krolowa.mieczy
26.05.09, 18:53
Babki, zbiegi okoliczności istnieją i ostatnio przekonuję się o tym
na wlasnej skórze
Byłam dziś w markecie i już miałam wychodzic a spojrzałam na stojak z
darmową gazetą mojego miasta. Złapałam ją wpakowałam do jednej z siat
i poszłam. W domu czytam w owej gazecie o jakimś konkursie które
organizował urząd miasta; że dopłaty, że lokal, że firmę jak założy
to ulgi... Wygrało 5 osób. Czytam ze średnim zainteresowaniem; aż tu
nagle! szajbki w mózgu zaczęły mi pracowac ;p Jednym z laureatów jest
facet z branży mojego nie-męża. Znalazłam gościa na NK, puściłam
linka do nie-męża (pracuje 200km ode mnie) też z namiarami na opis
tego konkursu.
Zmusiłam go do zagadania faceta na NK.
I teraz od nie-męża zależy dalszy ciąg.
No i nie wytrzymałam i zapytałam kart o:
- co mój facet zrobi z informacją ode mnie: 2 pucharów
- jakie szanse ma na zatrudnienie u tamtego człowieka: cesarz
- w jakim terminie mogłoby się zrealizowac zatrudnienie: 9 monet
- podsumowanie- ryc pucharów (nie wiem po co ta pozycja włąściwie ale
jak jest to niech jest
Wg mnie:
Nie-mąż zainteresuje się baaardzo linkami ode mnie. Zaczepi faceta na
NK, prawda? Ma ogromniastą szansę na pracę

A 9 monet? U mnie na
karcie stoi babka przy balustradzie, na niej (tej balustradzie, nie
babce) wyłożone 9 monet. Lada jak w sklepie. Ja zinterpretowałam to w
taki sposób, że szybko. Kupno-sprzedaż to szybka transakcja.
No i ryc pucharów. Gdzieś wyczytałam że to uporczywe dążenie do celu.
Albo może miła atmosfera rozmów z potencjalnym pracodawcą?
Pomożecie obywatelki?