asia.33
07.06.09, 22:35
Ale miałam dzień...do niczego...juz po obiadku siadła mi
klawiatura..wczesniej były z nia problemy ale tylko niewielkie ..nie
działaly mi cyferki górne...ale dzisiaj siadło wszystko...wiec co
robic ..nie bardzo chciało mi sie szukac w niedziele sklepu z
klawiaturami. Rozkręciałam klawiature a tam normalnie kilo
pokruszonych ciasteczek hihihihhii...grzebałam i czysciłam
klawiature ze 3 godziny. Podejrzewam, ze Córcia moja cos wylała na
klawiaturke bo troszke w srodku była mokra ...suszyłam ja suszarką ,
wyczyściłam..robota "
zegarmistrzowska" ...
dłubanina
dla
znudzonego ale i cierpliwego..bo pozniej trzeba było
kazdy guziczek w swoje miejsce włozyc , a na kazady guziczek taką
poduszeczke i jeden niezgrabny ruch a wszystko mógł szlak trafic.
Dobrze ze Córka wyszła bo normalnie cierpliwosc by mnie opusciła.
Ale udało sie ..i wygladałam jak ten Pustelnik..siedziałam nad
klawiaturką czysciłam, trudziałam sie ....ale udałao sie ..wiec
pustelnik to teaz takie
szukajcie przyczyny a znajdziecie
,
cierpliwosc zostanie nagrodzona...no i sama sie
meczyłam oczywiscei , w ciszy i spokoju .

asia