czego się spodziewać...

31.10.08, 15:48
cześć wszystkim, mam prośbę o postawienie tarota. Kilka tygodni temu
poznałam faceta przez internet, jest kilka lat ode mnie młodszy.
Inicjatywa wyszła ode mnie. Ja wiem, jak on wygląda, on nie wie, jak
ja wyglądam. Mamy częsty kontakt mailowy, telefoniczny. Fajnie nam
się rozmawia, niedługo szykuje nam się spotkanie w realu. Mam w
związku z tym parę pytań do kart - czego mogę się spodziewać po tym
spotkaniu ? jak zostanę przez niego odebrana ? czy znajomość
przetrwa ? Nieraz zostałam oszukana, nie chcę przeżywać tego
ponownie. Dlatego jeszcze raz bardzo proszę kogoś, kto zechciałby mi
w ten sposób pomóc, żebym nie robiła sobie ewentualnych nadziei na
fajną znajomość...z góry, bardzo dziękuję.
    • sekwencer Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 10:11
      Więcej otwartości i bezwarunkowości zamiast próby kontrolowania drugiej osoby.
      Wbrew temu co Ci się wydaje, próba zdobywania o kimś informacji w taki sposób
      jest manipulacją/nadużyciem. (straszne herezje głoszę, co? smile ) Jeżeli chcesz
      zobaczyć jaki jest spotkaj się z nim i zobacz jaki jest. Czasem trzeba w życiu
      wiele razy dostać po dupie żeby raz się udało. Więc zamiast wahać się czy
      zaryzykować kolejny raz po prostu idź i niech się dzieje co ma się dziać.

      od kopa w tyłek nie umrzesz.

      a będziesz bliżej tego razu, kiedy się coś uda.

      więc powodzenia. smile
      • gosiadzika Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 14:15
        no właśnie, to jest szkółka i nikt nie da ci gwarancji za swoją wróżbę - idź na
        spotkanie i się przekonaj
      • rasatabula Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 19:43
        podobno jakiś zbok zarażał dziewczyny poznane poprzez net aids - od tego się umiera
        • krolowa.mieczy Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 20:01
          Twoje poczucie realizmu, Rosatko, mnie powala na łopatki ;P

          To dziewczynie odpowiedziałąś ze ho ho ho! wink
          • rasatabula Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 21:41
            krolowa.mieczy napisała:


            > To dziewczynie odpowiedziałąś ze ho ho ho! wink
            w razie czego nie zapomni o antykoncepcji smile
            • krolowa.mieczy Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 21:54
              smile)

              Strasznie cie lubie smile
              • rasatabula Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 21:54
                strasznie wzajemnie smile
      • ines113 Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 22:02
        sekwencer napisał:

        > Więcej otwartości i bezwarunkowości zamiast próby kontrolowania
        drugiej osoby.

        Nie zauwazylam tu proby kontrolowanie drugiej osoby. Jedynie obawy
        przed spotkaniem obcej osoby, ktore sa uzasadnione biorac pod uwage
        okolicznosci poznania sie. Nie widze niczego dziwnego w tej prosbie,
        to tylko pytanie o tendencje, jak potoczy sie znajomosc.

        > Wbrew temu co Ci się wydaje, próba zdobywania o kimś informacji w
        taki sposób
        > jest manipulacją/nadużyciem. (straszne herezje głoszę, co? smile )

        Nie wydaje mi sie, aby pytanie dotyczylo odkrywania tajemnic tego
        pana, wiec nie widze tu zadnego naduzycia ani manipulacji. Relacja
        miedzy dwojgiem ludzi dotyczy ich obojga, pytanie to nie jest wiec
        szpiegowaniem czy czyms w tym stylu. Nie zapominajmy, ze oni sie nie
        znaja w rzeczywistosci, nigdy sie nie widzieli i nawet nie maja
        pewnosci, czy osoba po drugiej stronie jest ta, za ktora sie podaje.


        Jeżeli chcesz
        > zobaczyć jaki jest spotkaj się z nim i zobacz jaki jest. Czasem
        trzeba w życiu
        > wiele razy dostać po dupie żeby raz się udało. Więc zamiast wahać
        się czy
        > zaryzykować kolejny raz po prostu idź i niech się dzieje co ma się
        dziać.
        >
        > od kopa w tyłek nie umrzesz.

        >
        > a będziesz bliżej tego razu, kiedy się coś uda.
        >
        > więc powodzenia. smile
        • szeltie Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 22:15
          rasatabuła i krolowa.mieczy - żal mi was smile.
          ines, bardzo Ci dziękuję, że tak odebrałaś moje słowa, bo właśnie o
          to mi chodziło.
      • okwilk Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 22:20
        Abstrahując od wątku, osoby która go założyła i jej sytuacji.


        > Czasem trzeba w życiu
        > wiele razy dostać po dupie żeby raz się udało. Więc zamiast wahać się czy
        > zaryzykować kolejny raz po prostu idź i niech się dzieje co ma się dziać.
        >
        > od kopa w tyłek nie umrzesz.
        >
        > a będziesz bliżej tego razu, kiedy się coś uda.
        >
        > więc powodzenia. smile


        Ciekaw jestem czy powiedział byś coś takiego swojej córce gdyby umówiła się z
        kimś kogo nie zna w rzeczywistości i trafiła na jakiegoś psychopatę jak pedofila
        lub gwałciciela.

        Na pewno byłaby o ten jeden raz bliżej do tego żeby jej się coś udało...

        Czy pytanie swojej córki odnośnie zamiarów takiej osoby, jej reakcji oraz
        tożsamości też byś tak skwitował?
        Czy nadal uważasz, że te pytania są próbą manipulowania drugim człowiekiem?

        Poddaję to Twojej mądrości i niech Ci Bezwarunkowa Miłość pomoże uświadomić
        sobie o czym mówię.

        Pozdrawiam,
        Oktawiusz.
    • morgana8 Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 22:18
      Nie wiem, kim jest sekwencer, ale wpis zaiste godny trolla, ktory sprowadza
      dyskusje na manowce. Dlatego... wyjatkowo stawiam karty smile Moze troche, zeby
      pokazac, ze o zadnej kontroli drugiej osoby nie ma tu mowy i byc nie moze.

      Sygnifikator: 7 kijow
      Na planie fizycznym: 7 monet
      Na planie mentalnym: Giermek bulaw
      Na planie emocjonalnym: Giermek pucharow
      Prognoza na przyszlosc: Krol pucharow

      Bardzo ladne karty wyszly.

      7 kijow jako sygnifikator spotkania bardzo mi sie tu podoba. Troche nieufnosci,
      troche niepewnosci, troche napiecia i duzo dobrych checi.

      7 monet: Ta karta troche mowi - nie spiesz sie, nie oceniaj pochopnie, wszystko
      w swoim czasie. Jest dobrze. Mysle, ze troche mozecie byc soba zaskoczeni,
      troche zdumieni, moze odrobinke rozczarowani, ale to nie ma wiekszego znaczenia.
      Znac kogos ze zdjecia, a poznac w realu, zobaczyc, jak sie porusza, uslyszec,
      jak mowi, to zupelnie co innego. Troche czasu bedzie potrzeba, zeby sie do
      siebie przyzwyczaic i skonfrontowac obraz wyobrazni z rzeczywistoscia. MOga tez
      byc jakies komplikacje i opoznienia, ale wszystko powinno sie dobrze skonczyc.

      Giermek bulaw: Przeciez jednak sie znacie, szybko sie porozumiecie.

      Giermek pucharow: No rodza sie emocje, rodza, ale...

      Krol pucharow: Spokojnie, czasu potrzeba, zeby ta znajomosc dojrzala. Prognozy
      sa bardzo dobre.
      • ines113 Re: czego się spodziewać... 04.11.08, 23:22
        Szeltie, nie zapomnij prosze przeslac czegos Morganie w
        podziekowaniu za postawienie kartsmile

        P.S. Mysle, ze w Twoim watku namieszala osoba o nicku sekwencer, a
        dziewczyny nie chcialy urazic Twoich uczuc i zle je zrozumialas...
        • szeltie Re: czego się spodziewać... 05.11.08, 08:59
          Tak ines, pamiętam. Już wysłałam i mam nadzieję, że dojdzie.
          Dziękuję Morgana jeszcze raz smile.
          • rasatabula Re: czego się spodziewać... 05.11.08, 09:38
            Przepraszam jeżeli Cię uraziłam, ale faktycznie odpowiadałam Sekwencer.
            Generalnie chodziło mi o to, co zostało napisane przez Ines, Oktawiusza i
            Morganę - ujęłam to nieco krócej, hm, i mniej fortunnie - Królowa zwróciła mi uwagę.
            Cieszę się, że takie fajne karty Ci wyszły, miłego spotkania.
            A jeżeli chodzi o tego "dziwnego człowieka" - to akurat dzień wcześniej
            opowiadano mi tę historię i tak człapnęłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja