krolowa.mieczy
10.06.09, 20:54
Uruchamiam wszystkie zasoby intelektu

żeby wymyślic w jaki sposób
mogę znależc nową pracę w tych trudnych czasach. Przyszedł mi do
głowy pan G. To znajomy rodziców, bardziej taty. Zna mnie również ale
nigdy z nim bliższego kontaktu nie miałam. Pan G. ma szerokie
horyzonty (tak to nazwę)
Pytanie: co się stanie (chronologcznie) gdy poprosze o pomoc pana G.
w "pośrednictwie" znalezienia pracy:
kapłanka, 9 monet, 4 mieczy
dodatkowo: czy z jego "ręki" uzyskam pracę
8 kijów
a co się stanie gdy poszukam sama bez jego pomocy
walet mieczy, pustelnik, 10 pucharów
tło problemu:
umiarkowanie
No tak, czaję się. Musiałabym wyczuc odpowiedni moment żeby
przedstawic mu siebie

, zapewne dac do ręki CV. $ mieczy to zastój.
Ale tez wyczytałam to o 4 mieczy:
4 mieczy – pozycja prosta – działanie ekonomiczne; decyzje podjęte po
dokładnej analizie posiadanych informacji, dokonane bez zbędnych
spekulacji, oparte wyłącznie na faktach; dobre zarządzanie majątkiem,
pomnażanie majątku dzięki posiadanej wiedzy; uzdolnienia techniczne,
matematyczne, ekonomiczne; duża wiedza dotycząca spraw materialnych i
umiejętność jej wykorzystania; przemyślane inwestycje; wykorzystanie
posiadanych doświadczeń i wiedzy do poprawy sytuacji materialnej;
dobra kalkulacja, realna ocena strat i zysków; praca, której
rezultaty mogą przyjść później.
www.ezoforum.pl/arkana-male/3365-4-mieczy.html
8 kijów sugeruje że tak, może mi załatwic etat tylko swoje trzeba
będzie odczekac.
I ja sama jakie mam szanse? Średnio dobre, żeby nie powiedziec
beznadziejne. 10 pucharów to dobry wynik, ale znów zahaczamy o
rodzinę. Czyli bez znajomości ani rusz.
Co myślicie o panu G.? Warto go zahaczyc?