Czy was też przygnębia ten deszcz?

24.06.09, 19:42
U mnie juz 3ci dzień pada i końca nie widac.
Niespokojna jestem, jakaś przygnębiona. Karty pokazują mi 4 pucharów
na mój stan. Fakt - martwię się ostatnio o wszystko.

A na pytanie w jakim momencie odzyskam spokój ducha i równowagę
powiedziały dosłownie:
4 pucharów, głupiec, 2 pucharów.

Ło matko z córko! Podsumowały mnie nieźle: do szczęścia potzrebny mi
facet hłe hłe.

wink
    • czaszka00 Re: Czy was też przygnębia ten deszcz? 24.06.09, 21:36
      ja to z wawy jestem ...wiec u mnie z przerwami pada
      ale zle się czuję i końca kataru nie widać crying
      • asia.33 Re: Czy was też przygnębia ten deszcz? 24.06.09, 22:09
        ja miałam Dziewczynki tak wczoraj ..nawet katrtą dnia były
        4puchary...masakra jakas...ale idzie ku dobremu wink
        • ma_ewa01 Re: Czy was też przygnębia ten deszcz? 25.06.09, 07:35
          U mnie leje kolejny dzień...
          Okna całe zapłakane. Niebo w kolorze asfaltu.
          Też mam juz dosyć. Pocieszam się, że jest dosyć ciepło i moze chociaz
          grzyby będą...
          Msmile
          • magdalena.1230 Re: Czy was też przygnębia ten deszcz? 25.06.09, 09:57
            Ja też już mam po dziurki w nosie ten deszcz. Może lipiec będzie
            słoneczny.
            • lukrusia Re: Czy was też przygnębia ten deszcz? 27.06.09, 21:28
              na pytanie w jakim momencie odzyskam spokój ducha i równowagę
              powiedziały dosłownie:
              4 pucharów, głupiec, 2 pucharów.

              4kielichów- to stan przybnębienia przez deszcz .
              Głupec musisz poszukać nowego zajęcia , któro będzie Cię cieszyć i
              będziesz sie mogła przez czas deszczu zająć to mogą być spotkania z
              dobrymi znajomymi z fajnym facetem lub poszukać nowego faceta przy ,
              którym wdeszcz w ulewe będzie cudownie ulatywał czas . Musisz coś
              nowego zacząc robić tak aby nie zwracać uwagi na deszcz to wtedy
              będziesz zadowolona . smile

              Ło matko z córko! Podsumowały mnie nieźle: do szczęścia potzrebny mi
              facet hłe hłe.
Pełna wersja