strach

08.06.08, 14:57
gdy czytam wątki :Kiniusiowy-"źle mi",Marti-"mam dość" i Erollekk-
"spotkanie" pojawia się u mnie uczucie strachu przed zwroceniem się
o wróżbę- bo , Szanowne Wróżki i Wróżbici -dość ostro traktujecie
petentki - "dla ich dobra"... pomyślcie , że prośby o wróżbę
pojawiają się w trudnych okresach życia i raczej nie trzeba
sugerować proszącemu ,że jest beznadziejny a tym bardziej pisać tego
wprost...
    • angelbell Re: strach 08.06.08, 16:21
      Bibi, nie wzniecaj atmosferki leku przed strasznymi wrozkami i
      wrozbitami bo to grubsza przesada.Z kazda z tych osob byl dialog i
      nie zostaly skwitowane slowami "jestes beznadziejna".

      Zauwaz co te osoby sygnalizuja- swoj calosciowy stan. Sadzisz ze
      cos im da banalna wrozba z paru kart? Nie da, nawet jesli te same
      osoby przez chwile tak sadza i wiedzione impulsem rzuca na forum
      taki post.Na chwile sie uspokoja ( albo sie nie uspokoja bo jakas
      karta zrobi im jazde w glowie czy w sercu) a za moment tez je bedzie
      telepac i posypia sie pytania-co, jak, dlaczego, po co, kiedy.....
      Sprawe Marti na przyklad potraktowalam powaznie i przpomnialam ze
      nie na amatorskie forum szkoleniowe ona jest, tym samym wyrazilam
      szacunek do osoby i zycia Marti. Erollekk-trzeba tu calosciowego
      przegladu sytuacji i jej zrozumienia, nie wystarczy odpowiedziec na
      pytanie jaka maske zalozyc na poniedzialek. Zastanawiam sie czy nie
      zaczac lekko traktowac tego-zapyta ktora piszac ze zle albo ma dosc
      albo wysiada to jej rzuce czy ktora z dziewczyn rzuci 3 karty i
      klepnie cokolwiek.Noo na pewno to latwiejsze tylko ze NIC nie daje.
      Zastanawiam sie i odrzucam te opcje-nie ma mowy, nie ma chodzenia na
      latwizne nawet jesli ta osoba potem krzyczy, zlosci sie czu
      obraza.Przykladanie reki do zaszkodzenia temu komus byloby gorsze.A
      ze mowimy wprost o rzeczach trudnych-nie polega to zajecie na
      glaskaniu po glowce i klepaniu bajek bynajmniej.Znaczy jesli ktos
      chce to robic to niech robi ale raczej niech sie nie nazywa wrozka a
      baby sitter. Wybacz , dosc bezposrednio mowie co mysle a Ty masz
      prawo do odmiennego zdania, jednak na tym forum przewaza kanon
      szkoleniowy a nie towarzyski, co z nazwy forum wynika.Jesli ma ktos
      uwagi co do zlego, niezgodnego z przeznaczeniem prowadzenia forum,
      zawsze mozna do wlascicielki napisac skarge, jesli uzna ze nalezy
      mnie wywalic z forum to wywalibig_grin

      • bibi234 Re: strach 08.06.08, 16:43
        nie wzniecam tu " atmosferki" tylko zauważam, że każda z
        wymienionych osób została zmuszona do tłumaczenia się ze swojego
        życia.. w jednym wątku " wróżka" wdała się w pyskówkę z klientką...
        A Wy, Szanowne Wróżbitki i Wróżbici, chyba wiecie, że niektóre osoby
        potrzebują czasu,aby coś zrozumieć , a tymczasem potrzebują pociechy
        i dobrego słowa...
        a ten Twój szeroki uśmiech na końcu odbieram jako drwinę ... kogoś,
        kto zawsze musi mieć ostatnie słowo...
        • romanticca Re: strach 08.06.08, 17:08
          bibi234 napisała:

          > została zmuszona do tłumaczenia się ze swojego
          > życia..
          Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza.

          > a tymczasem potrzebują pociechy
          > i dobrego słowa...
          Przykro mi, ale w takim razie nie zrozumiałaś celu istnienia tego forum. Wróżki nie są od pocieszania. My się tu uczymy stawiać Tarota.

          > odbieram jako drwinę ...
          I tu docieramy do sedna sprawy, bo to, że ktoś coś jakoś odbierze jeszcze nie oznacza, że tak jest. Kiniusiowy dostała całe mnóstwo dobrej energii i rad, a stwierdziła, że została potraktowana źle... Angelbell się uśmiecha, Ty uważasz, że drwi... I tak jest w większości przypadków. Nasza dobra rada zostaje potraktowana jako atak, bo proszący miał inną wizję tego, co chciałby otrzymać.
        • angelbell Re: strach 08.06.08, 17:11
          Czego jak czego ale drwin z nikogo i niczego nie urzadzam sobie tu.
          Usmiech wynika z tego, ze mi na tej funkcji nie zalezy
          ambicjonalnie, dopoki jest to pozyteczne dla forum i wlascicielka,
          Romanticca zyczy sobie tego a mnie udaje sie wykroic czas na to
          zajecie, jestem adminem tego miejsca. Jesli Cie boli moj usmiech to
          trudno, nie wykrzywiam sie do nikogo, takze do Ciebie nie.
        • vickydt Re: strach 08.06.08, 19:32
          > nie wzniecam tu " atmosferki" tylko zauważam, że każda z
          > wymienionych osób została zmuszona do tłumaczenia się ze swojego
          > życia.. w jednym wątku " wróżka" wdała się w pyskówkę z klientką...
          > A Wy, Szanowne Wróżbitki i Wróżbici, chyba wiecie, że niektóre osoby
          > potrzebują czasu,aby coś zrozumieć , a tymczasem potrzebują pociechy
          > i dobrego słowa...

          Domyslam sie, ze to do mnie, wiec odpowiadam:
          Tobie sie cos, pani roszczeniowa, potentegolilo: tu nie salon wrozb i osoba
          proszaca o wrozbe (nie, nie "klient", to nie sklep z pamiatkami a FOOORUUM -
          warto sobie slowo przyswoic tak, jak 99% proszących o wrozbe i nie majacych
          żali) NIE MA PRAWA zachowywac sie chamsko, miec much w nosie i wymagac od nas
          fachowosci (sami od siebie wymagamy starannosci na tyle, na ile umiemy) ani
          przesadnej cierpliwosci szczegolnie, gdy robi sie nas w balona (jestesmy ludzmi,
          mozemy nie miec czasu na czyjes dąsy, dziecko nam może chorowac i ns pewno
          będzie nam ono blizsze, niz jakas rozwrzeszczana, klamliwa paniusia, ktora raz
          pisze ze wrozy, raz ze nie wrozy, raz cos wyslala a potem nikt jej podziekowania
          nie widzial ...a to jej psi obowiazek).


          Forum aniele, to zbiorowisko ludzi na tym samym poziomie. To nie jakis
          kindergarten, gdzie "klienci" to nietykalne, bezstresowo wychowane bachory, a
          UCZESTNICY FORUM, a nie jak okreslilas "wrozki" nie musza sobie na łeb pozwalac
          wlazić, nie są bowiem wychowawcami w szkole specjalnej. Ba! Zwalą z głowy a
          sfochowany biorca może się potłuc - jak to w życiu. Pewnie, ze lepiej robic z
          siebie sierote, nic od siebie nie wymagac, a tylko brać. Brać i brać.
          Napatrzylysmy sie w codziennym życiu na takie osoby i tu tego nie bedziemy
          popierac. My od siebie wymagamy starannosci, sobie nawzajem tez wysylamy
          podziekowania i cieple slowa, ludzie, ktorzy oczekuja wrozby przychodza tu PO
          PROSBIE, a nie po to by ustawiac ludzi po kątach.

          To nie sklep z kartoflami a my nie od przynoszenia wrozb w zebach roszczeniowym
          istotkom, co to miewają globusa. Jak kto ma klopot z istnieniem w
          spoleczenstwie, to do doktora musi sie udac. Jak go łepetyna boli, to zanim
          zacznie wylewac jad na forum-niech idzie do apteki po tabletke. Jesli nie
          potrafi wspolpracowac, a stawia warunki, to pozostaje mu isc do salonu
          wrozb...skad tez wrozka go moze wyprosic, jesli złą energia emanuje.
    • okwilk Re: strach 08.06.08, 16:22
      > gdy czytam wątki :Kiniusiowy-"źle mi",Marti-"mam dość" i Erollekk-
      > "spotkanie" pojawia się u mnie uczucie strachu przed zwroceniem się
      > o wróżbę- bo , Szanowne Wróżki i Wróżbici -dość ostro traktujecie
      > petentki - "dla ich dobra"... pomyślcie , że prośby o wróżbę
      > pojawiają się w trudnych okresach życia i raczej nie trzeba
      > sugerować proszącemu ,że jest beznadziejny a tym bardziej pisać tego
      > wprost...

      Nigdy nie zasugerowałem, ani nie powiedziałem nikomu z forum, że jest beznadziejny. Uważam że każdy człowiek ma problemy na miarę siebie - nie znaczy to jednak, że są lepsi bądź gorsi.

      Nie ma sensu wprowadzanie jak i odczuwanie lęku przed pytaniem. Są jednak pytania na które nie wystarczy wyciągnąć trzy karty. Niektóre sprawy wymagają bardzo dokładnej analizy - niektóre nawet nie nadają się na to forum, ze względu na delikatność sprawy.

      Nie sztuką jest zobaczyć post z prośbą na pytanie i od razu postawić karty. Wiele mądrości potrzeba by swoją nauką nie skrzywdzić innych ludzi. Czasami zdarza się też, że osoba będąca w trudnej sytuacji zadaje pytania, które pozornie mogą jej pomóc. Jeśli jednak popatrzymy na całą sprawę i szczerze odpowiemy sobie do czego prowadzą te pytania - jeśli zobaczymy że nie prowadzą do dobra osoby pytającej - czy przyłożyć rękę do krzywdy? Nie!

      Na tym forum nie oceniamy po to by kogoś dobić - powiedziałbym nawet, że staramy się w ogóle nie oceniać... Nasze słowa mają służyć i być nauką, nawet jeśli wydadzą się nieprzyjazne - czasem taka właśnie jest prawda. Często otwarcie oczu przynosi łzy, przykrość, żal i smutek - czy znaczy to, że mamy na siłę pocieszać kogoś - wiedząc że jest to złe?

      Na tym forum pojawiło się wiele pytań do kart, setki z nich otrzymały swoje odpowiedzi. Czasami pojawia się też kilka takich, na które proste karty nie pomogą.

      Jak wiele osób na tym forum, mam pewne zasady - nigdy nie postawię kart na pytanie które może przynieść krzywdę. Pamiętajmy że wróżka to nie pocieszycielka czy płaczka - naszym zadaniem jest dzielić się mądrością, nie zaś pocieszanie czy krzywdzenie, które może wypływać z braku zastanowienia...

      Dla tych którzy są w bardzo ciężkiej sytuacji... nim zadacie pytanie:
      Zróbcie to jakby to miało być wasze ostatnie pytanie... - wtedy na pewno zapytacie dokładnie o to - co dla was najważniejsze.

      Pozdrawiam,
      OW.
    • romanticca Re: strach 08.06.08, 17:02
      Nie mam żadnych zastrzeżeń do co stylu prowadzenie forum. Niestety, tak bywa, że robimy czasem coś źle - jeśli jest to godne potępienia - zostanie tu potępione. Z tą różnicą - nie będzie to OSOBA a jej CZYN. I to właśnie odróżnia to forum od innych (o przeróżnej tematyce), że nawet jeśli ktoś dostanie "burę", to od mądrych osób, których naprawdę warto posłuchać. Nikt tu nikogo nie obrazi, choć często słysząc krytykę czujemy się źle - to oczywiste. Jednak nikt tu nikogo nigdy nie nazwał i nie nazwie "beznadziejnym".
      Jestem wręcz zachwycona poziomem dyskusji w wymienionych wątkach, bo jest to właśnie DYSKUSJA, a nie spotykana gdzie indziej pyskówka. Jesteśmy żywymi ludźmi i jeśli się z czymś nie zgadzamy - wyrazimy to jasno i dobitnie. Nikt jednak nie zostanie tu obrażony.
      Pozdrawiam
    • ines113 Re: strach 08.06.08, 18:42
      A ja bym zaproponowala kazdej osobie, ktora chce poprosic o wrozbe,
      aby zastanowila sie, czy rzeczywiscie potrzebuje wrozby czyli chce
      sie czegos dowiedziec, nawet jesli prawda ta okaze sie gorzka, czy
      tez raczej potrzebuje pogawedki, pocieszenia, wsparcia itp.
      Mimo tego, ze jest to miejsce do nauki Tarota, to jednak forum to
      jest otwarte na przerozne problemy ludzkie i sa tu osoby, ktore
      chetnie porozmawiaja o problemie bez stawiania kart. Sama Romanticca
      niejednokrotnie podkreslala, ze mozna tu porozmawiac o wszystkimsmile
      Czasem nawet nie trzeba wrozby, aby komus pomoc. Oczywiscie
      spojrzenie na sprawe z dystansu przez obce osoby moze spowodowac w
      pierwszym odruchu odczucie bycia niezrozumianym, ale po przespaniu
      sie z tym, czesto osoba taka zupelnie inaczej patrzy na problem.
      Pierwsza reakcja nie zawsze obrazuje to, co myslimy naprawde, bo
      jesli czyjas opinia zmusza nas do zmiany oceny sytuacji, to mozna
      miec uczucie rozczarowania, ale po przemysleniu mamy szanse na
      ujrzenie czegos z innej perspektywy.
      Nie chodzi tu o zadne racje. Kazdy z nas ma swoje zycie i swoje
      klopoty i czy ktos poslucha rady czy ja zlekcewazy, to jego prywatna
      sprawa, ma prawo postepowac jak zechce. Jesli jednak pisze o swoim
      zyciu na forum, musi sie liczyc z tym, ze otrzyma rozne odpowiedzi,
      ale nikt go nie zmusza do zmiany pogladow czy postepowania.
      To ze cos robimy zle, popelniamy bledy, nie znaczy, ze jestesmy
      beznadziejni i nikt tego nie powiedzial nikomu. Zwykle jest tak, ze
      gdy ktos czuje sie skrzywdzony i zagubiony, pragnie wspolczucia i
      pocieszenia, tylko ze nie zmieni to jego sytuacji, jesli to otrzyma.
      Lepiej sie z tym zwrocic do przyjaciela, a nie na forum. Tutaj
      staramy sie uswiadomomic ludziom, ze gdy przestana sie ta "krzywda"
      przejmowac i rozmyslac nad nia, zniknie ich krzywda i bedzie mozna
      zajac sie innymi sprawami, przynoszacymi nadzieje i optymizm.


    • erollekk Re: strach 08.06.08, 19:16
      Droga Bibi234,
      oczywiście, że niektóre słowa zabolały, z niektórymi teraz a może
      nigdy nie mogę i nie będę mogła się zgodzić. Jedno wiem. Te osoby,
      które wypowiadały się w moim "spotkaniu" nie chciały mi dogryżć. W
      ich słowach mimo że czasem gorzkich nie było cienia głupiej
      uszczypliwości. Każdy ma inny system wartosci, każdy spostrzega
      świat inaczej i stąd różne opinie na ten temat. Mogę się z nimi nie
      zgadazać ale mam wielki szacunek do tych, którzy poswięcili swój
      czas, żeby wypowiedzieć w "spotkaniu".
      Natomiast maiałam mieszane uczucie czytając" źle mi". Padlo tam
      kilka "niemiłych" słów, które nie powinny mieć miejsca na tym forum.
    • vickydt Re: strach 08.06.08, 19:48
      Kiniusiowy pojela, o co nam chodzi. Ja tez prosilam tu o wroz by i Dziewczyny i
      Panowie otworzyli mi oczy na sprawy, ktorych u siebie nie chcialam widziec.
      • erollekk Re: strach 08.06.08, 20:00
        Tak tak Vicky, tylko teraz taka niezręczna sytuacja na forum
        • vickydt Re: strach 08.06.08, 20:03
          stancie sie partnerami do rozmowy a nie biorcami, to sie zrobi zręczna
          • erollekk Re: strach 08.06.08, 20:17
            Vicky a kim ja byłam w tej rozmowie, biorcą?
            • vickydt Re: strach 08.06.08, 20:39
              Erollekk, dajmy spokoj. Wiem, ze masz trudna sytuacje, ktorej Ci nie
              zazdroszcze. Pare razy mi sie cos nie podobalo, np doszukiwanie sie ironii tam,
              gdzie ja jej nie widzialam. Moze Ty jestes wrazliwa na cos innego niz ja. Na
              pewno wszyscy potrzebujemy dystansu: do siebie i do spraw, ktore tu omawiamy.
              Akurat u Ciebie cieszy mnie, ze dyskutujesz i dajesz sie przekonac do sposobow
              na rozwiazanie Twoich spraw. Fajnie byloby rozmawiac na takim poziomie wlasnie smile
              I trzymam kciuki za dobry rozwoj jutrzejszej rozmowysmile
          • okwilk Re: strach 08.06.08, 20:27
            > stancie sie partnerami do rozmowy a nie biorcami, to sie zrobi zręczna
            Widzę że preferujesz formę wykluczającą siebie...

            Ja wolałbym napisać:
            Stańmy się partnerami - zabrzmi przyjaźniej. No chyba, że uważasz się za jedyną
            partnerkę do rozmów na tym forum - musisz czuć się strasznie samotna wink

            No ale to tylko moja dbałość o słowa których używam...

            Pozdrawiam,
            OW.
            • vickydt Re: strach 08.06.08, 20:34
              masz racje, choc piszac nacisk kladlam na druga czesc zdania wink
              Stanmy sie wiec partnerami.
              • okwilk Re: strach 08.06.08, 20:39
                > masz racje, choc piszac nacisk kladlam na druga czesc zdania wink
                > Stanmy sie wiec partnerami.

                Brawa, fajerwerki i szampan na cześć nowego partnerstwa forumowego smile
            • angelbell Re: strach 08.06.08, 20:42
              Mozna oglosic koniec wojny nibytrojanskiej???? Tam sie chociaz o
              babe tlukli a tu czort wie o co i Ksiezycem, 5 kijow oraz Eremita
              odwroconym zalatuje big_grin A teraz siegamy sobie do czakramow serca,
              zagladamy, cykute wyrzucamy, woda mineralna przemywamy i zapodajemy
              mysl : niek sie wom darzy, łod pośladkow i łod twarzy, niek wom
              dutki (kasa) stadem lecom, niek sie wom scynsciem łocyska swicom i
              niek Ponbocek wom blogoslawi, klepecki w glowinach jak trzeba
              postawi " Czego wszystkim zycze by zrobic dobry poczatek, wszystkim
              bez wyjatku- a jako, ze moja przybrana babcia goralka byla ,śwarna
              dzioucha pyskata to wam zyczenia w jej stylu zapodaje big_grin
    • eleonora32 Re: strach 08.06.08, 20:02
      Pozwólcie, że ja również się wypowiem. Znalazłam to forum pół roku temu i od
      razu polubiłam. Staram się być tu w miarę często, na ile czas mi pozwala. Forum
      to jest znakomitym źródłem wiedzy, można się mnóstwo nauczyć, ale i skupiskiem
      wspaniałych życzliwych osób.
      I teraz co najważniejsze, ja też kiedyś byłam w trudnej sytuacji, miałam klapki
      na oczach i głupie, nierealne nadzieje. Dziewczyny nieźle mi tu dosoliły i
      walnęły prawdę w oczy. I jak się okazuje z perspektywy czasu, nic lepszego nie
      mogło mnie spotkać, choć wtedy bolało bardzo.
      Uważam, że to forum jest świetne i wyjątkowesmile I tak trzymać!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja