krolowa.mieczy
26.02.09, 17:49
Uff... Piszę "na gorąco" a sytuacja jest lekko skomplikowana.
Będę robic generalny remont. Mam wszelkie dokumenty, projekty, zgody wspólnoty na ingerencję w części wspólne. Jedną z "operacji" jest podłączenie do pionu kanalizacyjnego w taki sposób że rura będzie biegła ode mnie poziomo, potem spad piętro niżej następnie poziomo pod stropem (sufitem) korytarza aż połączy się z pionem naprzeciwko (po drugiej str korytarza). No i będzie obudowana czymś tam żeby goła nie była - już zapomniałam jak mi majster mówił co to jest.
Sąsiadka mieszkająca pode mną dziś oznajmiła mi że ona się nie zgadza żeby rura biegła nad jej drzwiami wejściowymi na korytarzu (zaznaczam) - nie bo nie. Ma prawo się nie zgodzic ale drogą jest sprawa sądowa co mi zapowiedziała.
To był wstęp. Nie musze dodawac ile nerwów mi wyszarpała dziś.
Oto rozkład odpowiadający na pyt co zrobi sąsiadka gdy wykonam wszystko zgodnie z projektem co do joty czyli z tą rurą:
Sytuacja - 10 pucharów
tego sąsiadka nie zrobi - wieża
to zrobi - 4 kijów
dlatego to jest dobre - słońce.
Kurcze, babka gadała dla samego gadania! Nie jest w stanie oprotestowac moich poczynań, bo nawet jeśli zasięgnie opinii jakiegoś budowlańca to on powie jej to samo co ja mam nakreślone w projekcie.
A Słońce? Puści w niepamięc swoje słowa? Uda że nie było problemu?
Prosze pomóżcie bo ja tak bardzo chcę uniknąc kolejnych opóźnień i barykad że mogę miec zacmiony obraz kart.
Dzięki wielkie