propozycja zawodowa - co robić?

14.05.09, 14:42
Dostałam nową propozycję zawodową od znajomego mężczyzny. Mam dobrą
pracę, ale mogłabym jeszcze dorobić. Mam jednak poważne wątpliwości
dot. strony etycznej. To trochę praca dla konkurencji. Dlatego
rozłożyłam karty (rozkład sama wymysliłam na ta konkretna potrzebę).
Karty proste.
Wyszło mi:

1. Czego dotyczy propozycja (tzn. co tak naprawdę się za nią kryje,
o co chodzi temu mężczyźnie) - Król Kielichów
No tu trochę zgłupiałam, bo Król Kielichów niekoniecznie kojarzy mi
się z propozycją zawodową. Czyżby tak bardzo chciał mi pomóc,
udzielić wsparcia?
2. Co przemawia na tak - 2 Kielichów
Też mnie dziwią te Kielichy tutaj. Może to początek owocnej
współpracy, ale bardziej by mi pasowały Monety. Albo - przyjmę tą
propozycję i w jakiejś formie zainicjuje ona związek uczuciowy z
jakimś mężczyzną (poznam kogoś?)
3. Co przemawia na nie - Paź Monet
Nie dojrzałam do tej propozycji, jeszcze nie jestem pewna
konsekwencji.
4. Co się stanie jeśli ją przyjmę - Siła
Ładna karta - zarobię, zyskam nowe siły, znajomości. Jakiś sukces
chyba.
5. Co się stanie jeśli ją odrzucę - 5 Monet
Nie zarobię. Odrzucę wsparcie.Dziwne, bo finansowo nie jest źle, na
pewno nie grozi mi ruina.
6. Jaki będzie jego stosunek do mnie jeśli ją przyjmę - 5
Kielichów

Tej karty przede wszystkim w tym miejscu nie rozumię. Kojarzy mi się
z ofiarą, z pogodzeniem się ze stratą, ale zupełnie mi nie pasuje do
pytania.
7. Jaki będzie jego stosunek do mnie jeśli odmówię - Śmierć
Zmieni się, będzie na mnie patrzył z innego punktu widzenia. Może to
będzie jakiś nowy etap, a może spróbuje ponowić propozycję.

Dodałam jeszcze 3 karty na pytanie co powinnam zrobić, żeby pozostać
w zgodzie ze sobą, swoim sumieniem, itp. - 8 Monet, Królowa
Buław, Rydwan
- Pracować dalej i poczekać, gdyż okoliczności
moga się nagle zmienić.

Jakiś skkomplikowany mi ten rozkłąd wyszedł. Będę wdzięczna za wasze
uwagi.
    • beornot Re: propozycja zawodowa - co robić? 15.05.09, 11:28
      Ja mysle,ze facet Cie ceni i stad wyskoczyl z taka proozycja, krol
      kielichow to tez karta fachowca, mysle ze ma dobre intencje.2
      kielichy to dobra wspolpraca, zgodna i owocna, ja bym to odczytywala
      pozytywnie jak najbardziej.
      Co przemawia na nie: paz monet - no ja mysle ze Ty jestes jescze nie
      zdecydowan, bierna jakby i kalkulujesz czy to aby dobry pomysl, co
      zyskasz a co stracisz..
      Ja mysle ze powinnas ja przyjac, masz moc sile, zyskasz na tym.
      Ciekawa karta wyszla na stosunek jego do ciebie: 5 kielichow, moze
      nie ebdzie cie nadzorowal bo ta karta czasem jest texz karta
      oddalenia, troche dziwi mnie ta karta na tej pozycji, to karta takze
      zaciemnienia sytuacji, nieumiejetnosci oceny sytuacji.
      Mysle ze reasumujac i patrzac na karty ostateczne : musisz przyjrzec
      sie sama sobie swoim emocjom, dokad zmierzasz i gdzie ulokowac twoja
      inicjatywe i rozwoj



    • romanticca Re: propozycja zawodowa - co robić? 15.05.09, 21:52
      mrgodot napisała:

      > 5. Co się stanie jeśli ją odrzucę - 5 Monet

      Ja bym powiedziała, że coś Cię ominie. Jak tak patrzę i widzę to
      oraz tyle kielichów.. jesteś pewna, że facet nie czuje do Ciebie
      mięty?
      • mrgodot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 07:03
        romanticca napisała:

        > Jak tak patrzę i widzę to
        > oraz tyle kielichów.. jesteś pewna, że facet nie czuje do Ciebie
        > mięty?

        Hm, nie jestem. To możliwe, chociaż tego nie pokazuje. Ale jak tu
        łączyć biznes i uczucia?

        Dzięki dziewczyny. Zgadzam się zasadniczo, że coś mnie na pewno
        ominie, ale propozycja dziwna, i mam to poczucie, że nie do końca
        etyczna.
        Mnie też bardzo dziwi ta 5 Kielichów właśnie w tym miejscu (jak on
        się będzię zachowywał wobec mnie jeśli przyjmę tę propozycję).
        Przyszło mi do głowy coś jeszcze - może on nie chce, żebym się
        zgodziła i składa mi ją z jakis innych powodów. Więc jeśli ją
        przyjmę, to jego stosunek (uczucia) do mnie przybierze negatywną
        formę, albo będzie początkiem jakiegoś nowego etapu na płaszczyżnie
        emocjonalnej. Drugą stroną 5 Kielichów jest Śmierć (jeśli odrzucę).
        To też jakaś transformacja.
        • beornot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 09:18
          no wlasnie ta 5 monet daje wskazowki,ze cos nie bedzie po jego
          mysli, cos mu nie bedzie dawac klarownej sytuacji,a moze po prostu
          nie bedzie zadowolony?Tylko czemu Ci proponowal hmm, moze ma inna
          kandydatke ejszcez i wtedy bedzie neizreczna sytuacja..
          Mrgodot do kiedy masz dac odpowiedz, ze podjemujesz sie tego zajecia?
          A wpadlo mi teraz do glowy,ze moze on bedzie krzywo patrzyl ze
          pracujesz na 2 fronty nie rezygnujac z tamtej pracy? Stad dylemat
          etyczny hmmm
          • lukrusia Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 15:20
            J bym przyjeła tą pracę smile a co do faceta to myślę że on ma w sobie
            uczucia względem Twojej osoby.
            Współpraca będzie się fantastycznie układać ,owocniesmile
            Jeśli nie przyjmiesz pracy to myślę że stracisz dużo -nie zarobisz
            pieniążków , które by się przydały ale i nie zobaczysz jaki może być
            facet w relacjach ...



            Buziaczek smile) i życzę powodzeniasmile)
            • mrgodot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 19:52
              Dziękuję dziewczynki jeszcze raz.
              Tak Lukarusiu - praca i pieniądze są OK ale czy każdym kosztem?
              Zaczynam myśleć, że ten facet zaczyna utożsamiać tę propozycję
              zawodową z ew. pokazaniem mi, że wtedy mógłby zaistnieć jakiś
              związek, ale dlaczego nie pokazuje mi tego wprost? Nie lubię takich
              sytuacji. Za dużo tu niejasności.
              Tak Beornot, zgadzam się z tobą. Praca na dwa fronty, ale to on mi
              ją proponuje. Nie wiem, czy jemu to przeszkadza, raczej nie.
              Przynajmniej tego nie pokazuje. Ale mi przeszkadza, bardzo. W sumie
              nie ma terminu. Coś się wyjaśni przy kolejnym spotkaniu. Może
              poczekam i rozłożę karty przed tym spotkaniem - taki krótki rozkład
              na 3 karty. Bo początek rozkłądu jest Ok i jak napisałyście - warto
              przyjąć. Ale reszta to już dylemat moralny i te karty nie dają mi
              spokoju, niczego nie wyjaśniają, wręcz komplikują.
              A poza tym, skoro ma do mnie jakieś inne uczucia oprócz
              profesjonalnych, to mógłby przynajmniej coś powiedzieć,
              zasygnalizować, bo inaczej się po prostu miniemy.
              • beornot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 19:58
                no wlasnie tez mnie to zastanawia, ze nie ma od niego jasnych
                deklaracji jelsi chodzi o ewentualne kwesteie uczcuciowe, bo
                rozumiem,ze nie dal Ci poznac ze jets zainteresowany Toba?A moze to
                jets ukryte i dopiero odkryje karty?
                • mrgodot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 20:06
                  on jako on pozazawodowo coś tam wysyła z emocjonalnych sygnałów, ale
                  nie wprost. Jestem koboeta i jak każda kobieta coś widzę, odczuwam.
                  Mamy fajny kontakat intelektualny, może nawet bardziej osobisty i
                  nagle wyskakuje mi z ta propozycją. Praktycznie nie do przyjęcia, im
                  dłużej o niej myślę. I wtedy zaczynam myśleć, że on to specjalnie
                  ukartował, grał, żeby mnie nakłonić do tej pracy. A w kartach
                  wychodzą kielichy i tego nie przewidziałam. Przestałam mu wierzyć,
                  podchidzę z dużą ostroznością, ale nie wiem ciągle, czy to jakas
                  moja fobia, czy właśnie mam rację.
                  • beornot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 20:14
                    spotkaj sie i porozmawiajsmiletrzeba to rozegrac
                    • mrgodot Re: propozycja zawodowa - co robić? 16.05.09, 20:18
                      tak zrobię i dam znać smile)))
Pełna wersja