praca-czy ktoś zechce mi pomóc?

26.07.08, 17:01
Witam słonecznie i zwracam się z ogromną prośbą.Czy ktoś życzliwy
mógłby postawić mi karty i spróbuje odpowiedzieć na moje
pytanie:jaka praca jest moim przeznaczeniem,co powinnam robić w
drugiej połowie życia?(Mam świetny zawód który uwielbiam,niestety od
kilku lat siedzę w domu i ta praca raczej nie wchodzi w rachubę z
wielu powodów).Z tego co już wiem wynika,że ma to być praca
charytatywna na rzecz ludzi nieprzystosowanych do samodzielnej
egzystencji.Ale taka praca dochodu nie przyniesie,a z czegoś
przecież trzeba żyć.Stąd moje drugie pytanie;jak połączyć jedno z
drugim,na jakiej płaszczyżnie?Nie wiem,czy jasno postawiłam
pytania,ale dla mnie samej jest to równie zagadkowe i mało
przejrzyste.Taka diametralna zmiana w połowie zycia bez jasno
postawionego celu i teoretycznego przygotowana grozi połamaniem
nóg,więc serdecznie proszę o pomoc.Będę bardzo wdzięczna za każdą
wskazówkę,kazdą sugestię i spostrzeżenie,choćby było abstrakcyjne i
mało logiczne.Z góry dziękuję za poświęcony mi czas smile
    • felutka Re: praca-czy ktoś zechce mi pomóc? 10.08.08, 09:40
      Jeszcze raz pięknie proszę smile
      • ines113 Re: praca-czy ktoś zechce mi pomóc? 10.08.08, 15:35
        felutka napisała:

        > Jeszcze raz pięknie proszę smile

        W niedziele z reguly nikt nie wrozy, wiec troche cierpliwosci.
        Jak kogos zainteresuje sprawa, to na pewno sie zglosismile
        • felutka Re: praca-czy ktoś zechce mi pomóc? 10.08.08, 21:12
          Dzięki,czekam już dwa tygodnie więc zaczynam tracić nadzieję sad.Ale
          co tam,cierpliwośc jest cnotą.
          • ines113 Re: praca-czy ktoś zechce mi pomóc? 10.08.08, 21:19
            felutka napisała:

            > Dzięki,czekam już dwa tygodnie więc zaczynam tracić nadzieję :
            (.Ale
            > co tam,cierpliwośc jest cnotą.

            Przepraszam... jestem rozkojarzona i nie zauwazylamwink
            2 tyg. temu mnie nie bylo i nie zagladalam do kazdego watku.
            Zycze Ci, zeby ktos Ci powrozylsmile
Pełna wersja