O mojej niani kilka słów "prawdy" ;)

27.05.09, 22:28
Niedawno zatrudniłam nianię i po dzisiejszym dniu jestem mocno
rozczarowana. Rozkład:
1. Co było powodem takiego zachowania się niani? - SIŁA (mi
to wygląda jakby źle się czuła, albo jej się nie chciało pracować)
2. Czy powinnam z niej zrezygnować? - 7 Kielichów (to chyba
nie rozwiąże problemu, bo alternatywa, którą wymyśliłam wcale nie
jest lepsza)
3. Czy druga (mam jedną na oku) będzie lepsza? - 2 Buław
(chyba też mnie rozczaruje).
4. Czy powinnam z nią (obecną nianią) porozmawiać? - 6 Denarów
(to raczej nic nie da. Będzie tylko sprawiała wrażenie, że
rozumie ale w rzeczywistości się nie poprawi)
5. Jaki będzie efekt tej rozmowy? - MAG - (jedynie taki, że
zacznie mnie traktować jak szefową, ale w stosunku do dziecka raczej
zmian nie będzie).
Co Wy na to? Dobrze kombinuję? Ta druga niania wygląda na
sympatyczną, na określenie jej jednak wyszła mi Królowa Mieczy
- to chyba nie za dobrze, prawda?

Plis help, bo ona jutro przychodzi a ja nie wiem co robić...
    • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 22:49
      romanticco spróbuje
      1. Co było powodem takiego zachowania się niani? - SIŁA
      powiedziałabym, ze była pod wpływem czegos...moze leku a moze
      balowała wczoraj
      2. Czy powinnam z niej zrezygnować? - 7 Kielichów
      to moze potwierdzac , ze była w nie najlepszym stanie..kurcze
      3. Czy druga (mam jedną na oku) będzie lepsza? - 2 Buław
      no jest dylemat...moze wypasc podbnie ..jedna obok drugiej
      4. Czy powinnam z nią (obecną nianią) porozmawiać? - 6 Denarów
      - mysle , ze powinnas...wysłuchac jej usprawiedliwienia...moze
      to był lek np ...podbnie działaja leki przeciw alergii ...wiem bo
      moja córka ja brała to byasenna i taka ocięzała

      5. Jaki będzie efekt tej rozmowy? - MAG bedzie jakims
      udawaniem , moze zwyczjnie ona bedzie sie starac

      druga niania=Królowa Mieczy ...moze robi wrazenie ale czy nie bedzie
      zbyt chłodna dla dziecka? inteligentna i wygadana ale za malo
      uczuc...chyba nie przepada za dziecmi tak szczerze

      Jak to widzisz?
      • romanticca Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:05
        Dzięki smile
        No właśnie pierwsze co sobie pomyślałam pod koniec jej pobytu u nas
        to, że jest skacowana. Ale może to faktycznie leki? Tylko, że takiej
        ospałej niani to ja nie chcę sad
        Przed chwilą wyciągnęłam kilka kart na jeszcze inną nianię, ale
        raczej też nie wypadło to zadowalająco (m.in. 4 Denarów, 2 Denarów),
        natomiast ciekawie wyglądają te karty:
        1. Czy powinnam odpuścić i nic nie robić - Królowa Denarów (i
        to chyba będzie najlepsze wyjście)
        2. Czy jeśli nic nie zrobię to niania się poprawi? - SIŁA
        (sama karta kojarzy mi się dobrze i byłabym skłonna odpowiedzieć
        twierdząco na to pytanie, gdyby nie fakt, że pojawiła się już w
        pytaniu pierwszym, które niejako jest sprzężone z tym no i klops
        chyba)
        Wygląda na to, że ta SIŁA to faktycznie jakieś lekarstwo, skoro ma
        mieć na nią stały wpływ (bo skoro SIŁA określiła jej zachowanie dziś
        i tak samo określa je na przyszłość to chyba trzeba te sprawy
        połączyć, prawda?). Tylko w takim razie dlaczego karty doradzają
        bierność, skoro jej rezultat ani mnie ani dziecka nie
        satysfakcjonuje?
        • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:20
          romanticca...moze to tylko chwilowe..działanie leku na oreslony czas.
          Zapytaj jak postapic wobec niani.
          Druga niania bardzo denarowa..musiaabys pilnowac swoich dóbr i
          czulabys sie dosc niepewnie
          Królowa Denarów- daje poczucie bezpieczenstwa...zobacz jak bedzie
          nastepnym razem i gdyby cos zapros nianie na rozmowe. Gorsze
          samopoczucie moze sie zdarzyc ale jesli to bedzie sie powtarzac to
          uwazaj ...bo moze to nie leki
          • romanticca Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:43
            Jak powinnam postąpić wobec niani? - WIEŻA

            no żesz.. Karty albo mnie już nie lubią, albo są tak samo śpiące jak
            ja, bo nic mi się tu kupy nie trzyma!
            Spróbuję jutro nową talią, chyba że do tego czasu ktoś z Was mnie
            oświeci, bo albo błądzę w interpretacji, albo sama już nie wiem o co
            kartom chodzi.
            • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:50
              wieza...moze chodzi o to by zburzyc dotychczasowe zasady?
              ustalenia ..koniecznie porozmawiac, koniecznie jesli sie powtórzy
              sytuacja ponownie.
              • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:52
                czesniej ..zrobic cos czego sie zupełnie niespodziewa chyba
                wiem...zaskoczyc ja, przyjsc wczesniej ..zrobic cos czego sie
                zupełnie niespodziewa
                • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 27.05.09, 23:53
                  wiem...zaskoczyc ja, przyjsc wczesniej ..zrobic cos czego sie
                  zupełnie niespodziewa... wyzej mi sie zle skopiowało sorry

                  • romanticca Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 11:48
                    To co napisałaś dało mi do myślenia. A może właśnie pownnam zburzyć
                    dotychczasowe warunki? Ja jej powiedziałam o co mi chodzi, ale nigdy
                    tak naprawdę nie postawiłam twardych warunków, nie wymagałam. Może o
                    to chodzi? Żeby w końcu stać się tym szefem (MAGIEM)? Skończyć z
                    uśmiechami tylko żądać? Tylko co w takim razie myśleć o tej Królowej
                    Denarów? Może fakt, że jeśli z nią nie pogadam to stosunki między
                    nami będą przyjazne? W nosie mam przyjazne stosunki wink
                    Chyba zaczynam rozumieć, nie ma to jak się z czymś przespać hehe
                    Co o tym sądzisz?
                    • asia.33 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 12:01
                      romanticco zwyczajnie okresl zasady i juz ..przeciez to normalne
                      miedzy pracownikiem a pracodaca..powiedz ze sie przygladałas do tej
                      pory, nie rób wojny bo dziecko to odczuje -to juz jako matka mówie
                    • dobema Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 12:09
                      no wiesz Ty płacisz i Ty stawiasz warunki, więc musisz postawić na
                      swoim, wkońcu ona opiekuje się Twoim największym skarbem -
                      dzieckiem.
                      Wieża mogła pokazać, że Twoim ratunkiem jest właśnie klęska, czyli
                      musisz spaść z tej wieży aby polepszyły się stosunku z nianią.
                      Może właśnie to co Asia napisała, zrób coś niestandardowego i nie
                      bój się powiedzieć niani o swoich podejrzeniach wobec niej.
                      Może też właśnie ustal od nowa zasady współpracy!
                      pozdr

    • romanticca Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 15:54
      No więc jest już niania smile i wypada jakoś te karty odnieść do
      rzeczywistości, choć nie wszystkie się da, ponieważ niektórych
      decyzji nie podjęłam (i chyba dobrze, że mnie od tego odwiodły).

      Wieża - rozmowa była krótka i przyjazna, jednak NA PEWNO mój
      wizerunek wyłącznie miłej został zburzony na rzecz miłej wymagającej.
      Królowa Denarów - tu też myślę, że karta odpowiednia,
      ponieważ rozmowa była taka jakby jej nie było (spytałam czy wczoraj
      źle się czuła) i stosunki między nami pozostały bardzo dobre, a
      efekt jest wielce zadowalający.
      Mag - też się zgadza. Na pewno zyskałam na autorytecie.
      Siła - niania twierdzi, że od trzech dni boli ją głowa.
      Wygląda więc na to, że mówi prawdę i że ten jej stan się utrzyma.

      Tak więc krętymi ścieżkami, ale jednak karty doprowadziły mnie do
      celu. To była bardzo dobra lekcja dla mnie - nauczyłam się nie
      wierzyć kartom ślepo, ale wpleść je w to co czuję wewnętrznie i
      wtedy to będzie TO. Bo gdybym postąpiła wyłącznie zgodnie z własną
      interpretacją to pewnie bym zrobiła dziś dym i byłby klops.
      Dzięki dziewczyny za pomoc
      ps. niania bawi się z synkiem w mojej obecności (ewentualnie na
      placu zabaw), więc mam ją ciągle na oku.
    • ines113 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 16:04
      1. Co było powodem takiego zachowania się niani? - SIŁA (mi
      to wygląda jakby źle się czuła, albo jej się nie chciało pracować)

      Nie wiemy niestety, jak sie zachowala- ospale, nie zareagowala na
      czas, gdy trzeba bylo dzialac? Tutaj ta karta skojarzyla mi sie z
      poczuciem bezsilnosci, nieumiejetnoscia zapanowania nad sytuacja,
      temperamentem dziecka itp. Z lekami mi sie kojarzy bardziej karta
      wisielca. Zle samopoczucie fizyczne jednak mozliwe,sila moze to
      obrazowac.


      2. Czy powinnam z niej zrezygnować? - 7 Kielichów (to chyba
      nie rozwiąże problemu, bo alternatywa, którą wymyśliłam wcale nie
      jest lepsza)

      Pytanie jest niewlasciwie postawione, bo zaczyna sie od "czy
      powinnam...." czyli z gory sugeruje jakas odpowiedz. Prawidlowe
      pytanie brzmi- "co robic, karta-rada" i takie padlo pozniej pytanie,
      odpowiedz- wieza.
      7 kielichow moze sugerowac problemy z naduzywaniem srodkow
      odurzajacych przez nia, jesli faktycznie wrazenie, ze jest skacowana
      jest na rzeczy, ale bylabym bardzo ostrozna z taka ocena, bo moze
      karta ta mowic o czyms innym.
      Moze np. znaczyc, ze zamiast ustalic jasno wymagania, Ty masz
      nadzieje, az sie dziewczyna sama domysli, czego chcesz.


      3. Czy druga (mam jedną na oku) będzie lepsza? - 2 Buław
      (chyba też mnie rozczaruje).

      Mysle, ze bylaby inna i jedna karta to za malo, zeby cos
      powiedziec, ale warto sie jej (kandydatce) przyjrzec.


      4. Czy powinnam z nią (obecną nianią) porozmawiać? - 6 Denarów
      (to raczej nic nie da. Będzie tylko sprawiała wrażenie, że
      rozumie ale w rzeczywistości się nie poprawi)

      To karta brama, odruchowo lub intuicyjnie odebralas ja w
      negatywie, czyli ze "brama nie zostanie przekroczona". Jasno
      postawione oczekiwania w zamian za pieniadze, ktore jej wyplacasz za
      opieke, to jest normalny zdrowy uklad. Place i oczekuje czegos
      wzamian. Jednak tu chodzi o dziecko, a nie zwykla wymiane towaru lub
      uslugi. Wybor opiekunki jest powazna decyzja. Znow mamy zle
      postawione pytanie- "czy powinnam..." Lepiej byloby spytac np. co
      mozna osiagnac przez ta rozmowe, czego osiagnac sie nie da. Karta ta
      moze oznaczac, ze trzeba jasno ustalac zasady.


      5. Jaki będzie efekt tej rozmowy? - MAG - (jedynie taki, że
      zacznie mnie traktować jak szefową, ale w stosunku do dziecka raczej
      zmian nie będzie).

      Z pewnoscia zrozumiala stalaby sie kwestia- czego chce ode mnie
      szefowa i za co mi placi. Mag osiaga swoje cele.


      Co Wy na to? Dobrze kombinuję? Ta druga niania wygląda na
      sympatyczną, na określenie jej jednak wyszła mi Królowa Mieczy
      - to chyba nie za dobrze, prawda?

      Krolowa mieczy to moze byc osoba, ktora ma znajomosc teoretyczna,
      jak wychowac dziecko czy tez jak postepowac wlasciwie, potrafi
      wytlumaczyc dziecku, czemu tak a nie inaczej, to osoba, ktora
      analizuje, mowi, wyjasnia.... Mysli i dziala konkretnie kierujac sie
      rozsadkiem. Jest niczym wychowawczyni.


      1. Czy powinnam odpuścić i nic nie robić - Królowa Denarów (i
      to chyba będzie najlepsze wyjście)

      Znow odpowiedz w pytaniu- "czy powinnam to i to..." to jakbys nie
      dawala sie wypowiedziec swobodnie kartom, bo choc pytasz, to i tak
      juz znasz odpowiedz.
      Krolowa denarow to kobieta, ktora jest matka i kieruje sie dobrem
      swojego dziecka , wie czego chce i potrafi to wyegzekwowac, w kazdym
      razie bedzie do tego dazyc. To rowniez osoba, ktora placi i wymaga,
      wszak sa to denary.
      Dlaczego wiec mialaby nic nie robic, gdy jest niezadowolona?


      2. Czy jeśli nic nie zrobię to niania się poprawi? - SIŁA

      Znow mamy odpowiedz w pytaniu, pytanie- co bedzie, gdy nic nie
      zrobie, odpowiedz- niania sie poprawi.
      Sila mowi o tym, ze problem jest, nie wiadomo moze jak go korzystnie
      rozwiazac, ale potrzeba dzialania, zeby osiagnac cel.
      Kobieta z karty osiaga cel , ale nie pozostala przeciez bierna.


      Wieza rowniez pokazuje, ze nie ma sensu tkwic w niezadowalajacej
      sytuacji i moze trzeba nawet pozegnac sie z niania i znalezc jednak
      nowa. Jak dla mnie ta wieza moze sugerowac rozstanie, zwolnienie tej
      dziewczyny z pracy, bo dziecka nie zostawiamy pod opieka osob, co do
      ktorych mamy watpliwosci.
      Jesli dziecko lubi swoja opiekunke, okazuje jej przywiazanie, to
      jest to najlepszy znak, ze to wlasciwa osoba, nawet jesli czasem
      bedzie probowalo wymusic na mamie, zeby zostala z nim w domu.
      Wazne, zeby tak tego nie zostawiac, tylko rozwiazac problem.
      Moze zacznij od rozmowy ?
      Trzymam kciuki za najlepsza opiekunke
      smile
      • romanticca Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 17:38
        Ines, oczywiście uchwyciłaś sedno. Faktycznie zadawałam pytania na w
        zasadzie podjęte już decyzje by otrzymać ich potwierdzenie, ale
        przyszło zdziwienie, bo odpowiedź nie pasowała do moich wyobrażeń. I
        pewnie dlatego takie to było dla mnie niezrozumiałe i szłam do celu
        okrężną drogą.
        Gdybym od razu postawiła pytanie właściwie, nie podejmowała sama
        decyzji to pewnie miałabym swoją odpowiedź po dwóch kartach. To sie
        chyba nazywa pycha smile
        Tak oto nauczyłam się kolejnej rzeczy smile No w końcu to szkółka smile)
        Dzięęęki.
        • ines113 Re: O mojej niani kilka słów "prawdy" ;) 28.05.09, 18:30
          Mysle, ze bardzo czesto w zyciu pytamy sugerujac z gory odpowiedz
          nie majac tego swiadomosci, nie tylko w rozkladach. Np. pytania: nie
          jestes glodny? (zamiast: czy jestes glodny), czy mnie juz nie
          kochasz? (zamiast: czy mnie kochasz), czy ty nie jestes chory? (z
          gory zakladamy, ze tak) itp.
          Tak naprawde bardzo czesto w naszych pytaniach kryje sie nasze
          nastawienie do sprawy lub osoby. Widzimy, ze ktos kaszle, wiec
          zakladamy, ze zlapalo go przeziebienie (a mogl sie zakrztusic), ktos
          przestaje miec dla nas czas, wyciagamy wniosek, ze nas juz nie kocha
          (a moze ma pilne sprawy inne i faktycznie nia ma czasu) itp.
          Chodzi mi o to, ze prawdziwie zadajemy pytanie, gdy nie mamy zadnego
          nastawienia z gory i jestesmy otwarci na to, co uslyszymy i takie
          nastawienie pomaga interpretowac karty, a gdy przelewamy uczucia na
          pytania zadawane, to latwiej mozemy popelnic blad interpretacyjny.
          Napisalas "odpowiedz nie pasowala do moich wyobrazen". To doskonale
          obrazuje, o co chodzi z kartami. Tarot wymaga od nas wyjscia poza
          wlasne wyobrazenia, schematy i nastawienie. Badzmy szczerzy: wszyscy
          mamy ten problem, gdy sie za bardzo angazujemy, bo chodzi o nasze
          wlasne sprawy. Dlatego tak malo wrozek stawia samym sobie karty smile
          Jak sie czyms bardzo przejmuje, to niestety tez mam problem z
          obiektywizmem tongue_out
          Mysle, ze na takich przykladach wszyscy sie uczymy, jak wazny jest
          dystans smile
Pełna wersja