spor z siostra

29.09.08, 20:45
Kochani, jestem na rozdrozu, moje stosunki z siostra pogorszyly sie
znow, po tym jak mnie poprosila o pomoc - a ja nie bylam w stane jej
pomoc (bo pomoc jej moglaby miec zle konsekwencje dla mnie) odciela
sie ode mnie, wykrzyczala ze tyle mi w zyciu pomogla i ze ona teraz
tez potrzebowala pomocy i ze sie odsunelam od niej. Staralam sie jej
wytlumaczyc ze nie jestem w stanie jej pomoc,Na dodatek w
przeszlosci mialysmy z gorki i pod gorkie, z nasza relacja byly
okresy ze po poltora roku sie do siebie nie odzywalysmy, mimo to
jakos udalo nam sie nawiazac kontakt do ostatniej kutni.
dalam troche czasu na przemyslenie, i napisalam list wyslalam poczta
polecona niestety lis zostal odezlany do mnie z powrotem, siostra
zerwala wszelkie kontakty, wykreslila na naszej klasie zmienila
maial, wszystko co mogla pozmieniala. Boli mnie fakt ze tak
postepuje troche jak malolata, pomimo ze ona ma 30 lat ja 26.
Tak bardzo bym chciala miec jakiekolwiek z nia kontakty niestety w
chwili obecnej nie widze zadnej drogi dla nas , zawsze jestem
oskarazna o najgorsze, coprawda w przyszlosci moze nie bylam
najlepsza sa rzeczy z ktorych nie jestem dumna, ale moja siostra tez
wyzadzila mi duzo zla i przykrosci. przebolalam wszystko, odkad
wyszlam za maz nie chcialam jej o nic prosic aby mi pomagala.
chcialam tylko aby byla dla mnie siostra uszanowala mnie i moje
decyzje zyciowe, niestety kazda moja decyzje probowala podwazyc, co
konczylo sie konfliktem., ja naprawde chcialabym miec z nia kontakt
tak aby byla spotkac sie na kawie, czy rodzinnej uroczystosci. nic
wiecej nie chce.

i stad moje pytanie kochane wrozki, czy ktokolwiek moglby mi
postawic karty, jak nasze relacje beda wygladaly, czy uda nam sie
dojsc do porozumienia, czy, ona juz zupelnie nie chcemnie znac,
jezeli uda to czy jestescie w stanie okreslic czas, czy to bedzie
rok czy dwa czy moze lata??

dziekuje serdecznie ze mnie wysluchalyscie, ale ta sytuacja naprawde
mnie meczy, i juz nie wiem co dalej robic.
    • a.hysa CZY NIKT NIE JEST W STANIE MI POWROZYC? 30.09.08, 11:13
      Prosze bardzo zalezy mi na tym
      • ma_ewa01 Re: CZY NIKT NIE JEST W STANIE MI POWROZYC? 30.09.08, 14:29
        Kochanie, spokojnie. My oprócz tego jesteśmy zupełnie normalnesmile.
        Musimy pracować, sprzatać, od czasu do czasu coś zjeśc. Jeśli zależy
        Ci tak bardzo i już natychmiast, to może spróbuj poszukac jakiejś
        zawodowej wrózki, która tylko tym sie zajmuje.
        Mieczyk jest chory, Rosatka pewnie coś wkuwa, ja dopiero weszłam do
        domu. Każdy ma jakieś swoje obowiązki i jakies życie.Na pewno
        znajdziesz tu pomoc, ale bądź cierpliwa...
        pozdrawiam
        Msmile
        • a.hysa Re: CZY NIKT NIE JEST W STANIE MI POWROZYC? 30.09.08, 15:06
          Przepraszam za moja niecierpliwosc, ale martwie sie ta cala sprawa,
          dlatego taka niecierpliwa. ale tak jak piszesz bede czekala na
          jakiekolwiek od Was wiesci. z gory dziekuje
    • a.hysa Re: spor z siostra 04.10.08, 15:02

    • a.hysa Re: spor z siostra 14.12.08, 17:37
      do gory
      • ines113 Re: spor z siostra 14.12.08, 19:50
        Juz otrzymalas wrozbe na innym forum. Nie nalezy ponawiac wrozby na
        ten sam temat bez powodu.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60131&w=85421555&a=85421555
Inne wątki na temat:
Pełna wersja