mam pyt dot rozkładu Lukrusi

24.05.09, 16:18
nie chcę rozwalac wątku mrgodot i dlatego zakłądam nowy.

Moje pyt dot jednej pozycji:
co zrobic żeby związek zaistniał.

Na przykładzie kart mrgodot (sorry ale od jakiegoś czasu
zastanawiałąm się nad tą pozycją i tu zauważyłam dobry przykład )
jest 3 mieczy

Czasem jest tak że nie z każdym warto/można/powinno się wchodzic w
bliższą relację bo potocznie mówiąc napytamy sobie biedy. Czy
negatywna karta na tej pozycji nie mogłaby byc ostrzeżeniem?

Jak mam błędne myślenie to wyprowadźcie mnie z niego, bo wg mnie
akurat w tym rozkładzie 3 mieczy z 6 kielichów i królem mieczy nie
wróży za dobrze.

Chyba ze szukam dziury w całym...
    • ma_ewa01 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 17:46
      Wiesz, Królowo, całkiem fajny wniosek Ci sie nasunął. Ja się mocno
      nagimnastykowałam przy tej karcie w rozkładzie dla mrGodot. Zresztą zobacz sama.
      Ale wracając do Twojego pytania- myślę, ze to jest dobry pomysł, zeby tak
      interpretować negatywną kartę na tej pozycji. Kwestia umowy z kartami. Mozna by
      wyróżnić parę takich kart. Na pewno obok 3 mieczy mogłoby to być jeszcze 5
      mieczy, Diabeł, 10 mieczy, 9 mieczy, 10 buław, 5 pucharów, 8 pucharów itp
      Msmile
      • asia.33 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 18:06
        Dziewczyny a wiecie co mi przyszło do głowy, ze na pytanie
        co zrobic żeby związek zaistniał. = 3 mieczy
        to moze nalezy rozumiec to dosłownie , zranic, spowodowac by
        zatesknił, nie raz tak tez trzeba przeciez...nie raz trzeba odmówic,
        powiedziec komus "nie" itp tym tropem te bym szła, co Wy na to? To
        chyba tez zalezy od tego co karty mówia o zwiazku i relacjach, jesli
        partner dominuje to moze to byc cenna wskazówkaby cos zmienic
        • krolowa.mieczy Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 19:12
          asia.33 napisała:

          > Dziewczyny a wiecie co mi przyszło do głowy, ze na pytanie
          > co zrobic żeby związek zaistniał. = 3 mieczy
          > to moze nalezy rozumiec to dosłownie , zranic, spowodowac by
          > zatesknił, nie raz tak tez trzeba przeciez...nie raz trzeba
          odmówic,
          > powiedziec komus "nie" itp tym tropem te bym szła, co Wy na to? To
          > chyba tez zalezy od tego co karty mówia o zwiazku i relacjach,
          jesli
          > partner dominuje to moze to byc cenna wskazówkaby cos zmienic
          >

          Coś na zasadzie wystawiania na próbę? Krokodyla daj mi luby...
          Może...
      • krolowa.mieczy Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 19:10
        Fajnie rozwinęłaś moją myśl, Ewciu.

        Każdy ma własne porozumienie z kartami i ja bym dorzuciła asa mieczy
        (zastanow sie czy tego chcesz), śmierc, 5 mieczy; inne też ale to w
        zależności od otaczających kart...
        • beornot Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 19:16
          a moze ejdnak Lukrusia by dodala pytanie odrebne swiadczace czy taki
          zwiazek jest wlasciwy?
          Bo ja jednak to pytanie i karte starala sie przekrecic na pozytyw
          zeby czegos nie robic typu 3 miecze ; nie ranic itd...
        • ma_ewa01 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 20:45
          No z tą Smiercią byłabym ostrożna. Ona tu moze dawac konkretną wskazówkę -
          odpuścić sobie przeszłośc, zmienic swoje nastawienie, nie wracać do tego, co
          było...Ja Śmierć tak bym odczytała... Ale, jak wiemy, wszystko to kwestia umowy
          i porozumienia z kartami
          Msmile
    • ines113 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 19:57
      Krolowo mieczy, ja sie z Toba zgadzam, ze w takich sytuacjach trzeba
      sie zastanowic, czy Tarot nie odpowiada nam- "odpusc sobie".
      Jednak nie traktowalabym tego jak pewnik, tylko za kazdym razem
      przyjrzala sie reszcie kart, bo moze sie zdarzyc, ze znaczenie tej
      karty bedzie takie, jak podala Beornot przykladowo.
      Natomiast zawsze mam watpliwosci, gdy ktos probuje odczytac rade
      Tarota jako namawianie do jakiejs manipulacji i gierki. Bo czy
      Taroto moze poradzic komus- "zran kogos, zeby wzbudzic milosc"?
      Nawet jesli taki schemat sprawdza sie czasem w zyciu i rzeczywiscie
      taki "kop" moze wzbudzic czyjes zainteresowanie, to czy jednak to
      zainteresowanie jest calkiem zdrowe i pozadane przez nas?
      Odpowiedz Tarota to odpowiedz naszego madrzejszego ja , ktore
      wie, co jest dla nas najlepsze i kieruje sie najlepszym impulsem,
      jaki w nas jest, to glos naszego serca. Czy nasze serce chce tak
      naprawde milosci, ktora trzeba skopac, zeby cos z niej wykrzesac?
      Jakos mnie to nie przekonuje. Dlatego wydaje mi sie, ze rada
      wyciagana z kart musi zawierac w sobie glebsza madrosc, a nie taka
      rade w stylu kolezanki z pracy. Moze dlatego tak trudno ja
      odczytac smile
      • asia.33 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 24.05.09, 20:09
        ja tak tylko głosno myslałam o tej karcie...czesto sama sie
        zastanawiam jesli w pozycji rady " co zrobic" np pojawia sie wlasnie
        taka karta ...czyli Tarot zawsze bedzie pod uwage brał ta pozytywna
        strone karty, tak ? Nie mówiłam ,ze kogos nalezy zranic dosłownie
        ale moze nalezy byc po prostu asertywnym i np w sytaucji gdy partner
        nas o cos prosi lub naduzywa nasza dobroc moze wtedy nie raz powinno
        sie odmówic..dokładnie o to mi chodziło. czy to mozliwe by tak
        radził? Głupi moze przykład wybiore i moze sie jakos naraze ale
        napisze : "gdy partner prosi mnie kup mi alkohol a ja wiem ze on nie
        powinien ...odmawiam wtedy" taka odmowa w imie dobra w
        sumie...zranienie , które ma w sobie na mysli dobro. Albo jesli
        powiedzmy mezczyzna naduzywa dobroc kobiety, jej troske i stara sie
        to wykorzystac, manipuluje nia czy nie powinna sie w tedy
        postawic ..powiedziec ...nie ja sie na to nie zgadzam ?
        Mam naprawde problem z odbiorem wlasnie takich kart ...np na pozycji
        pytania co zrobic = wieza ...zawsze mam wtedy dylemat
        • mrgodot Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 25.05.09, 08:43
          Bardzo ciekawy temat poruszyłyście. Rzeczywiście, taka generalnie
          negatywna karta na tej pozycji wprowadza dużo zamieszania. Ja
          podobnie, odczytuję ją wtedy odwrotnie, czyli, żeby nie robić tego
          co ona oznacza, pójść w inną stronę. Czasem jest mi łatwiej kiedy
          stosuję karty odwrócone, bo wtedy wiem, które znaczenie zastosować
          (zawsze któreś jest torochę bardizje pozytywne, dające jakąś
          nadzieję, uwolnienie).
          W tym rozkładzie też rozumowałam na zasadzie zamienić negatyw na
          pozytyw. Jeśli 3 mieczy przynosi ból, zranienie, wątpliwośći to
          trzeba spróbować się od tego uwolnić. Z drugiej strony podoba mi się
          interpretacja alternatywna, czyli, żeby zmusić tego mężczyznę do
          jakiegoś działania pokazując mu np. obojętność. Wcale nie musi to
          być od razu cios prosto w serce. I w tym rozkładzie pasuje -
          rzeczywiście facet staje się inny, bardziej otwarty kiedy widzi jak
          ona się odsuwa, ma wątpliwości, podejrzenia.
          Mimo wszystko mam wrażenie, że tam jest coś między nimi, taki trzeci
          miecz, i nie jest to ani inna kobieta w jego życiu, ani mężczyzna w
          jej. Dlatego trudna jest ta końcówka. Może on powinni razem
          przeciwstawić się temu Królowi Mieczy.

          W przypadku Śmierci na tej pozycji powiedziałąbym raczej, że osoby
          muszą zakończyć sprawy z przeszłości, zmienić kierunek myślenia
          (taka transformacja) i dopiero wówczas pomyśleć o budowaniu nowego
          związku.
          Nie wiem jak z Wieżą - może podobnie. Zakończyć stare, pogodzić się
          ze stratą i wtedy zaczynać od nowa.
          Ale chyba warto byłoby wzbogacić rozkład Lukrusi o to dodatkowe
          pytanie - czy warto?
          Pozdrawiam cieplutko
          • beornot Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 25.05.09, 09:49
            ja bym jednak optowala za tym,zeby dodac nowe pytanie w rozkladzie,
            to by rozswietlilo watpliowscismile
            • ma_ewa01 Re: mam pyt dot rozkładu Lukrusi 25.05.09, 12:28
              Mnie sie wydaje, że na to pytanie Tarot nie odpowie. Karty mogą pokazać
              sytuację, ale oceny ani wyboru za nas nie dokonają.
              Więc myślę, że lepiej zostawić jak jest, tylko kartę negatywną na tej pozycji
              interpretować bardzo ostrożnie, majac na uwadze sugestię kart, że tu nic się juz
              nie wskóra. Ale to także zależy od pozostałych kart w rozkładzie ( bo chyba nie
              ma jednoznacznie negatywnych kart)
              To jest oczywiście indywidualne odczucie i każdy moze sobie tę kartę dołożyć, o
              ile pomoże mu to w interpretacji.
              Często też w rozkładach spotkałam tzw "radę Tarota" i też niektórym pomaga ona
              podjąc decyzję.
              Msmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja