Dodaj do ulubionych

Sezon na kleszcze :(

13.04.12, 09:51
Witajcie Dziewczynki! Pofolgowaliśmy sobie w święta, były wycieczki po Polsce i długie spacery. I kleszcze :( - nasz pierwszy wbił się pod okiem... więc migiem do najbliższego weta. Pani usunęła i kazała się nie przyjmować skoro pies zabezpieczony(stosujemy Fiprex), stwierdziła tylko,że za często kąpiemy Figla ( raz na 2 tygodnie to często?). 3 dni później kolejny kleszcz: na plecach; wczoraj jeszcze jeden: na brodzie. Wszystkie takie jakby zasuszone, ledwie trzymające się i raczej nieżywe ( więc preparat działa)... no ale były. Do tego dziś rano znalazłam kleszcza raźnie maszerującego po panelach. Ja z tych panikujących... więc pytam: po pierwsze czy przemywacie czymś te miejsca po kleszczu? Mam obserwować Młodego, na coś zwrócić uwagę? Jak myślicie to normalne,że tyle tych paskud w tak krótkim okresie się czepiło, może szukać innego środka ochronnego? Wszystko mnie swędzi na samą myśl o tym robactwie... ble

Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 13.04.12, 12:15
      Witaj Iwonko:)
      Tak niestety bywa z kleszczami, wysyp i łapią wszystkie psiaki tą zarazę. Najpewniejszym środkiem jest obróżka Kiltix. Można kupić bez problemu na necie już za 36 zł i mieć spokój na 7 m-cy. Po wyciągnięciu ja po prostu przemywałam psu jakimś środkiem dezynfekcyjnym. Moje małe na razie odpukać nie złapały żadnego, ale poprzednik Finuś miał parę w życiu. Nigdy jednak żadnych infekcji po nich nie miał i całe szczęście. Kiltixa stosuję od lat i jest spokój, frontline nie działa na moje sunie. Podawałam kilka razy i efekt katastrofalny, pchły i uczulenie na jad pchli u jednej i drugiej. Są jednak pieski na które ten środek działa. Ja jednak wolę kiltix.
      Pozdrawiam Ania
      Ps: Ja też kapie małe co dwa tygodnie, a jak są brudne to i częściej. To jest norma. Moje szaleją z psami na dworze, więc się brudzą jak diabełki. Taka ich uroda:).
      • rybki1990 Re: Sezon na kleszcze :( 14.04.12, 10:14
        aniu a co do tej obrozy .... mam w domu 3-latke ktora uwielbia calowac i przytulac suzi czy ta obroza moze jej zaszkodzic ???? czy musiala bym caly czas pilnowac zeby nie dotykala tej obrozy czy jest ona nie szkodliwa dla ludzi???
        • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 14.04.12, 10:17
          Kociu to szkodzi maluszkom, to raczej odpada przy twoim słoneczku. Dziecko nie powinno dotykać tej obroży, bo to chemia. Sprawdź w necie może Bayer ma jakieś inne preparaty, bezpieczniejsze przy małych słoneczkach. Pozdrawiam Ania.
          • rybki1990 Re: Sezon na kleszcze :( 14.04.12, 14:07
            predzej uzywalismy fiprexa dobry jest ale to sa krople tez trzeba pilnowac te 3 dni myslalam ze obroza bedzie lepsza bo sobie ja chwalisz ale w takim razie odpada :) sparawdze ta druga co polecilas:) pozdrowienia dla was kochane:)
            • arbuziki Re: Sezon na kleszcze :( 14.04.12, 20:04
              A ja mam pytanko... Zawsze używaliśmy kropli, teraz zastanawiam się nad obrożą. Czy ona jest noszona tak zastępczo, zamiast normalnej obroży albo szelek? Czy normalnie zakładam psu szelki jak zawsze a on dodatkowo nosi obrożę? Sorki za tak głupie pytanie, ale naprawdę nie wiem :P
              • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 15.04.12, 12:29
                Kochanie obróżkę nosi się non stop, a obroża normalna czy szelki to normalnie zakładasz, tylko na spacer. Kiltixa nie ściągasz w ogóle, tylko do kąpieli i jak wyschnie to zakładasz z powrotem:). Tylko przy czesaniu należy uważać aby dobrze pod obrożą rozczesać. U Lili sierść się wcale nie wycierała od obróżki, a spokój jest z pchłami i kleszczami na długie miesiące(7 m-cy). Bardziej się opłaca niż krople, ja zapłaciłam 78 z przesyłką pol. priorytetową za dwie sztuki. Pozdrawiam Ania.
                • adzikkkkk Re: Sezon na kleszcze :( 19.04.12, 10:09
                  Aniu zastanawiam się nad zamówieniem tych obroży, bo zakraplanie co miesiąc dwóch dziewczynek jest dość kosztowne, ale zastanawiam się czy jak one się będą bawiły i podgryzały to czy im nie zaszkodzi ta substancja w obrożach. Ty też masz dwie sunie to może już wiesz jak to jest? :)
                  • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 20.04.12, 14:22
                    Ada na pewno nie, moje mają pozakładane i spokój. Kup na Alegro bo są dużo tańsze jak u weta czy w sklepie. Mnie wyniosło z wysyłką 78 zł i w 3 dni miałam w domciu. Uważam że to najpewniejszy środek, a frontline w pipecie czy pryskanie wyniesie dużo drożej(2 x 28 zł x 7 to wydasz ponad 390 zł za 7 m-cy?), w ogóle się nie opłaca. Obroża działa na 7 m-cy. Ściągasz tylko do kąpieli i na suchą sierść zakładasz ponownie. Ania.
                    • cccykoria Re: Sezon na kleszcze :( 20.04.12, 17:45
                      chyba nie ma skutecznego środka na to badziewie.
                      fredi wczoraj, miał usuwanego kleszcze (martwy gad) ale jeszcze nigdy nie widziałam wokół skórę tak była zaczerwieniona, normalnie szok.
                      co wczoraj się dowiedziałam im częściej kąpię tym skracam skuteczność kropli, każdy wet inaczej, gdzie leży prawda nie wiadomo ?

                      z obróżką jestem panikarą:)0 boję się, że coś fredi sobie zrobi pod moją nieobecność , więc kropię..
                      • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 21.04.12, 11:46
                        Kochana a co może sobie zrobić?, moje psy od lat mają obroże, Finek z 10 lat, Lila 2 lata, i mała też już jest w obroży. Ściągasz tylko do kąpieli i ponownie zakładasz na suchą sierść. Zero problemów. Ania.
                        • angelina006 Re: Sezon na kleszcze :( 23.04.12, 13:29
                          A ja co do obrozy mam inne odczucia, nie kwestionuje jej działania ale Gizmowi na pewno jej nie załozę bo jestem zdecydowana przeciwniczką zeby pies nosił jakikolwiek pasek na szyi przez 24 godziny na dobę. Sama nie wyobrażam sobie nosić coś na szyi przez kilka miesięcy więc psa tez nie będę zmuszać:) Ale to tylko takie moje fanaberie:) a póki co inwestujemy w krople.
                        • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 23.04.12, 19:04
                          Dziewczyny każdy wybiera to co mu odpowiada. Mnie też się nie podobają te obroże, ale wolę bezpieczeństwo, a po za tym obróżki nie widać spod sierści. Zastanawia mnie też to, że biorąc pod uwagę częstotliwość kąpieli shih tzu, to myślę że zakraplanie działa krócej u nich. Ania.
                          • anita_nr1 Re: Sezon na kleszcze :( 25.04.12, 14:16
                            Myślę, że częstotliwośc kąpieli nie ma tu za bardzo znaczenia (byle nie kąpać do 3 dni przed i po zakropieniu), bo ten preparat i tak jest wchłaniany do wewnątrz, więc później chocby się chciało to cięzko byłoby go usunąć :) ja od początku stosuje kropelki, tez nie jestem zwolenniczką obróżek i odpukać do tejn pory layla nie miała zadnych "lokatorów". zakrapiam ja dokładnie co 6 tygodni kąpie co 2 tygodnie czasami nawet co 3 :) pozdrawiam
                            • manfredmichael Re: Sezon na kleszcze :( 30.05.12, 19:48
                              Witam.
                              A czym zakrapiasz? .. bo ja dostalem "advantix" i troche mam obawy czy aby nie jest to niebezpieczne.Chodzi o skutki uboczne, zachowanie pupilki/la. Czy nie szkodzi na uklad nerwowy?
                              A moze cos bez chemii ale co??
                              • maria0511 Re: Sezon na kleszcze :( 30.05.12, 21:58
                                No właśnie coś bez chemii same chciałybyśmy stosować, ale przez tyle lat co u mnie w domu były pieski nie spotkałam się z niczym innym od weta. wolę stosować to co proponuje wet. niż
                                denerwować się po każdym spacerze czy jakiś kleszcz się nie przyczepił a te potwory w tym gąszczu włosów trudno znalezć a jak trafi się choroba od kleszcza to z wyleczeniem różnie bywa
                                Przeżywaliśmy to już na naszym forum u maluszka któremu się szczęśliwie udało przeżyć. M.M.
    • wilma62 Re: Sezon na kleszcze :( 03.06.12, 17:37
      Dzisiaj mija tydzień - tydzień rozpaczy po smierci mojej najukochanszej Abi-shih tzu,która dała mi tyle radości i szczęścia ,a której braku nie da sie opisać !Kleszce byly(dwa)wyjęte w marcu a pózniej juz smarowana nie miała ich.Weterynarz niestety nie poznał sie,dopiero moja usilna sugestia,ze to na pewno Kleszce spowodowała zrobienie rozmazu krwi i straszna diagnoza:babeszjoza!!!Abusia chorowała tylko dwa dni,w piątek rano wymioty(oczywiście wizyta u wet-zatrucie?)Dostała zastrzyki,sobota-gorzej i znowu zastrzyki i kroplowki,wieczorem-mój upór i w końcu straszna diagnoza!Rano o 9,13 Abunia umarła a my wyplakujemy oczy!Ten kto tak bardzo kocha-zrozumie.Czy kiedyś będzie mniej bolało?
      • maria0511 Re: Sezon na kleszcze :( 04.06.12, 00:17
        Bardzo mi przykro z powodu Abisi a również smutno bo przypomniałam sobie mój płacz po mojej ukochanej sznaucerce która odeszła prawie dwa lata temu w ciągu tygodnia choroby na nowotwór przewodu pokarmowego była to sobota a w poniedziałek dzieci przywiozły nam małą
        kuleczkę shih tzu żebyśmy nie płakali mąż nie chciał nawet spojrzeć na kuleczkę i odszedł ja się
        zajęłam małą kruszynką.Dzisiaj myślę że dzieci miały rację mąż ma fioła na jej punkcie a ja też.
        Pozdrawiam M.M.
        • wilma62 Re: Sezon na kleszcze :( 04.06.12, 16:34
          Dziękuje serdecznie Ani i Mari za ciepłe słowa -nie koi to jeszcze jednak mojego bólu po stracie mojej ukochanej Abuni.Wiem,że potrzeba czasu bo na razie nie moge sie pozbierać ani pomyśleć,ze pokocham tak innego pieska.Abi była wyjątkowa tak jak pewnie każdy piesek dla swoich kochających właścicieli -codzienność przypomina mi ja tak bardzo,nie wiedziałam dotąd,ze tak bardzo można cierpieć po utracie pieska (naszego pelnoprawnego członka rodziny).Moge jedynie przestrzec wszystkich ażeby słuchali swojego instynktu i nie dali sie zbyc wet.bo gdybym ja była uparta to moja ukochana Abusia zylaby i dawała mi tyle szczęścia. Pozdrawiam. Renia
          • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 05.06.12, 09:25
            Witaj Reniu. Nie takiej opcji, aby cokolwiek w 100% ukoiło ból po stracie ukochanego psiaka, z czasem tylko wspomnienie są milsze, mniej bolesne. Przerabiałam to dwa razy, więc wiem doskonale jak to jest. Lila jednak szybko zawładnęła naszymi sercami, to bardzo pomogło wszystkim:). Z czasem będzie kochanie lepiej:). Co do wetów to mam juz wyrobione zdanie, trafiłam parę razy na kompletnych ignorantów, ale szybko ich,,eliminowałam". Dziś dziewczyny mają wspaniałego doktora Wojtka, super specjalista i perfekcjonista w tym co robi. Ufam mu bardzo. Kochana życzę ci dużo sił w tym ciężkim okresie, i pozdrawiam z moimi trzpiotami Fabcią i lilunią. Ania
            • maria0511 Re: Sezon na kleszcze :( 05.06.12, 11:03
              Prawda Aniu jak się kocha zwierzaczki to nie ma takiej opcji żeby o nich nie pamiętać moje pinczerki mama i córka żyły ponad 16 lat odchodziły po kolei gdy ich zabrakło wytrzymaliśmy
              dwa miesiące bez psinki. Bessi była z nami jedenaście lat a po niej jest Boni dzięki dzieciom bo my byśmy się chyba nie zdecydowali ze względu na nasz wiek żeby nie zostawić psinki, ale możemy liczyć na dzieci.Ba teraz do Boni mówię że ta zabawka czy kojec jest po starszej siostrze ona tego nie rozumie ale wspomnienia ciągle wracają przecież to są członkowie rodziny.
              Dzisiaj mogę nawet opisać pierwszą psinkę Baję jak siedziała ma karku synowi jak odrabiał lekcje
              lub jak świetnie grzała plecy ach te wspomnienia........miłe Pozdrawiam Maria
      • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 04.06.12, 08:23
        Wilma strasznie mi przykro:(, to straszne ale wierz mi Maria ma rację. Ja trzy lata temu też straciłam piesia który żył z nami 14 lat, ukochany Finuś. Płakaliśmy wszyscy non stop:(, ja nie mogłam sobie znaleźć miejsca w domu:(. Dosłownie po 9 dniach pojechaliśmy zobaczyć tylko małą Lilunię i już wyszliśmy z nią na rękach. Córka bardzo się ucieszyła na jej widok, mąż podchodził do tej decyzji sceptycznie, syn też. Dziś nie wyobrażamy sobie życia bez niej i jej córeczki Fabci. Strata psa to okropna rzecz, ale lekarstwem bywa zakup nowego i sama się o tym przekonałam na własnej skórze, choć zarzekałam że nie chcę następnego psa aby nie cierpieć. Abi na pewno była twoim słoneczkiem, ale trzeba się z tym pogodzić, babeszjoza to okropne choroba:(. Ból po stracie szybko nie minie, ja do dziś wspominam małego i kręci się łza w oku. Był ukochanym psem, wiernym i oddanym. Może z czasem będzie mniej bolało, ale w sercach pozostanie do końca życia. Tacy już jesteśmy. Pozdrawiam Ania z dziewczynkami.
      • maby-baby U nas też tragedia! :( 06.06.12, 11:45
        Łączę się z Toba w bólu, bo w sobotę (2czerwca) zmarła na naszych oczach sunia mego taty. Bli ze sobą bardzo zżyci. 13 lat dosłownie nie rozstawali się na krok.
        Wszyscy ją opłakujemy, ale tato jest załamany, aż boję się o niego...

        Mam dylemat, czy kupić mu pieska, czy nie ....
        Mówi,że nie chce już, bo się za bardzo przywiązuje, ale jak zajmuje się moimi suniami, to zupełnie mu stres mija....
        Sama nie wiem...
        • wilma62 Re: U nas też tragedia! :( 06.06.12, 14:11
          Witam Cię serdecznie-nie porafię Ciebie ani Twojego taty na razie pocieszyć,gdyż mój ból po stracie Abusi jest nadal tak ogromny,że funkconuję tylko dzięki farmacji.Moja Abusia żyła tak krótko,dlatego nie mogę się z tym uporać.Nie jestem jeszcze absolutnie gotowa na nowego pieska,mimo,iż zapewniają mnie ,że pokocham.Ale moja Abusia musi się dopiero....urodzić?Znasz swojego tatę więc najlepiej wiesz co zrobić.Czy to też była ta straszna choroba?Pozdrawiam Renia
          • maria0511 Re: U nas też tragedia! :( 07.06.12, 13:09
            Smutny problem: Justyna Twój Tato kocha zwierzaki warto mu podarować pieska lub kotka nie będzie czół się samotnie koty są też wspaniałe mam 11to letnią kotkę mieszkała w bloku na 4tym
            piętrze teraz ma świat otwarty.Dla starszych osób uważam że kotek to plus pomruczy wygrzeje
            kolana w razie choroby nie trzeba wychodzić na spacer chyba że tato jest w dobrej kondycji to spacerki pożądane propozycja tak do przemyślenia. Pozdrawiam Maria
            • maby-baby Re: U nas też tragedia! :( 07.06.12, 19:45
              Rodzice są jeszcze młodzi - ok. 60-tki oboje, aktywni i w miarę zdrowi.
              Tato był bardzo związany z Majką. Dostał ją ode mnie 13 lat temu i bezgranicznie pokochał.
              Rodzice bardzo lubią zwierzaki, mam to po nich.

              W sumie, to już zamówiłam pieska :)
              Najwyżej będę miała trzeciego :)

              Ale tak mi się wydaje,że byłby najlepszym lekarstwem po stracie Majki...
              • maria0511 Re: U nas też tragedia! :( 07.06.12, 22:42
                Justyna Twoi rodzice są młodzi na pewno się ucieszą z psinki na początku będzie porównywanie z
                poprzednią psinką bo każdy piesek jest inny a potem miłość na całego.
                Ja jestem dużo starsza od Twoich rodziców a dzieci po stracie poprzedniego pieska podarowały
                nam shih tzu jesteśmy im wdzięczni za naszą małpkę która 9tego czerwca skończy dwa lata
                Pozdrawiam Maria
        • maby-baby Od czwartku jest z nami Abi :) 17.06.12, 14:08
          Podjęłyśmy (siostra i ja) decyzję o psiaku dla taty. Od czwartku jest z nami śliczniusia Abi (tak nazwał ją mój synek). Czeka na Dzień Ojca. Wtedy trafi do swojego nowego domku.
          Jest piękna i mądralińska.
          Nie jest to shih - tzu :)
          Całuski!
            • maby-baby Re: Od czwartku jest z nami Abi :) 17.06.12, 23:00
              Tak, wiem co czujesz. Przechodziłam już przez to. Dlatego właśnie decyzja nasza (moja i siostry) jest konieczna. Trzeba pomóc szczęściu! :)
              Również pozdrawiam i polecam ten sam krok!
              Justyna

              ps. Abi to czekoladowa cocker spanielka.
              • maria0511 Re: Od czwartku jest z nami Abi :) 18.06.12, 00:48
                Justynka to może dobrze że to cocker spaniel będzie to coś nowego tamta długo była z rodzicami,
                to inna rasa [tak jakby inne dziecko] nie będą porównywać.
                My mieliśmy sznaucerkę miniaturę jak odeszła dzieci podarowały nam shih tzu bobrze zrobiły że nie tą samą rasę. Pozdrawiam Maria
            • wilma62 Re: Od czwartku jest z nami Abi :) 20.07.12, 11:07
              Od soboty jest z nami Ebi!Zastanawialiśmy się czy jesteśmy jeszcze w stanie pokochać jakąś psinkę po stracie naszej ukochanej Abusi ale Emi już zawładnęła naszymi sercami.Jest rozkosznym szczeniaczkiem,również shih-tzu tylko innej maści(czarno-biała a Abi była tricolor ). Pozdrawiam i dziękuję wszystkim którzy zachęcali mnie do pokochania następnego zwierzaczka.Renia
              • an3czka2 Re: Od czwartku jest z nami Abi :) 21.07.12, 15:58
                To super, gratuluję:). Ebi jest na pewno piękna:), sama mam dwie jedną tricolor Lilusia, i córkę Lili czarno-białą Fabię. Wdała się w tatusia, jest kropka w kropkę cały Figo:). Wszystkie są śliczne, ale czarno-białe przeurocze:). Pozdrawiamy malutką Ebi Ania i dziewczynki.
                  • wilma62 Re: Od czwartku jest z nami Abi :) 21.07.12, 22:25
                    Witaj Mario-malutka ma na imię Emi a sunia,która odeszła to była Abi stąd pewnie te drobne literówki.Malutka jest przeurocza i już wiemy,że można dać wiele ciepła i miłości następnemu zwierzaczkowi.Masz rację Aniu,że czarno-białe są przeurocze i cieszę się,że mój mąź i córka zdecydowali żeby była taka ,bo ja uparcie poszukiwałam tricolor ,gdyż taka była Abusia. Staram się więc nie porównywać i myślę,że mi to wychodzi.Pozdrawim serdecznie Was i Wasze zwierzaczki!Renia
      • yogi_baboo Re: Sezon na kleszcze :( 16.06.12, 12:51
        Strasznie przykro się robi czytając takie posty, szczerze współczuję. Tym bardziej że też mam suczkę o imieniu Abi. Na początku maja, zaraz po długim weekendzie też przechodziłem stresujące chwile, ale na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie. Ale do rzeczy: wracając z działki wyczułem pod palcami jakąś gulkę, po rozgarnięciu włosów okazało się że to kleszcz i to nieźle opity, wyciągnąłem go. Potem znalazłem jeszcze 5 w różnym stadium opicia, od dopiero wczepionych do niemożliwie wypasionych. Był to dla mnie mały szok ponieważ pies był zabezpieczony podwójnie tj. Fiprexem i obrożą Forresto Bayera, jak widać nic to nie dało. Następnego dnia rano zameldowałem się u veta bo to mój pierwszy pies i w sumie nie wiedziałem co mam robić. No i dostałem instrukcje: sprawdzać czy pies nie jest apatyczny, czy ma apetyt i rzecz najważniejsza zwiastująca nadchodzące kłopoty czyli sprawdzanie czy pies nie ma temperatury i kolor moczu ( brązowy oznacza że pojawiła się krew ). Przez tydzień codziennie chodziłem na mierzenie temperatury i ogólny przegląd, na koniec w razie czego zrobiłem jeszcze badanie krwi i na szczęście wszystko wyszło OK. Jakoś tak mi zostało że do dnia dzisiejszego jeszcze zerkam na kolor siuśków. Wiem co to za ból, bo widziałem jak moja znajoma straciła w ten sposób swoją ukochaną 13-letnią suczkę, długo nie mogła się przekonać do wzięcia nowego psa, ale w końcu się przełamała i od 3 lat jest właścicielką nowego urwisa, którego kocha tak samo jak poprzedniego :) Myślę że powinnaś zrobić tak samo, wiem że to nie łatwe, ale ból szybciej minie. Trzym się i zacznij już od dzisiaj poszukiwać nowego najlepszego przyjaciela człowieka.
        • wilma62 Re: Sezon na kleszcze :( 16.06.12, 13:44
          Witam Cię yogi-niech cię nie zwiedzie brak temperatury i kolor moczu ,gdyż. Moja Abi nie miała wogóle podwyższonej temperatury a mocz ciemno brązowy oddała dopiero dzień przed śmiercią. W miejscu,w którym był kleszcz(wyjęty oczywiście)po czasie zrobił się rumień i stróp,który to zlekceważył wet.(dwóch)i uspokajał mnie,wtedyAbi nie miała żadnych objawów jakiejkolwiek choroby.Pojawiły się one dopiero w piątek rano (wymioty żółcią!)w w niedzielę Abunia umarła.Wciąż ją opłakujemy i na razie nie jesteśmy gotowi na nowego-może kiedyś?Pozdrawiam. Renia
          • yogi_baboo Re: Sezon na kleszcze :( 16.06.12, 18:28
            Vetka mi mówiła że babeszjoza może być prawie całkowicie bezobjawowa, poza podwyższoną temperaturą, która występuje zawsze. Być może weterynarz u którego byliście zrobił pomiar niechlujnie, a może moja się myli. Nie rozumiem tylko dlaczego mimo Twoich sugestii że pies został ugryziony przez kleszcza ignorowali to !!! Różni są lekarze, ale póki co do swojego mam zaufanie, mam nadzieję że słusznie.
            Pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny i jego strata boli tak samo jak strata najbliższego, swoje trzeba przecierpieć i niech to trwa jak najkrócej, Pozdrawiam z razem z moją Abi - Yogi
            • cccykoria Re: Sezon na kleszcze :( 17.06.12, 15:44
              każdy wet/wetka inaczej radzi a człowiek jest głupi.

              fredi jak miał kleszcza z rumieniem to wet dał zastrzyk i kazał za kilka dni zgłosic się nie poszłam bo po rumieniu nie było śladu.

              wet powiedział, ze u ludzi jest rumień a u zwierząt nie a ile jest w tym prawdy? nie wiem.
              te zaczerwienienie to może wynikiem czesania, nie zauważyłam tego gada, bo miał na pleckach.

              kropienie są różne szkoły, wetka tylko daje na kark a wet, na główkę z tyłu i po całych "pleckach" z przerwami.
    • kami_aicha Re: Sezon na kleszcze :( 19.06.12, 21:42
      kleszcze.... ,masakra jakaś :( moja jednego razu to 5 po 1 spacerze zgarnęła :((( a 6 złapałam w locie jak po włosach się wspinał :((( na szczęście ("odpukać") nie było później żadnych komplikacji... zaraz potem kąpiel (ale zmieniłam kosmetyki, żeby nie musieć często kąpać mojej Aïchy), kapsułka między łopatki, no i ok 30 min przed wyjściem na spacer już zakładam obróżę przeciw robactwu. Ale był moment że była masakra z tymi paskudztwami :(((
      • an3czka2 Re: Sezon na kleszcze :( 20.06.12, 10:30
        Moje mają non stop kiltixy na szyi, w ogóle nie ściągam im z szyi i jest jak na razie okey, zero kleszcza:). Trzeba tylko bardzo pilnować i dokładnie rozczesywać co dziennie kark dokładnie pod obróżką, bo szybko się kołtuni sierść. Sprawdzam je codziennie i na razie spokój, ale różnie to bywa. Nie ma podobno idealnego środka na te cholery. Ania.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka