Dodaj do ulubionych

zjadanie kup masakra:(

27.08.12, 20:41
no nie daję rady już Coco.Zjada rumen od ponad tygodnia (tabletka dziennie) ..pilnuje ja na maksa przy robieniu kup i nie ma postepów:( przed chwilą stałam obok niej to zrobiła kupe i od razu się odwinęła i chwyciła w pysk ja sie schyliłam i zaczęlam sie wytrzasac ,ale od razu pozarła:( boze a smród jak 150:(
Obserwuj wątek
    • adzikkkkk Re: zjadanie kup masakra:( 27.08.12, 20:48
      Moja Tosia tez miala ten problem, ale u niej to bylo raczej na tle glodowym bo ona byla 4 lata w klatce trzymana. Dla pewnosci podawalam jej rumen, ale nie podziałało. I w zasadzie nic nie podziałało, samo jej w końcu przeszło. Zdarzają się wpadki, ale ja po prostu od razu sprzatam po niej zeby nie zdazyla zjesc. Myślę, ze to musi samo przejść, po prostu pilnuj i jak widzisz, że ma ochotę zjeść kupę to głośno i stanowczo powiedz "fe" czy coś tam i tyle no bo ja innego sposobu nie znam. Wiem, że to jest obrzydliwe i mam nadzieję, że przejdzie Twojemu psiakowi.
      • asia-990 Re: zjadanie kup masakra:( 27.08.12, 21:59
        jak się domyślam Coco to nie zły żarłok:) ja bym na twoim miejscu spróbowała pokazać jej w trakcie robienia kupki smakołyka. To taka moja rada na chłopski rozum, może się żuci zachłannie na smaka i spokojnie odwiedziesz ją tym od kupy:)
        • marta76 Re: zjadanie kup masakra:( 27.08.12, 22:27
          wiecie ja chyba jutro musze dokladnie w sklepie dopytac o dawkowanie acany, bo ja na oko sypie i nie wiem w sumie ile...ale wydaje mi się,że Coco jest już grubaskiem:( zwaze ja jutro. Nie chcialam dlatego wprowadzac jakis smakolykow dodatkowo.A jezeli juz to co polecacie kupic? nie wiem ,ktora byla w miocie, ale generalnie było ich 6 suczek ( w tym jedna zdechła jakos szybko). Wiecie to straszne, bo ubóstwiam ją, jest kochana ,ale te gowienka to mnie po prostu cofa:(
          • an3czka2 Re: zjadanie kup masakra:( 28.08.12, 10:33
            Kurcze to faktycznie robi się problem jak Rumen nie działa, może te śmierdziuchy żwacze zastosuj. Po prostu pokaż jej że masz to w ręce, jak robi kupkę i że to nagroda jak jej nie spałaszuje. Ja bym tak spróbowała, odcięła kawałek tego śmierdziucha i niech zje. Byle nie za dużo, bo to jeszcze maluch. Ja z maluchami nie miałam takich kłopotów, moje wręcz się domagały mycia pupy natychmiast:). Do dziś obie panny jak tylko zrobią i coś zostanie na włosach to chcą do domu i mycie. Powiem ci co jeszcze kiedyś zrobiłam jak mój poprzedni zjadł mi taką śmierdzącą rybę na dworze. Wróciłam do domu i natychmiast umyłam mu zęby wodą z mydłem, a robiłam to tak porządnie że zapamiętał do końca życia i śmieci jak tylko dorwał a ja powiedziałam nie, idziemy zęby myć, natychmiast wypuszczał z pyska. Mydło chyba mu nie smakowało bardzo:). Pozdrawiam Ania.
            • asia-990 Re: zjadanie kup masakra:( 28.08.12, 12:24
              Aniu ale mydłem??to raczej nie zdrowe dla psów?? ja kiedyś czytałam artykuł ze nawet pastą do zębów dla ludzi nie można być zębów psom bo mogą połknąć i się zatruć.
              A jeżeli chodzi o smakołyki dla malucha to ja swojemu daję albo zwykła karmę- rano wyważę na cały dzień i cześć z tego to "smakołyki", albo pokrojoną marchewkę lub jabłko.
              • an3czka2 Re: zjadanie kup masakra:( 28.08.12, 14:15
                Asiu mi to podpowiedziała sąsiadka , że tak oduczyła psa pożerania wszystkiego co stanęło mu na drodze. Mój spaniel to był za młodu odkurzacz dosłownie, wszelakie świństwa pałaszował i oczywiście chorował po...Nic nie dawało zakładanie kagańca jakiegokolwiek, bo przepychał przez niego najmniejsze kawałki. Nawet miał siatki specjalne wkładane w kaganiec a i tak dawał sobie radę. To był horror, ale spaniele w ogóle gustują w padlinie, multum kasy potem na ratowanie wariata kochanego i tak chyba z rok było. Po ,,umyciu " takim zębów z mydłem, było jak ręką odjął. Ja tego nie polecam dla shih, ale może maluch nie lubi mycia ząbków w ogóle i postraszyć go że będzie przymusowe mycie. A może sprawdź we wcześniejszych postach, tam dziewczyny też miały takie problemy. Pozdrawiam i powodzenia.
          • marta76 Re: zjadanie kup masakra:( 28.08.12, 16:23
            byłam dzisiaj w zoologicznym i kobieta powiedziała,że 9 dni brania rumen to za mało na oczekiwanie wyników i trzeba czekac. Kupiłam te smierdziele ,co to maja zapach karmy dla ryb z 10 krotnie bardziej smierdzaca wonia:P Mam dawkować /kroic te patyki i dawac po zrobieniu kupy w nagrode /zachete. Pozarła jak szalona pierwszy kawałeczek. Do tego okazuje sie,że raczej ok dawałam te acane .Od dzisiaj jednak bede rano wazyla dzienna porcje i dzielila na 3. Marchewkę też zjadła pieknie przez dwa dni.
                • maria0511 Re: zjadanie kup masakra:( 28.08.12, 22:09
                  Coco na pewno wyczuwa Twój niepokój mimo że jej nie karcisz za to co robi i sprząta po sobie
                  mam wrażenie że to się zmieni jak zacznie chodzić na spacery i nauczy się załatwiać na dworze to są bardzo mądre psinki wrażliwe dlaczego Coco ma być inna.Może tam gdzie mieszkasz znajdziesz miejsce wzglednie czyste żeby ją już wyprowadzać. Pozdrawiam Maria
                      • marta76 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 08:33
                        nie wiem:( je acane,czy ponoć najlepiej zbilansowana karmę.Dzisiajsza noc zero kupy i moczu, ale tez zero śladu,że mogo byc coś wcześniej .Od razu na spacerku się załatwiła i to i to:P i nie zjadła!!!!!!
                          • an3czka2 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 11:24
                            Marta kochanie spokojnie, rumen powinien pomóc za jakiś czas, a może daj mu troszkę jogurtu naturalnego, tak dosłownie łyżeczkę, może dwie. To jest dobre na florę bakteryjną. Z tym sprzątaniem po sobie to tak faktycznie jest. Wcale ty nie musiałaś krzyczeć czy karcić, może hodowca karcił maluchy i dlatego sprząta po sobie. Ja raz dosłownie nakrzyczałam trochę ostrzej na Lilę i zaczęła się jazda bez trzymanki, spijała mocz natychmiast. Załamka też była , ale po prostu starałam się błyskawicznie sprzątać jak tylko siknęła i mówiłam fee, nie rusz. Co się jednak nawalczyłyśmy z nią to nasze. Przy maluszkach już nie zrobiłam tego błędu(przepłaciłam to zniszczonymi wykładzinami), kładłam podkłady gdzie się dało i chwaliłam za siusiu, nawet jak tylko postawiły przednie łapki na macie, a reszta leciała na wykładzinę:). Były bardzo dumne jak trafiły i zostały pochwalone. Moje maluszki były długo u mnie, niektóre nawet ponad 3 m-ce(prowadziłam ostrą selekcję wśród właścicieli), i wyszły nauczone sikania na matę i na dworku. Jedynie Fabcia długo sikała na matę, bo sporo mi odchorowała, przez głupotę lekarki. Nie było możliwości częstego jej wyprowadzania , bo była najsłabsza, dopiero po odzyskaniu odporności była nauka. Dasz rade Marta, powodzenia:) Ania.
                          • maria0511 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 11:37
                            Marta nie wiem co Ci radzić.Może napiszę jak ja robiłam piesek na smyczy i spacerek z panią
                            jak się załatwiła to pochwała nagroda czasem to była zwykła karma jak zrobiła kupę to ją na smyczy pociągałam do siebie,mamy duży ogród 150metr.kw. trawa i krzewy ale nie pozwalamy pieskom załatwiać się na posesji spacer to jest dla nich czas załatwiania się .Jak Boni była maleńka to w domu miała podkłady-pieluchy z apteki szybko złapała że tam się załatwia a na temat rasy i charakteru psa nic nie wiedziałam w dwa dni po śmierci ukochanej sznaucerki dzieci przywiozły nam taką kuleczkę żebyśmy nie płakali to mój nie pierwszy piesek dlatego twierdzę że to straszny uparciuch ,wrażliwy na mowę i gesty ma wspaniałe wyczucie moich humorków bardzo mądra i kochana.Może więcej spokoju wokół jej kupek i spacer z panią na smyczy a dzieci jak to dzieci same chcą pobiegać a psinka musi złapać o co chodzi na tym spacerze.., a na pewno będą efekty. pozdrawiam Maria
                            • asia-990 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 12:36
                              Marta nie martw się tym, wiem że to nie jest przyjemne ale psinka potrzebuje czasu żeby się tego oduczyć. Moja starsza sunia z domu miała na tak początku, ja byłam wtedy dzieciak ale pamiętam że mama nigdy nie robiła z tego dużego problemu, śmierdziało z pyska ale co zrobić, z czasem suni samo przeszło.. No i była nagradzana na polku za kupe. Najpierw pochwała i pokazanie smakołyka w trakcie kupki, potem odsuwała sie z sunią na metr od kupy(była na smyczy), smakołyk i już nie puszczała do kupy:) Powodzenia i cierpliwosci:)
                              • bozka432 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 19:16
                                ja również miałam problem ze zjadaniem kupek, wet poradziła mi podawanie jogurtu naturalnego (łyżeczkę dziennie z odrobiną wody), który dobrze wpływa na naturalną ochronę, podziałało błyskawicznie, po 4 dniach problem zniknął. Do tej pory Rufi jak się załatwi to się odwraca żeby powąchać ale jest to na tyle powolny ruch że spokojnie zdążę podejść i go zabrać oraz posprzątać. Nic już nie zjada (dodam że załatwia się już na dworze :) ) Jeżeli chodzi o jogurt to wet mi poradziła najtańszy, żeby miał jak najmniej sztucznych dodatków. Podobnie z biszkoptami które daję mu od czasu do czasu, są to te najtańsze :) podobno najlepsze :)
                                życzę powodzenia, Bożena
                                • an3czka2 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 21:12
                                  Czyli obie Bożenko stawiamy na jogurt, oczywiście naturalny bez żadnych dodatków. Moje go wcinają do dziś, lubią też z ziarnami. Zresztą potrafią zjadać granulat śwince morskiej i im smakuje głupolom:). Pozdrawiam Ania.
                                  • marta76 Re: zjadanie kup masakra:( 29.08.12, 21:58
                                    dzisiaj przed południem dałam jej duża łyżkę naturalnego ,bardzo smakowało.Jutro dam w takim razie zgodnie z Waszymi sugestiami łyżeczkę,a nie łyżke...co do kup to zaczęła się kryć z ich robieniem w domu:( i pożera w tempie błyskawicznym zanim zdaże dobiec :( a cuchną potwornie:(
                                    • bozka432 Re: zjadanie kup masakra:( 30.08.12, 17:42
                                      myślę że maluch potrzebuje czasu i cierpliwości, wyrośnie z tego. Dla mnie jogurt naturalny był ratunkiem, zresztą nasz problem trwał zaledwie kilka dni... na szczęście z maluchem nie było problemów jeśli chodzi o załatwianie, od razu umiał na macie, a 3 tyg temu zrobiłam remont pokoju, wyrzuciłam dywan i od tego czasu wszystko sam załatwia na dworze... chyba dlatego że nie czuje już swojego zapachu :) zapach w domu też jest od razu inny, psa w ogóle nie czuć :) może spróbuj tak jak ja, za każdym razem jak zrobi kupę na zewnątrz to wielka euforia i radość, pieszczoty, wtedy piesek będzie to dobrze kojarzył i zapomni o zjadaniu ;)
                                    • an3czka2 Re: zjadanie kup masakra:( 31.08.12, 10:26
                                      Marta może jeszcze wprowadź maluchowi mikroelementy, omega complix , może mu faktycznie czegoś brakuje w organizmie. No trzeba przyznać że sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Powodzenia Ania.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka