Dodaj do ulubionych

Do właścicieli shih tzu

22.05.10, 14:04
Myślę o kupieniu pieska shih tzu. Z tego co czytałam są dość
spokojne, miłe dla dzieci (mój synek ma 2 lata). Bardzo proszę o
opinie na temat tych piesków. Zastanawiam się czy ta rasa będzie dla
nas odpowiednia. Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 22.05.10, 14:43
      Jeśli chodzi o mnie, bardzo ostrożnie podchodzę do sprzedaży szczeniąt osobom z
      malutkimi dziećmi.
      Przy wyborze rasy powinno się zadawać pytanie nie tylko o bezpieczeństwo
      dziecka, ale także myśleć o bezpieczeństwie psa.

      Nie chodzi o to, że shih-tzu nie nadają się na towarzystwo dla dwulatka, tylko o
      to, że same mogą "paść ofiarą" niedelikatności takiego maluszka.

      Były już przypadki wsadzania paluszków dziecka w oczy psa, mocnego przyduszania
      czy wypadania gałek ocznych po zbyt mocnym naciągnięciu skóry na głowie...
      Wiem, że brzmi to drastycznie, ale ja jestem bardzo zapobiegliwa i ostrożna.

      Nie mówię, że nie sprzedałabym takiej osobie psa, ale proszę też o Twoje
      zastanowienie.

      Niestety muszę szybko kończyć, wieczorem napiszę... Przepraszam i pozdrawiam
      • aliss1979 Re: Do właścicieli shih tzu 22.05.10, 16:10
        Oczywiście pilnowałabym także by synek nie zrobił krzywdy pieskowi.
        Ma już trochę "ogłady" w tej kwestii, gdyż dziadkowie mają yorka od
        kilku miesięcy, a mój Szymek nieustannie się z nim bawi i jest
        delikatny w stosunku do pieska, gorzej odwrotnie :-). Dziękuję za
        wszelkie rady. Chcę by zakup psa był przemyślany i by charakter
        pieska był podobny do naszych charakterów - tak aby wszyscy byli
        zadowoleni.
      • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 22.05.10, 16:19
        Zgadzam się całkowicie z shih-an. Małe dziecko, czyli dwulatek i pies to
        pomyłka. Naprawdę lepiej się wstrzymać, niech ,,słoneczko" podrośnie. Ja się
        zdecydowałam na psa jak mała miała około 5 lat, a synek 11 lat, i wierz mi długo
        się wahałam. Córka bardzo lgnęła do psów, i innych zwierząt, synek też. Mała
        potrafiła mi ,,uciec" do rotwailera itd, moment i jej nie było. Muszę jednak
        przyznać że ma wyjątkowy wpływ na zwierzaki, one po prostu ja kochają, psy,
        świnki morskie czy konie, jej najukochańsze(na koniu siedziała mając 2,5 roku).
        Brałam jednak pod uwagę wszystkie za i przeciw. Kupiłam psa, ale dużo mnie
        kosztowało nauczenie małej co wolno, a czego nie. Z dwulatkiem tego nie
        wyegzekwujesz. Naprawdę warto się wstrzymać, jeszcze trochę. Pozdrawiam Anna.
        • rianka Re: Do właścicieli shih tzu 22.05.10, 18:05
          an3czka2 napisała:

          > Małe dziecko, czyli dwulatek i pies to
          > pomyłka.

          Podejrzewam, że niejasno się wyraziłaś i miałaś coś innego na myśli,
          ponieważ, przepraszam, większej bzdury już dawno nie przeczytałam ;)
          • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 22.05.10, 22:29
            Wracając do tematu...

            Jak mówiłam, wg mnie dwulatek i shih-tzu to nie najlepsze połączenie, ale nie
            niemożliwe.

            Musisz jednak przygotować się na to, że przy wszystkich obowiązkach, jakie masz
            przy maluszku, dojdą nowe. I to wcale niemało.

            Każdy szczeniak wymaga poświęcenia mu wiele czasu, jeśli chcesz, aby był
            niekłopotliwym domownikiem. Nie możesz liczyć na to, że istnieje idealna rasa,
            przy której od pierwszego dnia w domu będzie sielanka. Nic z tego. Pies będzie
            będzie umiał to, czego go sama nauczysz. A to wymaga i czasu, i cierpliwości, i
            wiedzy.

            Shih-tzu to psy na ogół łagodne (od każdej reguły zdarzają się wyjątki), ale nie
            wychowują się same. A co zrobisz, jeśli trafi Ci się właśnie taki wyjątek???
            Oddasz psa, bo nie bedzie dogadywał się z dzieckiem?
            Oczywiście i z tym można sobie poradzić, wybierając odpowiedni "egzemplarz".
            Dlatego ABSOLUTNIE nie radzę Ci, w Twojej sytuacji decydować się na psa bez
            rodowodu. Musisz kupować u odpowiedzialnego hodowcy, który będzie umiał doradzić
            konkretne szczenię. W jednym miocie rodzą się szczenięta o różnych charakterach
            i predyspozycjach. Doświadczony hodowca, KTÓRY SPĘDZA CZAS Z PSIAKAMI, będzie
            wiedział którego doradzić. Ale pseudo - nie zna wyhodowanych przez siebie
            szczeniąt, bo mu na tym nie zależy. Suka rodzi, suka karmi, suka wychowuje...

            Pomijam już kwestię zdrowia psów nierodowodowych, bo w tej sprawie powiedziano
            na tym forum już chyba wszystko, a nie chcę rozpętywać kolejnej burzy. Wystarczy
            poświęcić trochę czasu na poczytanie.

            Następny minus to uciążliwa pielęgnacja.
            Trzeba je kąpać częściej niż inne rasy (szampony i odżywki są dość drogie. Tanie
            bardzo niszczą włos, który sprawia potem dużo problemu), regularnie czesać albo
            strzyc.
            Do tego wszystkiego też trzeba je przyzwyczajać poprzez częste i regularne
            wykonywanie wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych już od najwcześniejszych tygodni
            życia.

            Pielęgnacja shih-tzu jest też znacznie trudniejsza, niż yorka.
            York ma tylko włos, a shih-tzu jeszcze gęsty, kołtuniący się podszerstek.
            Dużej uwagi wymagają też oczy. Codzienne przemywanie - jeśli nie będziesz tego
            robiła, radzę nie pozwalać na dotykanie pyszczka maluszkowi. Szczególnie, gdy
            będą psu mocno łzawiły oczy, a to częste u tej rasy. Zaniedbane miejsca wokół
            oczu mogą być siedliskiem bakterii.

            Kolejna sprawa - shih-tzu potrafią bardzo głośno chrapać. Nie każdy jest w
            stanie to znieść :D.

            Bywają zazdrosne, zaborcze, są uparte.
            Nieprawdą też jest, ze nie powodują uczuleń, co jest częstym kłamstwem
            powtarzanym przez pseudohodowców. Owszem, mają włos, nie sierść, ale uczula nie
            tylko sierść u psa. Naskórek (ma go przecież każdy pies!), ślina i wszystkie
            inne wydzieliny (ma je każdy pies!), czy wreszcie podszerstek (u shih-tzu bardzo
            obfity!)

            Jesteś pewna, że znajdziesz na to wszystko czas, siłę i ochotę?

            To tyle na razie co mi przychodzi do głowy w kwestii wad.
            Może dorzucicie jeszcze jakieś? Zawsze lepiej być przygotowanym na to najgorsze.
            Bo reszta to już chyba same zalety...

            Ale ja namawiałabym Cię raczej na zainteresowanie się inną małą, a mniej
            kłopotliwą, bardzo kochającą dzieci, łagodną i mniej upartą rasą - cavalier king
            charles spaniel. Wg mnie bardziej nadają się ona dla małych dzieci, niż
            shih-tzu. Wierz mi, można się w nich zakochać jeszcze mocniej (mniej wad :D).

            Jeśli jednak nie udało mi się zniechęcić Cię do kupna shih, pytaj o wszystko,
            będziemy jak na spowiedzi mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę :D.
            Przynajmniej ja. To u mnie standard.
            Hoduję shih-tzu i w moim interesie jest Cię zachęcać, nie zniechęcać, ale w
            interesie psów jest przekazanie także ich mankamentów. A dla mnie interes psa
            jest priorytetem.
            Pozdrawiam serdecznie, Ania
            • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 23.05.10, 11:01
              I, tak na szybko, jeszcze jedno mi się przypomniało odnośnie wad - długowłose
              psy wnoszą do domu masę piachu, patyków, liści itp, zaplątanych we włosy.
              Zapomnij więc o sterylnej czystości ;).
              Nawet, kiedy go ostrzyżesz, na łapkach powinnaś zostawić dłuższy włos, bo
              inaczej będą wyglądały jak patyczki. Ogolony na łyso shih-tzu nie jest już taki
              piękny, a tylko wtedy jest szansa na zachowanie większej czystości w domu.

              Pozdrawiam
            • gitmajonezxdd Re: Do właścicieli shih tzu 23.05.10, 11:12
              Ja powiem tak każda rasa jest na swój sposób uparta. Każdy pies nadaje się dla małego dziecka jeśli jest WYCHOWYWANY. Mój piesek nie warknie, nie piśnie na nikogo, ale ma tyle energii, że np. mógłby skakać na dziecko itp. Jeśli masz czas, fundusze (pies sporo kosztuje), cierpliwość, konsekwentność i będziesz mogła poświęcić uwagę i psu, i dziecku to proszę bardzo, jeśli nie to po prostu żaden pies nie będzie dla Ciebie odpowiedni, chociażby shih-tzu czy york. Może zaczekaj aż dziecko podrośnie?
              Mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję.
              • aliss1979 Re: Do właścicieli shih tzu 23.05.10, 12:32
                Serdecznie dziękuję za wszelkie wypowiedzi - zwłaszca te które
                wylały nieco zimnej wodny na moją głowę. Najlepszym rozwiązaniem
                pewnie będzie wstrzymanie się z kupnem psa, aż Szymek podrośnie, a
                ja będę mogła poświęcić dużo czasu małemu czworonogowi. Jeszcze raz
                dzięki!!!
                  • mamazuzinki Re: Do właścicieli shih tzu 23.05.10, 19:50
                    Ja spędziłam mnóstwo czasu na wczytywaniu się w opisy różnych ras
                    zanim wybrałam shih-tzu. Nie znam grzeczniejszego psa:)To jest taki
                    kudłaty mega cierpliwy leniuszek. Ostatnio kąpiel , wyczesanie
                    suszenie i obcięcie okolic łapek zajeło mi ok 2 godz. Ona to
                    wytrzymała a już ja miałam dosyć:) Uwielbia dzieci ale na zabawę to
                    ona musi mieć ochotę a nie odwrotnie. Jak ją za bardzo męczą to
                    ucieka w bezpieczne miejsce. Cała rodzina zwariowała na jej
                    punkcie:)
                    • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 24.05.10, 00:14
                      Ostatnio kąpiel , wyczesanie
                      > suszenie i obcięcie okolic łapek zajeło mi ok 2 godz. Ona to
                      > wytrzymała a już ja miałam dosyć:)

                      Kasiu... no wiesz... czym skorupka za młodu nasiąknie... ;).
                      Ona była do tego przyzwyczajana już w piątym tygodniu życia. Ledwo chodziła, a
                      już się kąpała i suszyła... :D.
        • semi-dolce Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 05:57
          Małe dziecko, czyli dwulatek i pies to
          > pomyłka.

          Bzdura, to najlepszy duet na świecie. Trzeba tylko umiec wychowac tak psa jak i dziecko. Po prezentacje na zywo zapraszam do siebie, mam półtoraroczniaka i 5 psów, w tym jego własną półroczna buldożkę - sa najlepszymi przyjaciółmi, ona jest jego lekiem na całe zło, bawią się wspólne fantastycznie i kochaja nad zycie. Mój syn czynnie uczestniczy także w odchowaniu szczeniąt własciwie od pierwszych dni ich zycia (tzn. mając 11 miesięcy odbierał ze mna poród), bawi się z nimi, szaleje i z żadnej strony nigdy nic złego się nie dzieje. A szczeniaki jak szczeniaki, same w sobie delikatne, ale w zabawie nieokrzesane i czasem brutalne, no i duże, bo dogi, jednak z dzieckiem potrafią się bawic swietnie. On z nimi też. Tak samo dogaduje sie z dorosłymi dogami, nikt nikomu krzywdy nie robi, psy sa wobec dziecka niebywale delikatne a dziecko samo z siebie potrafi je wielu rzeczy nauczyc, czym zadziwia nas wszystkich. Poza swoimi psami posiadam jeszcze doga argentyńskiego na dochodne (tak tak, o zgrozo, "psa mordercę") i sytuacja jest identyczna - pies pozwala dziecku zrobic ze sobą wszystko, a dziecko od urodzenia niemalże uczone odpowiednich zachowań wobec psa podchodzi do niego umiejetnie, nigdy nie robiac krzywdy. Przez pewien czas mój syn zył takze w swietnej komitywie z suka mojej przyjaciółki (przyjaciółka i suka wyemigrowały, dlatego juz nie żyje w owej komitywie) - dorosłą tosą inu (tak tak, kolejny pies z listy ras agresywnych). Ja osobiscie nie wyobrażam sobie wychowywania dziecka bez psów. Dziecko uczone pewnych zasad od poczatku, od kiedy po raz pierwszy wyciąga raczki do psa, w wieku roku ma już je we krwi. Przypuszczam, że kiedy kupuje sie pierwszego psa o domu jak dzieciak ma kilka lat jest o wiele wiele trudniej. Tak więc im wczesniej tym, w kwestii wzajemnych relacji dziecięco psich, lepiej.
          • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 08:50
            Jak najbardziej, zgoda!
            Moje dzieci też wychowywały się z psami. Między innymi z rottweilerem, na którym
            jeździły jak na koniu, który ciągnął je na sankach, bawił się z ich kolegami i
            koleżankami.
            Był bardzo łagodny i cierpliwy.
            Jestem przekonana, że dziecko i pies świetnie się nawzajem uzupełniają.

            Czym innym jednak jest wychowywanie dziecka przy dojrzałym, mądrym już psie, a
            czym innym wychowywanie szczeniaka przy malutkim dziecku, bo często matce
            brakuje czasu na dziecko, a co dopiero na szczeniaka.

            Tym bardziej, że nie zapominajmy: aliss pytała o SHIH-TZU!!! Semi-dolce,
            masz/miałaś shih-tzu? Wiesz ile czasu trzeba poświęcić na jego pielęgnację??? Do
            tego dochodzi wychowywanie i nauczanie psa oraz wychowywanie i nauczanie
            dziecka. A jeszcze obowiązki domowe... Może zabraknąć czasu, nie sądzisz? No
            chyba, że puszcza się oba maluchy samopas i niech wspólnie same uczą się życia
            :). Marna to edukacja, ale zawsze jakieś wyjście... Tylko czy tego chciała aliss???

            My nie odradzałyśmy jej psa w ogóle, tylko odradzałyśmy szczenię TEJ rasy.
            Mówiłyśmy o ogromie obowiązków, jakie czekają ją z pielęgnacją i wychowaniem
            szczeniaka na takiego psa, który będzie niekłopotliwym członkiem rodziny przez
            kilkanaście lat!!! Nie powiesz chyba, że to się robi samo? Że pies się sam
            świetnie wychowa, bez poświęcania mu czasu?

            My miałyśmy na uwadze także dobro psa, nie tylko dziecka.

            A cytowane przez Ciebie słowa, owszem, były dość niefortunne.
            Myślę, że an3czka2 miała na myśli właśnie trudności wychowawcze, jakie czekają
            aliss, a nie pomyłkę, w sensie, że jest to niemożliwe.

            Nie rozumiem tylko dlaczego swoją odpowiedź umieściłaś pod moim postem? Przecież
            ja nic podobnego nie powiedziałam... Czyżby też pomyłka? ;) Każdemu się może
            zdarzyć, prawda?

            Chyba, że masz mi za złe wyliczanie problemów, jakie czekają aliss, zamiast
            namawiać na kupno szczeniaka, najlepiej z mojej własnej hodowli... Mogłam i tak.
            Tylko nie na tym polega uczciwość, według mnie.
            Powtarzam jeszcze raz: dla mnie dobro psa jest najważniejsze.
            Wolę, żeby aliss 100 razy się zastanowiła niż miała w przyszłości żałować
            decyzji, a pies cierpieć z powodu jej braku czasu.

            Pozdrawiam
            • semi-dolce Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 09:58
              > Jestem przekonana, że dziecko i pies świetnie się nawzajem uzupełniają.

              Dokładnie tak. Pod warunkiem, że... i o tym będzie dalej :)


              > Czym innym jednak jest wychowywanie dziecka przy dojrzałym, mądrym już psie, a
              > czym innym wychowywanie szczeniaka przy malutkim dziecku, bo często matce
              > brakuje czasu na dziecko, a co dopiero na szczeniaka.

              Kwestia tylko i wyłacznie dobrej organizacji czasu. Jedno dzicko i jeden pies, nawet maleńkie szczenię, to naprawde "lajcik".



              > Tym bardziej, że nie zapominajmy: aliss pytała o SHIH-TZU!!! Semi-dolce,
              > masz/miałaś shih-tzu? Wiesz ile czasu trzeba poświęcić na jego pielęgnację???

              Nie miałam (i miec nie bedę) shih. Niemniej moja osobista mama, u której mój syn czasem na kilka dni zostaje, ma 2 yorki. Niestrzyzone. Które także trzema ostro pielegnować. Nie ma najmniejszego problemu z ogarnieciem na raz jednego dziecka i 2 psów.


              D
              > o
              > tego dochodzi wychowywanie i nauczanie psa oraz wychowywanie i nauczanie
              > dziecka.

              O własnie i o tym pisałam - trzeba umiec wychowac i dziecko i psa. To podstawa. Bez tego ani rusz.



              > Nie rozumiem tylko dlaczego swoją odpowiedź umieściłaś pod moim postem? Przecie
              > ż
              > ja nic podobnego nie powiedziałam... Czyżby też pomyłka? ;) Każdemu się może
              > zdarzyć, prawda?

              Umieściłam pod postem, który cytowałam, a że tobie może się wyswietlac inaczej to już wina forum, nie moja.



              > Chyba, że masz mi za złe wyliczanie problemów, jakie czekają aliss, zamiast
              > namawiać na kupno szczeniaka, najlepiej z mojej własnej hodowli... Mogłam i tak
              > .
              > Tylko nie na tym polega uczciwość, według mnie.

              Według mnie też nie. Według mnie - i tak robie sprzedając maluchy - najpierw trzeba przedstawic listę wad i potencjalnych problemów, jakie moga spotkac nabywce psa danej rasy. Jak najokrutniej przedstawic. A dopiero z tym, kto"przetrwa" i nadal chce kupić szczeniaka można rozmawiac o zaletach.


              > Powtarzam jeszcze raz: dla mnie dobro psa jest najważniejsze.
              > Wolę, żeby aliss 100 razy się zastanowiła niż miała w przyszłości żałować
              > decyzji, a pies cierpieć z powodu jej braku czasu.

              Oczywiscie. Zauwaz jednak, że moje słowa odnosiły się do stwierdzenia, że pies i małe dziecko to pomyłka. Otóz nie, nie jest to pomyłka, wręcz przeciwnie, jest to swietny pomysł. Tylko trzeba umiec wychowac oboje i dobrze dobrac psa. Nie tylko pod względem rasy ale i umiejetnie wybrac szczenię. Jak jest w przypadku shih tego nie wiem, nie pociaga mnie ta rasa, co innego lubie u psów. Ale nie o shih a o psie jako takim mówiłam.
              • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 10:20
                > Kwestia tylko i wyłacznie dobrej organizacji czasu. Jedno dzicko i jeden pies,
                > nawet maleńkie szczenię, to naprawde "lajcik".

                Dla hodowcy zaprawionego "w bojach" tak, niekoniecznie dla każdej młodej matki. Wolę dmuchać na zimne, niż wmawiać to osobie, której nie znam.


                > Nie miałam (i miec nie bedę) shih. Niemniej moja osobista mama, u której mój sy
                > n czasem na kilka dni zostaje, ma 2 yorki. Niestrzyzone. Które także trzema ost
                > ro pielegnować. Nie ma najmniejszego problemu z ogarnieciem na raz jednego dzie
                > cka i 2 psów.

                1 shih tzu wymaga 10 razy tyle pielęgnacji co 2 yorki.


                > O własnie i o tym pisałam - trzeba umiec wychowac i dziecko i psa. To podstawa.
                > Bez tego ani rusz.

                I właśnie co do tego, czy aliss sobie z tym poradzi miałam wątpliwości, zresztą ona chyba też, skoro stwierdziła, że może jednak poczeka. To tenshii ją nadal namawiała, ponoć w imię dobra psa...

                najpierw tr
                > zeba przedstawic listę wad i potencjalnych problemów, jakie moga spotkac nabywc
                > e psa danej rasy. Jak najokrutniej przedstawic. A dopiero z tym, kto"przetrwa"
                > i nadal chce kupić szczeniaka można rozmawiac o zaletach.

                I właśnie to zrobiłam w przypadku aliss.


                Tylko trzeba umiec wychowac oboje i dobrze dobrac psa. Nie
                > tylko pod względem rasy ale i umiejetnie wybrac szczenię.

                A to już jest w zasadzie cytowanie moich postów do aliss.

                Jak jest w przypadku
                > shih tego nie wiem, nie pociaga mnie ta rasa, co innego lubie u psów. Ale nie
                > o shih a o psie jako takim mówiłam.

                Też uwielbiam dogi i inne molosy, ale aliss pytała o shih tzu, więc o tej właśnie rasie z nią rozmawiałam.

                Mój post do Ciebie był podyktowany tym, że był umieszczony jako odpowiedź pod moim, nie wiem z czyjej winy i jest mi to obojętne.
                Wyjaśniłaś co miałaś na myśli, ja chyba też. Uważam, że nie ma sensu więcej na ten temat dyskutować.
                Ty, bardziej, ze aliss zgodziła się z nami, a na co udało/nie udało się namówić ją tenshii to nie moja sprawa.
                Co mogłam to zrobiłam. I dla psiaków i dla aliss.

                Pozdrawiam
                • mamazuzinki Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 12:02
                  Jako osoba z zerowym doświadczeniem w kwestii psim mogę stwierdzić
                  że nie ogarnełabym tematu jakby moje dzieci były mniejsze. W tym
                  momencie obowiązki trochę się rozłożyły.... Mam czas na to
                  żeby "uczyć się psa". Dla mnie to zupełnie nowe i nieznane
                  doświadczenie, moze banalne dla niektórych... Zakładając ze Aliss
                  tez nie ma doświadczenia to wcale to nie taki lajcik ogarnąć
                  rozbieganego dwulatka i szczeniaka...
          • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 09:48
            Aniu przykro mi że ,,oberwałaś" za moje słowa. Semi-dolce gratuluję odwagi, ja
            mając psy od prawie 30 lat w życiu nie ryzykowała bym takiego sposobu
            wychowania, psów i dziecka. Wszystkie moje psy nie były agresywne wobec
            ludzi,dobrze ułożone a i tak bym się na to nie zdecydowała. Jestem po prostu
            przez życie tego nauczona, a trochę na tym świecie już żyję. Co do shih-tzu
            trzeba było doczytać u mnie i shih-an, te pieski pochłaniają dużo czasu,
            pielęgnacja itd. Ja byłam zwolenniczka poświęcania czasu dziecku a nie psom.
            Swoją drogą nie wciskaj głupot ludziom że dziecko 1,5 roku logicznie myśli, czy
            że uczestniczenie dziecka 11 miesięcznego przy porodzie suki to super pomysł.
            Nie będę tego komentować. Powiem tak , twoje psy, twoje dziecko, twoje metody
            wychowania, i twoja ,,odpowiedzialność". Powodzenia.
            • tenshii Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 12:08
              an3czka2 napisała:

              Wszystkie moje psy nie były agresywne wobec
              > ludzi,dobrze ułożone a i tak bym się na to nie zdecydowała.

              Hmm, a ten nieszczęsny spaniel? On podobno dawał do wiwatu, tylko go zdominowałaś ;)
            • semi-dolce Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 16:50
              > pielęgnacja itd. Ja byłam zwolenniczka poświęcania czasu dziecku a nie psom.

              No widzisz, a u mnie jedno drugiego nie wyklucza.


              > Swoją drogą nie wciskaj głupot ludziom że dziecko 1,5 roku logicznie myśli

              Hmm, to nie głupota. Dziecko to mały człowiek. Tak mysli. Tak, w tym wieku juz
              logicznie. Tzn. pewnie zalezy od dziecka, ale moje dziecko osiagneło własnie
              niedawno ten stopień rozwoju myslenia, że zaczyna świadomie oszukiwac. A to duży
              wyczyn wedle psychologii rozwojowej (mozemy pogadac o rozwoju dziecka i
              psychologii wiecej jak chcesz, wiesz mimo że w zyciu zajmuje sie głównie psami,
              to kiedys miała na to zycie inny plan i studiowałam psychologie kliniczną dziecka).


              czy
              > że uczestniczenie dziecka 11 miesięcznego przy porodzie suki to super pomysł

              Nie wiem czy super pomysł, sytuacja była jaka była - byłam w domu sama z
              dzieckiem i rodząca suką. Mogłam zostawić dziecko samo wyjące w pokoju obok albo
              slicznie poprosic moja sukę, by przestała akurat rodzic i wzięła się za to dnia
              nastepnego, kiedy ojciec młodego, notabene weterynarz, bedzie w domu.


              > Nie będę tego komentować. Powiem tak , twoje psy, twoje dziecko, twoje metody
              > wychowania, i twoja ,,odpowiedzialność". Powodzenia.

              Masz racje, nie komentuj i dziękuję za życzenia. Ja mam psy, swoje własne,
              krotko bo tylko 8 lat, dziecko jeszcze krócej bo 19 miesięcy. Jego ojciec psy ma
              od nie wiem ilu lat, lekarzem weterynarii jest od 20 paru, dzieci ma od 20.
              Mysle, że damy sobie z ta odpowiedzialnościa rade :)
              • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 17:55
                Nie masz shih tzu, nie miałaś, i może nie wypowiadaj się. Trzeba było
                przeczytać post na który odpowiadałyśmy, a nie wpadać jak burza i lansować się
                ze swoimi metodami wychowawczymi itd. Przede wszystkim i mnie i Ani chodziło o
                czas poświęcony pieskom tej rasy. My właściciele piesków tej rasy wiemy ile
                czasu na zabiegi pielęgnacyjne schodzi, na ułożenie pieska itd. Przy malutkim
                dziecku odbywało by się to kosztem jednego lub drugiego. Dlatego lepiej się
                trochę wstrzymać, i tylko o to chodziło(czytanie ze zrozumieniem). Inna bajka
                gdy pies już jest w domu i to też napisałam, czytaj dokładnie, a nie ekscytuj
                się wyrywając cytaty z tekstu. A teraz uważam że ,,rozmowa " jest zakończona, bo
                nie ma o czym dyskutować.
                Pozdrawiam.:). To miłe forum i niech tak zostanie:).
                • semi-dolce Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 18:28
                  A jednak będę sie wypowiadac bo to otwarte forum. To raz. Dwa, że z niczym się
                  nie lansuję, jedynie odnosze się do cytatu z twojego postu, w którym opisujesz,
                  jak to twoje dziecko uciekało do rottweilerów i stwierdzasz, że dwulatek i pies
                  to pomyłka. Nie "ekscytuje się". Ty tez czytaj uwaznie, dowiesz sie wowczas, że
                  kolejny pies pojawił się w moim domu, kiedy mój syn miał nieco ponad rok. Było
                  to 2 miesięczne szczenię. A czytanie ze zrozumieniem to taki zwrot-wytrych, gdy
                  brakuje argumentów, znany na wielu forach... Btw - ja akurat o shih nie mówiłam,
                  mówiłam o psie jako takim. Wyobraź sobie, że każdy pies, niezależnie od swojej
                  rasy lub jej braku, wymaga nakładów czasowych. Jedne trzeba pół dnia czesać, z
                  innymi trzeba pół dnia pracowac, z kolejnymi uprawiać sporty wysiłkowe, z
                  jeszcze innymi po prostu być i rozmawiać. I tak, da się to - twierdze uparcie,
                  że niezaleznie od rasy psa - połączyc z wychowaniem dziecka, tak, by żadne nie
                  było stratne, a wręcz przeciwnie, by obie strony odniosły korzysci. Jest to
                  kwestia jedynie odpowiedniego podejścia - tak do dziecka jak i do psa - i
                  organizacji czasu. Po sobie wiem, że da się miec w domu 5-6 psów, zapewnić im
                  odpowiednia dawkę towarzystwa, rozrywki oraz wysiłku i ruchu, odchowywac
                  szczenieta, jeździć na krycia, wystawy itd nie zaniedbując zarazem małego
                  dziecka. Zresztą nie tylko po sobie, znam pare mam takich jak ja. I znam ich
                  dzieci, z których część jest już dorosła, część parę lat starsza od mojego syna.
                  Wiem jakimi te dzieci sa ludźmi i twierdzę, że wychowywanie się z psami od
                  początku zycia daje dziecku ogromne korzyści. I wciąż uparcie uważam, że własnie
                  nie nalezy sie wstrzymywac, jesli decyzja o psie jest przemyślana, to im młodsze
                  dziecko tym lepiej. Chyba, że będziemy się wstrzymywac aż wyrosnie nam w domu
                  nastolatek.
                  • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 28.05.10, 18:36
                    Brawo, no to cię podziwiam, ja bym nie dała rady:). Mnie starczyło dwoje dzieci
                    i obowiązki z tym związane, na psa przyszedł czas później kiedy podrosły. Dom,
                    dziecko 11 m-cy, 5 psów, wystawy, krycia, jesteś niesamowita, jak to robisz?.
                    Może coś podpowiedz, wykorzystam to:)
                  • aliss1979 Re: Do właścicieli shih tzu 02.06.10, 10:12
                    Semi-dolce dzięki za Twoje podejście do sprawy. Uważam, że
                    wychowywanie dziecka z psem wpływa pozytywnie na jedno i drugie. U
                    nas w domu zawsze były psy, bardziej podwórkowe ale jako dziecko
                    spędzałam z nimi mnóstwo czasu i sprawiało mi to wiele radości.
                    Widzę jak synek świetnie bawi się i dogaduje z yorkiem teściów (a
                    jest tam średnio 40 godz. tygodniowo). Pytałam shi-an o shii tzu z
                    tego względu, że czytałam w necie że to psy dość spokojne, ale nie
                    mówię że to musi być akurat shii tzu. W tej sytuacji, gdy wymaga on
                    tak wiele pielęgnacji to faktycznie niespecjalnie to mi się
                    uśmiecha. Bardzo podoba mi się też west hihland white terier.
                    Generalnie chciałabym by pies był z gatunku spokojnych (wiem, że
                    duże znaczenie ma kwestia wychowania) no i najlepiej z tych co mają
                    włosy bo obawiam się że synek może być alergikiem, a na yorka
                    reaguje ok. Myślałam też może o piesku już bardziej odchowanym,
                    tylko obawiam się czy bedzie tak samo przywiązany do nas jak taki od
                    szczeniaczka?
                    • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 02.06.10, 15:42
                      Kochana żadna z nas nie powiedziała Ci że nie można pogodzić posiadania psa
                      shih-tzu i dziecka. Przestawiłyśmy tylko wszystkie argumenty za i przeciw.
                      Shih-tzu to wspaniałe rodzinne pieski, ale i wymagające trochę pracy. Można je
                      też regularnie obcinać na ,,szczeniaczka" i mieć mniej pracy. Koszt utrzymania
                      jest dość drogi(dobra karma, kosmetyki), ale warto, my je kochamy wszyscy co
                      widać:). Po prostu zapytałaś, a my odpowiedziałyśmy szczerze jak jest.
                      Pozdrawiam Ania.
    • giciag Re: Do właścicieli shih tzu 24.05.10, 11:34
      Ja mam w domu shih 9miesiecznego ,gdy przychodzi do mnie siostra wlasnie corka
      2l to milnuje ja i psa .pies chce sie bawic a ona ciagnie go za co tylko
      moze.Jak dasz rade panowac nad tym to czemu nie.
      • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 24.05.10, 13:14
        Dlatego przecież nie mówię, że nie da się pogodzić obecności psa z małym dzieckiem. Ja wszystkie swoje dzieci odchowałam przy rottweilerze!!!
        Ale po pierwsze był od nich starszy, więc odpadało wychowywanie go od podstaw, po drugie ja miałam oczy dookoła głowy, po trzecie nie był tak delikatny, jak shih-tzu, a po czwarte nie wymagał takiej pielęgnacji.

        Jeśli aliss jest osobą odpowiedzialną, a na taką wygląda, wierzę, że dziecko nie zrobiłoby psu krzywdy, a wtedy pies także nie miałby powodu ani cierpieć, ani się bronić.
        Ja tylko mówię, że przy odchowaniu maleńkiego szczeniaczka jest tyle obowiązków, że może jej zabraknąć czasu i siły na pogodzenie ich z obowiązkami młodej mamy.
        Czym innym jest kilkugodzinna opieka nad dzieckiem i psem, a czym innym pogodzenie wszystkich obowiązków non stop.

        Nessie, siostra miotowa mojej Lady również trafiła do domu z dwulatkiem. Ale to dlatego, że rodzina kupująca ją jest blisko zaprzyjaźniona z moimi przyjaciółmi. Gwarantowali mi, że Nessie będzie miała tam dobrze.
        Zgodziłam się, ale przyznam, że długo ich kontrolowałam, uczulałam na to, aby Franio nie zostawał sam na sam z Neską itd...
        Poza tym mieszkają blisko mnie i wiele pracy związanej z jej pielęgnacją wykonuję ja.

        A co do wychowania - nie bardzo poradzili sobie z natłokiem obowiązków. Sunia jest przeszczęśliwa, ale oni mniej. Nie dopilnowali nauki załatwiania się - przy małym dziecku często zdarzało im się przeoczyć moment, kiedy psiak chce się załatwić i Nessie sikała w domu. Teraz to jedyny szczeniak z mojej hodowli, który sprawia takie problemy.
        A przecież, kiedy ją sprzedawałam, załatwiała się tylko w jednym, wyznaczonym miejscu. U nich na początku też. Potem, kiedy zaczęli zaniedbywać obowiązek nauki, zaczęła sikać gdzie popadnie. I tak już zostało. Zaprzepaścili tym samym cały trud, który ja wkładam w przyuczenie szczeniąt do załatwiania się.

        Dlatego uważam, że zadowolenie właściciela z charakteru psa jest mocno związane z jego wychowaniem, a obawiam się, że przy opiece nad 2-latkiem może zabraknąć na to po prostu czasu.

        Moje dzieci też wychowywały się przecież z psami. Wiem, że to najlepsza socjalizacja i dla psów, i dla dzieci. Ostrzegałam tylko aliss przed ogromem obowiązków.
        Naprawdę uważam, że lepszy byłby w przypadku rodziny z takim maluszkiem cavalier, bo to psy łagodne, uwielbiające dzieci, a nie tak kłopotliwe w utrzymaniu jak shih-tzu.

        Wierzę, że aliss starałaby się dopilnować, aby pies i dziecko nawzajem się nie krzywdziły, ale pozostaje jeszcze kwestia poświęcenia czasu psu, prawda?
        • an3czka2 Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 11:25
          No i właśnie dlatego obstaję przy swoim, albo piesek, albo dziecko,któreś z
          nich będzie w końcu,,poszkodowane". Moje były już większe, nauczone co im wolno
          wobec psa a co nie , a i tak mało do nieszczęścia nie doszło. Dziecko jest jak
          ,,złodziej", nie do upilnowania. Pies to nie zabawka, a nasze pociechy czasem
          tak myślą. U mnie pies miał azyl przychodząc do mnie pod nogi lub w legowisku.
          Wiedziały że choćby się waliło i nie wiem co działo, nie maja prawa mu
          przeszkadzać. Nie raz się to kończyło płaczem, bo tylko chciały go pogłaskać,
          ale ja byłam stanowcza. Były i z tego powodu śmieszne sytuacje, bo np: Mała
          poszła do niego na legowisko, siadła przy nim z koleżanką, ja wchodzę i pytam co
          robicie? czemu go męczycie? a one na to- nie, my tylko opowiadamy mu bajkę:) i
          faktycznie mu opowiadały:), ale go nie ruszały.
          Myślę że 5 latkowi więcej można wytłumaczyć niż dwulatkowi po prostu. Inna
          sytuacja jest jak już piesek jest w domu, przed dzieckiem. To inna bajka.
          • aliss1979 Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 13:30
            Jeszcze raz wielkie dzięki za wszelkie odpowiedzi. Jeśli chodzi o
            spaniela, którego (ewentualnie) radzi mi shih-an to miałam kiedyś
            cocel spaniela - który był strasznym wariatem. Nie twierdzę, że to
            nie była też moja wina, na pewno popełniłam istotne błędy
            wychowawcze:( Dlatego myślałam o piesku spokojniejszym - stąd moje
            zainteresowanie shih tsu, ewentualnie myślałam o West highland white
            terrier - bo jak czytałam są dobre dla małych dzieci. No ale ... w
            jednym miejscu piszą, że to psy spokojne, w innym, że żywe. Bądź tu
            człowieku mądry... Kwestia wychowania ma napewno duże znaczenie, ale
            niektóre cechy są właściwe dla danej rasy - przynajmniej tak myślę?
            • tenshii Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 13:36
              Teriery to teriery, są ciężkie raczej.
              A ja wyznaję zasadę, że im pies większy tym ma większe pokłady cierpliwości. Oczywiście istnieją rasy wyłączające się z tej reguły, ale to jak potwierdzenie jej istnienia ;)
              • aliss1979 Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 13:48
                Też bym wolała większego psa, ale muszę brać pod uwagę te psy,
                których sierść nie uczula (wiem, że mogą uczulać inne rzeczy tj.
                naskórek, wydzielina itp.) no i na większego psa mąż pewnie się
                niezgodzi. Nie ukrywam, że pewnie bliższy memu sercu byłby np.
                golden retriver. Ps. Czy można kupić psa już odhowanego - (to dość
                brutalne pytanie)?
                • tenshii Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 13:50
                  Nie tylko sierść uczula, wiesz o tym? Uczula ślina, naskórek, wydzielina z gruczołów okoołoodbytowych, więc i shihtzu może uczulać.
                  Zapewne znajdą się w hodowlach psy dorosłe do sprzedaży.
                  Najlepiej napisz do mnie na gg 330954. Mam dla Ciebie pewną informację.
                  • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 14:25
                    Oczywiście, że duże rasy są bardziej cierpliwe dla dzieci niż małe, ale aliss
                    prosiła o radę w sprawie psów małych, dlatego poleciłam cavaliera, który jest
                    idealnym psiakiem rodzinnym. Nie chce mi się wierzyć, że tenshii tego nie wie.
                    Owszem, labradory to również doskonałe psy dla rodzin z dziećmi, ale duże i
                    silne. A tenshii powinna sobie zdawać również sprawę z tego, że w młodości
                    bardzo szalone i mogą dziecku zupełnie niechcący zrobić krzywdę.

                    Tymczasem cavalierki to jedna z najbardziej polecanych ras dla dzieci,
                    przynajmniej jeśli chodzi o małe psy. Różnią się też charakterem od spanieli
                    angielskich bardzo.
                    Natomiast westie to pies torpeda. W dodatku ma bardzo mocne zęby, jak na małą
                    rasę. I wcale nie jest łagodny w stosunku do malutkich dzieci. Może i są
                    wyjątki, ale ja bym nie ryzykowała.

                    O uczuleniach na psie wydzieliny i naskórek też już mówiłam na początku.

                    Oczywiście, że można także kupić psią młodzież, a nawet dorosłego psa. Można też
                    zaadoptować psa z fundacji czy schroniska...

                    Trzeba się tylko liczyć z tym, że takie psy mają już ukształtowaną psychikę, a
                    przynajmniej swoje nawyki, niekoniecznie zgodne z tym, czego Ty oczekujesz.

                    Życzę dobrego wyboru, z myślą zarówno o dziecku, jak i psiaku. Napisz, jaką
                    podjęłaś decyzję.

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • tenshii Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 14:28
                      Nie napisałam ani pół słowa apropo spanieli ;)
                      A co do labradora - wszystko zależy od egzemplarza. Są labradory spokojne, które np wybiera się do dogoterapii. Zresztą nie napisałam też nic o labradorach, a o dużych rasach ;)
                      Z autorka wątku pogadam na PW, bo mam dla niej pewne wiadomości
                      • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 14:37
                        O spanielach pisała aliss, a o labradorach powiedziałam sama, że są polecane dla
                        rodzin z dziećmi.

                        A te wiadomości to taka tajemnica, że innych nie może dotyczyć?
                        Wiesz, że wszelkie wiadomości czyta tu każdy, kto wejdzie na forum, a nie tylko
                        założyciel wątku... Wiedzy nigdy za wiele...
                      • giciag Re: Do właścicieli shih tzu 25.05.10, 14:37
                        Ja powiem ze jakiego psa bys nie wybrala duzy czy maly to zalezy od dobrej
                        socjalizacji.Znam rotwajlera łagodnego dla dzieci i wrednego yorka.Osobiscie
                        zawsze chcialam miec goldena lub boksera.Coz wielkosc mojego mieszkania + dwoje
                        dzieci odpadly.Zostal shih tzu.
        • shih-an Re: Do właścicieli shih tzu 02.06.10, 16:34
          Tym bardziej, ze aliss cały czas mówi o SPOKOJNYM psie!!!

          Aliss, westy to nie są spokojne pieski pokojowe, uwierz mi...
          Mają ogromny temperament, a zostawione w domu wszystko niszczą. Zęby mają duże i silne, jak to teriery, więc potrafią nieźle narozrabiać.

          Pod tym względem shih-tzu są oczywiście duuużo spokojniejsze.
          I tak jak napisała an3czka2 - nie mówiłyśmy, że się nie nadają dla dzieci!!! Przecież większość z nas ma dzieci. Przestrzegałyśmy tylko przed pogodzeniem obowiązków wobec psa z obowiązkami przy dziecku.
          Zależy nam zarówno na tym, żebyś Ty była zadowolona, jak i na tym, żeby PSIAK BYŁ SZCZĘŚLIWY!

          A sprawdziłaś już te cavaliery?
          Spanielami to one są bardziej z nazwy. Charakter mają zupełnie inny. Zanim zdecydujesz, radzę zapoznaj się jeszcze z tą rasą. Możesz być na prawdę zadowolona z takiego psiaka.

          Pozdrawiam
          • adzikkkkk Re: Do właścicieli shih tzu 02.06.10, 16:59
            Moja koleżanka ma cavaliera. Kiedyś przyjechala do mnie na weekend i byla ciezko
            zdzwiona tym, ze Besito jest wszędzie, ze jest taki żywy, ciągle chce sie bawić
            i o dziwo szczeka:) jej cavalier jest podobno tak spokojny ze czasami wydaje sie
            ze go nie ma wiec chyba rzeczywiscie cos w tym jest. Może to byłby dobry wybór.
            No i cavaliery maja kochane mordki:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka