszkadzac w nowej zdrowej relacji z kims innym. Nie jest to karta
              brama, czyli nie tak latwo zatrzasnac te drzwi. Dlatego musisz to
              przerobic , poswiecic temu czas i swoja uwage. Zwroc uwage czy
              przypadkiem nie przelewasz tych negatywnych uczuc na nowych facetow,
              czy nie szukasz podobnych typow, czy nie mierzysz ta sama miara
              nowych znajomych , czy nie czujesz obnizonego poczucia wartosci itp.
              Od tego zalezy, jak szybko to przerobiszsmile
              • vickydt Re: problemy w związku 10.05.08, 00:09
                No wlasnie jestem teraz na etapie:
                -dumania, co zrobilam zle (i czy jeden telefon dziennie to za duzo czy za malo,
                popdczas gdy jak nie dzwonilam, to był foch - ja tego goscia po prostu nie rozumiem)
                -dumania, czy potrafie udawac kims, kim nie jestem, np. udawac, ze mi nie
                zalezy, gdy zalezy wink
                -dumania, czemu wybieram nieodpowiednio, ciągną mnie faceci z problemami,
                sekretami (ten pominął dość znaczącą sprawę, dlatego też tak mnie "ruszyło" w
                kierunku zerwania) i niechęcią do tworzenia czegoś razem
                -dumania, co wniosę w kolejne relacje i dlaczego będę mieć przy tej okazji
                schizy związane z eksiami wszelkiej maści (a ten, mimo że znajomość była
                kilkumiesięczna, bardziej mnie energetycznie wyeksploatowal niż kilkuletnie związki)
                Dziękuję Ines za zwrócenie na to uwagi. Rzeczywiście potrzebuję czasu i
                świadomego przerobienia tego, co się zadziało.
                • eleonora32 Re: problemy w związku 10.05.08, 08:29
                  Kurcze, bardzo podobna sytuacja jak w moim przypadku. Wprawdzie nie znam
                  szczegółów, ale ten mój facet też trzymał cały czas na dystans, nie pozwolił się
                  zbliżyć za bardzo i również były spotkania raz na miesiąc. Ojj trzeba się od
                  takich z daleka trzymać. Ja również nie potrafię udawać, jeśli coś czuję, że nie
                  czuję. To jakiś absurd.
                  • vickydt Re: problemy w związku 10.05.08, 10:19
                    Dla mnie to zawracanie komuś głowy jest. Albo jesteś gotowy/-a na związek, albo
                    nie. Mi jest facet "potrzebny" też choćby i do kina czy na spacer, a jak ten nie
                    ma wiecznie czasu to siłą rzeczy szczęśliwa w takiej relacji nie będę. Zaczęło
                    się zupełnie inaczej, bardzo dużo pokazywał z siebie tego, co mi pasowało (choć
                    nawet ciut za dużo i obawialam się, czy to sie nie wypali przy takiej
                    intensywności). Potem już były tylko tłumaczenia odnośnie niemożności spotkań,
                    gość ze zmęczenia szedł spać z kurami (naprawdę rozumiem okres wytężonej pracy,
                    ale gdy ktoś miesiącami zasypia o 21 i wstaje do pracy, to ja się drapię w
                    główkę wink))


                    Dziś jest nowy dzień i nawet trochę się wstydzę tej wczorajszej tęsknoty.
                    Tęskniłam za swoim wyobrażeniem faceta, a nie nim naprawdę.
                    Buziaki, dobrze że jesteś (tylko oby już nigdy z takim samym problemem! smile)
Pełna wersja