czy się przeprowadzić?

22.05.08, 12:53

kwestia finansów - potwierdziło to tło rozkładu, czyli 10 pentakli (+).
Obecnie to mieszkanie "na kupie", wiadomo - taniej. Przeprowadzka to większe
stałe koszty ale i większa wolność.

Decyzja "przeprowadzic sie"
stan obecny: krolowa monet (+) osoba jest nastawiona na przeprowadzke,
cieszy sie na sama mysl, kojarzy jej sie to z wszelkim szczesciem
rada: 8 mieczy (-) przestać smęcić, zacząć działać
efekt realizacji rady: gwiazda (-) nie tak to miało wyglądać...

Decyzja "zostac"
stan obecny: 10 mieczy (-) pozostanie to ulga finansowa, ale nie mentalna.
Osoba ma dosc siedzenia na kupie
rada: 9 mieczy (-)wskazuje, ze probemy są wyolbrzymione, nie jest tak zle
zostac, a kasa w kieszeni..
efekt realizacji rady: 6 kielichow (-) nic sie nie zmieni

no serio, nie wiem, czy w te czy we wte...


    • ines113 Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 19:18
      To zalezy od sytuacji tej osoby i od prawdziwych przyczyn, dla
      ktorych chce sie wyprowadzic. Czy rzeczywiscie chodzi tylko o to,
      zeby nie mieszkac na kupie?
      Szukalabym odpowiedzi w 8 mieczy... czy sprawa jest faktycznie
      dobrze przygotowana? Zdaje sie, ze ta osoba czegos nie dostrzega w
      calej sytuacji i stad efekt jako odwrocona gwiazda.
      Czy ona na pewno ma pieniadze na wynajem czegos? Moze obie
      mozliwosci wyszly malo zachecajaco, bo ta przeprowadzka pozostaje
      jedynie w sferze marzen a nie jako realna mozliwosc. Moze ta osoba
      przeliczyla sie i nie ma swiadomosci, ze przeprowadzka jest
      niemozliwa i nierealna z jakiegos powodu na dzien dzisiejszy.
      Czyli najpierw upewnic sie, ze ona da sobie rade i dopiero wtedy
      probowac.
      • vickydt Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 19:43
        Dzieki Ines smile)) to akurat o mnie chodzi. Więc może szerzej: na jesieni
        rozstalam sie z facetem, wprowadzilam sie do rodzicow raz, ze mialam kase z
        wynajmowania swojego mieszkanka a dwa, ze naprawdę nie chcialam byc wtedy
        sama...poza tym czułam, że będę zwalczać klin klinem i bardziej ochoczo wchodzić
        w znajomości od początku skazane na porażkę, korzystając ze swojego mieszkanka.

        Różnica pokolen, mój nawyk chadzania własnymi ścieżkami i drgawki, gdy mam się z
        czegoś tłumaczyć czy uczestniczyć w rodzinnych starciach (rodzice żrą się chyba
        od dnia ich ślubu i zanudzają wszystkich swoimi żalami) gdy jestem zmęczona
        pracą i pragnę ciszy powodują pragnienie własnej przestrzeni. Z drugiej strony
        jest kasa: nie zarabiam najgorzej, mam kupę stałych opłat, studia itd.,
        pokupowałam w tym czasie troche użytecznych rzeczy ale obawiam sie, ze bede
        musiala zacisnąć pasa wink) Liczyłam, że pooszczędzam u rodziców, a wiele tego
        nie ma, hmmm wink
        • flosruberum Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 20:54
          No, tak to jest, im wiecej masz tym wiecej wydajesz hehehe.
          Trzeba ta przeprowadzke jeszcze przemyslec. W sumie, nie spieszy sie.
          Dla mnie ta gwiazda odwrocona to znaczy, ze nie znajdziesz teraz swojego miejsca
          na ziemi, swojego przytulnego gniazdka, w ktorym bys sie dobrze czula.
        • ines113 Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 21:15
          Moze byc tak, ze karty wskazuje wlasnie na motywacje, ktora sie
          kierujesz.
          Gdy ktos zdobywa wyksztalcenie np. prawnika czy lekarza, bo to
          prestizowy wg niego zawod, ale nie czuje powolania do tego, nigdy
          nie osiagnie takiej satysfakcji i sukcesu, jak ktos, kto robi to od
          serca.
          Tak samo w zwiazkach. Jesli ktos zaczyna sie spotykac z innymi tylko
          po to, aby zapomniec o ex, to nie znajdzie w tym zadnego szczescia,
          bo brak jest szczerych uczuc.
          Wydaje mi sie, ze Twoja chec przeprowadzki ma zwiazek z sytuacja
          rodzinna do tego stopnia, ze jest to jakby glownym motorem czyli
          chec ucieczki od sytuacji w jakiej jestes. 8 mieczy moze mowic o
          Twoim nastawieniu psychicznym, o samopoczuciu.
          Gdyby atmosfera w rodzinie byla ok, moze bys cieszyla sie z tego
          zycia na kupiesmile
          Chodzi o to, ze gdy juz uda Ci sie uciec z tego rodzinnego gniazdka,
          moze sie okazac, ze zabralas ze soba wszystkie stare niezalatwione
          sprawy, ktore Cie gryza i przynosza poczucie beznadziejnosci
          (odwrocona gwiazda).
          Poza tym nie stosuje kart odwroconych i ciekawa jestem, jak
          odczytujesz odwr. 6 pucharow.
          Karta ta prosta to moze byc sielanka rodzinna, a odwr. to problemy.
          Z drugiej strony 6 pucharow to tez symbol przeszlosci, wiec
          odwrocona moze znaczyc jakas szanse na nowa przyszlosc, np. poprawe
          atmosfery.
          • vickydt Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 21:33
            tez mysle, ze to jakaś karmiczna lekcja. Rodzice się żrą, ja do tej pory
            trzymałam stronę mamy, nieco bezkrytycznie. Ojciec choruje, niedawno pierwszy
            raz w życiu rozmawialiśmy ze sobą serdecznie. Spojrzałam na niego innymi oczami.
            Jest jeszcze między nimi sprawa do wyjaśnienia, która jest ością niezgody a
            której sami nie rozwiążą - ja z bratem musimy to wyjasnic. Ja alergicznie
            reaguję na matczyną nadopiekuńczośc, czasem nieładnie się do niej odezwę. Pewnie
            muszę wyłagodnieć, nie szukać problemów na zewnątrz...
            Dzięki Laski smile)
          • vickydt Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 21:35
            6 pucharów w pozycji odwróconej odczytuję jako właśnie szczęście rodzinne
            postawione na głowie. wink)
            • ines113 Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 22:03
              Wiesz, Vickydt, czasem takie momenty w zyciu sie nam przytrafiaja,
              abysmy wlasnie mieli szanse , zeby spojrzec innym okiem na rodzicow
              czy inne najblizsze nam osoby, postarac sie zrozumiec i wyjasnic nie
              tylko spory, ale rowniez wyrazic swoje uczucia. Nikt nie zyje
              wiecznie i los stawia przed nami takie wlasnie chwile, czesto trudne
              i skomplikowane, aby nam przypomniec, ze nie mamy nieograniczonego
              czasu na zalatwienie wszystkich spraw. Ale warto sprobowac, bo
              kiedys w przyszlosci, gdy braknie tej bliskiej osoby, nie bedziesz
              niczego zalowala , bedziesz wiedziala, ze powiedzialas wszystko co
              wazne, ze wiedzieli, ze ich kochasz itd. NIe zawsze wyrazic to mozna
              slowami, czasem lepszy jest gest, spojrzenie. Juz chocby z tego
              powodu czasem warto pozostac w sytuacji, ktora sie nam nie podoba,
              zeby wlac w nia troche naszych uczuc cieplych, ktore beda kiedys na
              wage zlotasmile
              • vickydt Re: czy się przeprowadzić? 22.05.08, 22:29
                smile*
Inne wątki na temat:
Pełna wersja