tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (długie)

27.09.08, 14:12
Witam wszystkich użytkowników tego forum smile Piszę tu pierwszy raz,
dlatego proszę nie mieć mi za złe jakichś niegodnych-z-netykietą-
forum treści wink

Jestem w kropce, na rozstaju, niezdecydowana.
Moja przygoda z tarotem - tak na poważnie - rozpoczęła się kilka lat
temu. Częściowo miała na to wpływ powieść Gretkowskiej "Tarot
paryski", która na długi czas zawładnęła moją wyobraźnią wink na tyle,
że zdecydowałam się spróbować tarota. Swoją talię "stworzyłam" sama,
kserując po prostu wizerunki z kart tarota marsylskiego zawartych w
książce (wiem, brzmi trochę niepoważnie wink), malując je, naklejając
na kartoniki. Przez niecały rok uczyłam się znaczeń tarota, w swoim
dzienniku zapisywałam układy i długo i starannie je analizowałam.

No i źle zrobiłam, biorąc się chałupniczo, w zbyt młodym wieku za
tarota. Uzależniłam się i choć wiedziałam, że nie powinno się zbyt
często zadawać pytań, czasem robiłam pięć rozkładów po kolei. Nie
czułam się najlepiej, również ciągnąca się wtedy od dwóch lat
depresja też pewnie nie pomagała. Zrezygnowałam z kart. I wtedy,
dosłownie w ciągu paru tygodni - spadła na mnie choroba, początkowo
dość ciężka, z nieznanych zupełnie przyczyn. Byłam (i jestem)
przekonana, że to coś w rodzaju "zemsty" kart, a może raczej ostrego
przywołania do rzeczywistości - że pozwalałam sobie za dużo i mnie
pokarało.
Pół roku było źle, wciąż jestem chora, ale od dwóch lat w fazie
remisji, czyli tak, jakby jej nie było.

Zraziłam się wtedy do tarota i wszystkich innych form poznania
ezoterycznego, sama myśl o kartach napełniała mnie
odrazą. "Nevermore".

A teraz... Parę dni temu od niechcenia wklepałam "tarot" w allegro.
I zobaczyłam kilka przepięknych talii. Na początku patrzyłam na nie
wyłącznie w kategorii sztuki, ale... zaraz wróciła pokusa. Zachwycił
mnie Bohemian Gothic Tarot, wciąż o nim myślę. I zastanawiam się,
czy to niedobre pragnienie, czy teraz jestem silniejsza, czy
wchodzić drugi raz do tej samej rzeki...

Aha - w tarocie chodzi mi nie tyle o wróżenie, ile o medytację.

Będę wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi i sugestie, pozdrawiam.
    • czaszka00 Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 27.09.08, 15:58
      wiesz czym jest tarot ?
      Tarot jest narzędziem a za pomocą tego narzędzia możesz mieć kontakt z własną
      podświadomością.
      Sama talia nic ci nie zrobi.

      Piszesz że masz tendencje to depresji , do smutku
      ta talia która ci się podoba nie jest dobrym narzędziem w twoich rękach. Możesz
      sama sobie zrobić krzywdę.
      Jest zbyt mroczny , to może wpłynąć na twoje myślenie - tak mi się wydaje.
      • 20th.century.boy Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 27.09.08, 18:42
        czaszka00 napisała:

        > wiesz czym jest tarot ?
        > Tarot jest narzędziem a za pomocą tego narzędzia możesz mieć
        kontakt z własną
        > podświadomością.
        > Sama talia nic ci nie zrobi.


        Czaszko smile dziękuję za odpowiedź.
        Czym jest tarot - chyba wtedy jeszcze nie do końca rozumiałam,
        a "jego" przekazy odbierałam jako w pewien sposób skierowane "z
        zewnątrz". Jak patrzę na to z perspektywy lat, sądzę, że... chorobę
        wywołałam sobie sama crying uncertain - uczuciami i myślami programując
        podświadomość... a w każdym razie nie wykluczam takiej możliwości,
        czego potwiersdzeniem może być fakt, że kiedy w końcu zrozumiałam,
        że sama siebie zatruwam pławieniem się w depresji, chandrze itd. i
        przeszłam na "bright side of life" wink, wszystko się wyklarowało,
        zmieniło na lepsze i tak jest do tej pory.

        Dlatego zastanawiam się nad gotyckim, ale może masz rację - lepiej
        zacząć od "jaśniejszej" wersji tarota, jak np. Universal Fantasy
        albo Llellewyn.
        • 20th.century.boy Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 27.09.08, 18:44
          albo Lllewellyn ;P
          • ines113 Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 27.09.08, 22:58
            Zgadzam sie z Czaszka, ze wybor talii moze wplynac na Twoje mysli i
            emocje, wiec skoro masz sklonnosci do depresji (a to juz lezy w
            ludzkiej naturze), to lepiej wybrac talie bardziej pogodna.
            Poza tym zalezy , jakie masz podejscie do kart. Jesli wierzysz, ze
            sie mszcza, przynosza nieszczescie, pecha, to nie wracaj do tego.
            Karty same w sobie nie sa zle, nawet te mroczne i gotyckie, bo
            ewentualne zlo pochodzi z naszego wnetrza, nie z kart.
            Jednak stanie sie to, w co wierzysz. Bo nasze mysli przyciagaja
            zdarzenia.
            A w co wierzysz Ty???
            • 20th.century.boy Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 28.09.08, 21:01
              > Jednak stanie sie to, w co wierzysz. Bo nasze mysli przyciagaja
              > zdarzenia.
              > A w co wierzysz Ty???

              "nasze mysli przyciagaja zdarzenia", to właśnie jest to, w co
              wierzę... Wierzę w moc ludzkiej podświadomości i wielokrotnie miałam
              okazję doświadczyć zdarzeń umyślnie wywołanych myślami... od momentu
              zrozumienia tej prawdy, oczywiście optymistycznymi... Rezultaty były
              czasem już po parunastu minutach, czasem po kilku tygodniach, ale
              były - i wciąż są. Dlatego wiem, że pozytywne nastawienie i praca
              nad sobą są jedyną właściwą receptą na dobre życie, przynajmniej dla
              mnie.
              A jeśli się waham, to może tarot nie jest właściwą drogą dla mnie...
              Zostawiam to "może" w spokoju na jakiś czas, odpowiedź przyjdzie
              sama.
              Dziękuję Wam za odpowiedzi i sugestie smile
              • 20th.century.boy Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 20.10.08, 21:02
                Witam ponownie!

                Z góry przepraszam, że wciąż o tym samym nawijam - ale zdecydowałam
                się, kupiłam Bohemian Gothic i naprawdę bardzo się z tego powodu
                cieszę!.. także i dlatego, że intuicja mnie nie zawodzi, a zatem i
                tarot nie zwodzi wink Dobrze mi się z tą talią pracuje. Poczytałam też
                kilka książek, przejrzałam dyskusje na forum, jestem trochę o to
                mądrzejsza. Jeśli więc nie macie nic przeciwko, będę od czasu do
                czasu odzywała się na forum.
                Pozdrawiam smile
                • okwilk Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 20.10.08, 21:07
                  > Jeśli więc nie macie nic przeciwko, będę od czasu do
                  > czasu odzywała się na forum.

                  Jedyne czemu możemy mieć coś przeciwko to tylko Twojemu milczeniu wink

                  Pozdrawiam i zapraszam do wspólnej dyskusji
                  Oktawiusz.
                  • 20th.century.boy Re: tarot - prośba o radę, czy kontynuować? (dług 21.10.08, 22:00
                    Dziękuję za miłe przyjęcie, odzywać się będę na pewno wink

                    Pozdrawiam
Pełna wersja