pozytywna str Diabła?

20.04.09, 12:14
Asia 33 założyła wątek o Diable lecz ja bym chciała z innej syrony.

Wczoraj robiłam krótki rozkład na mojego mężczyznę w stosunku do mnie i wyszły
mi bardzo pozytywne karty (czyli ma czyste, uczciwe intencje smile a
podsumowaniem był Diabeł.

Znając go (tzn mojego faceta) jako osobę, jego stosunek do mnie pomyslałabym
że ten Diabeł miał mi zasugerować to, że on nie może beze mnie żyć w sensie...
Kurcze, zapetliłam się. Chcę powiedzieć, że on potrzebuje mnie jako kapitana z
lornetką, przewodnika, wsparcia?
Czy myslicie że Diabeł jest w stanie określać taką zależność w związku?

smile
    • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:19
      no własnie ten diabeł ma wiele twarzy...od uwiazania, przez
      wykorzystanie do swoich celów, az po uzaleznienie... ciekawa jestem
      co innym przyjdzie do głowy, bo sam o tym mysle.
      to czekamy królowo.mieczy na pozytywy diabła ;]
      pozdrawiam
      a:]
      • krolowa.mieczy Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:20
        Też jestem ciekawa jak widzą to inni smile
    • czaszka00 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:28
      a jakie były te inne pozytywne karty ?
      bo może ten diabeł mówił że one takie pozytywne do końca nie są...

      dla mnie diabeł pozytywny to jakieś zaspakajanie (nie koniecznie sexualne), ale
      kosztem drugiej osoby....nie koniecznie szkodząc jej.
      Diabeł to takie osiągnięcie celu , na który tak do końca nie zasłużylismy...
      W diable w każdym razie jest jakiś haczyk ....bo tak za darmo i ot tak diabeł
      dobrego nic nie daje ....coś za coś lub kosztem czegoś
      • krolowa.mieczy Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:40
        czaszka00 napisała:

        > a jakie były te inne pozytywne karty ?
        > bo może ten diabeł mówił że one takie pozytywne do końca nie są...
        >
        > dla mnie diabeł pozytywny to jakieś zaspakajanie (nie koniecznie sexualne), ale
        > kosztem drugiej osoby....nie koniecznie szkodząc jej.
        > Diabeł to takie osiągnięcie celu , na który tak do końca nie zasłużylismy...
        > W diable w każdym razie jest jakiś haczyk ....bo tak za darmo i ot tak diabeł
        > dobrego nic nie daje ....coś za coś lub kosztem czegoś
        >
        >

        Cóż... daje mi to do myslenia, bo to ja jestem silniejszą stroną. I nie mam
        zamiaru wykorzystywac tego w żaden niecny sposób. Czyli w jakims sensie jest on
        ode mnie uzalezniony, prawda?
    • lenik74 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:31
      Może oznaczać związek karmiczny, uzależnienie, wielką namiętność, ale zawsze ma
      podtekst nieco mroczny... Diabeł pojawia się w układach, typu nie umiem bez
      ciebie żyć... albo Ty nie umiesz beze mnie, a ja o tym wiemsad
      • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:34
        czyli ze w grncie rzeczy mozna sie obawiac ze nic dobrego z tego nie
        wyniknie?...a moze chcec zawłaszczenia drugiej osoby bo kieruje nami
        strach???
        • ma_ewa01 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 12:53
          Ja myślę, ze pozytywna (?) strona Diabła to takie przywiązanie w sensie
          wykpionym przez Demello. Nie mogę bez Ciebie żyć. Ale nie dlatego, że jestem
          taki, śmaki czy owaki i mam w tym interes, ale dlatego, że Ty jesteś dla mnie
          całym życiem, moim oddechem, moim słońcem, moim światem.
          Oj tam Mieczyku, zwyczajnie zakochany facet w ostrej fazie...
          Ustabilizuje się , spokojna głowa...
          Msmile
          • kacia0 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 13:11
            Ja postrzegam Diabełka w pozytywie jako mężczynę , który trzyma sie
            twojej spódnicy ale nie dlatego że się boi ale że sie przyzwyczaił
            do Ciebie -a przecież może się puścić spódnicy a On nie chce -
            ponieważ jest mu z Tobą dobrzesmile
          • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 13:18
            ma_ewo ładnie to zabrzmiało...takiego uzaleznienia to kazdy by
            chciał :] i nie widze tu niczego złego :]
            • ma_ewa01 Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 13:27
              smile smile smile

              Msmile
          • krolowa.mieczy Re: pozytywna str Diabła? 20.04.09, 13:44
            wink

            jego plany do mnie - kapłanka czyli świat, 6 monet
            nie takie teraz - ryc kij
            podsumow - diabeł.

            To tylko dla informacji bez interpretacji bo wydaje mi się że karty mówią same
            za siebie...
            • ines113 Re: pozytywna str Diabła? 21.04.09, 23:05
              krolowa.mieczy napisała:

              > wink
              >
              > jego plany do mnie - kapłanka czyli świat, 6 monet

              A jak interpretujesz te karty?

              > nie takie teraz - ryc kij

              Co znaczy pytanie, jakich planow wobec Ciebie nie ma? Czego od
              Ciebie nie chce?

              > podsumow - diabeł.
              >
              > To tylko dla informacji bez interpretacji bo wydaje mi się że
              karty mówią same
              > za siebie...

              Ogolnie przyszlo mi do glowy to, co napisala juz Czaszka czyli co to
              za karty pozytywne. Podalas nam je, ale nie rozumiem, czemu na
              pierwsze pytanie sa az 3 karty, a potem po jednej i w ogole chetnie
              bym zapoznala sie z Twoja interpretacja.
              Diabel w pozytywie to namietnosc i ogromna energia, aktywnosc
              skupiona na osobie lub celu. Wskazuje na wielka sile, moze sile
              przebicia, cos czego mozna komus pozazdroscic smile
              A czy rozklad mial odpowiedziec na jakies pytanie? Czego dotyczy ten
              diabel jako podsumowanie?
              • czaszka00 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 09:51

                jeszcze pomyślałam dziś rano o tym diable i wpadła mi myśl o zazdrości.. może
                jest jeszcze bardzo zazdrosny o ciebie ?
                • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 10:49
                  czytajac to co tu kazdy napisał, pomyslałam ze moze diabeł to
                  tez taki sposb bycia z kims, nawet gdy nie wszystko jest ok ale ta
                  niezadowolona strona nie ma pojecia o tym ze moze byc inaczej , ze
                  mozna inaczej zyc, poznaje inny wymiar bycia z kims innym...gdy
                  przekonuje sie ze mozna inaczej - zrzuca te kajdany ..czyli to
                  uwiezienie nie jest takie dosłowne.
                  I tak jak na warsztacie coill..jest z kims w ziwazku z kims kto ma
                  jakies dosiwadczenie, jest starszy, nieswiadomosci ze to powinno
                  wygladac inaczej ... ktos trzeci uswiadamia nam ze to było zwykłe
                  zniewolenie , otwiera nam oczy i czar diabła pryska. Tak tez sie
                  dzieje np w pierwszych zwiazkach, z bycia z kims bo religia nam tak
                  kaze, bo łacza nas inne relacje-koniecznosc wychowywania dzieci, bo
                  rodzice od nas oczekuja, bo jakies nakazy moralne nami powoduja,
                  jestesmy ze soba bo zaczelismy sie dorabiac i dobrze nam w tym
                  luksusie, bo partner daje nam gwarancje wygodnego zycia, albo
                  wspolnie pracujemy i nasze kariery sa zalezne..z tym ze zawsze
                  jesdna strona ma z tego wieksze jakby zyski.
                  Tak mi sie skojarzyło, wiec ten diabeł to niekoniecznie jakis
                  przymus bo mozemy sami decydowac o tym czy chcemy poddac sie jego
                  sile, to pozorna siła, na która godzimy sie do czasu az ... moze
                  poczujemy sie wystarczajaco silni i pewni ze damy rade sami, moze to
                  byc lek bo druga strona nam powtarza "i co ty zrobiłabys beze mnie,
                  zginełabys jak Andzia w kukurydzy" - uzaleznienie psychiczne,
                  dominowanie nad partnerem
                  to ma sens?
                  • czaszka00 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 13:56
                    fajnie to asia.33 napisałaś smile) zgadzam się z tobą
                    • ma_ewa01 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 14:07
                      Dziabeł to nasza nieswiadomość, wystarczy otworzyc oczy...
                      Msmile
                      • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 14:23
                        bo ktos nam te oczy zasłonił ..by miec nas dla siebie ? mozliwe ze
                        wykorzystał nasz brak doswiadczenia, nie znajomosc w pewne
                        dziedzinie, naiwosc...takie dziecko we mgle a ja ce wezme za raczke
                        i zaprowadze...ale tam gdzie ja chce ;] ..ja to nazwe dla ciebie bo
                        pewnie nie wiesz jak to sie nazywa....ja ci to pokaze bo pewnie
                        nigdy tego nie widziałas....ale to nie sa szczere chceci ...robi to
                        wszystko z mysla o sobie , ze strachu przed tym ze ktos inny go
                        wyprzedzi
                  • ines113 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 18:42
                    Nie wiem jednak, czy mozna mowic o tym, ze pozytywna strona diabla
                    jest pozbycie sie go z naszego zycia, bo tym samym calkowicie
                    negujemy jakiekolwiek pozytywy tej karty.
              • krolowa.mieczy Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 20:35
                ines113 napisała:

                > krolowa.mieczy napisała:
                >
                > > wink
                > >
                > > jego plany do mnie - kapłanka czyli świat, 6 monet

                jako że mieszkamy w różnych miastach istnieje możliwośc a właściwie
                jest już ustalona jego przeprowadzka do mnie. Tzn on rozpoczyna nowy
                rozdział swojego życia w obcym jakby nie było mieście. Odpowiedni
                moment to koniec remontu w moim mieszkaniu.
                >
                > A jak interpretujesz te karty?
                >
                > > nie takie teraz - ryc kij
                >
                > Co znaczy pytanie, jakich planow wobec Ciebie nie ma? Czego od
                > Ciebie nie chce?
                >

                Teraz jest niemożliwe aby rzucił wszystko i był ze mną na co dzień.

                > > podsumow - diabeł.

                Jeśli rozpatrywac to w takim konekście to to że zobowiazania jakieś z
                jego strony wobec mnie są. I myślę że każda z Was trochę racji w
                interpretacji Diabła ma rację.
                > >
                > > To tylko dla informacji bez interpretacji bo wydaje mi się że
                > karty mówią same
                > > za siebie...
                >
                > Ogolnie przyszlo mi do glowy to, co napisala juz Czaszka czyli co
                to
                > za karty pozytywne. Podalas nam je, ale nie rozumiem, czemu na
                > pierwsze pytanie sa az 3 karty, a potem po jednej i w ogole chetnie
                > bym zapoznala sie z Twoja interpretacja.
                > Diabel w pozytywie to namietnosc i ogromna energia, aktywnosc
                > skupiona na osobie lub celu. Wskazuje na wielka sile, moze sile
                > przebicia, cos czego mozna komus pozazdroscic smile
                > A czy rozklad mial odpowiedziec na jakies pytanie? Czego dotyczy
                ten
                > diabel jako podsumowanie?
                • ines113 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 22:15
                  W takiej sytuacji mysle, ze diabel moze mowic o tym, ze dla niego
                  jest to troche niezreczna sytuacja. Oczywiscie w takich sytuacjach
                  zawsze ktos musi ustapic i sie przeprowadzic, jesli zwiazek ma byc
                  kontynuowany i to normalnie a nie na odleglosc. Jednak Ty juz masz
                  uporzadkowane zycie w swoim miescie, on bedzie w obcym miejscu, w
                  dodatku to on sie wprowadza do Ciebie, a nie na odwrot, wiec
                  teoretycznie bedzie na Twojej "lasce" czyli jak sie poklocicie, to
                  mozesz mu powiedziec, zeby pakowal swoje rzeczy wink
                  Oczywiscie w milosci nie bierze sie tego pod uwage, bo ufamy i
                  wierzymy, ze bedzie dobrze i partner nie okaze sie paskuda, ktora
                  bedzie wykorzystywac swoja wyzszosc w tej sytuacji.
                  W rzeczywistosci jednak takie argumenty padaja w klotniach, jesli
                  jeden z partnerow wprowadza sie do drugiego, jedno zarabia gorzej
                  drugie lepiej lub inne tego typu.
                  W dodatku znajomi czesto podkrecaja- "zastanow sie, co robisz, bo
                  jak jej sie cos nie spodoba, to kaze ci sie pakowac..." Moze beda
                  namawiac go do utrzymania swojego mieszkania na wypadek, jakby Wam
                  nie wyszlo itp.

                  I chyba to jest caly ten diabel smile
                  • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 23:50
                    dopiero dopatrzyłam sie ze chdzi o przeprowadzke mezczyzny do
                    kobiety ...oczywiscie ze tak to wyglada, on czuje sie niezrecznie
                    mimo ze ufa i kocha , to przeciez jeszcze nie Jego dom i musi sie
                    podporzadkowac zasadom jakie juz w nim zaprowadzono ...ale z czasem
                    poczuje sie pewniej i bedzie panem u siebie.
                    Diabeł zalezy wiec od konkretnej sytuacji.
                    Wiem cos o przeprowadzkach i o mieszkaniu w nowy miejscu , u kogos
                    kto ma wszystko a ja przyjezdzam z walichą pełną swoich klamotów i
                    zajmuje pól szafy, pól łozka ...ale to w sumie fajny diabeł. To o
                    podszeptach znajomych to tak własnie jest...szczególnie jak ma sie
                    juz jakies doswiadczenia i ma sie juz jakis majatek...mnie tez tak
                    wszyscy radza...ze mam nie byc głupia i nie sprzedawac mieszkania
                    tylko liczyc ze on mnie bedzie utrzymywał...a ja chciałabym miec
                    poczucie bezpieczenstwa...i wiedziec ze jestem u siebie mimo ze na
                    koncu swiata.
    • czaszka00 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 14:37
      pozytywny ...negatywny ...
      tak czy siak wredny tongue_out
      • asia.33 Re: pozytywna str Diabła? 22.04.09, 14:41
        ale jednak czegos uczy , czegos mozna sie dowiedziec pod jego
        wpływem lub po ustaniu jego działania...moze robi to nieswiadomie,
        bo boi sie stracici np kogos na kim mu zalezy ...wiec "kaliber
        wrednosci" moze miec rózny rozmiar...bo nie musi byc wyrachowanym
        cwaniakiem a kims tylko kto nie moze sie oprzec pokusie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja