jak sie potoczy moj zwiazek?

20.06.08, 13:29
Zadałam karto pytanie o przyszłość swojego związku-co z nami będzie?

kARTY KTORE SIE WYCIAGNELY TO:

10 mieczy, walet monet, królowa monet, Papieżyca, 4 mieczy

otóż mamy problemy tzn. on jest zamknięty w sobie, mówi ,ze stres w pracy go
zjada, ale ja wiem ,ze to nieprawda.. Bo jest tak co jakiś czas, coraz
częściej. Zachowuje sie wobec mnie 'jak kolega'. Nie przejawia żadnych uczuć
,jedynie przyjacielskie.
Zdradę wykluczam!smile
Brakuje mi zainteresowania, opiekuńczości, okazywania miłości. Zwyklej
miłości. Ze kocha...


10 mieczy to dla mnie-(z jego strony) obowiązki, pomyłka, ocknięcie sie z 5
letniego związku i poczucie, ze to jednak nie to..
Mamy bardzo dużo wspólnych spraw, wiele nas łączy formalnych rzeczy-szeroko
pojętych 'interesów'

walet monet: TO cala ja-chce by sie mną interesował, wszystkim co mnie
dotyczy, on żyje moim życiem ,moimi sprawami, swoje rzeczy ogranicza na moja rzecz

królowa monet: moje wymagania wobec niego-tak to odebrałam. Ja stawiam na
osiąganie czegoś w życiu. On jest minimalistą. Lubie rzeczy drogie ,pewna
jakos ,a on cieszy sie namiastkami. Do tego, on jest bardzo rozrzutny, ja
oszczędna ale jeśli coś już kupuje to z klasa.. tylko ze tu pytam o związek..
jak sie potoczy..
Wiec tak: on ma mieć to i to i mu to wystarczy, ja zawsze czegoś chce więcej,
zdobędę cel i patrze w stronę kolejnego.. on, jeśli coś już ma poprzestaje..


Papieżyca: to silna karta,
Tutaj powinnam zdać sie na siebie. Jest to mój pierwszy związek w życiu i to z
tak 'długim stażem', ale ja sadze, ze on nie przetrwa, bo dojrzałam do tego,
żeby wyjść ze swoich ograniczeń, a on cieszy sie tym, co ma i tkwi trochę w
martwym punkcie, co mnie wyprowadza z równowagi. On lubi czuć sie bezpiecznie,
lubi stabilizacje, a ja niepokój. 5 lat-fajnych, ale lat w których zawsze było
tak samo, w których sie przestaliśmy starać?
Tutaj-za 'przejmę ster'. Po prostu coś zrozumiem.

4 mieczy: to do mnie! na sprawę popatrzymy z dystansem.. na zimno, bez uczuć..
dojdziemy do jakiś wniosków..

wyciągnęłam jeszcze:

2 mieczy: chyba zaczniemy rozmawiać, on zacznie, bo jak na razie bardzo nie
chce.. coś ustalimy, ale co dalej?

królowa mieczy, wisielec: wyprowadzę sie? ktoś nas skłóci?, to raczej
niemożliwe, nie ma nas kto skłócać..

od poczniemy od siebie?

as monet, 6 mieczy: intuicja wciąż mi podpowiada, ze kogoś poznam..

jak to dalej z nami będzie, ktoś podpowie..





Dodam, że ja juz dojrzlaam do tego by stwierdzic, ze jest
coś nie tak. Wcześniej, nie widziałam problemu. Teraz już głośno o nim mowie.


    • okwilk Re: jak sie potoczy moj zwiazek? 20.06.08, 16:39
      > wyciągnęłam jeszcze:
      >
      > 2 mieczy: chyba zaczniemy rozmawiać, on zacznie, bo jak na razie bardzo nie
      > chce.. coś ustalimy, ale co dalej?
      >
      > królowa mieczy, wisielec: wyprowadzę sie? ktoś nas skłóci?, to raczej
      > niemożliwe, nie ma nas kto skłócać..
      >
      > od poczniemy od siebie?
      >
      > as monet, 6 mieczy: intuicja wciąż mi podpowiada, ze kogoś poznam..
      >
      > jak to dalej z nami będzie, ktoś podpowie..

      A po co dociągałaś karty, do jakich kart dociągałaś.
      Jeżeli karty były osobnymi wróżbami to na jakie pytania.
      Jeżeli dociągałaś ot tak sobie - to może zechcesz mi wyjaśnić - po co?

      Karty dociągane bez celu, przemyślenia - z reguły wywołują zamęt... proszę więc
      o to byś wyjaśniła co miały Ci dać dodatkowe karty.

      Pozdrawiam,
      Wilk.
      • afrrrodytta Re: jak sie potoczy moj zwiazek? 20.06.08, 16:53
        okwilk napisał:

        > > wyciągnęłam jeszcze:
        > >
        > > 2 mieczy: chyba zaczniemy rozmawiać, on zacznie, bo jak na razie bardzo n
        > ie
        > > chce.. coś ustalimy, ale co dalej?
        > >
        > > królowa mieczy, wisielec: wyprowadzę sie? ktoś nas skłóci?, to raczej
        > > niemożliwe, nie ma nas kto skłócać..
        > >
        > > od poczniemy od siebie?
        > >
        > > as monet, 6 mieczy: intuicja wciąż mi podpowiada, ze kogoś poznam..
        > >
        > > jak to dalej z nami będzie, ktoś podpowie..
        >
        > A po co dociągałaś karty, do jakich kart dociągałaś.
        > Jeżeli karty były osobnymi wróżbami to na jakie pytania.
        > Jeżeli dociągałaś ot tak sobie - to może zechcesz mi wyjaśnić - po co?
        >
        > Karty dociągane bez celu, przemyślenia - z reguły wywołują zamęt... proszę więc
        > o to byś wyjaśniła co miały Ci dać dodatkowe karty.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Wilk.


        były to karty, dociągane, bez tasowania, mające na celu wyjaśnienie tego, co
        poprzednie...

        wyciągnęłam pierwsze karty, pisałam tu, dociągnęłam jeszcze kilka, by rozjaśnić
        poprzednie
        • okwilk Re: jak sie potoczy moj zwiazek? 20.06.08, 17:06
          > były to karty, dociągane, bez tasowania, mające na celu wyjaśnienie tego, co
          > poprzednie...
          >
          > wyciągnęłam pierwsze karty, pisałam tu, dociągnęłam jeszcze kilka, by rozjaśnić
          > poprzednie
          A które karty w tamtym rozkładzie wydawały Ci się na tyle niejasne aby dociągać
          karty? - Pytam nie po to aby się czepiać, tylko dlatego że może to znacząco
          wpływać na interpretacjesmile.

          Pozdrawiam,
          Oktawiusz.
          • afrrrodytta Re: jak sie potoczy moj zwiazek? 20.06.08, 19:12

            > A które karty w tamtym rozkładzie wydawały Ci się na tyle niejasne aby dociągać
            > karty? - Pytam nie po to aby się czepiać, tylko dlatego że może to znacząco
            > wpływać na interpretacjesmile.
            >
            > Pozdrawiam,

            chciałam 'dociągnąć'-to tak jakbym, wyciągnęła więcej kart, ale na raty

            Kocham Tarota i on mi na to pozwala
            > Oktawiusz.
            • okwilk Re: jak sie potoczy moj zwiazek? 20.06.08, 20:19
              > chciałam 'dociągnąć'-to tak jakbym, wyciągnęła więcej kart, ale na raty
              >
              > Kocham Tarota i on mi na to pozwala
              Ja też kocham tarota, nie uważam jednak aby to pozwalało mi na wszystko.

              Czy Twoja miłość do tarota pozwala Ci dociągnąć wszystkie karty do 78? W
              dociąganiu kart trzeba się kierować zrozumieniem, przemyśleniem - to musi mieć
              pewien cel - rozjaśnić Ci rozkład. Dociąganie kart bez konkretnego uzasadnienia
              - tylko z miłości - wprowadza tylko dodatkowy chaos.

              Miłość do tarota, która pozwala Ci dociągać karty w nieskończoność doprowadzi
              Cię tylko do nieskończenie długiej nauki znaczeń prostych kart. Zawsze będziesz
              sobie mieszała w głowie... Stosuj tyle kart ile zawiera rozkład i dociągaj
              kolejne tylko wtedy kiedy istnieje taka potrzeba - to pomoże Ci rozmawiać z kartami.

              Pozdrawiam,
              Wilk.
Pełna wersja