Dodaj do ulubionych

charczy, zapowietrza się

03.10.10, 11:14
Witam. Mój piękna prawie 3-m-czna w czasie szalonej zabawy potrafi się tak jakby zapowietrzyć. Szaleje, cieszy się, a potem zaczyna charczeć, jakby brakowało jej powietrza. Podobnie jest przy jedzeniu. Wydzielam jej, dosłownie po kilka chrupek daję, jak zje, to następne, ale i tak zdarzy jej się dusić, trochę sztywnieje, tylne nóżki wyprężają się do tyłu i charczy, wody nie chce się napić.Po jedzeniu wcale nie pije wody, dopiero za parę min przyjdzie i się napije. Bardzo mnie to niepokoi. Wet powiedział że szczeniaki tak mają, ale chyba lekarza zmienię, bo jakoś nie mam do niego zaufania (nie chodzi tylko o tą sytuację). Maść z antybiotykiem przez 3 dni dawał do uszu, tak na wszelki wypadek, bo się drapała, a przy czyszczeniu lewego uszka lekko piszczała (ale w uchu nic nie widział). A podobno, na wszelki wypadek antybiotyku się nie podaje. Na moje pytania dot. zachowania (spokojny często śpiący, drapie się, ma przeważnie suchy nos, krztusi się itp) odpowiadał, że szczeniaki tak mają, proszę sobie kupić książkę o szczeniakach. Młoda je royala dla małych psów o wrażliwym przewodzie pokarmowym, a czytałam, że royal może powodować uczulenie. NIe mogę znaleźć w postach tej karmy, która rzadko uczula, proszę napiszcie mi, a ja szybko polecę ją kupić. I jeszcze jedno pytanie, czy pozwolić młodej na zabawy z warczeniem i gryzieniem? Często mąż się z nią wygłupia i udaje psa, klęczy i szczeka, młoda wtedy również leży na ziemi, warczy i szczeka i "atakuje" np nogi, kolana, czy ręce. Czy to jeszcze zabawa? Młoda powarczy, poszczeka, pobiega po pokoju, zrobi rundkę wokoło i od nowa., szczekanie, gryzienie i wielka radość, aż czasem do tego zapowietrzenia dojdzie. Może aż tak się męczy że brak jej tchu?
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: charczy, zapowietrza się 03.10.10, 18:17
      Marta nie wpadaj w panikę:), spokojnie. Przede wszystkim to zmień lekarza, tu masz rację. Lekarz który radzi zakup książki o szczeniakach i daje antybiotyki na wszelki wypadek to kiepski wybór. Co do tego charczenia po zabawie, czyli jak jest zmęczona to może być normalne. Shih tzu mogą pochrapywać przez budowę noska, może mieć jeszcze nie w pełni ukształtowane nozdrza. Często to wraz ze wzrostem psinki ustępuje. Nie bardzo wiem co powiedzieć na temat tego że podczas jedzenia charczy i sztywnieje, a może je zbyt łapczywie? bo u hodowcy musiała rywalizować o pokarm?.Picie moja początkowo też piła nieco później po jedzeniu. A moczysz karmę? . Suchy nos i ciepły może być ale podczas spania, a nie jak bawi się. Nosek powinien być zimny i mokry. Ja miałam psa poprzedniego który miał non stop ciepły i suchy, ale sporo chorował i tak mu zostało(rencistą go nazywali ale dożył 14 lat:). Drapanie się może mieć wiele przyczyn, alergia skórna też ale nie koniecznie. Może mieć pchły po prostu, oglądnij ją z mężem dokładnie przy ogonku, na brzuszku, pod pachami. Wszystkie tak zwane ciepłe miejsca.
      W tym roku jest duży wysyp pcheł , moja też zaliczyła po mimo frontalainu. Karmy to sprawa indywidualna, ja podaję mojej Hillsa i Royala. Hills jest super, ale najlepiej to powie ci dobry weterynarz czy to alergia to drapanie. Można też gotować samemu, ja musiałam bo nie mogła a potem chciała jeść w ogóle suchej. Od jakiegoś czasu znowu je pięknie suchą i nic się nie dzieje. Uczulenie minęło i spokój. Sucha po prostu jest świetnie zbilansowana jeśli chodzi o wartości odżywcze i witaminy itd. Zabawa dla małej jest super, ale nie pozwalaj na gryzienie was. Zabawki tak, was nie i tak trzymajcie. Powodzenia:) Będzie dobrze. Pozdrawiam.
      • shih-an Re: charczy, zapowietrza się 03.10.10, 23:04
        Jeśli je łapczywie, nie podawaj jej suchej karmy, tylko namoczoną!!!
        Wiele razy już słyszałam o psach, które udusiły na oczach właścicieli, bo tym się wydawało, że jak raz się udało i pies się nie zachłysnął, to umie już jeść!
        To jeszcze maleństwo, i jak widać wcale nie umie jeszcze jeść.
        Sztywnienie i krztuszenie się jest najlepszym dowodem na to. Cud, że do tej pory nie skończyło się to tragedią.
          • echna Re: charczy, zapowietrza się 04.10.10, 11:57
            Oj wystraszyłyście mnie. Od wczoraj zaczęłam namaczać karmę i jestem cały czas, dopóki nie skończy jeść.


            A teraz pytanie całkiem z "innej beczki". NIe planuję dopuszczać mojej Ambi (chciałabym ją w dogodnym momencie wysterylizować), ale dzisiaj koleżanka twierdziła że powinna chociaz jeden raz rodzić (mam nadzieję że to zabobony). Jak myślicie co będzie najlepsze dla mojego psiaka, co będzie najzdrowiej, czy sterylizacja, czy hormony, czy wogóle nic, tylko pilnowanie w czasie cieczki (bo ciągle mam nadzieję, że z tą ciążą to nie do końca prawda). Wiem, że jeszcze mam na te problemy trochę czasu, w końcu młoda kończy dzisiaj dopiero 3 m-ce, ale wolałabym już wiedzieć co będzie dla niej najlepsze.
            • shih-mo Re: charczy, zapowietrza się 04.10.10, 14:06
              Nie ma absolutnie żadnych dowodów, że suka musi raz mieć szczeniaki, bo inaczej coś tam jej się stanie. Jeśli nie chcesz mieć szczeniąt to ja zdecydowanie byłabym za sterylizacją. Szczenięta powinny mieć tylko hodowle i tam powinno się kupować psy. Oczywiście nie mam na myśli pseudohodowli. I w ogóle ktoś kto nie zna się na rozrodzie zwierząt nie powinien się za to zabierać bo może narobić kłopotów sobie ale przede wszystkim psom.
              Ja się nie znam np na tym i nie zamierzam też aby mój pies krył suczki. Takie propozycje już słyszałam na osiedlu, jak ktoś widział mojego psa ale mam ochotę takich pogonić gdzie pieprz rośnie. Najlepiej, narozmnażać psów a potem nie wiadomo co z tym robić jak wynikną problemy : (

              Także sterylizacja i problem z głowy : )
              • shih-an Re: charczy, zapowietrza się 05.10.10, 08:16
                Dogodny, a nawet najlepszy moment na sterylizację to faza anoestrus - spokoju hormonalnego, która rozpoczyna się 2 miesiące po cieczce i trwa co najmniej 2-3 miesiące. Wtedy najlepiej wykonać zabieg, bo suka najszybciej do siebie dochodzi i nie ma powikłań.
                Wykonanie tego zabiegu już po pierwszej cieczce, chroni sukę prawie w stu procentach przed nowotworami sutka i narządu rodnego.
                • shih-an Re: charczy, zapowietrza się 05.10.10, 08:28
                  A co do "konieczności jednorazowego krycia", poczytaj sobie temat "cieczka" rozpoczęty przez aczka5. Naprodukowałyśmy tam duuużo postów, ale bardzo ciekawych, dotyczących nie tylko cieczki, ale i spraw związanych z rozrodem. Warto poczytać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka