krolowa.mieczy
09.03.09, 18:45
Moja przyjaciółka jest od jakiegoś czasu z facetem. Kiedyś tam
rozłożyłam jej karty - wyszło średnio. Z jej słów teraz: facet nie
jest najwierniejszy, najuczciwszy; taki czaruś słowny. Ona wpadła po
uszy i nie docierają racjonalne argumenty. Ostatnio jakby przejrzała
na oczy i postanowiła zerwac ten związek. Dziś dzwonię do niej pytac
sie jak wyszła rozmowa i słyszę że w sob i niedz nie mieli okazji
porozmawiac; czuję że już się wycofuje z podjętej decyzji. Ok, jej
życie.
Prosi mnie żebym teraz połozyła jej karty na związek. Nie może dziś
do mnie wpaśc (i dobrze dla mnie) to rozłożyłam jej na odległośc ale
jeszcze nie mówiłam nic. I tu mój problem - spójrzcie na karty. Nie
chodzi mi o interpretację rozkładu. Co ja mam jej powiedziec?! Prawdę
czy to co ona chce usłyszec? Przecież czuję że się łudzi i nie może
zerwac... Od miesięcy powtarzam jej to co widac w dzisiejszym
rozkładzie a ona mimo potakiwania nie przyjmuje do wiadomości pewnych
rzeczy.
Co mi radzicie?
rozkład
jej mysli - cesarz
jej uczucia- królowa kijów
co okazuje na zew ona - śmierc
jakie ona widzi szanse dla związku - krolowa pucharów
jego myśli - 8 pucharów
jego uczucia- 4 pucharów
co on pokazuje na zew - umiarkowanie
jakie on widzi szanse dla związku - walet kijów
co jest miedzy nimi - 8 mieczy
Czy warto strzępic sobie na próżno znowu język czy może zostawic ten
związek losowi? Bo ja już sama nie wiem co robic. A może niczego nie
robic...