Dodaj do ulubionych

kastracja w czwartek

12.03.13, 11:46
ile trwa sam zabieg? bo jak dzwonilam i sie umawialam to powiedzieli ze mam go przywieźć o 13 i odebrac o 17 a przeciez sam zabieg nie bedzie tyle trwal.. domyslam sie ze chcą go usypiac i budzic jak mnie nie bedzie, ale ja bym wolała być przy nim :( jak to u was wyglądało?? Kurcze nie chce go zostawiac na tak długo...
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: kastracja w czwartek 12.03.13, 15:45
      Wszystko zależy od tego jak długo piesek będzie zasypiał i się wybudzał. Zabieg nie trwa za długo, to prosty zabieg u pieska. Przypilnuj przede wszystkim aby porządnie przebadali psa przed usypianiem, serce itd. Parę dni temu był kastrowany jeden ze szczeniaków mojej Lili, i poszło szybko i bez problemów. Pies jednak był porządnie przygotowany, a właścicielka siedziała w poczekalni i spokojnie czekała. Wszystko na bank powinno być dobrze skoro ufasz temu lekarzowi.
      Pozdrawiam Ania
      • asia-990 Re: kastracja w czwartek 13.03.13, 14:44
        w sumie to wstyd sie przyznac ale nie znam tego lekarza, idziemy tam pierwszy raz, znajoma poleciła, a moja stała przychodnia nie bierze udzialu w programie marcowych kastracji... Dlatego moze schizuje. A najbardziej mnie wystraszylo stwierdzenie babki: " przywiezie pani psa o 13, odbierze o 17" jakbym miala zabronione czekanie w poczekalni...
        • an3czka2 Re: kastracja w czwartek 13.03.13, 15:33
          Asiu bez paniki, spokojnie , na pewno wszystko będzie dobrze. W mojej poradni można zaczekać, ale są takie które wolą aby właściciel odetchnął w domu i wrócił spokojny.
          Pozdrawiam Ania.
            • adinka11 Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 08:55
              Asiu,

              Dziś czwartek. Trzymam mocno kciuki, na pewno wszystko pójdzie jak po maśle :) Daj znać jak mały i w ogóle wszystko ze szczegółami mi opisz, bo mój mały idzie w poniedziałek na ten zabieg... I też mam cały czas wielkie oczy. Pozdrawiam
              • asia-990 Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 12:03
                wszystko napisze :) Adinko u mnie dzis jest najgorzej-oczywiscie mam siebie na mysli a nie jego bo on jeszcze szczesliwy hasa po domu :) wlsanie wychodzimy i mam coraz wiekszego stresa ale musi byc dobrze :)
                      • asia-990 Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 14:59
                        już go mam :) szybciej niz myślalam zadzwonili po mnie pol godz temu pobieglam jak na skrzydłach i już jesteśmy w domu :) i nie wygląda najgorzej :) senny jest wiadomo ale chodzi normalnie i nawet troche sie napił :) ach jak dobrze ze juz po :D
                        Adinko teraz my trzymamy kciuki w poniedzialek :)
                        • adinka11 Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 15:42
                          Fajnie cieszę się :))))) daj znać jak później i jak się goi i wszystko co uznasz za ważne :) No ja tego lekarza znam, jeszcze za dzieciaka tam moi rodzice sterylizowali suczkę (tyle że owczarka niemieckiego) i wszystko było ok, mam nadzieję, ze mój chłopaczek też da sobie radę :))) Ale dziewczyny to znaczy, że już mu jego maskotka "seksualny niewolnik" nie będzie potem potrzebna, a szkoda, bo był mega zabawny w swych poczynaniach :) Cóż coś za coś niestety. Niech maluszek odpoczywa całusy w nosek :*
                            • 9czarna Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 17:12
                              Ważne jest juz po;) psina wybudzona i w swoim domku. Przez pare dni moze byc jeszcze nie swój ale tak to juz jest narkoza nie jest obojetna dla organizmu i pamietaj ze pare chwil temu lezał pod nozem wiec napewno troszke poboli . Bedzie dobrze najgorsze za wami:)
                              • asia-990 Re: kastracja w czwartek 14.03.13, 20:00
                                wiem, najgorsze już za nami i za pare dni o wszystkim zapomnimy :) ale musze przyznać że jest duża różnica w kastrowaniu młodego psa a starszego(sunia miała 7 lat jak z powodów zdrowotnych trezba byłą ją wykastrować), przez 2 dni sie nie ruszała z legowiska, a Zygmunt już pomału zaczyna wymyślać :)
                                • asia-990 Re: kastracja w czwartek 15.03.13, 09:34
                                  pierwsza noc za nami... chyba nie było najgorzej bo nie skuczał z bólu, nie mógł znalesc sobie miejsca denerwował go kołnierz, i próbował sie lizać a mi sie wydawalo ze sie przez to podrażnia. I jeszcze zwymiotował przed 22 a w środku nocy nadrobił braki wody i sie zsikał... Ale dziś wygląda ładnie, nie podrażnił sobie jajeczek kołnierzem i jest dużo spokojniejszy :) bede pisała Wam o każdym postępie :) pozdrawiamy
                                            • asia-990 Re: kastracja w czwartek 17.03.13, 09:27
                                              adinko trzymamy kciuki :)
                                              powiem wam ze wczoraj bylam w szoku, znajomy weterynarz u ktorego bylismy na kolacji zbechtał mnie ze nosze psa w kolnierzu, ze on ma w slinie naturalne składniki przeciwbakteryjne i tak dalej, oczywiscie ten poglad wyznawala tez jego żona lekarz medycyny med, a mnie zatkało. Koniec konców mój jebniety narzeczony jak wyszłam to ściagnął psu kołnierz i ten sie tam troche wylizał, jak wróciłam to opierdoliłam wszystkich ze to moj pies i lubie jak sie meczy w kolnierzu no i potem juz nikt sie nie odezwał. Mój argument był oczywiscie na niskim poziomie, i dlatego pisze do was z pyt o mądrzejsze argumenty. Oczywiscie przytaczałam teksty typu [ies nie zna umiaru w lizaniu i mu cale jajka spuchnął, ale nie wiem czemu były one bardzo "smieszne" dla towarzystwa. No i oczywiscie od wczoraj jestem wgapiona w jajka zygmunta jak w obrazek i nie wiem czy szef sie nie rozwiazal. Poki co sie trzyma wszystko i wyglada nie najgorzej. Jak wy zareagowałybyście na tego typu oskarzenia??
                                                • adinka11 Re: kastracja w czwartek 17.03.13, 12:49
                                                  Asia, no cóż:) komentarz na niskim poziomie, ale pewnie bym zareagowała bardzo podobnie :) Mój nie ma kołnierza, ma szwy rozpuszczalne, i duuużo psikadeł na miejscu zabiegowym. Na wierzchu ma srebrny psikawek który robi barierę ochronną przy lizaniu (to samo miał jak sobie kiedyś główkę podrapał jak miał zapalenie uszka). Dostał w zastrzyku antybiotyk i coś przeciwbólowego co ma działać 48h. Dziś mały już śmiga i jakoś specjalnie się nie interesuje szytym miejscem, ale bacznie go obserwujemy. Jak zacznie się zbytnio interesować to zakładam kołnierzem :) Z tą śliną... hmm nie wiem, nie do końca mnie przekonuje ich argument. To w końcu ślina a psiaki różne dziwne rzeczy liżą... Spokojnie nie przejmuj się, nikt nie ma prawa robić nic z Zygmuntem jeśli Ty sobie tego nie życzysz i już. A argument... z całym szacunkiem , ale zaufany lekarz powiedział, aby na wszelki wielki miał kołnierz kilka dni więc go będzie miał. Nie musisz się nikomu tłumaczyć więcej. Pozdrawiamy :)))
                                                  • asia-990 Re: kastracja w czwartek 18.03.13, 08:52
                                                    właśnie u nas w chwili obecnej jest bardzo duże zainteresowanie raną i mały cały czas najchętniej by się lizał. Wet mi powiedział że 3/4 doba jest najgorsza bo najbardziej swędzi. A tak na chłopski rozum to przecież taki język psa jest bardzo szorstki i gdyby pie tak sobie polizał godz to wole nie wyobrażać sobie jakby wyglądał. Więc poki co musi się chwile przemęczyć w kołnierzu a jak mu trochę przejdzie chęć na drapanie to mu ściągnę :)
                                                  • an3czka2 Re: kastracja w czwartek 18.03.13, 10:42
                                                    Dziewczyny nie ściągajcie kołnierzy, bo zaczną natychmiast wylizywanie i wygryzanie szwów. Ja ściągnęłam swojemu poprzedniemu na kilka godzin i to zrobił. Na szczęście to było na 5 czy 6 dzień, ale po co się denerwować. Kołnierz nie przeszkadza w jedzeniu, bieganiu, więc spoko:).
                                                    Pozdrawiam Ania.
                                                  • asia-990 Re: kastracja w czwartek 19.03.13, 09:40
                                                    hej, właśnie wczoraj zauważyłam jeden szew w legowisku Zygi :/ ale na szczescie nie ma wielkiej dziury pomalowałam mu ranke fioletem bo coś tam żółkło i stwierdziłam że lepiej dmuchać na zimno :)dziś już ranka wygląda dużo ładniej, mały też się dużo lepiej zachowuje zaczyna się już bawić ale to tylko wtedy jak wymienie kołnierz na ubranko :) chce chodzić na coraz dłuższe spacery i zaczynam podejrzewać że jego chęci żebym go nosiła po schodach są już czystym wymysłem :) no ale znając życie i siebie samą to pewnie go jeszcze troche ponosze :)Adinko co u ciebie?? jak sie zachowuje mały nie drapie się bardzo???
                                                  • adinka11 Re: kastracja w czwartek 19.03.13, 20:10
                                                    Cześć Asia,

                                                    Mój mały już dziś śmiga ile wlezie :) Raną się nie interesuje na razie, jutro będzie 4 doba więc może jutro, ale oby nie :) Jest bardzo dzielny mój misiaczek mały :)) Dobrze, że Twojemu nic się nie stało z tą raną, trochę się wystraszyłam jak czytałam... :O Ale jeszcze kilka dni i już się nie będzie trzeba martwić, tzn. będzie trzeba ale tyle co zawsze :) Miłego wieczoru :)))
                                                  • asia-990 Re: kastracja w czwartek 20.03.13, 21:54
                                                    hej :) u nas już super :) mały jest zdrów jak przed kastracją :) jajka wyglądają dobrze, ma ochote na zabawy i psocenie, nie liże się już praktycznie wcale, daje mu odpoczac od kolnierza w ciagu dnia jak przy niem jestem :) i ogolnie jest dobrze :) Adinko mamy nadzieje ze u was tez :)
                                                  • malgokasp59 Re: kastracja w czwartek 22.03.13, 08:45
                                                    Pise po kastracji ma nadal jajka ?
                                                    Syn jak kastrował swojego psa to usunęli mu jajka .
                                                    Na stronie Przychodni Weterynaryjnej znalazłam taki wpis :
                                                    Kastracja psa

                                                    Zabieg polega na chirurgicznym usunięciu obu jąder.

                                                    Badanie: zabieg i podanie narkozy poprzedza badanie zwierzęcia. U zwierząt starszych lub w ciężkim stanie ogólnym wykonuje się badania krwi i ewentualnie EKG. Pozwala to na uniknięcie
                                                    problemów podczas operacji i powikłań w okresie pooperacyjnym.
                                                    Znieczulenie: przy kastracji psa stosujemy znieczulenie ogólne. Istnieje możliwość zastosowania narkozy.......
                                                    Co w takim razie robiłyście swoim psom ?
                                                  • asia-990 Re: kastracja w czwartek 22.03.13, 18:34
                                                    hej :) właściwie to zle to ujęłam :) po jąderkach została tylko skórka :) a Zygmunt zdrów jak ryba, jutro sproboje pojsc z nim na zdjecie szwów chociaz wstepnie umawialismy sie na pon ale moze sie uda 2 dni wczesniej :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka