śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd

15.05.08, 09:06
jak już pisałam, kumpela rozgląda się w necie za nową znajomością. Pokazała mi
3 osoby, po kolei wyciągalam na nich po 3 równorzędne karty... za KAZDYM razem
wychodziła śmierć i koło fortuny + jakaś inna karta (cała talia, za każdym
razem tasowałam, ona przekładała....)
Pytanie: karty się zbuntowaly czy te znajomości byłyby nic niewarte?
    • troll16 Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 10:17
      ja bym spróbowała jeszcze raz za jakiś czas...
      • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 10:41
        Trollu, czy chodzi Ci o to, by jeszcze raz postawić karty? Fakt, że ja ostatnio
        też padnięta jestem, może to mi coś nie wyszło?
        • flosruberum Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 12:38
          Moim zdaniem powinna sobie dac spokoj na razie z nowymi znajomosciami (pisze to
          pamietajac tez poprzedni post). Smierc i kolo fortuny to dla mnie koniec i
          przemiana jaka teraz przechodzi. Powinna sie zastanowic nad lekcja karmiczna,
          ktora dostala do przerobienia. Nie czas to na nowe flirty i milostki. Jesli ma
          rodzine to niech sie nia zajmie (10 pucharow), zamiast rozgladac sie za
          uniesieniami serca (2 puchary odwrocone).
          Hm.
          Moze spytaj dla niej o rade. O to czym powinna sie zajac... wink
          pozdrowionka.
          • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 12:48
            tam nie było 2 pucharów a 3 buławy - pisałam z pamięci (napisałam o tym w
            podwątku errata).
            Hehe, widzę, ze to jakaś lokalna epidemia, ale przynajmniej będę miała koleżankę
            do swojego odtajenia po moim związku-rozwiązku, że tak pozwolę sobie
            egoistycznie podejść wink)))
          • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 15:17
            oo, o to to i dla siebie spytamsmile
            na 3 karty, tak? smile
    • troll16 Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 15.05.08, 16:56
      Skoro wyszly Ci i smierc i kolo fortuny 3 krotnie to ja bym za kilka
      dni poprostu powtórzyła ta wrózbe raz jeszcze, tez na 3 karty, ale
      to tylko moje zdanie smile
      • flosruberum Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 16.05.08, 00:11
        A moze ta smierc i kolo fortuny to takie skoncz z tym wrozeniem, daj sobie
        spokoj bedzie co ma byc wink

        ze tez sie wlasnie obruszylam. Postawilam sobie wlasnie karty czy sie zapisac do
        szkoly jezykowej bo jest oferta, ze caly rok za pol ceny normalnej plus jeden
        miesiac za darmo na wakacjach. No innej takiej szkoly taniej nie ma heh.
        Postawialam karty, czy sie zapisac i wyszlo:
        As bulaw odwrocony, 8 bulaw odwrocone i giermek monet odwrocony.
        Dodam, ze w szkole tej pracuje moj byly i akurat na zaawansowanym angielskim,
        gdzie ja bym sie wybrala wink sa tez inni nauczyciele, no ale.
        Wiec, odpowiedz na nie, problemy juz od poczatku, brak mozliwosci dzialania,
        kretactwa, matactwa, nie tedy droga, zbyt moze bym sie rozpedzila w wpadla w
        objecia giermeczka, ktorego to pieknie pamietam z pewnego mojego rozkladu z
        lutego smile)) to jest, kretacza, kombinatora, czlowieka, ktory wychodzi na swoje,
        jak trzeba to po trupach, taka troche nieustatkowana glowa.
        Dalej pytam wiec, kim jest ten ow pan: wychodzi 8 pucharow, no tak rozczarowanie
        uczuciowe, czarna rozpacz, nic dodac nic ujac moj byly. Pytam co sie stanie jak
        sie zapisze smile Wyszla tu papiezyca, 3 miecze i mag odwrocony. Papiezyca to
        szczerze nie wiem co tutaj znaczy. 3 miecze, ze powodow mialabym az nadto, zeby
        sobie wspaniale cierpiec, rozdrapywac ranki, wylizywac, znowu rozdrapywac a
        wszystko za sprawa naszego wspanialego odwroconego maga, czyli kombinatora,
        osoby, ktora wie czego chce, manipulatora a do tego czarodzieja i aktora smile
        Jako, ze bardzo chcialam isc na te lekcje, spytalam wiec, czy da sie cos zrobic
        z tym, jakos to zmienic (pozniejsze mialo byc pytanie jesli tak to jak), ale
        wyszedl mi krol pucharow, dzieki ktoremu po prostu rozplynelam sie w slodkich
        marzeniach o naszej wspanialej bylej milosci i powiedzialam, nie dziekuje, to ja
        jednak zostane na suchym ladzie...

        Hehe, takie moje pogaduszki z tarotem smile W sumie to i tak sie zastanawiam, czy
        mu wierzyc, bo przeciez jakbym sie zapisala na inne lekcje, to moze prawie nawet
        nigdy bym go nie widywala... ale jednak chyba sie nie zdecyduje...ze tez z tymi
        kartami, albo z tymi bylymi wink
        • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 17.05.08, 14:19
          flosruberum napisała:

          > A moze ta smierc i kolo fortuny to takie skoncz z tym wrozeniem, daj sobie
          > spokoj bedzie co ma byc wink

          tez tak mi sie wydaje. Ale jestem urzeczona tą powtarzalnością...


          > ze tez sie wlasnie obruszylam. Postawilam sobie wlasnie karty czy sie zapisac do
          > szkoly jezykowej bo jest oferta, ze caly rok za pol ceny normalnej plus jeden
          > miesiac za darmo na wakacjach. No innej takiej szkoly taniej nie ma heh.

          Flos, taka mądra dziewczyna i z takiej oferty nie skorzysta z powodu jakiegos
          tam eksia, który nie musi Cię uczyc? A nie prosciej zapytac w szkole, kto bedzie
          nauczycielem...a na eksia zrobic rytual odcinajacy energie?smile

          > Postawialam karty, czy sie zapisac i wyszlo:
          > As bulaw odwrocony, 8 bulaw odwrocone i giermek monet odwrocony.
          > Dodam, ze w szkole tej pracuje moj byly i akurat na zaawansowanym angielskim,
          > gdzie ja bym sie wybrala wink sa tez inni nauczyciele, no ale.
          > Wiec, odpowiedz na nie, problemy juz od poczatku, brak mozliwosci dzialania,
          > kretactwa, matactwa, nie tedy droga, zbyt moze bym sie rozpedzila w wpadla w
          > objecia giermeczka, ktorego to pieknie pamietam z pewnego mojego rozkladu z
          > lutego smile)) to jest, kretacza, kombinatora, czlowieka, ktory wychodzi na swoje,
          > jak trzeba to po trupach, taka troche nieustatkowana glowa.

          Odczytuje karty po kolei, bo tak tylko potrafie na razie, wiec: problemy na
          poczatku, słomiany zapał, lenistwo.

          Kurcze, az mi sie wierzyc nie chce... Flos, moze za duzo na siebie bierzesz i
          juz kolejnej porcji nauki nie podolasz? Tez tak miewalam. Nie i koniec.
          Chodzilam na zajecia, chlonnosci zero...
          Moze to zwiazane z eksiem a moze wlasnie z przeladowaniem. Ale rzeczywiscie
          wychodzi, ze nie ten czas i nie to miejsce...


          > Dalej pytam wiec, kim jest ten ow pan: wychodzi 8 pucharow, no tak rozczarowanie
          > uczuciowe, czarna rozpacz, nic dodac nic ujac moj byly. Pytam co sie stanie jak
          > sie zapisze smile
          >Wyszla tu papiezyca, 3 miecze i mag odwrocony. Papiezyca to
          > szczerze nie wiem co tutaj znaczy. 3 miecze, ze powodow mialabym az nadto, zeby
          > sobie wspaniale cierpiec, rozdrapywac ranki, wylizywac, znowu rozdrapywac a
          > wszystko za sprawa naszego wspanialego odwroconego maga, czyli kombinatora,
          > osoby, ktora wie czego chce, manipulatora a do tego czarodzieja i aktora smile
          > Jako, ze bardzo chcialam isc na te lekcje, spytalam wiec, czy da sie cos zrobic
          > z tym, jakos to zmienic (pozniejsze mialo byc pytanie jesli tak to jak), ale
          > wyszedl mi krol pucharow, dzieki ktoremu po prostu rozplynelam sie w slodkich
          > marzeniach o naszej wspanialej bylej milosci i powiedzialam, nie dziekuje, to ja
          > jednak zostane na suchym ladzie...

          nom, mowie, az mi sie wierzyc nie chce, ale to prozny trud i kasa wydana.
          Flos, czasem kurs, za ktory sie polowe placi jest diabla warty. Jacys
          nauczyciele bez serca i kwalifikacji, lekcje obcięte czasowo. Tu rzeczywiscie
          daj sobie spokoj.


          > Hehe, takie moje pogaduszki z tarotem smile W sumie to i tak sie zastanawiam, czy
          > mu wierzyc, bo przeciez jakbym sie zapisala na inne lekcje, to moze prawie nawet
          > nigdy bym go nie widywala... ale jednak chyba sie nie zdecyduje...ze tez z tymi
          > kartami, albo z tymi bylymi wink

          hehe, nooo wlasnie. Sluchaj, a moze powtorz ten rozklad za miesiac?
          • flosruberum Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 17.05.08, 23:58
            Mowisz, ze leniwa jestem big_grin Dobre big_grin Przeladowana, juz to gdzies slyszalam... tongue_out

            Powiedzmy, ze sie skupic nie moge na czyms jednym a konkretnie, ale robic cos
            (albo uczyc) to zawsze robie. Jak nie o tym czytam to o tamtym smile

            Hehe, moze powtorze. Zobaczymy co powie. Czas mam do 7 lipca na zapiske, tak,
            ze... smile
            Ja tak mowilam, ze nie na wszelki, bo jak mi ten tarocista powiedzial, ze cos
            bedzie moglo sie dziac, ale zebym nie wchodzila drugi raz do tej samej rzeki, no
            i sam zainteresowany sie pozegnal, ALE nie na zawsze... tak, ze dmucham na
            zimne. Mysle, ze polec nie polegne, ale slabosc mam wink
            • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 18.05.08, 11:10
              tej, no nie obrażaj się tak smile) Mi to właśnie do przeładowania pasuje, w opisie
              kart z którego korzystam było o lenistwie, ale mi tu nie pasowało.
              Co do wchodzenia do tej samej rzeki to Cie doskonale rozumiem, jak pisałam cały
              czas mnie ciągnie do eksia, który udaje, ze nic sie nie stało...
              • flosruberum Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 18.05.08, 15:53
                ja sie nie obrazam, no cos Ty big_grin

                Buzki! (ps. ale tu cisza na tym forum hehe)
                • vickydt Re: śmierć i koło fortuny 3 razy pod rząd 18.05.08, 20:45
                  no wlasnie, cisza. Mła wybywa dziś na wieczór, będę jutro, wezmę do roboty karty smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja