Dodaj do ulubionych

domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!!

04.01.12, 23:02
www.blog.niechcianeizapomniane.org/index.php/52-psy-z-pseudohodowli-pod-sieradzem-szukamy-dt/
ja już sie zgłosiłam chociaż nigdy nie miałam tymczasowicza. Pomóżcie też!!!
Obserwuj wątek
          • adzikkkkk no to jesteśmy:) 06.01.12, 20:17
            No i mam tymczasowiczkę. Daliśmy jej imię Tosia, ma 3-4 lata. W nocy byla sterylizowana więc chodzi w kubraczku. Jest beżowo-biała i bardzo grzeczna. Nie potrafi chodzic na smyczy, nigdy nie byla w domu no i trzeba ja tez nauczyc zalatwiania się. Jutro mam przyjechac na antybiotyk, pozniej na zdjecie szwów itp. Juz jest wykąpana i obcięta krótko.

            Misia na poczatku bardzo sie cieszyła, teraz widze, że troche mniej jest zadowolona i siedzi mi przy nodze, ale kłótni póki co nie było.
            Na razie to tyle, jak będzie coś nowego to dam znać:)

            Trzymajcie kciuki za nasz babiniec:)

            Ada, Misia i Tosia
            • megg_mb Re: no to jesteśmy:) 06.01.12, 20:30
              Kochana jesteś, że pomogłaś tak namacalnie:-)...mieszkamy z "maby-baby" na północy i faktycznie wyjazd po pieska byłby i dla mnie niemożliwy (pomijam już warunki blokowe). Ada z całego serca Ci kibicujemy:-)) Napisz jakieś info o współofiarach Tosi, znalazły się domki dla wszystkich?.....
              • adzikkkkk Re: no to jesteśmy:) 06.01.12, 20:42
                z tego co wiem, to na razie do domu poszla goldenka, jamniczka, 3 shih tzu i 3 suczki ze swoimi sczeniakami. Jedna japan chin i dwie shih. Nastepne pojda jutro do domów. No ja to jechalam po nia 10 minut wiec dla mnie byla sprawa oczywista ze ją wezmę, ale jakbym mieszkała dalej to pewnie byłby problem.

                Tosia jest strasznie głodna, biega po domu i szuka czegos do zjedzenia. Dałam jej eukanubę z puszką i tak jej zasmakowało.
                • maria0511 Re: no to jesteśmy:) 06.01.12, 21:01
                  Pewnie że smakowało w swoim życiu pewnie takich smakołyków nigdy nie dostała.
                  Trzymam kciuki poradzisz sobie z tym babińcem.Może przy Misi na spacerze szybko złapie o co
                  chodzi i się szybko nauczy załatwiać na dworze czego Ci życzę.Pozdrawiam M.M.
                • megg_mb Re: no to jesteśmy:) 06.01.12, 21:09
                  Ada pisz na bieżąco jak Tosia się aklimatyzuje, jak Miska reaguje, no i jak Ty się wyrabiasz...wiem, że cały ciężar spoczywa na Tobie i czasowo i finansowo ale jakby coś tak potwornego spotkało pieski w naszej okolicy to wierzę, że z Justyną będziemy pierwsze z pomocą ( jak Ją znam to Ona będzie pierwsza,kochana wariatka:-)). Pozdrawiam Cię cieplutko"-)
              • adzikkkkk Ciężka noc:) 07.01.12, 11:49
                Najpierw była walka o miejsce w łóżku, ostatecznie pancia miała najmniej miejsca:) o 1 pobudka i znów walka o miejsce, o 2 spacerek, o 5 pobudka i walka o miejsce a o 8 Tosia stwierdziła ze jak ona nie śpi to nikt nie śpi:) O dziwo, troche furczała na moją Misię, nie chciała jej wpuścić do łóżka.

                Ogólnie na razie jest średnio, dziewczyny troche na siebie powarkują, ale nie rzucają się na siebie. Ja jestem kompletnie niewyspana:) Martwi mnie tylko to, że od wczoraj jak wzięłam Tosię to ani razu nawet siku nie zrobiła. Nie wiem co to może być...
                • maby-baby Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 12:01
                  Czyli nie było aż tak tragicznie :) Myślę,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej - dziewczny sie polubią. Tylko musza się poznać. Moje najpierw fukały na siebie, otem okrążały się wielkim łukiem, a teraz żyć bez siebie nie mogą :)

                  Z tym siusianiem, to może być różnie. Albo działa stres, albo jest opuchnięta po sterylce, co uniemożliwa jej załatwienie się. Jak tak dłużej będzie, to lepiej poradź się weta.

                  A fotki dasz?:)
                • an3czka2 Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 13:54
                  No to nie jest tak źle:), moja za próg nie chce wpuścić nawet przyjaciela. Potem od razu atakowała. Myslę że się uda pogodzić dziewczynki, trzymam kciuki. Na pewno będzie ci ciężko, ale dasz radę. Masz wielkie serce, więc na pewno dziewczynki Ci to wynagrodzą, no może za jakiś czas:). Jesteś wielka!!!! Ucałowania od moich łobuzów i od całej moje rodzinki:). Ania.
                  • adzikkkkk Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 16:03
                    Jesteśmy po wizycie u weterynarza bo ma antybiotyk. Załatwiła się wreszcie, oczywiście na dywan, ale próbowała pożreć kupę. Dostała jakieś witaminy od weta także może to pomoże. Powiem Wam, że jestem w szoku, jeszcze nie widziałam takiego psa. Boi się wszystkiego, ulicy, samochodów, ludzi, telewizora itp. po prostu jeden chodzący żal. Zdjęcia podeślę najszybciej jak się da. Obiecuję.

                    • megg_mb Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 16:37
                      ..kurcze! biedna Tosia, jak wyrwana z buszu.....zjadanie kupek u "pieszczochów" ma na pewno inne podłoże...pewnie bała się, że dla niej nie wystarczy.... Dochodzę do wniosku, że bardziej żal mi zwierząt niż ludzi!...ot się narobiło!
                    • maby-baby Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 18:22
                      Dokładnie tak zachowywała się moja Mambunia. Sikała tam, gdzie stała, a kupy pożerała natychmiast. Ciężko było ją nauczyć wszystkiego, ale cierpiwość się opłaciła.
                      • adzikkkkk Re: Ciężka noc:) 07.01.12, 19:06
                        Jakby chociaż raz chciała zrobić siku na dworze to miałabym jakiś punkt zaczepienia, ale na razie niestety nic:(

                        a powiedzcie mi, jak mam sie zachowywać w stosunku do Misi bo staram się tak jak zawsze, ale widzę, że jej psie serduszko pęka...albo może ja już wyolbrzymiam wszystko.

                        Nie wiem...
                        • maria0511 Re: Ciężka noc:) 08.01.12, 00:07
                          Ona czuje to że jesteś bardziej spięta zdenerwowana na pewno patrzy na Ciebie swoimi zdziwionymi oczkami i nic nie rozumie pieski mają wspaniałe wyczucie sytuacji.Ja bym w tej
                          sytuacji jaką masz obdarzała Miśię większą miłością dużo do niej mówić żeby nie poczuła się
                          odtrącona. Wiem że masz nie lekko uczyć Tośię wszystkiego ale i tak jesteś cudowna stworzyłaś
                          Misii tak wspaniały dom to i z Tosią sobie poradzisz. Pozdrawiam M.M.
                            • adzikkkkk Re: Ciężka noc:) 08.01.12, 09:51
                              Dziękuję za wsparcie:)

                              w nocy spokojnie, Misia co prawda nie chciała wpuścić Tosi do łóżka, ale usiadłam z nią (Misią) głaskałam ją i mówiłam, że jest kochana itp. (normalnie jakby to ktoś nakrecił to by powiedział, że zwariowałam) no ale w tym całym tłumaczeniu wsadziłam Tosię na łóżko i tak już zostały całą noc.

                              Rano Tosia ukradła Misi zabawki więc już zaczyna rozumieć co to.

                              i...była pierwsza kupa na dworze. Ale w trakcie pisania tego posta było też siku na dywan. Z dwojga złego wolę kupę w domu.

                              ehh...szaleństwo
                              • maria0511 Re: Ciężka noc:) 08.01.12, 12:38
                                Ha?nie lepiej ten dywan zwinąć bo inaczej będzie się nadawał tylko do wyrzucenia.
                                Idzie Ci z dziewczynami świetnie widać że masz taki dar cierpliwość i miłość dla tych pokrzywdzonych przez ludzi psinek Mam WIELKI SZACUNEK DLA CIEBIE.
                                Kibicuję Ci od samego początku jak walczyłaś o Misię. Pozdrawiam Maria
                                • adzikkkkk do Justyny 08.01.12, 19:41
                                  Jak Ci się udało przekonać Mambę, że siku robi się na dworze?
                                  Bo Tosia wraca ze spaceru i po chwili sika w domu...

                                  Ona już ma kilka latek więc nie będzie tak łatwo. Jakby chociaż raz zrobiła i dostała smakołyk to może jakoś by poszło, ale na razie niestety nic.
                                  • maby-baby Re: do Justyny 08.01.12, 22:34
                                    Mamba miała dokładnie 6 miesięcy, jak trafiła do mnie. Miała już swoje brzydkie nawyki, ale była jeszcze młoda, więc do ułożenia. Byłam też w lepszej sytuacji, gdyż był to marzec przed nami całe lato na naukę. Właściwie wypuszczałam ją co pół godziny, potem co godzinę. Jak zrobiła na trawnik, to nagroda w postaci przysmaku i radości (sąsiedzi patrzyli na mnie jak na stukniętą :) ). Długo to trwało, zanim zaskoczyła. W końcu zaczęła naśladować Tośkę i jakoś poszło w dobrym kierunku. Ale miałam chwile,że doprowadzała mnie do szału. Jak ją pochwaliłam, bo kilka dni nic nie zrobiła, to na drugi dzień miałam już "niespodziankę". Nawet teraz czasami ma wpadki, ale to już częstotliowość tak co 2 tygodnie. Zupełnie to ingoruję. Pytam tylko kto to zrobił, a ona doskonale wie, że nabroiła i chowa się pod fotel. Wcześniej też te domowe wpadki raczej ignorowałam. Była tylko nagradzana.

                                    Może wprowadź pieluszki, tzn. podkłady, takie jak dla szczeniaczka. Chyba bym tak zaczęła naukę czystości.
                                    • adinka11 Re: do Justyny 09.01.12, 09:26
                                      Cześć dziewczyny! Ada jesteś moją BOHATERKĄ!! Ukłony za to co robisz, to wspaniałe!

                                      Z Lucy miałam podobną sytuację co Justyna, wzięłam ja od innych ludzi jak miała 6 miesięcy, nauka siusiania na dworze trwała ok. 3-4miesięcy :/ Kupki bardzo szybko załapała, siusianie ją męczyło dłuuuuugo. I też było tak, że jak się szykowalismy do wyjścia (na szczęście było ciepło więc wyjście to była tylko zmiana obuwia),ale to ona i tak szybko siusiała w domu :( oj ciężko było, a jak wychodziliśmy choć na chwilę to ile razy była niespodzianka na łóżku... miała podkłady do siusiania dla maluchów, ale chyba tylko ze dwa razy jej się udało trafić :) na nią nie działały w ogóle. Na szczęście mieliśmy Luckiego, od którego się mogła uczyć, oboje byli nagradzani za siusiu na dworze, żeby widziała, że to pochwalamy. A tak to w miarę możliwości bywaliśmy po kilka godzin na dworze -oczywiście z zapasem wody, aby mogli uzupełniać płyny i w którymś momencie zaczęła naśladować (podnosić nóżkę kucając i siusiając jednocześnie) bardzo zabawny widok a ile radochy jak zaczęła podłapywać co i jak... do tej pory jej się zdarzają próby obsikania drzewa po Luckym z nózią w górze :) niestety trzeba naprawdę mnóstwo cierpliwości, ale opłaca się widok "ożywiania" zwierzątka :) Powodzenia
                                      • an3czka2 Re: do Justyny 09.01.12, 09:40
                                        Myślę że będzie dobrze, moja też uczyła się od kolegi, bo nawyk sikania pod drzewami ma nadal, jak piesek sika czasem, uśmieję się z tego nie raz:). Ja teraz mam to samo z maluchami, wyprowadzam, spacerujemy z godzinę, a te pędem do domu na siku:). Muszę wyprowadzać je z lilą częściej, ale pojedynczo, bo z trójką nie dam rady sama. Daga nie zawsze ma czas. Trzy psy to jednak za dużo, ale co mam zrobić, nie oddam go byle komu. Zostanie i już, tylko muszę dowiedzieć się o kastrację małego kiedy będzie można to zrobić. Powodzenia adzik, pozdrawiamy, Ania z bandą.
                                      • adinka11 Re: do Justyny 09.01.12, 09:41
                                        aaaa i jeszcze jedno. Jesli nie miała to warto zrobić badanie moczu aby wykluczyć zapalenie itp. Ja mam teraz w domu tabletki dla małej, bo coś jej się zaczęło po cieczce częściej popuszczać, nie jest to antybiotyk, tylko coś dobrze działające na drogi moczowe (w domu zobaczę jak się to nazywa i dam znać, bo pierwszy raz to mamy i nie pamiętam) :( No ale to co chciałam napisać jest, że mnie w któryms momencie wet zaproponował, żeby moze nauczyc Lucy załatwiania się do kuwety, powiedział że niektóre psiaki to podłapują i właścicielom wygodniej... ja nie chcialam nawet próbowac, bo jeszcze Luckiemu by się spodobało i co ja bym z dwoma kotkami zrobiła :D poza tym spacery to czasem niezwykle przeżycie z moimi wariatami więc wolałam sobie tego nie odpuszczać :) Zależy to jednak od właściciela, kto co lubi, itd. Pozdrawiam

                                        PS. W związku ze zmianą miejsca zamieszkania zmieniliśmy też weta. Po swoich doswiadczeniach z zapaleniem uszu u Luckiego po wyrwaniu włosków z uszu i po przeczytaniu co miałyście do powiedzenia na ten temat na forum postanowiłam też zaniechać wyrywania włosków u niego. Ostatnio zacząl drapać sie po głowie-pojechaliśmy do lekarza w ząbkowicach śl. i okazało się, że pod włoskami mu się zrobil stan zapalny, od zewnętrznej strony uszu przez te zarośla nie bylo w sumie nic widać tylko czasem mu z wydzieliny (woskowiny?) oczyszczałam płatki uszu, bo mu się przybrudzały. Wet powiedział, że to błąd dał głupiego jaśka oczyścił uszka z włosków i wydzieliny pod nimi nazbieranej, przez którą za jakiś czas psiak by przygłuchł :/ teraz miś chodzi w kołnierzu - wygląda jak różyczka i jest ogromnie nieszczęśliwy ale piękny jak zawsze :) (kołnierz to aby nie drapał główki póki się uszka nie zagoją) Z Lucy nie mam na szczęście tego problemu bo naturalnie ma tylko kilka dosłownie włosków w uszkach, zatem warto to bardzo bardzo bardzo pilnować ;) Przepraszam, że odbiegłam od tematu, ale nie chciałam specjalnie zakładać nowego wątku aby się tą informacją podzielić.
                                        • adzikkkkk Re: do Justyny 09.01.12, 10:44
                                          byłam z nią dzisiaj dwie godziny na spacerze, kupę zrobiła, ale siku zaraz po powrocie do domu. I nic na nią nie działa bo po siusianiu biega szczęśliwa po domu. Problem w tym, że ona ma już 4 lata. Kupię dzisiaj podkłady i neutralizator i walczymy dalej.

                                          Musi się nauczyć, bo być może niedługo będzie mogła iść do adopcji, a nikt nie będzie chciał takiego sikacza:) U mnie raczej nie zostanie bo jak ją zostawię to już nie będe miała warunków na innego potrzebującego tymczasowicza. Zresztą chciałabym, żeby trafiła do domu gdzie będzie sama i pani będzie tylko dla niej. Bo ona chce mieć człowieka cały czas tylko dla siebie.

                                          Co do uszu, byłam dzisiaj z nią u weta na antybiotyk, to jej pani wyczyściła uszy i dała mi jakąś maść.

                                          Dziękuję za rady i nie opuszcajcie mnie PLEASE!!!!!
                                          • adzikkkkk zdjecie Tosi 09.01.12, 11:34
                                            wstawiam jeszcze zdjecie, ale to jeszcze z fundacji w domu na razie nie udało mi się nic sensownego zrobic

                                            www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2012/01/14.jpg
                                            • adinka11 Re: zdjecie Tosi 09.01.12, 12:06
                                              Śliczniutka jest, postury mojej Lucy, niedługo będzie robiła foszki tym małym noskiem :) Tylko te nóżki mają jakby krzywe, wydaje mi się, że mój facecik ma prosciejsze... Nie wiem może mi się wydaje :) zresztą to jest nieważne :)
                                          • adinka11 Re: do Justyny 09.01.12, 11:42
                                            No skąd Ci przysżło do glowy, że ktos Cię opuści ! :) Powiedz jak mieszkasz? W sensie w domku, bloku na piętrze czy jak? Bo ewentualnie są też spraye do psikania w domu zniechęcające psiaki do siusiania (one pachną dla psiaków tak, że nie chcą na to sikać) też to jest jakieś rozwiązanie. Niby można to stosować w całym mieszkaniu, ale słyszałam, że lepiej np w jednym pokoju (nie tym, w którym psiak śpi) czyli popsikać w salonie i na przedpokoju gdzie Tosia spędza dzień i nie pozwalać chodzić do innych pomieszczeń, i może spróbować, że jak nie siusia na spacerze to wejść do domu i jak od razu nie nasiusia to wyjść znowu po 3 minutach. Chyba męczące, ale może warto spróbować? No nie wiem narazie nie mam lepszych pomysłów. A wet nic nie podpowiedział? :( Dajesz Misi nagrody jak sika na dworze?
                                            • adzikkkkk Re: do Justyny 09.01.12, 11:49
                                              Mieszkam w bloku na 4 pietrze;/ wet mi tylko powiedzial zeby ja przyzwyczajac do dworu no ale ja z nia bardzo czesto wychodze i nic. Z niewchodzeniem do innych pomieszczen bedzie problem bo nie mam drzwi:)
                                              • adinka11 Re: Sikanie 09.01.12, 12:23
                                                o jeeeeej 4 pietro to wysooooooko :) kurcze mój luby oczywiscie się nie może rozczytać w recepcie dla Lucy :) więc dopiero bedąc w domu bedę mogla rozszyfrowywać i sprawdzić co i jak dokładnie z tymi tableteczkami. Ach trzymam kciuki moja droga imienniczko badźcie dzielne :)
    • zdzi-ch Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 09.01.12, 21:34
      adopcja.viva.org.pl/2012/01/dramat-chinskich-grzywaczy-z-hodowli-we-wroclawiu/ piszecie o pseudohodowlach a popatrzcie na siebie wielcy hodowcy jak wyglądają warunki u was w hodowlach moge sie założyc ze jest więcej pseudohodowców co lepiej traktują zwierzeta niż wy niby wielcy hodowcy więc zanim obsmarujecie kogos pomyślcie troche a jak wam jest mało to znajdzcie jeszcze hodowle bassetów stary kon jak wyglądały psy tez WIELKI HODOWCA jest to smieszne
      • an3czka2 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 10.01.12, 16:13
        Chłopie ależ się rozpędził !!!, chyba pomyliłeś adresy. U nas większość dziewczyn posiada psy bez metryk(rodowodu) i owszem ganimy pseuda jak najbardziej, i nie ważne czy jest to hodowla rodowodowa czy nie, jak się dzieje krzywda psiaczkom, to ganimy i już. Trzeba to wytępić i już. Sama mam w tej chwili szczeniaczki(bez rodowodu), moje słonka są szczęśliwe, zadbane, wypieszczone, koleżanek maluszki też wychuchane jak laleczki. Ciężko patrzyć na to nieszczęście psiaczków w Sieradzu czy Wrocławiu, horror. Każda stara się pomóc jak może, nawet nasza Adzik ma malutką Tosię z tego horroru, więc przeczytaj nasze posty ze zrozumieniem i nie wydzieraj się bez potrzeby zdzi-ch, Pozdrawiam Ania.
      • adzikkkkk Re: Ada? 10.01.12, 21:24
        Dzisiaj nawet ok:) Wyspałam się wreszcie:) Tosia już aż tak się nie tuli w nocy. Dziewczyny dzisiaj cały czas bzikują i nawet jadły sobie z jednej miski.

        Tylko siku dwa razy w domu (i to od razu po powrocie ze spaceru)...a na dworzu znów tylko kupa.
        Zdjęłam jej na chwile kubraczek zeby wyprać to przynajmniej zobaczyłam jakie ma kolory. Ogólnie jest prawie cała "złoto"-biała

        Pozdrawiamy
        • maria0511 Re: Ada? 10.01.12, 22:38
          Na Onecie dzisiaj wpis "Skrajnie zaniedbane żyły w odchodach"i kilka zdjęć szkoda że nie
          pokazali tych zdjęć co mamy na forum bo o te pieski chodzi to by ludzie widzieli to zło może by
          częściej zgłaszali te fabryki szczeniaczków. pozdrawiam M.M.
        • maria0511 Re: Ada? 10.01.12, 22:50
          No, no Ada jak się dziewczyny zaprzyjaznią na dobre to będzie Ci ciężko się z Tosią rozstać żeby
          Misia nie tęskniła za nią,cieszę się u was coraz lepiej a Tośka jest naprawdę śliczna chyba nie duża. Pozdrawiam Babiniec Maria
          • an3czka2 Re: Ada? 11.01.12, 09:51
            To jednak wyjątkowa rasa, psiaczki tak ugodowe:). Masz Adzik rękę do psów:), dajesz sobie świetnie radę. Wiem ile to pracy cię kosztuje, moje trzy diabły też wariują całe dnie:). Właśnie są na etapie demolowania mieszkania, co dopadną to gryzą, buty poszły w ruch, paski, ściany, dosłownie wszystko w zasięgu zębów:). Horror:). Pozdrawiam Ania.
            • adzikkkkk Re: Ada? 11.01.12, 13:41
              Myślę, że Misia to odetchnie z ulgą, że pani jest znowu tylko dla niej, bo jest jednak zazdrośnica. Tosia się pewnie szybko zaaklimatyzuje jak będzie ja ktoś mocno kochał i jak będzie miała wszystko. Pewnie najgorzej to mi będzie się z nią rozstać. Na razie nie myślę o tym żeby została u nas. Chciałabym żeby miała swój dom jako jedynaczka, ale jeśli nie znajdzie się ktoś kto mnie naprawdę przekona do siebie to zostanie u mnie.

              Aniu, a z trzema psiakami to ja już sobie wyobrażam jak masz wesoło:)

              Ale powiem wam, że to jej sikanie zaraz po przyjsciu ze spaceru doprowadza mnie do szałuuuuuuuuu!!!!
              • shih-mo adzikkkk 11.01.12, 20:22
                Hej,
                tak sobie myślę że może ja bym dała stały domek Tosi. Mam już Dropsika, ale on jest bardzo przyjazny i raczej schodzi z drogi.
                Tylko to sikanie w domu....
                Ciekawe czy ona się nauczy na dworze.
                Od jakiegoś czasu noszę się z myślą o drugim shih. Miałam wybrać się do hodowli Pumilo po psiaczka ale Tosia bardziej potrzebuje domu.
                W jakim ona jest wieku? No i skąd jesteś? Ja z Lublina.
                • adzikkkkk Re: adzikkkk 11.01.12, 20:33
                  Tosia ma okolo 3-4 lata, jest już wysterylizowana i zachipowana. No ja staram sie ją uczyć, myślę że jak kupę załapała w jeden dzień to siku też się nauczy. No pracuję z nią:) Na razie adopcje są wstrzymane, ale jak tylko status prawny psiaków będzie jasny (tzn. przejdą prawnie na własność fundacji) to będzie można je adoptować. Jak tylko będę wiedziała kiedy to będzie to na pewno napiszę na forum. Jestem z Łodzi.

                  Tylko trzeba pamiętać o tym, że to są psiaki po ciężkich przejsciach i potrzebują dużo uwagi, miłości i pieszczotek:)
                  • an3czka2 Re: adzikkkk 11.01.12, 23:38
                    Myślę Ada że masz rację, Tosia powinna być jedynaczką. Potrzebuje dużoo uwagi i uczucia, swoje biedaczka już przeszła. Na pewno są już chętni ludzie aby ja adoptować:), pokochają i będzie dobrze. Ty okazałaś jej już mnóstwo serducha i nauczy się maleństwo na nowo kochać, ufać i bawić. Sprawisz komuś wielką frajdę:).
                    Ps: dostałam mayla od admina Tablicy .pl i pozwolono mi wystawić Maxia. Zrobiłam to , ale powiem Ci że mam mieszane uczucia. Ciężko mi wychodzić z nimi, lila zbliża się do cieczki, Maxiu ją podwąchuje i drażni, wybuchają małe awantury między nimi, a mnie żal go oddawać, ja chyba zwariuję:(. Tak bym chciała aby był blisko:(. Pozdrawiam .
                  • megg_mb Re: Adaaa... 12.01.12, 22:15
                    ...i jak Ada sobie radzisz?....normalnie "łykam" każde Twoje info o dziewczynach i jak masz poślizg chociaż jeden dzień to coś mi na forum brakuje:-)
                    • adzikkkkk Re: Adaaa... 12.01.12, 22:29
                      No to już piszę:)

                      Tosia ma całkiem dobry humor, bawi się ładnie z Misią.
                      Wczoraj zostawiłam ją na chwilę u sąsiadki i sie tak postresowała, że zrobiła kupę i się cała trzęsła, a jak ja odebrałam to się tuliła jak szalona.

                      Za każdym razem jak z nią wychodzę to mam ogromną nadzieję, że zrobi wreszcie siku na zewnątrz, ale póki co nadal nic.
                      Już nawet zastanawiałam się czy nie spróbować z kuwetą, ale jeszcze troche poczekam.
                      Apetyt też ma niezły i już cwaniara wie gdzie jest worek z karmą jak ma miskę pustą. Nie będzie tak łatwo się z nią rozstać.

                      Jutro postaram się wstawić jakieś nowe zdjęcia.

                      Pozdrawiamy
                      • maria0511 Re: Adaaa... 12.01.12, 22:52
                        No i doczekałam się wiadomości biedna Tosia tak się boi co one musiały tam przeżywać ?
                        Nadal trzymam kciuki żeby się udało z tym siusianiem.Pozdrawiam Maria
                    • maria0511 Re: Adaaa... 12.01.12, 22:42
                      Ja również zaglądam na forum i czekam na wiadomość od Ady teraz myślałam że już nam coś
                      napisze o dziewczynkach wiem że ma dużo pracy częściej musi wychodzić z tego 4tego piętra
                      wiem jak to się chodzi bo też mieszkałam na 4tym piętrze i z szczeniaczkiem biegałam często.
                      M.M.
                • adinka11 Re: Ada? 12.01.12, 08:51
                  Cześć nie było mnie ze dwa dni a tu tyle sie dzieje. Tabletki, o ktorych wspominałam to furagin -przeciwko bakteriom w drogach moczowych, zapaleniu pęcherza. Dostaliśmy je jak wspomniałam, że Lucy zaczęła posikiwać w domu (chociaż mnie się wydaje, że miała focha, bo wróciłam do pracy po prawie 3tygodniach spędzonych w domu), jeśli chcesz mogę Ci podesłać te tabletki, bo są na receptę. Jeśli chodzi o to czy Tosia powinna być jedynaczką czy nie... powiem Wam, że jeśli drugi piesek by ją akceptował to myślę, że lepiej jakby była z psim przyjacielem, mogłoby być jej łatwiej i weselej. Widzę po moich maluchach. Lucy wymagała od początku wiele uwagi i milości, którą okazywał jej też Lucky (dawał jej zabawki, ciągle ją mył :D -do tej pory to robi, później jej muszę pysia myć jeszcze ja bo jest caaaała obśliniona :) bawią się razem ciągle) a w końcu przestała i siusiać w domu i zaczęła nam ufać. Do tej pory widzę jak coraz bardziej z czasem okazuje zaufanie - pozwala mi już nawet bez większych oporów wycinać włoski przy oczkach :D jupiiiiii :)
                  • an3czka2 Re: Ada? 12.01.12, 09:39
                    Wiecie ja mam trzy na razie to jest wesoło, ale na 4 bym się nie zgodziła w życiu. W sumie to zależy od charakteru małej Tosi, przeszła koszmar a mimo wszystko ufa już Adzie, to jest cudne. Piesek ze schroniska to chyba pryszcz w porównaniu z tymi pseudo hodowlami, i te sunie potrzebują ogromnej miłości. Ada zrobi jak uważa, ale w sumie ma rację, chce pomóc i innym pieskom więc na pewno podejmie słuszną decyzję co do losu Tosi. Robi dla niej i tak bardzo dużo, jest kochana, i cenimy ją za to wszystkie:). Pozdrawiam Ania.
                      • adzikkkkk no to wiadomości z dziś:) 12.01.12, 22:52
                        No to już piszę:)

                        Tosia ma całkiem dobry humor, bawi się ładnie z Misią.
                        Wczoraj zostawiłam ją na chwilę u sąsiadki i sie tak postresowała, że zrobiła kupę i się cała trzęsła, a jak ja odebrałam to się tuliła jak szalona.

                        Za każdym razem jak z nią wychodzę to mam ogromną nadzieję, że zrobi wreszcie siku na zewnątrz, ale póki co nadal nic.
                        Już nawet zastanawiałam się czy nie spróbować z kuwetą, ale jeszcze troche poczekam.
                        Apetyt też ma niezły i już cwaniara wie gdzie jest worek z karmą jak ma miskę pustą. Nie będzie tak łatwo się z nią rozstać.

                        Jutro postaram się wstawić jakieś nowe zdjęcia.

                        Pozdrawiamy
                        • cccykoria Re adzikkkkk 13.01.12, 12:40
                          wielki szacunek dla Ciebie za to co robisz.Ja myślałam też na początku o DT ale to ponad 250 km więc się wycofałam.Martię się co będzie jak będziesz musiała się rozstać z Tosią. Jak wychodzisz to zostawiaj dziewczynom jakąś rzeczy Twojąe ja tak robię, fredi jak przychodzę śpi na golfie , czy spodniach itp
                          • adzikkkkk Re: Re adzikkkkk 13.01.12, 12:59
                            Tosia jest dzisiaj niedobra:) nawet wskoczyła na stół:) wariatka mała. I szczeka jak szalona na swoje odbicie w szybie.

                            Jak wychodzę z domu to dziewczyny zostaja spokojnie i się bawią więc to nie problem. Tylko jak zostawilam ja na chwile u obcej osoby w obcym domu to sie zestresowała. W sumie co się dziwić, mój błąd, ale nie miałam wyjścia. A moich rzeczy to wszędzie pełno, tym bardziej teraz jak mam taki sajgon z dwoma psiakami:) Jutro jedziemy na kilka godzin do parku jak będzie znośna pogoda to może wreszcie zrobi siku na trawę a nie na dywan:)
                            • iwona.jg Re: Re adzikkkkk 13.01.12, 13:29
                              Wielki szacunek, za to co zrobiłaś.
                              Po tym co piszesz widać,że Tośka się rozkręca - no ale nic dziwnego - z taka Pańcią :) Ja się poryczalam, gdy przeczytalam o tych biedakach - aż chłop musial jak dziecku tłumaczyc,ze 300 km to jednak trochę za daleko żeby jechać na ratunek.
                              Powodzenia życzę i ściskam palce za Dziewczyny
                                • adinka11 Re: Re adzikkkkk 13.01.12, 14:45
                                  Najgorsze, że dla Tosi rozstanie z Wami będzie koszmarem... było jej się latwo przyzwyczaić do dobrego człowieka a jak się ją odda do nowego domku to straci trochę wiary w ludzi znowu :( ehhh ja wiem, że tkai jest sens DT żeby psiaczki "zsocjalizować" w miarę możliwości, ale jakoś nie mogę się opędzić od tej myśli. Bardzo bardzo bardzo podziwiam za chęć pomocy, która jest większa niz lęk przed rozstaniem i widokiem tych smutnych oczu :( Niemniej staram się ciągle wierzyć, że Tosia szybko się przyzwyczai do nowych właścicieli być może do shih-mo? :))) Trzymam kciuki, tak tylko miałam jakąś dziwną potrzebę napisać swoich obwa, ale Aduś nic sie nie martw ważne, że teraz ma maluch dobrze i wie, że tak może być :) Całuję
                                  • adzikkkkk Re: Re adzikkkkk 13.01.12, 18:42
                                    Być może jak mój Bartek wróci z delegacji za dwa tygodnie to powie, że Tosiunia zostaje u nas, ale zobaczymy. Ja wiem, że rozstanie będzie ciężkie i najchetniej bym ją zostawiła, ale wtedy już nie będę mogła innym pomóc. No w każdym razie zobaczymy co będzie jak Bartek przyjedzie i jak długo będzie się jeszcze ta sprawa prawnie toczyła.
                                    • maria0511 Re: Re adzikkkkk 13.01.12, 23:41
                                      Dziewczyny się już zaprzyjazniły razem śpią dobrze się czują z sobą i z Tobą.Tosia ładnie ubarwiona na zdjęciu wygląda biało-złota ładna.
                                      Sprawa pewnie już ruszyła dzisiaj w dzienniku 1 programie pokazali niektóre te pieski w telewizji
                                      w kolorze-patrząc na to zgroza. pozdrawiam, całuski dla DZIEWCZYNEK Maria
                                      • an3czka2 Re: Re adzikkkkk 14.01.12, 10:00
                                        Kurcze Maria ja też oglądałam te wiadomości, horror...Te słodkie maluszki:(, taki start w życie, szkoda słów. Te sunieczki zabiedzone, aż łzy lecą. Koszmar. Mój mąż się wściekł, nie wiem co by zrobił jak by takich złapał, powybijał by chyba, ja zresztą też gołymi rękoma. Ania
                                          • anita_nr1 Re: Re adzikkkkk 16.01.12, 12:00
                                            Właśnie skończyłam czytać cały wątek, byłam na tygodniowym urlopie, więc mam zaległości :)
                                            Ada wielki szacun dla ciebie !!!!! Naprawdę masz dobre serduszko, najpierw przygarnęłaś Misię a teraz dałaś tymczasowy domek Tosi, jesteś niesamowita, aż bym Cię wyściskała !!!! Trzymam za Was kciuki !!!!!
                                          • maria0511 Re: Re adzikkkkk 16.01.12, 14:20
                                            No to Tosia zaczyna łapać o co chodzi z siusianiem,swoją drogą to bystrzaka ta mała złodziejka życie ją nauczyło zdobywania pożywienia nawet niegrzecznego ha.ha. ale nauczysz ją dobrych
                                            manier .Moja Boni ma dwadzieścia miesięcy i nie potrafi wskoczyć na tapczan chyba za bardzo
                                            ją rozpieszczam. Pozdrawiam i życzę dalszych postępów z Tosią. Maria
                                            • adinka11 Re: Re adzikkkkk 16.01.12, 14:29
                                              Bravo dla Tosi :))))))) cieszę się pierwsze koty za płoty! :))
                                              Mario, ale masz leniucha w domu! :D hehe ale powiem Ci że mój Lucky jest taki sam udaje, że ma za ciężki tyłek i nie może go za dużo podnieść :D ale jak się pieszczę z Lucy z nasza małą zręczną spryciulą i nikt nie chce mu pomóc podnieść tyłka to nagle sam potrafi :)) takie to małe bestie kochane :) Pozdrawiamy

                                              Anitko odpoczęłaś na urlopie?
      • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 17.01.12, 21:33
        Cześć:)

        W niedzielę już nie wiedziałam co mam z nią zrobić, więc wzięłam ją wieczorem po kolejnym siusiu na ręce i zaczełam tłumaczyć, że siku w domu jest fe, a na dworku za siku są głaski:)
        No i tak gadałam i biegałam na zmianę na dwór i do pokoju i znów gdzie jest fe, a gdzie są głaski.

        i...

        od poniedziałku rano zaczęło się siusiu na dworku:) wczoraj tylko raz nabrudziła wieczorem, a dzisiaj w ogole. Nawet poprosiła sama o wieczorny spacerek- kręciła się pod drzwiami.
        Teraz się śmieję, że zahipnotyzowałam psa, a sama pewnie schudłam od biegania po tych schodach na 4 piętro:)
        A poza tym, wszystko ok, tylko jakoś się jej jedna moja koleżanka nie spodobała i ostatnio na nią warczała i szczekała, ale tylko tak ostrzegawczo, nawet nie podeszła do niej.
        W niedziele miała zdejmowane szwy więc była histeria, ale to chyba normalne u shih:)

        Pozdrawiamy
          • adinka11 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 09:24
            no to gratulacje :))) bardzo się cieszę! fajny pomysł :) Widzisz ja nie umiałam mojej zahipnotyzować a tyle razy z nią dyskutowałam na te tematy na początku :D Adzikkk zaklinacz shih tzu! :D już sobie wyobrażam wielki rytuał przy ognisku :D a co do koleżanki to tylko na nią tak reaguje? Moja mała na początku kilka miesięcy reagowała bardzo gresją wobec znajomych i kogokolwiek kto do nas przychodził (to znaczy obszczekiwała z bezpiecznego miejsca ale jak okropnie...jakby miała skoczyć do gardła) i po kazdej wizycie akcji sikała w domu, po jakimś czasie się domyśleliśmy, że pewnie się boi że ktoś ją rzyszedł od nas zabrać i próbowała od siebie odstraszać obcych. Tak nam się wydaje, ale odkąd zaczęła jeździć do moich rodziców itp i zawsze z nami wraca to jej przeszło :)
        • an3czka2 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 10:28
          Adzik musisz przyjechać do mnie ty nasza zaklinaczko psów:), może mojemu Maxiowi wytłumaczysz gdzie się siusia:). Ja go proszę , pokazuję na Fabię jak siusia i nic, jak zaklęty nie zwraca uwagi i niesie do domciu:), biegiem na matę i ulga....Fabia już łapie o co chodzi , ale Maxio idzie w zaparte:). Jeszcze oczekuje pochwały i nagrody bo zrobił na matę:), ręce mi opadają. Facet to jednak facet , od małego pokazuje swoje ja:). Dziś u nas słonko świeci więc dłużej go przetrzymam na dworku, może się uda w końcu:). Ania z Maluchami:).
          • maria0511 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 13:16
            Aniu dodrze to ujęłaś"co facet to facet" dlatego w domu mamy same dziewczynki ja jedną a u
            dzieci i wnuczek trzy razem cztery teraz czekamy na maleństwa u joreczki -[własność wnuczki]
            oby były same dziewczynki.Kiedyś mieliśmy pieski,ale jakieś 30 lat temu dzieci kupiły na sielance
            małego pinczerka maleństwo wyglądało jak chomik na dłuższych nóżkach po tygodniu stwierdziliśmy że to nie chłopiec tylko dziewczynka i odtąd tylko one nami rządzą. pozdrawiam M.
    • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 12:52
      Hej, co do koleżanki, to tylko na nią tak reagowałą, a w tym samym czasie były u mnie 3 znajome (taki babski wieczór). Jedną zupełnie ignorowałą, drugiej nawet się polożyła na kolana, a na trzecią szczekałą i warczałą jak szalona. Nawet w nocy jak jej się przypomniało, że ona śpi w drugim pokoju to wybiegła ją obszczekać. Ciekawe jak na Bartka zareaguje:) Będą jaja jak go nie wpusci do łóżka. Zresztą już sobie wyobrażam jak Bartek ją z łóżka wywala. Bo Misia to jeszcze pośpi w swoim legowisku jak jest Bartek, ale z Tosią będzie ciężko.

      A co do siusiu, to dzisiaj też było na dworku. A naukę zaczełam tak, ze w akcie desperacji powiedziałam jej "albo się cholero nauczysz albo mnie za kilka dni w psychiatryku zamkną" no i biegania góra i dół, głaski i fe:) no i póki co jakoś łapie. Oczywiście nie jest idealnie bo głównie ja wyłapuje momenty kiedy chce wyjść, ale to i tak już bardzo dobry początek.

      Może Ania też musisz Maksia zaszantażować:)
      • adinka11 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 13:30
        to ciekawe, podejrzewam, że jakiś zapach albo cokolwiek jej musiało przypomnieć gorsze chwile. Ale kto wie co tym biednym maluszkom siedzi w główkach... ehhh a chłopak no cóż... bedzie z Misią w legowisku :) chyba, że przyniesie smakołyka i sie wkupi w łaski :D
      • anita_nr1 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 18.01.12, 13:31
        Po prostu Ada masz dar przekonywania :) ale największy sukces, że Tosia załapała siku na dworze, teraz będzie z górki, tak było z moją Laylą, jak juz załaapała to później było tylko kilka wpadek i to w ciągu tygodnia max. 2 tygodni, że zrobiła siku w domu, później ani razu i tak jest po dziś dzień :) appropo spania w łózku to jestem ciekawa, czy Tosia przeniesie się do legowiska Misi po powrocie twojego chłopaka ? daj znać i uściskaj dziewczyny :)
        • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 19.01.12, 15:11
          Tak sobie z Bartkiem myślimy, że może przemyślimy jednak to żeby Tosieńka została u nas. Nie chcieliśmy jej na początku zostawiać, ale boję się że ona się ta szybko nie zaaklimatyzuje w nowym domu. Wszystko zależy od tego jak długo będzie się ciągneła sprawa w sądzie.

          W każdym razie, zobaczymy czy się z Bartkiem polubią no i wtedy się zastanowimy. Chociaż na 37 metrach z dwoma psami to powiem Wam, że jest kocioł:)

          Z drugiej strony, to już nie będę mogła wziąc innego psiaka na DT, a to dla mnie też ważne.
          Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kogo Tosia od razu polubi i będzie chciała z nim zostać, bo jeśli nie to nie oddam jej nikomu, a mimo wszystko wolałabym żeby miała swój dom.
          • maria0511 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 19.01.12, 22:02
            Ada ty już ją pokochałaś nie oddasz nikomu-ona ma już swój domek,tyle włożyłaś pracy z Tosią a
            to jeszcze nie koniec po takiej traumie jaką przeszła.Masz kochające serce chciałabyś pomóc
            innym pieskom-pomogłaś już dwom dziewczynkom daj szanse innym.A Bartek jeśli jest taki jak Ty to się dogadają z Tosieńkom
            P.S a zrobisz jak Ci serce dyktuje Całuski dla całego[na razie] BABIŃCA Maria
            • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 19.01.12, 22:46
              No coż, serce mi dyktuje żeby ją zostawić, ale rozsądek, że powinna iść do innego domu. U nas trochę kiepskie warunki na dwa psy, a jak jeszcze dzieci będą kiedyś to już w ogóle będzie bałagan:) no ale nie wiem czy ona zaakceptuje inną osobę. Zobaczymy jeszcze.

              Jak ją brałam to z myślą, że nauczę ją wszystkiego i pójdzie do swojego domku, bo gdyby nie umiała tych podstawowych rzeczy to pewnie miałaby niewielkie szanse na adopcje, mimo że jest "w typie".
              Teraz to mam dopiero problem:)
              • an3czka2 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 20.01.12, 09:27
                Ada i tak zrobiłaś ogromnie dużo dla Tosi, przede wszystkim mała nabiera wiary w ludzi a to najważniejsze:). Jak postąpisz , to tak będzie dobrze. Na pewno dopilnujesz aby trafiła w odpowiednie ręce. Masz do tego dryg aby pomagać innym psiakom, i jak masz ochotę to robić, to nadal to rób kochanie. Tosia chwilę potęskni, ale otoczona miłością w nowym domku oswoi się po jakimś czasie:). Może to brzmi okrutnie, ale każdy kto zajmuje się takimi pieskami pewnie ma te same dylematy, ale wie że inne pieski czekają w kolejce i odsyła psinkę do nowego domku. Sama nie wiem jak bym postąpiła, ale znając siebie jako tako pewnie się do tego nie nadaję, ja bym zrobila z domu schronisko:). Wiem że podejmiesz słuszną decyzję:). Ania z maluchami:), buziaki dla dziewczynek.
      • an3czka2 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 20.01.12, 17:21
        Ada no nic, zostałaś zaklinaczką psów i już:). Mój łobuz dalej pędem niesie do domciu:), chyba muszę z nim poważnie porozmawiać:). Mam już dość kupowania tych podkładów, wydaję majątek na nie:), Fabia co spacer siusia ładnie, a ten jak dobry gospodarz niesie do domu. Pozdrawiam Ania.
        • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 23.01.12, 12:35
          Cześć dziewczyny, u nas wariatkowo:) mamy mały problem bo Tosia zrobiła się bardzo zaborcza i nie pozwala Misi podejśc do mnie. A Misiunia biedna już nawet nie walczy jak kiedyś tylko stoi z boku i płacze :( tak mi jej żal...

          na szczęście w piątek będzie już Bartek to pomoże mi to ogarnąć, bo powiem Wam, że troche się zdołowałam
            • anita_nr1 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 23.01.12, 15:41
              Tak zgadzam sie z Adinką, nie możesz Tosi pozwolić, żeby zniewoliła Misię, "zduś to u zarodka", parę razy powiedz jej nie wolno, weź przytul Misię, żeby widziała, że jej też wolno się do ciebie zbliżyć, w końcu to ty tam rządzisz a nie Tosia :) dacie radę trzymam kciuki !!!
          • an3czka2 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 23.01.12, 18:22
            Ada przychylam się do podpowiedzi koleżanek, nie pozwalaj na to Tosi. Misiunia była pierwsza, i Tosia powinna o tym pamiętać. Przeszła swoje, ale to nie powód aby rządziła tobą i Misią. Nie dołuj się kochanie, to nie powód :). Bądź asertywna, Tosia podskakuje, to ty skarć ją słownie i Misię na ręce. Musisz pokazać że nie akceptujesz takich zachowań. Dasz radę, a chłopak wróci to Ci pomoże :). Utul Misię od nas i Tosię, dasz radę kochanie, głowa do góry:). Ty jesteś w końcu zaklinaczką psów:). Pozdrawiam Ania z maluchami.
              • maria0511 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 24.01.12, 12:13
                Jest Tosia wśród tych szczęśliwców piąta od dołu szczęśliwa, tak jak reszta piesków szczęśliwe
                i kochane ludzie mają ogromne serca.
                Ada rządzenie Tosi się uspokoi tylko nie pozwól jej na takie zachowanie jak mi wnuczki zostawiaj
                swoje psiaczki to też nieraz mam ten problem ale krzyknę fe nie wolno, w końcu zrozumie że się
                Tobie to nie podoba to są pieski pogodne zgodne. od dzisiaj mam od wnuczki Joreczkę to jest dopiero charakterek chciała by wszystkim rządzić ale wie co już jej wolno.pozdrawiam Maria
                • adzikkkkk Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 24.01.12, 13:11
                  A dzisiaj nawet spokojnie. Tylko, że zawsze rano jak się obudzę to Tosia ma taki atak radości, że muszę się chować pod kołdrę, bo ona skacze, liże, gryzie itp. I tak co rano:)

                  Dzisiaj rano byłyśmy na szczepieniach. Powiedziałam pani wet ze Tośka się drapie bo myślałam, że ma uczulenie na karmę, a tu się okazało, że gruczoły zapchane. Jakbym wiedziała, że może to się też tak objawiać to sama bym jej wycisnęła. No ale już po wszystkim

                  tylko dzisiaj Tosia się bała na ulicy, kuliła się i uciekała. Nie wiem dlaczego bo już spacerowała tamtędy wcześniej. No i na przystanku też była histeria jak czekałyśmy na tramwaj;)

                  zastanawiam się jeszcze nad zmianą karmy, podaję teraz eukanubę, ale szczerze mówiąc jak na dwie dziewczyny to mi drogo troche wychodzi i myślałam o zmianie na boscha. Słyszałam, że też dobra no a jednak na dużym worku (a takie zamawiam) jest 60zł różnicy, to już na jakieś puchy by było;) co myślicie?
                  • adinka11 Re: domy tymczasowe pilnie poszukiwane!!!! 24.01.12, 15:18
                    ja tez kupuję duże, nie wiem jaki koszt jest Boscha, ale ja daję moim Purine pro plan z jagnięciną, ksoztuje ok. 150zł za 15kg. Dodatkowo dostajemy w gratisie dwie puszki animondy :) karma im starcza na 3-4 miesiące, zależnie od ich apetytu - jesienna paczuszka szła szybciej :) Fajny sklep internetowy Krakvet często tam różne rzeczy zamawiamy, możesz zajrzeć może coś będzie w dobrej cenie. Pozdrawiam
                    • an3czka2 Re: do Ady. 24.01.12, 18:37
                      Aduś będzie dobrze. Moja tez raz grzecznie idzie ulicą, a czasem nie chce za diabła iść. Chowa się za nogi, boi się czegoś i już. Maja te nasze pociechy humorki:). Oglądnęłam te zdjęcia, super wyglądają wszystkie. Ludzie mają wielkie serca jak ty:). Teraz z innej beczki, co do karmy to nie kupuj Bosha, nie mam o niej dobrej opinii. Sama poprzedniemu dawałam i Fafuś jadł szczenięcą i było okey, ale dla dorosłych nie chciał nawet ruszyć. Poczytałam też opinie na necie i opinia różna, ale nie za dobra. Adinka daje Purinę Pro Plan i ja też. Lila dostaje z indykiem i je chętnie. Maluszki też jedzą z indykiem ale Symply, ma świetny skład. Bolączka są tylko granulki za duże, i problem z gryzieniem mają, ale walczą:). Kupię jednak lada dzień Pro Plan też dla nich z indykiem, tylko musi być dostawa. Naprawdę polecam ta karmę, jest też tańsza. Ewentualnie kup Symply, jak psom nie posmakuje , można zwrócić bez problemu w kakadu. Skład karmy jest super, naprawdę. Ania.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka